Kolacja w Bangkoku
Jest takie miasto, które właściwie jest jak państwo. Miasto, które nie dość, że nigdy nie zasypia, to odnoszę wrażenie, że jest zawsze głodne. Mowa o Bangkoku. Metropolii tętniącej życiem, pachnącej i kuszącej wyjątkowymi aromatami, które najlepiej smakują na mieście
Zazwyczaj turyści podróżujący do Bangkoku myślą o tym, żeby czym prędzej spróbować tamtejszego street foodu. Faktycznie jedzenie jest tu na każdym kroku, na chodniku, na krawężniku. Właściwie mało kto gotuje tutaj w domu. Tu je się po prostu na mieście albo to jedzenie zamawia z dostawą do miejsca, w którym aktualnie przebywamy. Nawet jeśli jest to skwer, czy mieszkanie, czy biuro. Cały czas będą was mijać kurierzy z pakunkami, z dostawami dań z najróżniejszych knajpek. A spróbować możecie tutaj naprawdę wszystkiego. Bangkok słynie też z tego, że przewodnik Michelin nagradza tutaj nie tylko wyrafinowane, fine diningowe restauracje,
Kuchnie J-Fi bardzo cenią sobie inni szefowie kuchni, a w 2018 roku jej restaurację wyróżnił również przewodnik Michelina, przyznając temu niewielkiemu lokalowi, tej niewielkiej knajpeczce, jedną gwiazdkę. Jest jedno danie, które właściwie nawet nie istnieje w menu, ale zazwyczaj jest do zjedzenia i dla którego do J-Fi pielgrzymują smakosze nie tylko z Bangkoku, ale z całego świata. Mowa o jej słynnym omlecie z krabem. Tak naprawdę ten omlet z krabem to bardziej dużo duża kraba, sklejonego odrobiną jajka. Na danie będzie trzeba nieco poczekać, ale w końcu na stole pojawi się półmisek z bardzo pokaźnym, idealnie usmażonym omletem.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do Bangkoku, miasta zawsze pełnego życia i smaków, z podkreśleniem street foodu i restauracji J-Fi.
Opis J-Fi, jej szefki J-Fai, historii i popularnych dan, takich jak omlet z krabem.
Przegląd kuchni Ton, prowadzącego Le Du, i jej unikalnego menu opartego na sezonach.
Opis kuchni Samlor, unikalnego omletu i klusków z sosem mala, a także zakończenie w Ku Bar.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jest takie miasto, które właściwie jest jak państwo. Miasto, które nie dość, że nigdy nie zasypia, to odnoszę wrażenie, że jest zawsze głodne. Mowa o Bangkoku. Metropolii tętniącej życiem, pachnącej i kuszącej wyjątkowymi aromatami, które najlepiej smakują na mieście