Mentionsy Mentionsy
TOP LEADERS CLUB
TOP LEADERS CLUB

#7 dr Irena Eris / Polska marka i rodzinna sukcesja

10.02.2025 ·1 godz 4 min · 13 rozdziałów

Był taki moment w życiu dr Ireny Eris, gdy zastanawiali się z mężem, czy powinni wyjechać rodzinnie na ferie zimowe? ❄️⛷️  W tamtym czasie firma wprowadziła na rynek pierwszy krem, którego sprzedaż była jeszcze niewielka. Na koncie piętrzyły się długi wobec rodziny i znajomych. Rozsądek podpowiadał, żeby odpuścić. Pojechali jednak, bo „jeżeli teraz nie pojedziemy, to nigdy nie będzie takiego momentu, że zapnie się wszystko na ostatni guzik, zawsze coś będzie ważniejsze”.  I tak starali się żyć. Nie rezygnując z przyjemności i budując wspomnienia nie tylko związane z pracą. Pani Irena do dziś nie ma telefonu komórkowego. Na zakończenie naszej rozmowy podała mi żółtą karteczkę z numerem telefonu, prosząc z uśmiechem o powiadomienie Pana Włodka – kierowcy, że może już po nią podjechać.  Historii rodziny Eris (a właściwie rodziny Orfingerów), posłuchasz z wypiekami na buzi, bo to jest historia sukcesu zwyczajnej rodziny, która podjęła ryzyko, wykorzystała swoje umiejętności i krok po kroku budowała biznesowe imperium. W podcaście TOP LEADERS CLUB z dr Ireną Eris rozmawiamy również o: 📍 trudnych początkach tworzenia biznesu w czasach głębokiego PRLu,📍 niezbędnego balansu w firmie rodzinnej i dbałości o wellbeing,📍 rodzinnej sukcesji i fundacjach rodzinnych,📍 budowaniu biznesu opartego na pasji i zaangażowaniu.

14:59 · Rozwój firmy i osiągnięcia 1

Nie, to ja wiem, że tak się niesie. Pralka, że w pralce. Nie, nie, nie. Nic z tych rzeczy. Mało tego, żeby otworzyć własne laboratorium, czyli tak zwany prywatny biznes, który wtedy tak się nazywało. To był PRL przecież. To trzeba było przejść szereg różnych barier, które były stawiane. Teraz wystarczy pójść, zarejestrować się, wypełnić formularze i właściwie mamy firmę. Kiedyś trzeba było mnóstwo różnych zaświadczeń, kontroli i tak dalej przejść, więc to była mały, wynajęta taka Takie pomieszczenie, gdzie kiedyś była piekarnia. Myśmy to wyremontowali. Trzeba było kafelki robić, więc nas na kafelki nie było stać, więc olejną farbą to pomieszczenie wymalowaliśmy.

18:29 · Rozwój firmy i osiągnięcia (dalsze) 1

Ale właściwie później, jak firma się rozwijała, był taki moment, kiedy było być albo nie być, bo się okazało, że w tym momencie, kiedy myśmy zaczynali jeszcze właśnie w tym PRL-u głębokim, to było tak, że nie było na rynku produktów, czyli kobiety kupowały te kremy, które się pojawiały gdzieś tam na rynku sporadycznie. Bo były braki, bo była gospodarka planowa, pięcioletnia. Ktoś tam zaplanował, że tyle ma wyprodukować kosmetyków. Wszyscy dostali premie, a na rynku nie było z koordynacji popytu z podażą, absolutnie. Więc ja myślałam, że jak ja będę miała produkt, no to w ogóle nie ma problemu. To wszyscy będą zadowoleni. Okazało się, że nie. Że Państwowe sklepy z prywaciarzami nie chcą mieć nic wspólnego.

60:05 · Bariera i inspiracja 1

Bo troszeczkę powiedziała pani o tym, że byliście z mężem takimi samoukami, jeśli chodzi w ogóle o prowadzenie biznesu. Ale na pewno w trakcie prowadzenia biznesu przez te wszystkie lata, spotykaliście na swojej drodze różne osoby, które być może w jakiś sposób doprowadzały do tego, że wasz biznes zmieniał kierunki. Co Panią inspirowało w trakcie budowania Imperium? Wie pani co, że trudno mi jest powiedzieć, co mnie inspirowało. To jest tak, że my z mężem dużo podróżujemy, obserwujemy, patrzymy. Tylko ja nigdy nie ściągałam czegoś, tylko to było moją inspiracją. Ja widziałam, że ten świat idzie do przodu, że można tak, że można tak. Tak samo jak te torebki, o których mówiłam w PRL.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.