Mentionsy Mentionsy
SpoilerMaster
SpoilerMaster

S07E24: Filmowe twarze "Hamleta" || Gościnnie: dr Michał Mizera

12.12.2025 ·59 min 43 s

Rozmowa z dr Michałem Mizerą, teatrologiem, wykładowcą Wydziału "Artes Liberales" UW i kierownikiem literackim Teatru Narodowego w Warszawie. Rozmawiamy o kontekstach szekspirowskiego Hamleta w przededniu premiery spektaklu "Niewyczerpany żart" w reżyserii Kamila Białaszka (spektakl oparty jest na powieści Davida Fostera Wallace'a pod tym samym tytułem). Odcinek powstał we współpracy z Teatrem Narodowym.

W podcastowy eter, ale nie składało się, nie potrafiłem wymyślić tematu, ale w końcu udało się, ponieważ tak się złożyło, że od 1 września 2025 roku Michał Mizera jest kierownikiem literackim Teatru Narodowego w Warszawie. Zaszczytna funkcja, której mu serdecznie gratuluję. Zaczęliśmy rozmawiać w pewnym momencie o jego pracy. Znowu zeszło na Szekspira i w końcu doszliśmy do wniosku, że najlepiej będzie, jeżeli porozmawiamy o Szekspirze w sposób nieoczywisty. I pretekstu do tej rozmowy dostarcza premiera zbliżająca się w Teatrze Narodowym spektaklu Kamila Białaszka pt.

Wydziału Artes Liberales UW, a który tym razem będzie się toczył w tym podcaście. Premiera spektaklu Kamila Białaszka przypada na 13 grudnia 2025 roku. Jestem tego spektaklu bardzo ciekaw i ten odcinek powstał we współpracy z Teatrem Narodowym w Warszawie. Za tę współpracę serdecznie Dziękuję i już za chwilę usłyszycie jej owoce, a zatem usłyszycie rozmowę w całości nagraną w gabinecie Michała Mizery, kierownika Literackiego Teatru Narodowego, a punktem wyjścia są te dwa słowa. Infinite Jest. Życzę Wam dobrego odbioru tego odcinka.

Witam serdecznie. Jest już ze mną gość tego odcinka, dr Michał Mizera. Witaj Michale. Dzień dobry. Cześć Michale, dzień dobry Państwu. Bardzo się cieszę. Jesteśmy w Twoim gabinecie w Teatrze Narodowym. I tak pomyślałem, że to jest idealne miejsce do tego, żeby pochylić się nad tekstem dramatu Szekspira, nad Hamletem. Od paru już lat prowadzimy wspólnie na Wydziale Artes Liberales Uniwersytetu Warszawskiego zajęcia poświęcone Szekspirowi teatralnemu i filmowemu i już niejednokrotnie

To chyba najczęściej na plakatach, afiszach, w inscenizacjach to właśnie ta scena z czaszką. Hamlet z czaszką jest takim emblematem dla tej postaci i dla tego tekstu. I myślę sobie od dłuższego czasu, odkąd wiedziałem, że w Teatrze Narodowym będziemy pracować nad niewyczerpanym żartem Molesa, jakie jest znaczenie tego tytułu w jego powieści, dlaczego on tutaj tak wyraźnie w tej ważnej formule, jaką jest tytuł, kieruje naszą uwagę tutaj do tej sceny cmentarnej. No i ciągle o tym myślę i mam nadzieję, że ta nasza rozmowa o Szekspirze i o Hamlecie otworzy mi też tutaj rozmaite sposoby myślenia o tej strategii, jakiej użył w swojej postmodernistycznej, postironicznej powieści.

David Foster Wallace. To świetnie. Powiedzmy proszę jeszcze, kto jest autorem tej adaptacji, która będzie wystawiona tutaj na deskach teatru i kto reżyseruje spektakl? Poziom ryzyka twórczego jest tutaj bardzo wysoki, dlatego że nie dość, że trzeba dokonać adaptacji z tej, jak sam powiedziałeś, sążnistej, no w polskim przekładzie ona ma 1400 stron. Jolanta Kozak. Opowieści w tłumaczeniu Jolanty Kozak. Ona przetłumaczyła to Infinite Jest jako niewyczerpany żart, prawda? Chociaż zaraz się pewnie będziemy nad tym zastanawiać, jak można inaczej szukać tutaj polskich odpowiedników i pomiędzy jakimi przymiotnikami i rzeczownikami rozgrywa się tutaj ta gra pomiędzy tłumaczeniem a formułą oryginalną.

Autorem adaptacji i reżyserem przedstawienia jest Kamil Białaszek, świeżo upieczony absolwent Warszawskiej Szkoły Teatralnej, Wydziału Reżyserii. Bardzo głośne już nazwisko w polskim teatrze, które szturmem zdobywa afisze. Teatru w całej Polsce. To jest reżyser, który zrealizował między innymi Pana Tadeusza w Teatrze Polskim w Poznaniu. Pana Tadeusza tylko rapowego, ponieważ z pierwszego zajęcia jest bardzo znanym raperem, bo Kamil Białaszek to słynny raper Koza. W związku z czym ten rapowany pan Tadeusz tłumaczył się tu próbą połączenia obu tych zajęć Kamila.

Wyrok na niego samego. I unikając tego wyroku, unikając śmierci w Anglii i skazując na śmierć swoich dawnych przyjaciół Rosencrantza i Guildenstern'a, czyli tych posłańców śmierci, którzy mieli go z tym wyrokiem śmierci na Dwór Angielski dostarczyć, wraca do Danii, wraca do Elsinoru. Jego pierwsze spotkanie po powrocie to jest spotkanie z dawnym towarzyszem zabaw, z dawnym wychowawcą, z dawnym opiekunem, królewskim błaznem. Jeżeli w tych emblematach Plakatowych, o których mówiliśmy, w tych scenach, zarówno w teatrze jak i w kinie, w sposób oczywisty pojawia się ta warstwa tanatyczna, eschatologiczna.

Sprawdzić się w sztuce reżyserii, to wystawić w polskiej kulturze dziady Adama Mickiewicza, a w kulturze powszechnej zmierzyć się z Hamletem Williama Shakespeare'a. Tak jakby kino tutaj rzeczywiście powtórzyło Ten stereotyp, czy to marzenie z teatru. Oczywiście, oczywiście. Grigory Kozincew się tutaj kłania i wielu, wielu innych. Ja nawet nie chcę tego wszystkiego... Jak polec, to na Hamlecie, prawda? Sprawdzić się, przetestować, powiedzieć jakąś sumę... Jak spadać, to z wysokiego, tak, z wysokiego tekstu. To jest też, przepraszam, Michale, że Ci wchodzę w słowo, ale to też ładnie współgra z tym ciągiem dalszej tej rozmowy. Jeszcze popatrzmy tutaj na to.

I ten Jorik żywy okazuje się strasznie banalny. Skaczący, uszminkowany starzec. Więc to tylko taki krótki mini przegląd. Tylko for the record powiem, że moim ulubionym Hamletem ekranowym jest stosunkowo mało znany Hamlet Tony'ego Richardsona. To reżyser Tony Richardson, a w 1969 roku zagrał go aktor Nicole Williamson. I tutaj muszę powiedzieć, że Williamson fantastycznie zagrał odrazę Hamleta w ogóle, odrazę moralną, tym światem, który jest wokół niego, ale też odrazę w tej scenie. Pod koniec sceny aktor odwraca się do kamery i patrzy na nas, co też jest oczywiście jakoś tam gestem zakorzenionym w teatrze.

Nawet Cię nie chcę pytać o ranking podobnych scen z przedstawień, ale czy pamiętasz jakiegoś szczególnego Hamleta? Czy to ze względu na scenę z czaszką, czy już tak szerzej? Bo tutaj nie musimy się do tego ograniczać. Czy masz na przykład swojego ulubionego Hamleta? Bo ile mogłeś ich widzieć w przeciągu swoich lat teatralnych? Dziesiątki pewnie? Twoje pytanie uzmysławia mi, budząc autentyczne przerażenie, że moje doświadczenie teatralne sięga już ćwierćwiecza. Rzeczywiście, może nawet już przekracza. No chyba więcej, wiesz, powiem ci, że więcej. Nie wiem, kiedy zacząłeś poważnie chodzić do teatru.

Moje zakłopotanie jest żywym dowodem na to, że starałem się znaczenie tej sceny z czaszką wypierać i teraz dociera do mnie z podwójną siłą bezpośrednio do mnie. Myślę, że widziałem już kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt inscenizacji Hamleta. W różnych miejscach na świecie, z różnymi wybitnymi aktorami, ale ponieważ rzeczywiście siedzimy w Teatrze Narodowym To przychodzą mi na myśl trzy przedstawienia, które po II wojnie światowej się na tej scenie, na Narodowej Scenie przy Placu Teatralnym pojawiły.

Rzecz jasna myślę, że ten zabieg te pięćdziesiąt lat temu mocno przyczynił się do popularności tego, tego przedstawienia, rzeczywiście zagranego kilkaset razy, więc to było duże wydarzenie i duży hit Teatru Narodowego, ale właśnie przypomniał mi się ten obrazek, Jako kontrast, jako pewien kontrapunkt do tej marności życia, jaką reprezentuje ludzkie ciało po śmierci bez ciała, czyli szkielet, czyli ta czaszka. Pozbawiona warg, pozbawiona wszystkiego tego, co żywe, co uległo najszybciej rozkładowi.

Cmentarną scenę grobową Jan Englert w swojej słynnej skądinąd inscenizacji Hamleta, wciąż pokazywanej i myślę, że jeszcze długo pokazywanej na Na scenie Teatru Narodowego, ale ponieważ właśnie jest to przedstawienie ciągle eksploatowane, to nie będę tej sceny opowiadał. Dobrze, dobrze, dobrze. Ja niestety jeszcze nie widziałem, na pewno zobaczę. To pozwól, że teraz dokonam szybkiej korekty, która też pokazuje jak delikatną materią mamy do czynienia, bo Przed chwilą tak się pastwiłem nad tą sceną u Branaga, w której on się zdecydował pokazać żywego Yoricka i wciąż uważam, że filmowo działa to słabo, ale dowiedziałem się w międzyczasie tutaj dzięki Wikipedii, kto jest tym Yorickiem u Branaga i muszę powiedzieć, że rzuca to inne światło i też pokazuje...

No właśnie, czyli on jest reprezentantem dawnego, starego teatru, można by powiedzieć. Starego teatru i starej komedii właśnie. Kimś, kto rzeczywiście mógł się wydawać, że był of infinite jest, ponieważ całe życie spędził zabawiając, no nie wiem, w Polsce moglibyśmy mówić o Ale to i teraz odsyłam, że ten Branagh jednak wiedział co robi, to znaczy dla brytyjskiego widza, który w tym momencie w Yoricku rozpoznał Ken'a Doda, no to było od razu przypomnienie, a tak, to ten śmieszek, komik, prawda, który nas przez dziesiątki lat na estradach zabawiał. No w Polsce, nie wiem, gdyby obsadzić w tej krótkiej roli Yoricka, nie wiem,

To jest historia, która zasadniczo skończyła się wraz ze śmiercią S07E24, Wydział Artes Liberales, Uniwersytet Warszawski W tej hubie, która wyrosła na teatrze, jak lubię Cię czasem prowokować, nazywając w ten sposób kino. Ale to jest tylko część odpowiedzi na to pytanie. Tak naprawdę Hamlet żyje jako źródło.

To jest niebywałe źródło również współczesnej kultury i popkultury. To prawda, chociaż jednej rzeczy nie jestem w stanie sobie wyobrazić, to znaczy Hamleta przepisanego na klucz ludowy, że tak powiem, bo chyba nieprzypadkowo, bo Hamlet jest jednak figurą kogoś, kogo bardzo obciąża edukacja, jaką otrzymał. To znaczy to, że on odebrał te nauki, że jest tym księciem i uczonym, i uczonym w Winterberdze, jak wiemy, że jemu to ciąży i jemu to nie pozwala Rzeczywiście, ja sobie nie przypominam żadnej scenizacji, która by pokazywała Hamleta jako chłopka roztropka. Tego się nie da zrobić, bo to jest genetycznie w tej sztuce. Opowiem o jednym chwycie, który zastosował Hanuszkiewicz w tym przedstawieniu z Teatru Narodowego z 1970 roku, 55 lat temu premiera.

Taki mieliśmy inscenizację w teatrze oczywiście. Almerejda w 2000 roku. Hamlet po XX Zjeździe, słynny tytuł recenzji Jana Kota po spektaklu z Leszkiem Herdegenem w roli tytułowej. A 2000 rok to Ethan Hawke jako Hamlet, współczesny nowojorski intelektualista, hipster w wełnianej czapce, syn korporacyjnego szefa. Więc na to tylko zwracam uwagę, że gdzieś ten Hamlet pozostaje chyba swoistym patronem właśnie inteligencji, intelektualistów, ludzi, którzy szukają mądrości w księgach i niekoniecznie ją tam znajdują, a może znajdują nawet coś, co koniec końców przesądza o ich zatracie, że tak zakończę taką radosną

Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.