Mentionsy Mentionsy
W stylu Krychowiaka
W stylu Krychowiaka

Adam O.S.T.R Ostrowski: Nie sprzedam dupy, nie zrobię piosenki pod algorytmy

02.02.2026 ·1 godz 29 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Co OSTR tak naprawdę myśli o dzisiejszym rapie? I dlaczego nie wierzy w wizerunek niektórych raperów? Na wspomnienie jakiej sytuacji szklą mu się oczy? I jakie jest jego największe marzenie? Adam OSTR Ostrowski w wyjątkowej, szczerej rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem freestyle'uje, płacze i wyznaje, za co mu wstyd.

Nie! Każdy, kto był w Filharmonii, wie, że wygląda mniej więcej to jak pogrzeb. Siedzisz cichutko. Czyli nie wiesz, czy dobrze robisz, czy źle. Dopiero się dowiesz. Ty to wiesz, ty to grając jesteś w stanie... Właśnie to jest śmieszne, że muzyka klasyczna jest w sumie jedyną, jedynym gatunkiem muzycznym i też jako matka każdego innego gatunku, Jest to jedyna muzyka, w której znaczenie ma tak bardzo interpretacja. Są kompozytorzy współcześni, którzy tworzą dzieła lepsze, gorsze, ale mamy tych klasyków takich jak Jan Sebastian Bach, jak Mozart, jak Chopin, jeżeli chodzi o pianistów, jak Wieniawski, jeżeli chodzi o polskich skrzypków.

I załóżmy, że jeżeli mówimy o Mozarcie, To nie chcę zanudać, bo to jest bardzo, bardzo, bardzo dziwny temat, nie? Ale właśnie ty wszystkie posiadasz... Ale słuchaj, Mozart robił muzykę na imprezy. Ci... Mozart nie robił żadnej ciężkiej gatunkowej muzyki, to była muzyka świecka, nie jak załóżmy barok, gdzie wszystko szło do kościoła, że trzeba było zachować estymę, powagę i tak dalej. Nie. Tutaj, Mozart. Chciałbym zauważyć, że to jest gościu, który umarł na nadmiar chorób wenerycznych, które posiadał. I to nie był, to był pierwszy rockman po prostu, wiesz, historii muzyki. To był gościu, który po prostu... To jest najśmieszniejsze. Gościu napisał tyle utworów za swojego krótkiego życia, już trzydzieści parę lat, że jak oni...

Jak teraz naukowcy zmierzyli czas, który zająłby do tego, żeby napisać te nuty i tak dalej, to jemu by nie starczyło 60 lat, żeby to wszystko napisać. Więc tam tak naprawdę pisała cała rodzina te utwory, które były na końcu oczywiście sygnowane jego nazwiskiem. I co jest zabawne, gościu naprawdę imprezował. Gościu imprezował strasznie, no przepraszam za kolokwializm, ale no nie odpuszczał żadnej kobiecie napotkanej na swojej drodze. Przez to też umarł tak, a nie inaczej. Ale tego nie powinno się grać ciężko i to jest jakby... Wiadomo, że grasz Mozarta, to musisz go grać troszeczkę na odwalsie. Czyli w sensie mieć do tego dystans. Ale jeżeli ktoś przyjdzie i zagra to na poważnie, to jest jego interpretacja.

On ma prawo to w ten sposób zinterpretować. I to, co mnie denerwowało w muzyce klasycznej, że nie, nie możemy, to jest profanacja. Mozarta się gra jak Mozarta, Bacha się gra jak Bacha, Chopina jak Chopina, Paganiniego jak Paganiniego, Tchaikowskiego jak Tchaikowskiego. Ale to ten okres ze szkoły, co ci pomógł później? Co ci dał w przyszłości pod względem twojego rapu? Znaczy na pewno rozumienie muzyki, bo jeżeli... Mówiąc o tym, posiadasz ogromną wiedzę na temat muzyki. To jest mniej więcej, słuchaj, no to jest coś takiego, że... Wiesz co, porównam to do sportu. Wydaje mi się, że to będzie najprostsza metafora, ale... Jeżeli jesteś piłkarzem i masz świetną technikę i masz świetną wizję gry, masz do tego wielki talent.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.