DZIECIAKI RZĄDZĄ W PREMIER LEAGUE! FRANK ZNÓW TO ZROBIŁ. PAMIĘTNE HIJACKS
Mecz niepiłkarski Newcastle z liverpoolem. Jak City dostało w Pape. Czy Gyokeres jest gruby, a fani Arsenalu cringe'owi. Dlaczego West Ham powinien zmienić stadion oraz dziwny przypadek Bruno Fernandesa. Druga kolejka Premier League przyniosła nam te i wiele innych tematów. Wszystkie omówiliśmy w najnowszym odcinku Top Four Podcast.
Nie żałuję swojej decyzji do dzisiaj. Śmiesznie tylko jak opowiadał, jak zdradzał swoją decyzję Sir Alexowi Fergusonowi. On z każdym nie. Był coraz bardziej czerwony. Potem po prostu wyszedł z pomieszczenia i już miał go gdzieś. To ja mam też kolejną historię związaną z Manchesteru United, bo to nie jest tak, że tylko Tottenham oszukiwano w jednym okienku transferowym kilkukrotnie, bo jest dużo szansa na to, że w 2003 roku już był dogadany pan Ronaldinho o pięknych króliczych zębach z drużyną Manchesteru United i już 48 godzin zdaniem byłego chyba dyrektora zarządzającego, czy jednego, czy osoby, która po prostu miała przyklepać ten transfer ze strony Manchesteru United, brakowało, żeby ten Ronaldinho do Manchesteru United trafił, ale ostatecznie trafił do Barcelony za sprawą Sandro Orseja.
Jak ktoś śledzi, co się działo w ostatnich latach w Barcelonie, to wie, że to było podpisanie takiego paktu z diabłem, że dostaje Ronaldinho, ale trzeba będzie kiedyś zapłacić bardzo dużą cenę. I jeżeli ktoś się zastanawia, dlaczego Barcelona jeszcze nie tak dawno miała bardzo duże problemy, wciąż nie są aż tak duże, jak jeszcze kilka lat temu, problemy finansowe, no to Sandro Orsej doprowadził do tego już później jako... prezydent Barcelony. Ale w 2003 roku, kiedy Joan Laporta po raz pierwszy został wybierany jako prezydent Barcelony, obiecał galaktyczny transfer. Miał być przyklepany David Beckham z Manchesteru United, którego sobie wymarzył, ale David Beckham w ogóle nie marzył o Barcelonie, marzył tylko o Real Madryt i poszedł do drużyny wówczas Galacticos. I wtedy, kiedy okazało się, że ten David Beckham nie będzie mógł jednak trafić do Barcelony, trafił Ronaldinho Gaucho.
Nikt tego nie żałuje. Wszyscy wyszli na tym bardzo dobrze. Ronaldinho w swoim debiucie przeciwko Sevilla strzelił gola po indywidualnej akcji z 30 metrów i strzał od poprzeczki. I tak się przywitał z trybunami, kampnął jeszcze za kadencji Franka Rijkaarda i stał się legendą klubu, w których barwak zdobywał przecież złotą piłkę. A Manchester United musiał się obejść z magią. Ja mam jakieś takie wspomnienie, że chyba 10 lat wtedy miałem, ale gdzieś widziałem informację, że Ronaldinho przychodzi do Manchesteru United. Nie wiem, czy to w tym wczesnym internecie, jak się udało gdzieś tam połączyć czy coś, ale mam taki obraz w głowie. Ja pamiętam, że kiedyś w jakiejś gazecie widziałem, że Kamil Grosicki przychodzi do Burnley. Ten obraz też mam w głowie, nie wiem czy to się wydarzyło, ale... To był Mikel, ale jak pamiętam tę dramę, to ja wtedy, rozpalona wyobraźnia moja tą taką sagą przedziwną... Musiał być Obusz, jeszcze taki mały kanonierek radził.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mecz niepiłkarski Newcastle z liverpoolem. Jak City dostało w Pape. Czy Gyokeres jest gruby, a fani Arsenalu cringe'owi. Dlaczego West Ham powinien zmienić stadion oraz dziwny przypadek Bruno Fernandesa.
Druga kolejka Premier League przyniosła nam te i wiele innych tematów. Wszystkie omówiliśmy w najnowszym odcinku Top Four Podcast.