DZIECIAKI RZĄDZĄ W PREMIER LEAGUE! FRANK ZNÓW TO ZROBIŁ. PAMIĘTNE HIJACKS
Mecz niepiłkarski Newcastle z liverpoolem. Jak City dostało w Pape. Czy Gyokeres jest gruby, a fani Arsenalu cringe'owi. Dlaczego West Ham powinien zmienić stadion oraz dziwny przypadek Bruno Fernandesa. Druga kolejka Premier League przyniosła nam te i wiele innych tematów. Wszystkie omówiliśmy w najnowszym odcinku Top Four Podcast.
Bo każdy kolejny rywal będzie w jakimś stopniu grał na kontrę z Liverpoolem. No teraz przyjeżdża Arsenal, tak? No to na pewno. No to jak sobie jeszcze przypomnimy Arsenal z Old Trafford i porównamy. Arsenal wygrywający na Old Trafford z Manchesteru w pierwszej kolejce. Krytykowaliśmy. Słaby mecz. Radziu niezadowolony. Radziu naburmuszony tutaj siedział na tego arteciorza. to Arsenal na Trafford zagrało niebo lepiej niż Liverpool na St. James Park. Pytanie, czego oczekujesz od Liverpoolu. Ja uważam, że stawianie ich w roli takiego faworyta do mistrzostwa, który musi tutaj dominować i kontrolować mecze, kiedy oni dokonali tylu zmian w podstawowej jedenastce i przechodzą taką rewolucję, Z drugiej strony masz taki środek pola, mówimy, wróci Gravenberg, to wróci kontrola, będzie lepsze zabezpieczenie przed kontrami.
I w takich momentach może być Wirtz bardzo potrzebny, a nie był obecny po prostu wczoraj. Przyjdzie Liga Mistrzów, to się objawi Wirt. W europejskim graniu. Bardzo ciekawe starcie również pod względem planu na mecz 31 sierpnia. Duży hit na Anfield, Liverpool kontra Arsenal. Również kontekst tego, jak gotowe są kadry obu zespołów na walkę o Mistrzostwo Anglii, bo wielu kibiców, również Liverpoolu, twierdzi, że kadra Liverpoolu ma dużo punktów słabości. Od środka obrony, lewe, prawe skrzydło. Kane Gumocha wygląda teraz super, pewnie będzie dostawał wiele szans po atak w sumie, no bo jeżeli nie ściągną Isaka, nie wiemy czy ściągną, to zostają z jednym ekitykę. Tam jest przede wszystkim dużo jakości, ale jeżeli chodzi o szerokość tej kadry, to nie jest, mimo wszystko po tych zmianach, po tych transferach, nie mam takiego wrażenia, że wypada jeden, drugi zawodnik w poszczególnych formacjach i czuje się Arneslot bezpieczny.
Naprawdę uwielbiam z tego powtórki. Proszę bardzo. Myślałem, że ty jesteś bardziej takim tradycjonalistą, że nie będzie ci się to podobało. Na początku trochę za dużo tego dawali i tak niepotrzebnie, ale jak już przyszły konkrety, to faktycznie świetnie się na to patrzyło. Ja się zastanawiałem, bo tydzień wcześniej miał United Arsenal, gdzie na wiele pozwalał i mieli o to pretensje duże piłkarze Arsenalu i sobie pomyślałem, jak go wrzucili na taki mecz, to na co on tutaj będzie pozwalał, ale chyba to dźwignął. Chociaż 19 fauli w pierwszej połowie, to jest czołówka licząc od poprzedniego sezonu meczów takich właśnie z wieloma przerwami. Wiadomo było, że to będzie bardzo trudne spotkanie dla sędziego, a ten ref kam wydaje mi się, że jeszcze bardziej pokazuje, jak trudne oni mają zadanie. Już tam koło 60. którejś minuty była taka sytuacja, gdzie było pokazane, jak kolejni piłkarze na niego naciskają. Tam takie zbliżenie Konatę, Joelinton za jego pleców.
O tym wątku zaraz sobie też porozmawiamy. Kontrowersja kolejki to myślę jest brak czerwonej kartki dla Jamesa Traforda, jakim cudem on nie wyleciał z boiska za skasowanie Mohameda. Kudusa to wie chyba tylko sędzia i sędzia. Kudus świetnie pracował w defensywie. Ale też moim zdaniem rzut karny dla Manchesteru City, bo jak było nadepnięcie na Domana w meczu Arsenal-Leeds, no to też Micky van der Wey zresztą nadepnął w własnym polu karnym. Tak jest. Przecinamy, kończymy ten wątek i za chwilę startujemy dalej z kolejnymi meczami. Ale chciałem tutaj pokazać. Ale nie tak szybko. Możemy takie wrótki sobie zostawiać, nie? Zostawiamy, oczywiście. Teraz ci, którzy nas słuchają na Spotify, albo w ogóle słuchają zamiast oglądać, niech szybko włączają ekran, bo redaktor zachodni będzie udzielał lekcji taktycznej właśnie dotyczącej Jamesa Traforda.
Po błędzie Jamesa Traforda szuka wrzutów z Autocity w meczach z Brentfordem w zeszłych sezonach. Doceniam, naprawdę. Ciekawa znowu lekcja pressingu to w wykonaniu Tottenhamu Tomasa Franka. Rada dla Traforda, następnym razem po prostu wywalaj daleko, żeby nie dostać w papę. My jedziemy dalej. Papę Matarassara. My jedziemy dalej. Od której minuty tej gaty tam miałeś? No już ten papę padł raz, drugi. Dobra, trzeba tej papy użyć. Słuchajcie, to co? Po dwóch kolejkach komplet punktów mają tylko Liverpool, Tottenham i Arsenal. W takim razie przejdźmy do Arsenalu, no bo na pewno pewnym pocieszeniem dla Tottenhamu było to zwycięstwo na Etihad w kontekście, który się działo w ostatnich dniach.
Czyli zgarnięcie z przednosa Ebereciego Eze przez drużynę Arsenalu. To jest ten moment, żeby porozmawiać o naszych ulubionych hijacks. Dlaczego nie ma w ogóle przejęciach, wrogich przejęciach? Powinno być wrogie przejęcie, tak? Tak. Piłkarzy w ostatniej chwili w zasadzie przez kluby Premier League, bo to jest takie trochę football heritage, mam wrażenie. Tak samo jak kamera realizatora zawsze na Edersona po błędzie Traforda, czyli na tych bramkarzach, który został odsunięty po błędzie tego, który gra. Tak samo te kultowe przejęcia, bo było ich w ostatnich latach sporo. W jakiś sposób Chelsea jest bohaterem, bohaterką wielu takich. Więc możemy sobie wybrać swoje ulubione, panowie. Swoje top four. Swoje top four, dokładnie. To może być jakiś, tak chyba nawet ustaliliśmy, że to będzie jakiś motyw przewodni naszych cotygodniowych spotkań. Kto ma kogo? Kto ma co? Kto ma kogo? Ja sobie wybrałem Johna Obiego Mikela, dziś Mikela Johna Obiego.
Nie znałem tego. Fantastyczne. On teraz ciąga przecież do Porto Polaków. Właśnie czytam, że Jakub Kiwior już jest spakowany. 26 milionów euro. Zwinął bagaż. To znaczy to, że on był tam spakowany w kartony, to już od kilku tygodni można było usłyszeć domostwo spakowane. Tak, u mnie nie przypadkowo się koszulka reprezentacji Francji, uległem koszulkowej propagandzie, dobra, uległem większości, mniejszość musi się dostosować, ale spoko z przyjemnością Emmanuel Petit, 97 rok, przyjeżdża do Tottenhamu na rozmowy, wsiada w taksówkę i taksówkarz pyta dokąd, a on mówi wierz mnie do Arsenalu. Tam, gdzie mnie potrzebuje. Tak, tam go przekonał Arsene Wenger, jego były trener z Monaco i podpisał kontrakt z Arsenalem. To do dzisiaj jest po prostu urocze o tyle, że Tottenham zapłacił za taksówkę, która zawiozła go na rozmowę z Arsenem Wengerem. To sam przyznał po latach. Wówczas mówi, że był kompletnie nieświadomy tego, jaka jest rywalizacja między Tottenhamem a Arsenalem.
Chyba nie żałuje, bo w tym sezonie, w którym podpisał, zdobył dublet. 2001 rok, Sol Campbell mówi, że nigdy nie podpisze kontraktu z Arsenalem. W Vegasie jego kontrakt ze Spurs idzie do Arsenalu, też zdobywa dublet. w następnym sezonie, 2-0-1, 2-0-2. Więc liczę, że Eberecz i Eze też w tym sezonie może coś w końcu wygrać, dołożyć. Na skali 1-10, bo musimy przejść do Eze. No dycha, no kurde, no stary. To nie jest gra, jakiego chciałby każdy z klubów Premier League? Jak masz Palmera? Tydzień temu mówiłeś o Aurze. Jest 100% Aura, jasne. Ale grałby ci od razu w pierwszym składzie w Liverpoolu. Jeśli Arsenal tak bardzo go potrzebował, czemu nie kupił go wcześniej?
To prawda, bo chyba go tak bardzo nie potrzebowało. To jest w ogóle bardzo dziwna historia tego, że... A dzisiaj Arsenal to opakowuje w ten sposób. Urocze jest to, że w ostatniej chwili jeszcze Eberecz i EZ dzwoni do Mikela Arteta, co w sumie sam Arteta... Czy na pewno mnie tam nie chcecie jednak, bo ja już się... Słuchajcie, bo ja już tutaj... Arteta połamał nam się dzisiaj Havertz, tak teraz gadamy... Dobra, wejdziemy z tym. Berta! Berta! Nie no, ale historia jakby tego transferu, ta środa kilka godzin, co się wtedy wydarzyło, to jest na jakąś książkę, albo przynajmniej dobry odcinek serialu. Całe opakowanie tego przez Arsenal świetne, wydaje mi się. Bardzo ckliwe, powiedziałbym. Ckliwe, mocno ckliwe, tak. Momentami nawet aż za bardzo, tak. Rola Jana Wrighta w tym wszystkim i tak dalej, no ale widać, że jest przeszczęśliwy Eberecz i Ezesa, że do tego doszło. Ciekaw jestem, czy już nie będzie musiał zagrać na Anfield, może nawet w pierwszym składzie wobec kontuzji. Moim zdaniem zagra.
Musi, tu i teraz. No, nie wchodzi. Madueko na prawo, Martinelli pewnie na lewej. Patrząc na rzesło, to jest w formie życia. Widzę, że cię prowokuje. Madułek na prawej, no tak. Madułek na prawej, Marcin na lewej. Na lewej to mister podwyżka, Andro Trossard. O, właśnie, to jest jeszcze jeden mój ulubiony hijack, czyli Mihajlo Mudryk do Chelsea. Bo to się skończyło Mudrykiem zawieszonym za doping, a Trossardem, który naprawdę zrobił dobrą robotę za dużo mniejsze pieniądze w Arsenalu. Absolutnie myślę, że Arsenal nie żałuje, że wtedy wkroczyła Chelsea, Ekbali, Bowli, wszyscy święci tam polecieli wtedy do Doniecka czy gdzieś i dogadali ten transfer. Tak, nie przywieźli, tylko przylecieli z Mudrykiem, z samolotem. Po prostu go zaciągnęli. Jeszcze taki podwójny hijack, który dzisiaj mi się przypomina.
Top Four dawno przekroczyliśmy, dochodzimy chyba do dziesięciu. Ale Moises Caicedo i Romeo Lavia w jednym okienku, sprzątnięci sprzed nosa Liverpoolowi. To było imponujące. Powiedzmy sobie wprost, że nasze hijacki są lepsze, bo tutaj taksówka, tutaj badania medyczne. To jednak ciekawsze takie wątki niż ok, gdzieś tam polecieli. Licytacja to jest zwykła rzecz na rynku. Tutaj porwania, taksówki. Madłekę, Łocz, 5-0, wygraliście, wszystko git. Wszystko git. Bardzo udana sobota w ogóle dla kibice Arsenalu. Może nawet to zwycięstwo Spurs tak nie dotyka, bo pokonali Manchester City, a wszystko, co się działo później, to przemiła sprawa. W starym, dobrym stylu prezentacja piłkarza na stadionie. Pozytywne wibracje, absolutnie. 5 do 0, dublet Victora Jokeresa. Aczkolwiek pierwsze 30 minut mocno frustrujące.
Znowu musiał to przełamać cały fragment gry. Mam taką refleksję, że trochę inny jest... Mamy dwa Arsenale. Arsenal do strzelonego gola i Arsenal po strzelonym golu. Często. Zwłaszcza z tymi słabszymi rywalami. Kiedy to się otwiera, to idzie dużo lepiej. Ale zanim wpadnie Zrożnego, bo wiadomo, że wpadnie... Z słabszymi rywalami to tak niekoniecznie. No bo popatrz, ze słabszym Manchesterem United po rożnym nic się nie otworzyło. No nie otworzyło się. Najważniejsze, że się nie otworzyło z perspektywy Dawida Raji też. To prawda. Ale u siebie z Leeds, no wiesz, Leeds nam się spodobało w pierwszej kolejce, ale tutaj absolutnie stanowiło. Ale u siebie z Vertonem też. Tak jest. Stanowiło tło. Mam pączek kolejki dla mnie. To jest Victor Jokeresz, bo jak patrzyłem na tego gościa, jak on biega, jak się porusza, to on ma taki procent chyba tkanki tłuszczowej jak ja i to nie jest dobra informacja dla Jokeresza. Nie, on ma taką budowę. Nie, nie. Zobacz sobie, zobacz sobie jakąś... Dużo tkanki tłuszczowej ma Brian Bell, bo ma ładną pupkę wystającą.
Co wy z tego spotkania wyciągacie? Oprócz tego, no dla mnie kod kolejki to Timber miał w tej sytuacji, bo chyba dwa gole asysta, tak? Więc jak najbardziej. Ja niewiele z tego meczu wyciągam, poza tym, że Leeds zrobiło dokładnie to, czego się spodziewałem. Czyli skapitulowało. Skapitulowało, tak. Jeszcze przed tym golem ze stałego fragmentu to tak zapowiadało się, bo oni próbowali wyprowadzić piłkę, nie byli w stanie jej w ogóle skontrolować. Nawet jeśli to były męczarnie, to bym nie powiedział, ale takie dostosowywanie się do szukania swojego momentu ze strony Arsenalu. Nie widziałem tam ani momentu zagrożenia, że to się skończy inaczej po prostu. Ja się zastanawiam, czy Jokeresowi tak siedziały w głowie te wszystkie komentarze po pierwszej kolejce, skoro poszedł.
Fajnie, fajnie, że popoprawiał sobie te włosy. Lubimy takie pstryczki w nos dziennikarzy czy kibiców, no ale coś tam musiało do niego docierać i dopiero po drugim się zdecydował. To jest zamieszkanie w domu, w głowie Jokeresa. Jest jeszcze kolejny kontrowersyjny wątek dotyczący tego zawodnika, czyli radość kibiców Tottenhamu w Arsenalu. że to jest totalny jakiś cringe. Nie należy tak robić. Chyba tylko na Arsenalu jest ta kamera, która w kluczowych momentach skupia się na tym jednym sektorze i ci kibice tam właśnie wykonują różne gesty do tej kamery. Nie przypominam sobie innych stadionów, w których jest to aż tak bardzo powtarzane. Ja myślę, że sami sobie kanonię, że taką łatkę tego bardzo szybko przekraczanej granicy cringe'u zasłużyli ze względu na Arsenal Fan TV. To jest moje zdanie.
Ze względu na to, jak szybko to poszło i się rozwinęło ten cały projekt, nie oceniam. Mało oglądałem, jeśli już to tylko te największe, nazwijmy to, hity. Przypomnijmy, że nasz kolega z redakcji wystąpił. Oczywiście, tak, tak, tak. Dla mnie i tak najlepszym oczywiście kanałem o Arsenalu jest North London Forever, prawda? Wiadomo. Klasa. Klasa. Gdyś klasa, teraz klasa. Natomiast właśnie mam wrażenie, że w przypadku Arsenalu bardzo szybko jest coś albo jest klasa, albo obciach. Nie ma nic pomiędzy. Tak samo jest z tą Cieszynką, z tymi kibicami. Albo idziecie w coś na maksa i jest to klasa albo obciach. Robiłeś tak? Robił, no już nieraz. Do telewizora. Wtedy nie, ale już wcześniej tak robiłem.
Jeszcze nieraz tak zrobię. Ja nie widzę problemu, absolutnie. Uważam, że to reszta Anglii, zwłaszcza kibice Liverpoolu, którzy mają jakiś problem z kibicem wersjonalnym, ma kij w dupie. Pozdrawiam. Dobra, słuchajcie, co tam dalej jeszcze o tym meczu? Kontuzja, kontuzja Arsenalu. Czekamy na potwierdzenie, jakieś takie może konkretniejsze, ile te przerwy będą wynosić. Ale co do samego meczu, no to tak jak Michał ładnie to w zapowiedzi naszej przedstawił, tak wszystko się ziściło. Były debiutanckie trafienia Jokeresa, była wysoka wygrana Arsenalu, było nic nieporadne. Bardzo ładny pressing przy golu na 2-0 Arsenalu. Myślę, że typowy taki mecz Arsenalu z bardzo słabszym, o wiele słabszym rywalem.
Co do Leeds United... można ten mecz po prostu zapomnieć. To nie jest mecz, dzięki któremu utrzymają się w lidze. Pamiętam, że drużyna Norwich Daniela Farke potrafiła pokonać Manchester City, a co z tego na początku sezonu? A co z tego, jak potem mieli serię iluś tam kilkunastu czy kilkudziesięciu meczów bez zwycięstwa i spadli z hukiem, więc dobrze, że zapunktowali w pierwszym meczu. Teraz myślę, że godzili się z tym, ale znając Daniela Farke, no to... On tutaj wyciągnie lekcje i czegoś się nauczy, bo on nigdy nie chce odchodzić od swoich podstaw, jakie wprowadza do drużyny, więc pewnie się cieszy, że szli na wymianę ciosów z Arsenalem, ale skończyło się to tak, jak musiało się skończyć. Arsenal nie przegrał domowego meczu z Beniaminkiem od chyba 15 lat, więc to nie jest żadne zaskoczenie to, co się wydarzyło.
Zwłaszcza, że po tym golu na 1-0 to już... Słuchajcie, Piero Inkapie, kolejny środkowy, łamany na lewy obrońca do Arsenalu. Czy on jest im potrzebny? Czy to właśnie wynika z odejścia Jakuba Kiewiora? To będzie dopiero chyba przyklepane, jeżeli odejdzie Kuba Kiewior i Zliczenko prawdopodobnie. Natomiast też widziałem taką kompilację, jak się zachowuje Inkapie w bajerze Leverkusen przy stałych fragmentach gry, jego gole, jego strzały i ktoś widziałem podpis, że Mikel Arteta, ten chory... Wiadomo co. Ja mam wrażenie, że jest tak jak w incepcji. Ktoś w Mikkelowej Artecie kiedyś zaszczepił jakąś taką ideę, że trzeba najpierw ściągnąć żowera, a potem zacząć zająć się tymi stałymi fragmentami gry, a potem ściągać tych obrońców, którzy się kapitalnie przy tych stałych fragmentach gry po prostu...
Zachowują. Zachowują, tak, dziękuję bardzo. I po prostu Inkapia wydaje się po prostu człowiekiem stworzonym do tego, żeby być kolejną bronią w polu karnym przy stałych fragmentach gry. No i też Arzeta po prostu każdego lata musi ściągnąć drugiego obramkarza i lewego obrońca. On byłby chory, gdyby nie przyszedł jakiś lewy obrońca, więc lewy albo środkowy. Hato poszedł do Chelsea, więc tutaj ten Inkapia nagle wyskoczył, nie wiadomo zupełnie skąd. I myślę, że też przyda się w kontekście tego, jak Arsenal rozgrywa piłkę, ze względu na to, jak rozgrywał piłkę, kiedy był jego trenerem Xabi Alonso w Bayerze Leverkusen. Czy też przejście na trójkę, wprowadzenie piłki. Bardzo, może niepodobna struktura i podobne mechanizmy, powiedziałbym. Więc zdecydowanie coś, co... No tak, tak. Nicolas Jouvert, Influence is crazy.
A Chelsea? Trzy gole po żółtach rożnych. Czekaj, czekaj, czekaj. Jeszcze Arsenal. Co jeszcze Arsenal? Max Dolman. Czas nam się kończy. Aha, Max Dolman. Słucham pana. Krótko, bo ja sobie przygotowałem taki mały segment. Najmłodszy piłkarz w historii Premier League. Tak, najmłodszy w historii Premier League. Można się pobić o jednego. Czy Max Dolman, kilka pytań, czy Max Dolman był na świecie, gdy? I teraz będę was pytał, odpowiadać, czy tak, czy nie. Ojej. Będzie łatwe, bo to już... Czyli rok produkcji 2009, tak? Tak. Czy Max Dolman był na świecie, gdy? Andrzej Arszawiń strzelał cztery gole Liverpoolowi na Anfield. Nie, to wiem, powiedziałem gdzieś na Twitterze, nie był. Nie był, bo to był kwiecień, czyli jeszcze przed narodzinami. Czy był na świecie, gdy James Milner zdobywał nagrodę dla najlepszego młodego piłkarza Premier League?
z zwycięstwa Arsenalu zlicy. Nie, ja przyznaję trzy punkty. Trzy punkty dla Chelsea, trzy punkty dla Arsenalu, tak, ale nie przyznaję tego, nie uznaję tego meczu jako możliwości wyciągnięcia większych wniosków. Choćby te trzy gole z rzutów rożnych, tak, strzelone przez Chelsea, no to ja bardziej patrzę na te rzuty rożne jako ogromny deficyt i problem West Hamu, niż efekt poradcy, on się nazywa Bernardo Cueva, jakoś tak, tego trenera od stałych fragmentów. Nie jest to żołnierz. Ja wiem, że Aston Villa, pewnie słówka Adi powie, bo oglądał dobrze mecze Aston Villi z Bradford. Dobrze, się nie dało dobrze oglądać. Natomiast West Ham dla mnie na ten moment jest najgorszy zespół, jaki widziałem w tej lidze w tym sezonie. I jeszcze na tym stadionie, ja wiem, tam jest bardzo duża fanbaza kibiców, ale ten stadion jest obrzydliwy.
Powiedzmy od 1 do 1. Widzę, że na pączki ktoś tu chętnie burczy trochę w brzuchu. Od gola na jeden do jednego. Zestaw Jokeresa. Dobrze, że Jokeresa, a nie Faraona. Mów, mów, mów. Dobra, wracamy. Od jeden do jednego to już Fulam bawił się momentami w polu karnym. Musiał ten Ugartek, który nie jest, myślę, takim kimś, kto ci... Nie myślisz sobie, że on uspokoi, bo jest trochę wariat, ale jednak czyścił tam... te sytuacje na szesnastym meczu, czy w polu karnym, które były bardzo obiecujące dla Fulham i ciągle ta sama śpiewka. Mówiłem na zapowiedzi, że ten mecz powie mi więcej o United niż ten z Arsenale i faktycznie powiedział, bo powiedział, że dalej pewne problemy są obecne i Ruben Amorim niespecjalnie je zmienia.
Wiadomo, że duet środkowych pomocników, 30-kilkuletni Casemiro i 30-letni Fernandez, to nie uda się. Zobaczysz drugą linię, Chelsea, Spurs, Arsenalu. Trochę o coś innego chyba dzisiaj chodzi, tak mi się wydaje w Premier League. Zabiegają cię kolejne. Michał pewnie wie to lepiej pod kątem taktycznym, jak sobie czytam ludzi mądrzejszych ode mnie, a wbrew pozorom jest takich sporo. to zwracają uwagę na to, że tam strukturalnie wiele rzeczy leży, że nie ma takich sytuacji, kiedy budują przewagę liczebną w jakiejś sektorze boiska, że przez rotację próbują się przedostać wyżej. Tylko piłka do Fernandesza, do Casemiro, do kogoś, kto minie w środku pola...
No tak, ale może też jakaś lojalność, gdy odrzucił tę pierwszą ofertę i powiedział stanowczo, że zostaje, no to może chcą być dżentelmenami takimi jak był on, kiedy nie porzucił drużyny w potrzebie. No ale nawet jak on odejdzie, to też Mainu pewnie nie jest idealnym piłkarzem, którego chciałby mieć Amorim na tej pozycji, o ile jeszcze w meczu z Arsenalem udawało się gdzieś tam związać grę na lewej stronie i odnajdywać taką bemo i wtedy miał pole, miał miejsce do tego, żeby robić jeden na jednego grę, no to jak grasz z takim fulam, który jest mądrym zespołem, to masz wytrącone atuty i na rano. Jedyna okazja z gry stworzona porządna przez te dwa mecze to jest wybicie Altaya i tyle. To jest zaliczone jako big chance. Ale też, żeby nie było, był słupek Mateusza Kuni, początek Tottenhamu.
No to, że to będzie Arsenal się mieszał, bo to jest konflikt między Edu a Nune Espirito Santo i Arsenal znów rozwala po prostu ligę i inne zespoły. Ale nie no, to byłaby idiotyczna decyzja, natomiast powiedział ostatnio na konferencji, że nigdzie się nie wybiera. A ile z tego będzie prawdy, to się okaże. Określił to jako typową decyzję szalonego właściciela w Premier League, który Marinakis nie jest pierwszym takim. właścicielem, ale idzie tym tropem. W Olympiakosie działa, ale w Premier League może już tak kolorowo nie być, jak będzie takie decyzje podejmował. Siła perswazji sympatycznego Greka będzie decydująca. Zostanie do końca sezonu. To jest mój typ.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mecz niepiłkarski Newcastle z liverpoolem. Jak City dostało w Pape. Czy Gyokeres jest gruby, a fani Arsenalu cringe'owi. Dlaczego West Ham powinien zmienić stadion oraz dziwny przypadek Bruno Fernandesa.
Druga kolejka Premier League przyniosła nam te i wiele innych tematów. Wszystkie omówiliśmy w najnowszym odcinku Top Four Podcast.