Kolacja w Bangkoku
Jest takie miasto, które właściwie jest jak państwo. Miasto, które nie dość, że nigdy nie zasypia, to odnoszę wrażenie, że jest zawsze głodne. Mowa o Bangkoku. Metropolii tętniącej życiem, pachnącej i kuszącej wyjątkowymi aromatami, które najlepiej smakują na mieście
Podawane z idealnie zrobionymi curry, albo różnymi salsami. Odpowiednio ostre, odpowiednio kłaśne, odpowiednio słodkie. Będzie to podane w bardzo eleganckiej, restauracyjnej formie, ale wciąż smakujące tak, jak wyobrażamy sobie kuchnię Tajlandii. Jedną z najciekawszych restauracji, jakie udało mi się odwiedzić w Bangkoku, była restauracja Sam Rup Sam Rup. To stosunkowo nowy adres, ale bardzo ciekawy w swojej formule. Tutaj bowiem menu zmienia się co mniej więcej dwa miesiące i każdy miesiąc to podróż do innego regionu Tajlandii. Mi udało się tam trafić na menu inspirowany smakami południa kraju, które w dużym uproszczeniu są bardzo, bardzo ostre.
Jest jeszcze jedna restauracja, w której płakałam. Trochę z zachwytu, a znowu z ostrości. I którą absolutnie wam polecę, jeśli los rzuci was do Bangkoku. Ta restauracja nazywa się Sam Lor. Samlor założyli kucharze, którzy wcześniej pracowali w fine diningowej, wyróżnianej gwiazdkami Michlena, restauracji, ale którzy postanowili jednak pójść nieco inną drogą i założyć miejsce, które będzie nieco prostsze, mniej formalne, ale jednak wykorzystywać całe swoje umiejętności oraz całą swoją wiedzę do przygotowania idealnych, ale wciąż bardziej casualowych dań. Samolot zajmuje przedziwną przestrzeń w starej kamienicy.
Nie dzieje się to jednak już w tym drewnianym, wciśniętym gdzieś między innym budynku. Dzisiaj działa tutaj restauracja, którą prowadzi przedstawicielka najmłodszego pokolenia, szef Pam. Wykształcona kulinarnie za granicą, postanowiła wrócić do Bangkoku i otworzyć restaurację, która będzie hołdem dla jej rodzinnych tradycji. Rodzina Pam ma chińskie korzenie i to wyraża się również w jej kuchni. Menu po tongu, bo tak nazywa się restauracja szef Pam, to interpretacja bardzo autorska i bardzo współczesna chińskiej kuchni tajskiej. Jednym z moich najulubieńszych dań, których tam spróbowałam, były tosty z krabem, ale właśnie w nietypowym
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do Bangkoku, miasta zawsze pełnego życia i smaków, z podkreśleniem street foodu i restauracji J-Fi.
Opis J-Fi, jej szefki J-Fai, historii i popularnych dan, takich jak omlet z krabem.
Przegląd kuchni Ton, prowadzącego Le Du, i jej unikalnego menu opartego na sezonach.
Opis kuchni Samlor, unikalnego omletu i klusków z sosem mala, a także zakończenie w Ku Bar.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jest takie miasto, które właściwie jest jak państwo. Miasto, które nie dość, że nigdy nie zasypia, to odnoszę wrażenie, że jest zawsze głodne. Mowa o Bangkoku. Metropolii tętniącej życiem, pachnącej i kuszącej wyjątkowymi aromatami, które najlepiej smakują na mieście