Mentionsy Mentionsy
Smaki z Plusem
Smaki z Plusem

Szlak Śląskie Smaki

12.06.2026 ·28 min 30 s · 16 rozdziałów · 1 sponsor

Kluski, rolada i żur to dla wielu osób jedyne dania kojarzone ze Śląskiem, tymczasem region wieloma smakami stoi, jest różnorodny i zachwycający, dlatego w tych „Smakach z Plusem” wyruszamy na kulinarny szlak. Remigiusz Rączka opowie o tym, gdzie kluski robi się z dziurką, a gdzie kluski dziurki nie mają, będzie też o deserach oraz zupach i podejściu do tradycyjnej kuchni. Smaki kuchni beskidzkiej przybliży Maria Pietruszka z „Chaty Olimpijczyka Jasia i Helenki” w Wiśle. Nie zabraknie też rozmów o samym szlaku i festiwalu „Śląskie Smaki” (Agnieszka Sikorska, dyrektorka Śląskiej Organizacji Turystycznej), o winnicach (Iwona Rau i Aleksander Błaszak, Winnica Rajska), oraz o śląskiej kuchni Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk (Kamila Feret i Dariusz Żaczek).

18:36 · Historia zupy kapuśnicy 3

Przy takich warunkach, jakie mieli, tak? Na tych piecach z blachami, w tym piekarszczoku, gdzie to zapiekali, można było to wszystko zrobić, nie? U Pani jest troszeczkę inna, bo też są rodzinne wspomnienia. Tak, tak, te żebroczkę od kiedy otworzyłam te Muzeum Stolicy Pradziadków, gdzie tam właśnie mamy te warsztaty kulinarne i odtwarzamy te tradycyjne też potrawy, to poznałam naprawdę kilka, chyba ze cztery albo pięć przepisów na żebroczkę. Wiadomo, te podstawowe są z ryżem i z kaszą, ale na przykład nasz rodzinny taki przepis jest jeszcze w ogóle inny. A wywodzi się stąd, że mój dziadek wrócił z wojny i przyjechał do domu i właśnie on uwielbiał żebroczkę, ale że na wojnie ryżu i kaszy miał już, był totalnie przejedzony, to powiedział babci, że ma zrobić mu tą żebroczkę, ale żeby się nie ważyła użyć kaszy ani ryżu.

Te ziemniaki się trze, miesza się pół na pół z gorącym mlekiem, parzy się po prostu te ziemniaki, piecze, potem dodaje się śmietanę na górę, owoce, można dać śliwkę albo jabłka, różne też były wersje, zależy kto co miał przy domu, więc to dodawał się, zapiekało i z cukrem jeszcze sypało na górę. No świetne danie, naprawdę. To jest takie danie, którego możemy się nauczyć robić, jak jesteśmy na warsztatach u Państwa? Akurat Kubusia żeśmy jeszcze nie robili, nie wykonywaliśmy go z gośćmi, ale jak najbardziej placki ziemniaczane, ponieważ mamy replikę tego starodawnego takiego pieca z blachami zrobione tam w muzeum, więc każdy ma okazję. Od podstaw, od obrania ziemniaka, gdzie muszę tutaj powiedzieć, że no taka niby oczywista czynność, a dzieci w wieku 15-14 lat nie wiedzą jak się obiera ziemniaka, nie wiedzą jak przyłożyć obieraczkę do ziemniaka, jak to zrobić, żeby się obrał, więc także

Odkrywam trochę takie, powiem, że może społeczne niedociągnięcia takich podstawowych rzeczy, że no już jesteśmy nauczeni, prosto, szybko, łatwo, żeby nie musieć wykonywać różnych czynności, a to jednak te rytuały przy tym jedzeniu, te obieranie i dbanie o ten produkt, to wszystko uważam, że ma bardzo wielkie znaczenie. Co jeszcze możemy zobaczyć u Państwa w Muzeum? W Muzeum mamy przede wszystkim kolekcje naszych antycznych wszystkich rzeczy starodawnych, przyborów kuchennych, żelazek, garnków, naczyń. Mamy takie jedno naczynie, które było całe popękane. Kiedyś, no wiadomo, też się stłukło, tak? Ale nie było super glue, więc w dawnych czasach po prostu drutowali garce. Więc mamy taką jedną właśnie pięknie zdrutowaną formę na ciasto.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.