Kolacja w Bangkoku
Jest takie miasto, które właściwie jest jak państwo. Miasto, które nie dość, że nigdy nie zasypia, to odnoszę wrażenie, że jest zawsze głodne. Mowa o Bangkoku. Metropolii tętniącej życiem, pachnącej i kuszącej wyjątkowymi aromatami, które najlepiej smakują na mieście
Podróż do Bangkoku, miasta zawsze pełnego życia i smaków, z podkreśleniem street foodu i restauracji J-Fi.
Opis J-Fi, jej szefki J-Fai, historii i popularnych dan, takich jak omlet z krabem.
Przegląd kuchni Ton, prowadzącego Le Du, i jej unikalnego menu opartego na sezonach.
Opis kuchni Samlor, unikalnego omletu i klusków z sosem mala, a także zakończenie w Ku Bar.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jest takie miasto, które właściwie jest jak państwo. Miasto, które nie dość, że nigdy nie zasypia, to odnoszę wrażenie, że jest zawsze głodne. Mowa o Bangkoku. Metropolii tętniącej życiem, pachnącej i kuszącej wyjątkowymi aromatami, które najlepiej smakują na mieście