S07E24: Filmowe twarze "Hamleta" || Gościnnie: dr Michał Mizera
Rozmowa z dr Michałem Mizerą, teatrologiem, wykładowcą Wydziału "Artes Liberales" UW i kierownikiem literackim Teatru Narodowego w Warszawie. Rozmawiamy o kontekstach szekspirowskiego Hamleta w przededniu premiery spektaklu "Niewyczerpany żart" w reżyserii Kamila Białaszka (spektakl oparty jest na powieści Davida Fostera Wallace'a pod tym samym tytułem). Odcinek powstał we współpracy z Teatrem Narodowym.
Witajcie, z tej strony Michał Oleszczyk, SpoilerMaster, podcast do słuchania po seansie. Witajcie w kolejnym odcinku podcastu, w którym opowiadam o kinie bez strachu przed spoilerami. Witam Was zarazem w odcinku bardzo nietypowym. Przypomnę, ja jestem wykładowcą Wydziału Artes Liberales Uniwersytetu Warszawskiego i ten podcast powstaje w całości po godzinach. Jego misją jest popularyzacja wysokojakościowej wiedzy o kinie. Dlaczego odcinek nietypowy? No, mówię to nie bez kozery, to chyba najbardziej nietypowy odcinek w ogóle Spoilermastera jaki powstał, mianowicie ten odcinek nie będzie o filmie. Albo będzie trochę o filmie. Ten odcinek będzie przede wszystkim o Szekspirze. Tak się składa, że jako wykładowca Wydziału Artes Liberales od paru dobrych lat współprowadzę zajęcia z dr Michałem Mizerą, także pracownikiem Wydziału Artes Liberales UW, teatrologiem znakomitym, na temat adaptacji szekspirowskich.
Nasze zajęcia nazywają się Szekspir Teatralny i Filmowy, odbyły się już Kilka razy i od lat ślęczymy nad tekstami szekspirowskimi, nad ich adaptacjami teatralnymi, filmowymi. Próbujemy razem ze studentami docierać do znaczeń tych tekstów i literackich, i teatralnych, i filmowych właśnie. I od jakiegoś czasu już chciałem zaprosić Michała do tej audycji, do mojego podcastu. Chciałem nagrać odcinek szekspirowski. Nagrałem jeden sam, to odcinek o filmie Wiele hałasu o nic, Keneta Branaga, ale marzył mi się dialog z Michałem, który także ten nasz dialog akademicki uczelniany przeniósłby
W podcastowy eter, ale nie składało się, nie potrafiłem wymyślić tematu, ale w końcu udało się, ponieważ tak się złożyło, że od 1 września 2025 roku Michał Mizera jest kierownikiem literackim Teatru Narodowego w Warszawie. Zaszczytna funkcja, której mu serdecznie gratuluję. Zaczęliśmy rozmawiać w pewnym momencie o jego pracy. Znowu zeszło na Szekspira i w końcu doszliśmy do wniosku, że najlepiej będzie, jeżeli porozmawiamy o Szekspirze w sposób nieoczywisty. I pretekstu do tej rozmowy dostarcza premiera zbliżająca się w Teatrze Narodowym spektaklu Kamila Białaszka pt.
Niewyczerpany żart. Niewyczerpany żart to jest adaptacja sążnistej, tysiącstronicowej ponadpowieści Davida Fostera Wallesa, którą na polski przełożyła Jolanta Kozak. Ja nie czytałem tej powieści, ona jest na mojej liście od lat. Mam nadzieję, że ten spektakl w końcu dostarczy dodatkowego impulsu, żebym się z nią zmierzył, ale pomyślałem, że jest to idealny pretekst, żeby porozmawiać o Szekspirze, a konkretnie o Hamlecie. O najsłynniejszej sztuce Szekspira z Michałem Mizerą, ponieważ tak się składa, że tytuł powieści Wallesa po angielsku Infinite Jest, czyli Niewyczerpany Żart, to bezpośredni cytat z Hamleta.
Witam serdecznie. Jest już ze mną gość tego odcinka, dr Michał Mizera. Witaj Michale. Dzień dobry. Cześć Michale, dzień dobry Państwu. Bardzo się cieszę. Jesteśmy w Twoim gabinecie w Teatrze Narodowym. I tak pomyślałem, że to jest idealne miejsce do tego, żeby pochylić się nad tekstem dramatu Szekspira, nad Hamletem. Od paru już lat prowadzimy wspólnie na Wydziale Artes Liberales Uniwersytetu Warszawskiego zajęcia poświęcone Szekspirowi teatralnemu i filmowemu i już niejednokrotnie
Fantazja aż go roznosiła. I tak dalej, i tak dalej. Myślę, że do kolejnych zdań również będziemy przechodzić, ale może warto zacząć od takiego spostrzeżenia, może banalnego, ale jakoś otwierającego, że jest to bodaj najsłynniejsza scena z Hamleta, Może nie w sensie tekstowym, bo pewnie nic nie przebije monologu być albo nie być jako takiego słownego sygnału kojarzonego właśnie z tą tragedią Szekspira, ale jeśli weźmiemy pod uwagę warstwę ikonograficzną,
To chyba najczęściej na plakatach, afiszach, w inscenizacjach to właśnie ta scena z czaszką. Hamlet z czaszką jest takim emblematem dla tej postaci i dla tego tekstu. I myślę sobie od dłuższego czasu, odkąd wiedziałem, że w Teatrze Narodowym będziemy pracować nad niewyczerpanym żartem Molesa, jakie jest znaczenie tego tytułu w jego powieści, dlaczego on tutaj tak wyraźnie w tej ważnej formule, jaką jest tytuł, kieruje naszą uwagę tutaj do tej sceny cmentarnej. No i ciągle o tym myślę i mam nadzieję, że ta nasza rozmowa o Szekspirze i o Hamlecie otworzy mi też tutaj rozmaite sposoby myślenia o tej strategii, jakiej użył w swojej postmodernistycznej, postironicznej powieści.
Ta czaszka, której on nawet nie rozpoznaje, bo jest to fizyczna pozostałość po jego przyjacielu z dzieciństwa, trzyma coś, co dobitnie zaświadcza, że człowiek jest istotą skończoną, a jednocześnie pada to słowo infinite, czyli już tutaj gdzieś to napięcie W którego krzesaniu Szekspir jest arcymistrzem. Już na poziomie tych nawet przeciwstawień, jakichś kontrastów. Tutaj mamy śmierdzącą dodajmy czaszkę, co niektórzy ogrywają, dlatego że w inscenizacjach Hamlet mówi po angielsku And how abhorred my imagination is, my gorge rises, Edith. To znaczy dosłownie podnosi mi się, zbiera mi się na wymioty.
Ale dokładnie na tym samym tekście możemy zobaczyć kogoś, kto zaledwie udaje kogoś zwariowanego od początku do końca po to, żeby testować rzeczywistość. Hamlet tym samym tekstem może wyznać autentyczne uczucie Ofelii i tym samym tekstem od samego początku Może budować wrażenie, że od początku traktował Ofelię okrutnie, bez tego zaufania, więc bardzo tu trzeba ostrożnie oczywiście z tymi znaczeniami u Szekspira uważać. Filmowych Hamletów jest oczywiście mnóstwo i tutaj nawet nie wymienię wszystkich.
Całkiem tak samo. Hamlet i tak samo śmierdział? Fuj. Ten zapach, o którym mówiłeś, który bywał ogrywany przez aktorów, on się pojawia w kontekście Aleksandra Wielkiego. Co jest też ciekawe, dlatego że... I w czasach Williama Szekspira i do dzisiaj pasjonaci historii szukają grobu Aleksandra Wielkiego. Przecież nie wiemy, gdzie został, gdzie jest pochowany, gdzie spoczywają doczesne szczątki Aleksandra Wielkiego, więc i z tym mitem o nieodnalezionym grobie, o nieodnalezionej czaszce kogoś tak wybitnego, wielkiego jak
Jakoś tak w tym kontraście Ta siła życia młodego Hamleta zestawiona z kruchością życia jako takiego w ogóle jest uderzająca w przypominaniu tego spektaklu. Ale pamiętam jeszcze scenę z przedsławienia, które już widziałem na tej scenie. To nie był Hamlet Williama Szekspira, tylko esej. Jaki Stanisław Wyspiański napisał o tej tragedii Szekspira, tak zwane studium o Hamlecie. I właśnie to studium, ten esej Wyspiańskiego wystawił w formie spektaklu teatralnego Jerzy Grzegorzewski. I pamiętam niezwykłą zupełnie scenę pogrzebu Ofelii, kiedy królewski Herold odczytywał listę obecnych na tym pogrzebie.
Nagle się okazuje, że wydźwięk jest całkiem serio, ponieważ powieść dotyczy też w głównej mierze tematu uzależnień, bardzo doraźnego, dojmującego współczesnego tematu. To nagle jesteśmy znowu nad grobem Jorika i grobem Ofeli z tym samym pytaniem, O sensowność tego fenomenu, jakim jest ludzkie życie. Można wystawiać Hamleta Szekspira, można wystawić adaptację postmodernistycznej powieści Davida Fostera Wallesa, ale w gruncie rzeczy to są tylko różne sposoby, różne języki na zderzenie się z tymi podstawowymi, wielkimi pytaniami, z jakimi zmaga się
Chciałem, żeby wybrzmiały słowa, bo Ty mi je uświadomiłeś odnośnie Wyspiańskiego, żebyś wyjaśnił co Wyspiański, bo to chyba on powiedział, miał na myśli mówiąc, że Hamlet jest o tym, o czym w Polsce jest do myślenia. Dobrze to zacytowałem? Czy w danym momencie, że Hamlet jest o tym, o czym w danym momencie jest w Polsce do myślenia? Dobrze to cytuję? To są oczywiście zagadkowe słowa. Tutaj mogę się podzielić zaledwie pomysłem interpretacyjnym na odczytanie tych słów. Myślę, że zasadniczo są to wyrazy uznania dla geniuszu Szekspira, który polega na tym,
że Hamlet ze względu na swoje właściwości, dlatego uważam, że to są wyrazy uznania dla geniuszu Szekspira i dla wielkości tego tekstu, że Hamlet ma tę zdolność aktualizowania się tu i teraz i że Hamleta należy czytać W Polsce w tym czasie, w danym czasie, przez narzucający się siłą rzeczy kontekstu i teraz. Rymuje się z tą frazą Wyspiańskiego może nawet równie słynne, rozpowszechnione w świecie. Zdanie jednego z największych szekspirologów, choć nie był szekspirologiem z wykształcenia, był romanistą z wykształcenia, czyli wspomnianego już Jana Kota, który napisał, że Hamlet jest jak gąbka i tam może chropowata nieco metafora, ale ona jednak przyjęła się w światowej szekspirologii chyba w tym samym znaczeniu, to znaczy zdolności, no jak to gąbka, wchłaniania rzeczywistości.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.