"Amerykańskie służby pracują same i nie potrzebują Dominika Tarczyńskiego"
"Neokolonialna mentalność w polskim Sejmie" - W dzisiejszym programie m.in. o depenalizacji aborcji, komisjach śledczych, wyborach prezydenckich w Polsce i Stanach Zjednoczonych. M. Bosacki, D. Gosek-Popiołek, R. Fritz, K. Lipiec, A. Orliński
Dominika Wielowiejska, witam Państwa i zapraszam na wybory w toku, a w studiu Marcin Bosacki, Platforma Obywatelska, dzień dobry. Dzień dobry. Daria Gosek-Popiołek, Klub Lewicy, dzień dobry. Dzień dobry. Roman Fritz, Konfederacja, witam. Szczęść Boże. Krzysztof Lipiec, Prawo i Sprawiedliwość, dzień dobry. Dzień dobry Pani redaktor, witam Państwa. I Adam Orliński, Polskie Stronnictwo Ludowe, Trzecia Droga, dzień dobry. Dzień dobry, witam serdecznie. Przypominam, że trwa transmisja naszego programu na profilach Radia TOK FM na Facebooku oraz na YouTubie i tam też będzie dogrywka pozaradiowa, bo nasz program zakończymy kilka minut przed godziną 10, ale jeszcze w tej dogrywce porozmawiamy, bo jest tyle tematów do omówienia, że na pewno nie zdążymy Wszystkiego omówić w tej naszej części radiowej. Chciałam zacząć od ustawy depenalizacyjnej, dlatego że wczoraj Sejm zdecydował o przesłaniu jej do Komisji.
I właściwie mamy trochę powtórkę z rozrywki, bo już ta ustawa raz pojawiła się w Sejmie, została odrzucona. No i teraz pytanie, po co zgłaszać ją jeszcze raz? Czy to po prostu oznacza, i to moje pytanie do pani poseł Darii Gosek-Popiołek, Czy to oznacza, że jednak Lewica będzie skłonna przyjąć jakieś poprawki w czasie tych prac komisji po to, żeby ta ustawa depenalizacyjna jednak zyskała poparcie większej liczby głosów i miała szansę na uchwalenie, pani poseł? Ustawa jest już zmieniona w stosunku do tego, co złożyłyśmy kilka miesięcy temu. Uwzględniłyśmy też te prace, które gdzieś się toczyły i różne inne głosy. I tak, oczywiście przed nami normalne procedowanie, prace nad poprawkami, współpraca z organizacjami pozarządowymi, ekspertami, którzy uczestniczą w pracach tej komisji nadzwyczajnej.
No tutaj mamy do czynienia z taką sytuacją, w której doskonale sobie zdajemy sprawę, jaki efekt mrożący miał wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Ja to wszystko rozumiem, Pani Poseł, tylko myśmy już to wszystko przerabiali i pytanie jest takie, czy ta ustawa się zmieni w trakcie prac komisji na tyle, żeby ci posłowie PSL, którzy głosowali przeciwko, zmienili zdanie, bo inaczej to my się ciągle kręcimy wokół własnego ogona, ciągle ten sam wariant. A jaka jest alternatywa, pani redaktor? Powinnyśmy wobec tego powiedzieć naszym obywatelkom, wszystkim obywatelkom, które liczyły na zmianę, że my wobec tego nie będziemy pracować, nie będziemy przekonywać posłów, nie będziemy podejmować prób. No po to mamy parlamentaryzm, po to mamy Sejm, żeby próbować przepychać ważne projekty ustaw, żeby o nich rozmawiać, żeby budować wokół nich jakieś porozumienie.
Co jest tak naprawdę niezgodne z filozofią prawa karnego. Jestem przekonany co do tego, że ta ustawa, ten projekt ustawy zostanie obalony jednak w Sejmie. Myślę, że PSL stanie na wysokości zadania, sięgnie przy podejmowaniu tych decyzji do tych wartości, z którymi się identyfikuje w polityce i że ta sprawa zostanie, że tak powiem, odrzucona. Stanowisko przeciwników legalizacji aborcji jest znane, natomiast moje pytanie brzmi, czy wedle pana wiedzy cały klub, nie mówię o dyscyplinie, bo jak rozumiem jej nie ma, tak słyszałam taką wypowiedź prezesa Tarczyńskiego, ale czy cały klub rzeczywiście zagłosuje przeciwko przywróceniu tak zwanego kompromisu, czy sądzi pan, że tutaj mogą być podziały?
Wszystkie inne tematy, jakie są na stole, mogą być procedowane lub nie, ale Donald Tusk tego nie pilnuje własnym autorytetem. Tutaj dyscyplina partyjna w koalicji obywatelskiej, widzę, że była, tam się nikt nie wyłamał. W trzeciej drodze, Polska 2050, też się nikt nie wyłamał. Co do PSL-u, no, panie pośle, no, po co zachowywać się tak, jak poncjusz Piłat, prawda? To lepiej mieć swoje zdanie klasyczne, tak albo nie. I ja bym się tutaj, ja bym był generalnie zwolennikiem tego klarownego przekazu. Wielkie słowa uznania dla wszystkich protestujących, którzy przyszli przed Sejm w środę. Wiele godzin na zimnie, na chłodzie spędzili po to, żeby zaprezentować, zademonstrować swoje przywiązanie do życia.
Czy tu jest jakieś pole manewru, pana zdaniem? Czy taki scenariusz jest możliwy? Czy też będziemy ciągle to samo głosować i właśnie nie posuniemy się dalej? Ja chcę powiedzieć, że po pierwsze mam nadzieję, że to pierwsze wspólne głosowanie całej albo prawie całej koalicji nad jakimkolwiek rozwiązaniem sprawy aborcji w Polsce to jest dobry sygnał. To znaczy to, że myśmy to byli w stanie Panie pośle, ale myśmy to już przerabiali. Myśmy już głosowali przesłanie wszystkich projektów do komisji. Myśmy to już zrobili raz. Mówię o Sejmie. Nie wie pani, a ja wiem, jak trudne było uzyskanie w ostatnim tygodniu tego rozwiązania, które się wczoraj wieczorem w głosowaniu stało wewnątrz koalicji, ale to się udało.
Wielu z takich sytuacji, nie tylko uchwały, ale i ustawy nieraz, za którymi się głosuje ponad podziałami politycznymi, one padają przed Trybunałem Konstytucyjnym. No i tak to się dzieje. Natomiast jeśli chodzi o rację bytu tej komisji, nad tym trzeba się by było zastanowić, bo sam prokurator generalny twierdzi, że żadne rozstrzyganie że każdy, powiedzmy, podsłuch stosowany przez Pegasusa był pod kontrolą sądu i sędziowie, sądy powszechne wydawały na to zgodę, a więc nie mamy do czynienia z nielegalnymi podsłuchami. No i tutaj, żeby można było dokonać obiektywnych rozstrzygnięć przed Komisją Śledczą, No to by należało przywołać przed oblicze Komisji Śledczej sędziów, a Sejm niestety nie ma takich kompetencji, aby sprawować kontrolę i nadzór nad sądami.
Jestem przekonany, że za tym orzeczeniem Sądu Okręgowego w Warszawie o jego ukaraniu, przedtem o ukaraniu tydzień wcześniej pana Bejdy, szefa CBA, pójdą również najpierw usunięciem immunitetu Wobec Ziobry przez Sejm, a potem doprowadzenie go przed naszą komisją. Ja bym wolał, żebyście się wzięli za rządzenie polską, panie pośle, niż serwowali Polakom takie igrzyska. Chleba im dajcie. Pytanie do pana posła Bosackiego o krótką odpowiedź. 80% Polaków chce, żeby pan Ziobro się stawił przed naszą komisją i został za sprawę PGZUS rozliczony. Ale pan Dziobro deklaruje, że się stawi przed komisją i będzie prawidłowo powołana. Dzisiaj według stanu prawnego ta komisja została wyeliminowana z obrotu prawnego.
Naprawdę sytuacja, którą należy wyjaśnić. Ja tylko chciałam dopytać pana posła Bosackiego, a co z Enesem Bejdą? Byłem szefem CBA. Czy on też, komisja będzie chciała go doprowadzić siłą przed swe oblicze? Tak jest. Ten wniosek już został złożony. Z nim jest sprawa o tyle prostsza, że nie trzeba mu najpierw zdejmować imunitetu. Ja oceniam, że panów Bejdę i Pogonowskiego uda się doprowadzić, jeśli sądy będą orzekały tak, jak orzekają, doprowadzić przedoblicze komisji wcześniej, dlatego, że sama procedura zdejmowania immunitetu to na pewno będzie miesiąc, półtora w Sejmie. Wcześniej spodziewa się pan, że komisja przesłucha Ernesta Bejdę i Pogonowskiego.
Sąd najwyższy to potwierdził, to jest prokuratorem krajowym, więc tutaj nad tym powinniście państwo zastanowić się, jak się obronić od tego, kiedy w Polsce będą rządy demokratyczne, a nie tej demokracji walczącej, jakie dzisiaj są, że po prostu będziecie mieć państwo problemy z prawem. Ja nie chcę panu przerywać, ale stosuje pan starą metodę, jak się przedstawia zarzut, to mówi pan na inny temat. To jest znana metoda, często skuteczna. Pan poseł Orliński, bardzo proszę. Tak, Szanowni Państwo, rzeczywiście ten Fundusz Sprawiedliwości, my to widzimy, że przede wszystkim nie kierował się żadną gospodarnością ani celowości, bo to jest w finansach publicznych ważne. My także teraz przecież na Sejmie powołujemy Names mentioned.
Ważne jest to, w jaki sposób my na tą zmienioną, bardziej izolacjonistyczną, bardziej nacjonalistyczną, bardziej dbającą czysto o interes Ameryki w świecie, a nie o miejsce na arenie międzynarodowej Ameryki. I mówię tu nie tylko o sprawach takich jak Names mentioned. Ja się cieszę, że w tej chwili Polskę przygotowują tacy ludzie jak Tuski i Sikorski, a nie ci, którzy parę lat temu mówili, że wybór między Clinton a Trumpem to jest wybór między dżumą a cholerą, a w tej chwili krzyczą w sposób skandaliczny i niegodny... A to pan premier Mateusz Morawiecki, to jest fraza... No właśnie, o tym mówię, a w tej chwili krzyczą w polskim sejmie w sposób niegodny nazwisko obcego przywódcy, nawet zaprzyjaźnionego państwa.
Też przed tym prezydentem. No to jest kompromitacja. Radosław Sikorski, proszę Państwa, no to jest też zagadkowa postać. On ma żonę Annę Applebaum, która jest Amerykanką. Synowie również służą w amerykańskiej armii. I teraz pani Applebaum, jak pani redaktor też zauważyła, porównała pana Trumpa do Hitlera, do Stalina, do Mussoliniego. Ona jest niezwykle wpływową postacią lewicowej publicystyki w Stanach Zjednoczonych. W ogóle nie lewicowej, liberalnej. No jak tam chcecie to nazywacie. Radosław Siegorski w ogóle się nie pojawiał wczoraj ani w poprzednich dniach w polskim Sejmie, a miałby to, miałby możliwość zdementować przynajmniej swój negatywny stosunek do Donalda Trumpa.
Przecież to, że on przestał kandydować na prezydenta w tej kampanii, to jest właśnie dowód na to, że był kompletnie nieadekwatną postacią na tym rynku amerykańskim politycznym. Ale ja mówię o negatywnych wypowiedziach przed poprzednimi wyborami. W wyniku których kampanii Joe Biden został prezydentem i wtedy było też dużo negatywnych wypowiedzi na temat Joe Bidena ze strony polskich polityków. Ja się tutaj muszę odciąć, dlatego że wtedy kompletnie, nawet mnie nie było w Sejmie, Konfederacja była młodziutkim organizmem, nie mam pojęcia jak to było, nie pamiętam tego, co pani teraz opowiada. Natomiast jeszcze jedna rzecz a propos podstawy Prawa i Sprawiedliwości tej takiej egzaltowanej, że oni wstali i klaskali i skandowali Donald Trump, Donald Trump. Ja siedziałem i się naprawdę dziwiłem, bo to świadczy też, proszę państwa, o jakiejś takiej neokolonialnej mentalności, że my potrzebujemy kogoś gdzieś tam daleko, jakiegoś
Nie można tak, jeśli Tarczyński wypowiedział się, że służby amerykańskie i Donald Trump wiedzą, co polscy politycy na jego temat mówili, To wcale nie oznacza, że on to doniósł. On tylko przypomniał to, że służby amerykańskie, które w Polsce mają naprawdę bardzo dobre rozeznanie, więc to wcale tak nie jest. Natomiast tak, ja wyrażam ogromną radość z faktu, że akurat właśnie przedstawiciel bliskiego mi środowiska, bo Prawo i Sprawiedliwość też uznaje takie republikańskie wartości, Wygrał wybory w Stanach Zjednoczonych, stąd też ta nasza radość, którą zademonstrowaliśmy w polskim Sejmie.
Bo być może... Pani poseł, ostatnie zdanie... Polska powinna prowadzić swoją autonomiczną, niezależną, skoncentrowaną na naszych interesach politykę zagraniczną, a nie patrzeć na to i podporządkowywać się, czy to symbolicznie, czy to w jakikolwiek inny sposób, opinią, nawet nie decyzją, ale opinią innych państw. To teraz Adam Orliński, Polskie Stronnictwo Ludowe, a potem Marcin Bosacki, Platforma Obywatelska. Ponieważ jestem pierwszą kadencję w Sejmie, to powiem, że naprawdę zszokowałem się tym. Byłem przyzwyczajony i to naturalne, że przemawia premier rządu Donald Tusk, staje jedna część z sali, przemawiał ostatnio o rędzie, wygłosił prezydent Andrzej Duda, wstała druga część z sali.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Posłowie debatują o ustawie depenalizacyjnej, której przedstawienie do komisji Sejmu jest omówione. Lewica i PSL podkreślają swoje stanowiska.
Debata skupia się na kompromisie aborcyjnym i stanowiskach posłów z różnych klubów. PSL i Konfederacja wyrażają swoje przeciwności.
Debata przechodzi do dyskusji na temat demografii i wpływu legalizacji aborcji. Posłowie podkreślają swoje zdania na temat tego problemu.
Debata skupia się na decyzji Trybunału Konstytucyjnego dotyczącej grzywny dla Zbigniewa Ziobry i jego stanowisku wobec komisji sejmowej.
Debata nad postawą Zbigniewa Ziobry przed Sejmową Komisją Śledczą ds. Pegasusa, argumenty dotyczące legalności komisji i jej działania.
Posłaniec z Konfederacji krytykuje Dominika Tarczyńskiego za wydrukowanie wypowiedzi polityków i doniesienie do służb amerykańskich, twierdząc, że nie jest to nieuprawnione.
Posłowie debatują o relacjach z administracją Trumpa i wpływach na politykę zagraniczną Polski.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
M. Bosacki, D. Gosek-Popiołek, R. Fritz, K. Lipiec, A. Orliński