Mentionsy Mentionsy
Tomasz Raczek
Tomasz Raczek

ZNIKNIĘCIA & 13 DNI DO WAKACJI (2025) - recenzja Tomasza Raczka

17.08.2025 ·44 min 46 s

Moja ocena: 3/10

Zdajnie przez jakąś siłę, nie wiadomo, ale wszyscy w tej samej pozycji. I zmierzają gdzieś przed siebie, nie wiadomo gdzie, w każdym razie gdzieś, skąd już nie wracają. I te dzieci znikają. Następnego dnia w klasie, w szkole podstawowej okazuje się, że wszystkie te dzieci pochodzą z tej samej klasy. Zostaje tylko jeden chłopiec, który przychodzi na lekcje. Nauczycielka konfrontuje się z niezwykłą sytuacją, no bo po pierwsze tych kilkanaścioro dzieci znika i to w dodatku w ten sam sposób, co wkrótce policja ustala analizując obrazy z różnych kamer zamontowanych przy domach. ...tych ludzi, właścicieli domów czy na ulicach.

W gruncie rzeczy nie wiemy, czy mamy jej sprzyjać, czy ją podejrzewać. No i mamy tam naprawdę błyskotliwie zagraną drugoplanową rolę, Gladys, takiej starej kobiety, która w pewnym momencie się tam pojawia i właściwie do końca nie wiadomo kim jest, ale okazuje się, że ma coś wspólnego z całą tą sytuacją. I wchodzi do domu chłopca, tego jedynego, który przyszedł następnego dnia do klasy, czyli o 2.17 się nie obudził, nie wyszedł i nie odszedł w Nieznane. Natomiast coś dziwnego się dzieje z jego rodzicami, którzy popadli w katatonię, siedzą przy stole, nie ruszają się, żyją, ale jakoby nie żyli. Dziwne to się wydaje. Nie wiadomo, co się z nimi stało, dlaczego.

Ale to, co robi Amy Madigan jako ta starsza pani, która w pewnym momencie pojawia się w domu jednego z chłopców i tam się zaczynają dziać różne rzeczy, to rzeczywiście jest bardzo błyskotliwie poprowadzona, długoplanowa rola i ona przykuwa uwagę i ona przede wszystkim wypełnia tę rolę, którą jej scenarzysta i reżyser powierzył. Także można powiedzieć, że casting był tu świetny i udało się wyegzekwować od aktorów dokładnie to, co było potrzebne, żeby film trzymał w napięciu, żeby można było powiedzieć, że to jest dobry horror, a jak wielu ludzi twierdzi, horror roku.

Bo tak naprawdę ona jest główną bohaterką tego filmu i ona jedyna wywiązuje się z roli. Bo nic jej nie trzeba tłumaczyć, stoi po prostu i wykonuje wszystkie zadania, bo jest po prostu automatem, jest maszyną, jest sztuczną inteligencją. Mówię to w cudzysłowie do wszystkich. To kieruję, którzy zaraz się rzucą na mnie, że nie wiem, co to jest sztuczna inteligencja. Wiem, ale czasem stosuję to określenie w sposób trochę dowolny, trochę humanistyczny, traktując to jako pewne hasło, sygnał. Tak jak w moim domu mówiło się na odkurzacz Electrolux. Ja przez całe dzieciństwo myślałem, że ten sprzęt się nazywa Electrolux.

Ale w tym przypadku pasuje mi to skojarzenie, że Dom gra za pomocą elektroniki, a nie za pomocą talentu, no bo chyba Państwo sami czują, że to jest logiczne. A więc Dom zagrał dobrze, z aktorami jest duży problem, z reżyserią też jest problem, ze scenariuszem też jest problem, bo jak Państwo dooglądają ten film do końca i zobaczą Państwo, o co chodzi, kto morduje tam i dlaczego morduje, no to się Państwo tak obśmieją jak norki. No po prostu trudno przestać się trząść ze śmiechu, jak się ogląda finał tego horroru. No a po drodze ktoś napisał, że trudno sobie wyobrazić slasher, w którym żadna z pokazanych śmierci nie robi wrażenia.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.