Mentionsy Mentionsy
Tu mówi PISM
Tu mówi PISM

Atomowy szantaż: nowa doktryna nuklearna Rosji

04.12.2024 ·53 min 23 s

19 listopada prezydent Rosji podpisał dekret, który uaktualnił rosyjską doktrynę nuklearną. Jakie zmiany wprowadza on do dotychczasowej polityki Kremla? Jaki jest cel tych zmian i czy zwiększa to ryzyko użycia broni jądrowej w wojnie przeciwko Ukrainie? Jak NATO może i powinno zareagować? Na ten temat, w rozmowie z Tomaszem Zającem, mówi Artur Kacprzyk, analityk ds. odstraszania nuklearnego. Jak ostatnio wyglądało szantażowanie Zachodu użyciem broni jądrowej? O czym mówi nowa doktryna nuklearna Rosji? Co zostało zmienione, dodane do poprzedniego dokumentu, który ją określał? Jakie jest ryzyko użycia przez Kreml broni jądrowej w wojnie przeciwko Ukrainie? Jaka powinna być reakcja NATO? Przeczytajcie także biuletyn Artura Kacprzyka o zmianach w nuklearnej doktrynie Rosji

Jak rozumiem, chodzi tu z jednej strony o zachowanie twarzy przez Putina i jakiejś wiarygodności, chociaż widzimy, że nie robi tego, co mocno sugerował, że zrobi, czyli nie eskaluje przeciwko Zachodowi, tylko używa jakiegoś pocisku przeciwko Ukrainie. Natomiast używa pocisku, którego jeszcze tej klasy pocisku przeciwko Ukrainie nie użyto. To jest pocisk... średniego bądź pośredniego zasięgu. Możemy za chwilę też porozmawiać o kwestiach definicyjnych. Generalnie pocisk, który wystrzelony z Rosji, europejskiej części Rosji, miałby służyć do ataku na Europę Zachodnią. Maksymalnie. Hipersoniczny, tak? Rozumiem, że to jest też taki przymiotnik, który ma wywołać strach w społeczeństwach zachodnich. Więc z jednej strony to jest właśnie pocisk, który ma być użyty regionalnie, ale na dużym dystansie, więc dalej niż na przykład te Iskandery, które często widzimy stosowane przeciwko Ukrainie, które mogłyby też uderzyć na Polskę czy inne państwa wschodniej flanki.

Jasne, to jeszcze przejdziemy do tego aspektu takiego szerszego, co to w ogóle znaczy, jaki jest taki zamysł polityczny, ale chciałem jeszcze chwilę podrążyć, jeśli chodzi o ten aspekt taki może czysto wojskowy, bo... Z tego co mówisz ja to rozumiem następująco, że ten orierznik to jest takie mrugnięcie okiem, zobaczcie, to jest pocisk, który mógłby przenosić teoretycznie ładunki nuklearne, on mógłby dolecieć do was do Europy, jest hipersoniczny, co jak rozumiem oznacza, że jest bardzo trudny lub też niemożliwe jest niemal jego strącenie. Dysponujemy taką bronią, być może będziemy ją produkowali masowo, są sankcje, nic nam to nie robi, nadal rozwijamy się technologicznie. Więc właśnie chciałem, żebyś jeszcze nam powiedział, czy rzeczywiście jakby status taki technologiczny tej broni, jest się czego bać, bo Marcin Andrzej Piotrowski, który w naszym instytucie zajmuje się też właśnie między innymi kwestiami uzbrojenia, w szczególności tych rakiet, wiem, że to jest taki jego konik, no to on na Twitterze, jak ten pocisk został użyty, to właśnie widziałem, że był aktywny i on napisał coś takiego, że to jest składak z kilku części tak naprawdę innych rakiet, tak, Lubieży, Jarsa i Buławy.

Najkrócej mówiąc, pocisk tego pośredniego zasięgu najłatwiej można stworzyć i tak w ogóle Rosjanie je tworzyli, te wcześniejsze wersje, znowu do tego też zaraz przejdę, po prostu odejmując jeden stopień z pocisku międzykontynentalnego, który może powiedzieć dalej, tak, na ponad 5,5 tysiąca kilometrów, czyli już na przykład wystrzelony z Rosji. nie tylko uderzy na Europę czy Azję, ale też na Stany Zjednoczone, w tym samą serce Stanów Zjednoczonych. Więc testowe użycie to jest jedna sprawa. Druga sprawa, co ten pocisk tak naprawdę może. Czy jest hipersoniczny? Pojęcie hipersoniczności jest bardzo często przeinaczane w takich różnych komentarzach w przekazie medialnym. Generalnie większość pocisków balistycznych, a już wszystkie pociski balistyczne o tym zasięgu są hipersoniczne w tym sensie, że poruszają się z prędkością ponad pięć razy większą od prędkości dźwięku. Tak naprawdę, mówiąc o hipersoniczności, najczęściej ma się na myśli pociski, które nie tylko poruszają się szybko, ale też ich głowice manewrują.

Czyli to nie jest nowość, które społeczeństwo europejskie powinno jakoś... Bardziej wydaje mi się, że chodzi o ten zasięg ze względu na osiągnięcia Europy Zachodniej, ale też element historyczny, bo ten pocisk jest swego rodzaju spadkobiercą pocisku też balistycznego, czyli też pocisku, który wstrzelony... opuszcza atmosferę ziemską, wlatuje w kosmos i po prostu potem spada z dużą prędkością, pocisku SS-20, który Związek Radziecki rozmieszczał w Europie w latach 80-tych i po drugiej stronie NATO rozmieszczało też pociski balistyczne Persznik II, zwane dłużenie na Związek Radziecki i pociski manewrujące inne też. W każdym razie mieliśmy w latach 80. dużo pocisków średniego zasięgu po obu stronach żelaznej kurtyny. Bardzo nerwowy czas w historii Europy, zarówno jeżeli chodzi o napięcia między Rosjami, ale też masę protestantów nuklearnych np.

operacyjny, to znaczy dla NATO, gdzie ten pocisk może zrobić różnicę. Chociaż ma on podgrzewać te obawy właśnie o wybuch wojny jądrowej, to akurat w niewielkim stopniu wydaje mi się, że zmieni tą równowagę nuklearną, raczej bilans sił nuklearnych. Dlatego, że gdyby Rosjanie chcieli zaatakować czy Europę, czy NATO w ogóle, także Stanów Zjednoczonych, mają tyle broni jądrowej, tyle pocisków różnego rodzaju z bronią jądrową, że nie ma przed tym obrony. Ja rozumiem, ale to tylko, bo ja to rozumiałem tak... Ale to dodajmy też od razu, zanim zadasz pytanie, żeby nad tym nie wysłać kropki, że to też działa w drugą stronę, że nie mają też możliwości, żebym szedł z masowanym atakiem NATO, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych. Jasne, natomiast moje pytanie jest takie, że ja znowu jako laik rozumiałem to w ten sposób, że tego rodzaju pocisk ma służyć raczej takiemu chirurgicznemu uderzeniu, że taki masowy atak właśnie, wypuszczenie jakiejś masowej liczby tych głowic ze strony Rosji, no oczywiście ze strony Europy byłby nie do odparcia, tak?

Natomiast tutaj chodzi... O, znowu testowanie tych granic. Co jeżeli właśnie wyślemy jedną, dwie, trzy powiedzmy tego rodzaju taktyczne ładunki nuklearne i że właśnie ze względu na te technologie, że one będą bardzo ciężkie do zestrzelenia, więc na tak się uda, ale nie będzie właśnie na tyle podbita ta piłeczka, żeby Zachód się odważył na jakiś tam masowy... To jest bardzo dobra uwaga, bo to wzmocni zdolności też właśnie takiego selektywnego użycia broni jądrowej przez Rosjan. W tym sensie, że te środki, które już mają, czyli różne pociski, podkreślę, że mówimy o dosięgnięciu Europy Zachodniej, bo jeżeli chodzi o nasz region, to mają też pociski krótszego zasięgu, na przykład przede wszystkim Iskandery balistyczne, nominalnie o zasięgu poniżej 500 kilometrów. Nie wchodźmy w to, że może być on dłuższy. ale powiedzmy rozwinięte, kiedy INF funkcjonował, tenże traktat, to jeśli chodzi o Europę Zachodnią, środki, którymi dysponujemy na takich właśnie bardziej precyzyjnych uderzeń, no to są tak, no pociski manewrujące, wystrzeliwane z okrętów, samolotów, które można zastrzelić.

Jeżeli jest ich dużo, jest to ciężkie, ale generalnie można zastrzelić i tutaj one są wolniejsze, tutaj te wymogi techniczne co do ich zwalczania są mniejsze, więc tutaj NATO sobie może, jeżeli dobrze będzie inwestowało, mieć bardziej wiarygodną obronę przeciwko nim. taniej niż przeciwko takiemu właśnie orierznikowi i to jest racja, że to będzie dodatkowy środek do takiego precyzyjnego ataku nuklearnego, trudny do zestrzelenia. Ale znowu, to nie jest tak, że Rosjanie w ogóle nie mają tych opcji. Natomiast jeżeli chodzi o użycie konwencjonalne, bo znowu Rosjanie podkreślają, że on ma konwencjonalną głowicę, no to już wtedy nie mówimy o użyciu niewielkiej liczby rakiet, tak? Żeby to odniosło jakiś skutek nawet przy tych jego sześciu głowicach. to trzeba tych pocisków użyć o wiele więcej. I tutaj znowu konwencjonalne opcje ataku, no to są właśnie znowu na Europę Zachodnią, to są głównie te pociski manewrujące, które są łatwiejsze do zestrzelania.

One przenoszą głowice nuklearne i to raczej o dużej mocy. Natomiast gdy jest duża liczba ich zastosowana, to nikt na świecie nie ma przed tym ochrony, czy użyją ich Amerykanie, czy Rosjanie. Dobra, to zamknijmy rzeczywiście ten wątek czysto wojskowy, natomiast ja się czuję uspokojony przez to, co powiedziałeś. Tutaj popraw mnie, jeśli źle zrozumiałem, ale właśnie tak reasumując, rozumiem, że ten pocisk nie daje jakiejś przewagi znaczącej technologicznej Rosji. Jesteśmy w takiej sytuacji już my jako region, w sensie Europa Środkowa i Wschodnia, że... Tak naprawdę nam nic to nie zmienia, że rozumiem, że to był bardziej wiadomość wysłana dla Europy Zachodniej, ale też użycie tego pocisku nie oznacza właśnie jakieś takie znaczące zwiększenie tego zagrożenia wobec Europy Zachodniej. No i trzy, to co mówiłeś, że fakt, że co ty mówiłeś i to co też przywoływałem tutaj wpisy Marcina Piotrowskiego, że nadal gdzieś tam jest znak zapytania na temat tego, na ile rzeczywiście ta broń jest technologicznie taka super sprawdzona, nowoczesna i tak dalej.

No nie. Jeżeli on zostanie faktycznie do końca opracowany i rozmieszczony w dużej ilości, da im pewne dodatkowe opcje ataku, ale już z zagrożeniem rakietowym. Już musimy się jako Europa, jako Polska, jako NATO mierzyć. Tutaj w przypadku, znowu, główne cele będą w Europie Zachodniej, biorąc pod uwagę jego zasięg. Też może być tak, że w przypadku konfliktu z NATO mógłby być użyty on przeciwko nam, właśnie dlatego, że tym patriotom, które kupujemy, czy innym systemom. byłoby bardzo trudno go zwalczać, ale to nie wydaje mi się, żeby to było jego główne przeznaczenie. Plus możemy jeszcze zobaczyć, użycie go w trwającym konflikcie przeciwko Ukrainie, przeciwko właśnie jakimś bardzo mocno bronionym celom, nawet po kolejnym ataku tymi zachodnimi rakietami, to tutaj Rosjanie zapowiedzieli, że planują tutaj kolejne uderzenia odwetowe orierznikiem i że może być ono wycelowane w budynki rządowe.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.