Gaggan Anand
Jest wieczór, zapadł zmrok, ale nie oznacza to, że zrobiło się chłodniej. Wciąż jest trzydzieści kilka stopni. W Bangkoku po prostu zawsze jest ciepło i trzeba się z tym liczyć. Taksówka podwozi mnie pod niczym niewyróżniający się budynek w jednej z zacisznych uliczek w rezydencjalnej części miasta. Gdybym spojrzała nieco wyżej, pewnie zobaczyłabym niewielki szyld w kształcie kreskówkowej chmurki z imieniem i nazwiskiem szefa kuchni, który dowodzi całym tym przedsięwzięciem. Zabieram was tutaj na spotkanie z Gagganem Anandem.
To mała sfera, jadalna sfera wykonana z kwaskowego, kremowego jogurtu. Kucharz podaje ci ją na wyciągniętą dłoń, z której od razu wkładasz sobie ten mały kąsek do buzi. Tu sfera eksploduje intensywnym, wyrazistym smakiem, obudzając twoje podniebienie i rozbudzając apetyt na więcej. Ten jogurt to właśnie nawiązanie do Rodowodu samego szefa kuchni, bo jogurt odgrywa w końcu niezwykle istotną rolę w tradycyjnej indyjskiej kuchni. Z kolei forma podania, czyli jadalna sfera, to odwołanie do jego pobytu w restauracji El Bulli oraz do kreacji Ferrana Adri.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jest wieczór, zapadł zmrok, ale nie oznacza to, że zrobiło się chłodniej. Wciąż jest trzydzieści kilka stopni. W Bangkoku po prostu zawsze jest ciepło i trzeba się z tym liczyć. Taksówka podwozi mnie pod niczym niewyróżniający się budynek w jednej z zacisznych uliczek w rezydencjalnej części miasta. Gdybym spojrzała nieco wyżej, pewnie zobaczyłabym niewielki szyld w kształcie kreskówkowej chmurki z imieniem i nazwiskiem szefa kuchni, który dowodzi całym tym przedsięwzięciem. Zabieram was tutaj na spotkanie z Gagganem Anandem.