ZNIKNIĘCIA & 13 DNI DO WAKACJI (2025) - recenzja Tomasza Raczka
Moja ocena: 3/10
No trochę tak jest, rzeczywiście. Trochę to wszystko jest uproszczone i jakby trochę bez wyczucia. Teraz będzie misa tybetańska, która Usprawiedliwi moje okrucieństwo, bo ocena będzie niska. No dobrze. Ocena filmu 13 dni do wakacji 3 na 10. Bardzo nisko. Bardzo rzadko daje tak niską ocenę. Ja wiem, że to nie jest 1 na 10, ani 2 na 10, tylko 3. No ale jednak bardzo nisko. I ja nie wiem, czy panu Bartoszowi M. Kowalskiemu uda się przyzwyczaić nas do złych horrorów jego produkcji. Chyba, że coś zrobi ze swoim talentem.
I nie dostaje pomocy. Więc to jest pierwsza rzecz. A druga rzecz to jest coś, co chcę państwu powiedzieć, przypomnieć właściwie w roli anegdoty. Nawet nie wiem, czy kiedyś tego już nie opowiadałem, ale też panu Bartoszowi, jeśli ogląda albo ktoś mu powtórzy. Taką anegdotę znowu z własnego życia, bo wtedy jest najbezpieczniej, wtedy wiem, że niczego nie przekręcam, wtedy wiem, że nikt się na mnie nie obraził, no i że ja sam na siebie mogę się obrazić, więc dlatego tyle mówię ze swoich doświadczeń, dzielę się wspomnieniami, bo po prostu wiem, że mogę sobie na więcej pozwolić dzięki temu. Otóż, proszę Państwa, kiedy jeszcze byłem na studiach, kończyłem studia, wyjechałem do Anglii.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Moja ocena: 3/10