IMPERIUM ŚWIATŁA (2023) - recenzja Tomasza Raczka
Moja ocena: 7/10
Dziś o filmie IMPERIUM ŚWIATŁA. To jest kolejny film nominowany do Oscara. Właściwie ma jedną nominację do Oscara, tak powinienem powiedzieć, za zdjęcia dla Rogera Dickinsa, ale wydaje mi się, że ten film zasłużył przynajmniej na jeszcze jedną nominację do Oscara za główną rolę kobiecą, czyli dla Olivia Colman. Ona gra Hillary, taką Panią, która pracuje w kinie. W kinie Empire. Pięknym, dużym kinie z czerwonymi siedzeniami, z bogatym wystrojem wnętrza. W takim kinie, do którego wchodzi się jak do pałacu. I ta nazwa kina Empire, Imperium, bardzo pasuje do niego.
Wielka, wybitna rola. Olivia Colman, fantastycznie pięknie pokazane kino Empire i przepiękne obrazy, wcale się nie dziwię, że Roger Dickens otrzymał nominację do Oscara za piękne zdjęcia. Ale scenariusz napisany przez sama Mendesa, znowu proszę Państwa scenariusz, to jest jak widać chyba najtrudniejszy element, albo najczęściej niedoskonały element filmów. No nie jest doskonały, ponieważ on zawiera w sobie charakterystyczną dla ludzi, którzy nie są mistrzami w pisaniu scenariuszy, taką tendencję do oślizgiwania się, ześlizgiwania się, ześlizgiwania się w stereotyp, w jakąś kalkę, w jakiś schemat, czyli w coś, w takiego gotowca ideowo-myślowego, ideowo-emocjonalnego,
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Tomasz Raczka przedstawia film „Imperium Światła” i opisuje jego kontekst historyczny i lokalny.
Raczka opisuje postać Hilary, jej rolę w kinie i relację do filmu.
Raczka porusza temat aktorstwa i roli aktorów w kinie, porównując ich roli z aktorami w teatrze.
Raczka opisuje zmiany w kinie, od tradycyjnych kin do nowoczesnych multiplexów, i rola technologii w tym procesie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Moja ocena: 7/10