ZBYT PIĘKNA BY ŻYĆ
Aktorka kina niemego, scenarzystka i skandalistka, której uroda otwierała drzwi, a plotki je zatrzaskiwały.Postaw mi kawę: https://buycoffee.to/zbrodniezapomnianeWspieranie kanału:https://patronite.pl/ZbrodnieZapomnianehttps://www.youtube.com/channel/UCZsXqcUbVi03jDKVS-a2Dlg/joinŹródła:Źródła internetowe: w komentarzuSpołeczność:Grupa na fb: https://www.facebook.com/groups/1120954551591543Instagram: https://www.instagram.com/zbrodniezapomniane/kontakt:✉️ e-mail: [email protected]🎙️spotify: https://open.spotify.com/show/3sIQIldYKTitI2AF9tRMOI🎙️iTunes: https://podcasts.apple.com/us/podcast/zbrodnie-zapomniane/id1506114950🎙️Google podscast: https://podcasts.google.com/?feed=aHR0cHM6Ly9hbmNob3IuZm0vcy8xYTY4ZDJiNC9wb2RjYXN0L3Jzcw&ep=14Autorem wykorzystanej muzyki jest Darren Curtis.Wstęp: Destiny by Darren-CurtisIntro: Journey's Reflection by Darren-CurtisTło: Soul's Departure by Darren-Curtis | https://soundcloud.com/desperate-measurezMusic promoted by https://www.free-stock-music.comCreative Commons Attribution 3.0 Unported Licensehttps://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en_US
Mówi się, że osłabione gruźlicą, morfiną i alkoholem niespełna trzydziestoletnie wówczas ciało nie wytrzymało. Jednak to tylko puste słowa, bo słabość Barbry Lamar w istocie tkwiła gdzieś indziej. Tam, gdzie wszyscy dostrzegali jej siłę. Droga do śmierci obleczona była w olśniewające piękno. Pod maską femme fatale kryła się wrażliwa, szukająca szczęścia dziewczyna. Pewnego dnia napisz o mnie i powiedz im, że nie byłam wyłącznie tym, co pokazywałam na ekranie. Miała kiedyś poprosić swojego przyjaciela pisarza. Opowiem wam dzisiaj mroczną historię o dziewczynie, która była zbyt piękna, by żyć.
Muzyka Zanim świat poznał ją jako Barbra Lamar, czyli dziewczynę, która była zbyt piękna, nazywała się Rita Dale Watson. Urodziła się 28 lipca 1896 roku w Yakimie, w stanie Waszyngton. Była córką Williama Watsona i Rosany Rose Watson. Przyszła na świat w rodzinie, która, jak wiele w tamtych czasach, była już w pewnym sensie poskładana z kawałków innych historii. Jej matka Rose miała z pierwszego małżeństwa już dwoje dzieci – syna Henry'ego i córkę Violet.
Miała zaledwie 17 lat, a już zdążyła być bohaterką dwóch głośnych historii. Dwóch porwań, dwóch dramatów i dwóch wielkich nagłówków. Przy czym zaznaczam, że historycy tutaj spierają się na temat tego, czy wspomniany Jack rzeczywiście istniał, czy był to jedynie wytwór wyobraźni młodej dziewczyny. Nawet jeżeli ta część życiorysu została zmyślona, to stała się jednym z bardziej charakterystycznych epizodów życia Barbry Lamar. ale każdy taki rozdział zostawiał po sobie cień. W Los Angeles i okolicach coraz częściej mówiono, że Rita przyciąga kłopoty, że sama je prowokuje, że ma w sobie coś niepokojącego.
Ale jak widać, ostatecznie Beth wydało jej się małoświatowe i ewoluowało w Barbrę. W sumie i to i to na B. Skąd je wzięła? Do dziś nie ma pewności. Jedni mówią, że usłyszała La Mar w Paryżu i spodobało jej się, jak brzmi. Inni, że wzięła je od Roberta Carvilla jako hołd dla mężczyzny, który był jej pierwszym prawdziwym partnerem artystycznym. Niedługo później ich drogi się rozeszły. On został w środowisku tancerzy. Ona ruszyła dalej, w półbranszy filmowej. Robert Carville zniknął z jej życia bez skandalu i bez gniewu. Był jednym z jej nielicznych partnerów, których wspominała bez goryczy.
Plotkowano nawet, że planuje do pary adoptować jeszcze dziewczynkę. Nikt wówczas nie podejrzewał, że chłopiec tak naprawdę był jej własnym synem. Dla Barbry był to akt odwagi, ale też desperacji. Musiała chronić siebie, a jeszcze bardziej swojego syna. Wiedziała, że jeśli prawda wyjdzie na jaw, to zarówno ona, jak i on będą musieli żyć z nieprzyjemną etykietą. W prywatnych rozmowach Barbara mówiła o chłopcu Jule, mój Sonny. Chciałabym ją wszystko, czego jej brakowało. Stabilność, miłość i bezpieczeństwo. Jak sama mówiła, wychowam go na takiego mężczyzna, jakiego nigdy nie spotkałam, a jakiego zawsze chciałam poślubić.
Ale życie Barbry toczyło się w tempie, które nie zostawiało miejsca na spokój. Zdjęcia, bale, romanse, skandale, a do tego niekończące się diety bezprostać ekranowym ideałom. I to właśnie mniej więcej w tym miejscu pojawiła się ta plotka z tasiemcem. Ale też tutaj musimy na chwilę wrócić do roku 1921. Ale tylko po to, by poznać tło tego, co stało się w maju 1923 roku. Bo to właśnie w roku 1921 Barbara poznała Jacka Doughterty. Był kaskaderem, statystą, czasem aktorem drugiego planu w filmach przygodowych. Wysoki, rudowłosy, z charakterystycznym uśmiechem, który bardziej niż urokiem chłopca emanował szczerością.
Jack nie był jednym z tych mężczyzn, którzy patrzyli na Barbrę z mieszaniną pożądania i lęku. Nie próbował jej zdobyć. Po prostu ją polubił. I to ją zaskoczyło. W świecie, w którym wszyscy mężczyźni czegoś od niej chcieli i raczej wiązało się to z jej ciałem, a nie duszą, Jack wydawał się być normalny. Przez kolejne dwa lata ich drogi przecinały się w tym samym kręgu filmowym. ale ich znajomość była utrzymywana na stopie przyjacielskiej. Barbara wiedziała, że Jack się w niej podkochuje. I to taką szczenięcą, naiwną miłością. Patrzył na nią ukradkiem. Ale jego spojrzenia były pełne podziwu, którego do tej pory nie znała.
Barbara otworzyła drzwi i, jak później wspominał sam Jack, zanim zdążył się przywitać, usłyszał słowa, które zmieniły jego życie. Dziś wieczorem się żenisz. To nie była propozycja. To był rozkaz. Oczywiście taki z przymrużeniem oka, zawadiacki, bo nikt mu lufy do schroni nie przykładał. Jack nawet nie próbował protestować. Później, po latach, skomentował tę sytuację w następujący sposób. Byłem szaleńczo w niej zakochany. Nie mogłem się skupić na niczym innym. Jeśli Barbara powiedziała, że mam się z nią ożenić, to znaczy, że miałem się z nią ożenić. Tego samego wieczoru pojechali do Ventury. Ślub odbył się w domu pastora, w obecności matki i brata Barbry oraz jej przyjaciela, reżysera Paula Berna, który został drużbą pana młodego.
Paul Bern jest też tutaj dość istotną postacią i sam ma na koncie dosyć tragiczną historię, którą kiedyś obiecałam, że wam opowiem i na pewno to zrobię. I jest tam więcej wątków kryminalnych niż w historii Barbry Lamar. Ale też uprzedzając tutaj wszystkie pytania, to nie. Paula i Barbrę nie łączył żaden romans. To była czysta przyjaźń. Zresztą Paul był znany w środowisku jako osoba nieco akcentryczna, ale o naprawdę gołębim sercu. Wspólne życie Barbary i Jacka zaczęło się jak bajka. Hollywood kochało takie historie. Piękna gwiazda i przystojny aktor. Świeże uczucie, uśmiech, no i zdjęcia na czerwonych dywanach.
Przez kilka kolejnych dni odmawiał komunikatów prasowych. Nie pojawił się w kaplicy, nie zabierał głosu podczas ceremonii. Kiedy dziennikarze pytali go o Barbrę, odpowiadał tylko. Była kimś więcej niż potraficie napisać. Dla niego Barbara nigdy nie była tą zbyt piękną dziewczyną. Była kobietą, która pisała, myślała, śmiała się z własnych błędów. Widział jej błyskotliwy umysł, nie tylko urodę. Widział w niej coś, czego nikt inny w Hollywood nie chciał zobaczyć. Człowieka, który próbował być sobą w świecie, który nie pozwalał na autentyczność. Wbrew temu, czego obawiała się Barbara, nikt o niej nie zapomniał.
Pośród tysięcy wieńców i bukietów w oczy rzucała się jedna czerwona róża. Wsunęła ją pod jej dłoń dwunastoletnia dziewczynka. Na bileciku widniał napis Mojej pięknej pani, którą tak bardzo pragnęłam poznać w tym życiu i którą poznam, gdy przyjdzie mój czas. Niech moje życie będzie tak piękne i bezinteresowne jak twoje. Ojciec Barbry uznał ten gest za największy hołd, jaki jego córka mogła otrzymać. Róża oraz oczywiście bilecik zostały pochowane razem z nią. Barbara ośrodziła trzyletniego syna. Opiekę nad nim przejęła jej najbliższa przyjaciółka, Zasu Pitts.
Najpierw z ekranów, potem z gazet, później z towarzystwa, aż w końcu z samego świata. I wtedy Barbara poprosiła ją o coś, czego Zazu nigdy nie zapomniała. Żeby po jej śmierci zaopiekowała się jej synem. Kiedy nadeszła wiadomość o śmierci Barbry, Zazu nie była w stanie przyjść do kaplicy. Nie chciała, żeby ktokolwiek widział, jak płacze. Przez następne dni zajęła się wszystkim, co trzeba było zrobić. Ale w ciszy, metodycznie, z tym samym spokojem, który zawsze ją tak wyróżniał, który tak przyciągnął Barbrę. Odebrała chłopca, którego Barbara nazywała Sonny i zabrała go do swojego domu.
Wiedziała, że w rzeczywistości jest to biologiczny syn Barbry, chyba jako jedna z nielicznych. Sonny dorastał w ciepłej, pełnej troski rodzinie, pod opieką Zazu i jej męża, Toma Galeriego. Zazu nigdy nie mówiła o Bar przez źle. Czasem tylko, gdy ktoś wspominał dziewczynę, która była zbyt piękna, odpowiadała cicho. Była też zbyt dobra. Tylko nikt wtedy nie umiał tego dostrzec. Po śmierci Barbara stała się legendą. Jej nazwisko nie zniknęło. Przeciwnie, zaczęło żyć własnym życiem. W 1960 roku na Alei Sław w Hollywood zmurowano gwiazdę z jej imieniem. Wtedy już nikt nie pamiętał wszystkich jej mężów, skandali, ani tych wieczorów, kiedy mówiła, że śpi tylko po dwie godziny na dobę.
Zostało tylko wspomnienie kobiety, która była zbyt piękna, by stać za kamerą i zbyt wrażliwa, by przetrwać w świecie, który kochał ją za to, co ją niszczyło. Barbara była kobietą, która wymyśliła samą siebie. Z dziewczyny o imieniu Rita Watson stworzyła Barbrę Lamar, ikonę swoich czasów. Ale każda rola, którą zagrała, każda maska, którą przywdziała, oddalała ją o krok od tego, kim była naprawdę. A ona nie umiała już wrócić. Jej historia to nie tylko opowieść o kobiecie, która była zbyt piękna. To opowieść o tym, jak marzenia, które miały nieść, potrafią też zniszczyć. I chociaż wiem, że nie jest to typowa historia kryminalna, to kiedy zapoznałam się z opowieścią o Barbrze Lamar, nie potrafiłam przejść obok niej obojętnie.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aktorka kina niemego, scenarzystka i skandalistka, której uroda otwierała drzwi, a plotki je zatrzaskiwały.Postaw mi kawę: https://buycoffee.to/zbrodniezapomnianeWspieranie kanału:https://patronite.pl/ZbrodnieZapomnianehttps://www.youtube.com/channel/UCZsXqcUbVi03jDKVS-a2Dlg/joinŹródła:Źródła internetowe: w komentarzuSpołeczność:Grupa na fb: https://www.facebook.com/groups/1120954551591543Instagram: https://www.instagram.com/zbrodniezapomniane/kontakt:✉️ e-mail: [email protected]🎙️spotify: https://open.spotify.com/show/3sIQIldYKTitI2AF9tRMOI🎙️iTunes: https://podcasts.apple.com/us/podcast/zbrodnie-zapomniane/id1506114950🎙️Google podscast: https://podcasts.google.com/?feed=aHR0cHM6Ly9hbmNob3IuZm0vcy8xYTY4ZDJiNC9wb2RjYXN0L3Jzcw&ep=14Autorem wykorzystanej muzyki jest Darren Curtis.Wstęp: Destiny by Darren-CurtisIntro: Journey's Reflection by Darren-CurtisTło: Soul's Departure by Darren-Curtis | https://soundcloud.com/desperate-measurezMusic promoted by https://www.free-stock-music.comCreative Commons Attribution 3.0 Unported Licensehttps://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en_US