Mentionsy Mentionsy
Słuchanocki
Słuchanocki

Zimowe opowieści. KRÓLOWA ŚNIEGU. Cz 2

21.12.2025 ·46 min 1 s

🎄Jak to mówią - skoro powiedziało się "A", to trzeba powiedzieć i "B"😉🤣🎄 Żeby zachować pewną ciągłość historii, postanowiłam, że nie trzeba będzie długo czekać na część drugą Królowej Śniegu. I oto jest! Cała na biało!!😉🎄 Miłego słuchania!!! 🎄 Do POSŁUCHANIA!

Obie wrony dygnęły nisko i poprosiły o stałe miejsce. Myślały o starości i powiedziały. — To dobrze, kiedy człowiek — tak powiedziały — ma spokój na stare lata. Książę wstał z łóżka i ustąpił je gerdzie. Taki był dla niej dobry. Dziewczynka splotła swoje małe rączki i myślała. — I ludzie, i zwierzęta są dobrzy. A potem zamknęła oczy i zasnęła słodko. Przyleciały znowu wszystkie sny w postaci aniołów. Przyniosły małe sanki, na których siedział Kai i kiwał na nią. Ale to był tylko sen. I dlatego znikł, gdy tylko się obudziła. Na drugi dzień ubrano ją od stóp do głów w jedwab i aksamit.

Córeczka rozbójników patrzała na nią zupełnie poważnie, pokiwała trochę głową i odezwała się. Nie powinni cię zabijać, nawet gdybym była na ciebie zła. Sama to wtedy zrobię. Otarła Gerdzie oczy i włożyła obie swoje ręce do ślicznej mówki, która była taka ciepła i miękka. Wtedy kareta się zatrzymała. Znajdowali się na środku podwórza starego zbójnickiego zamku. Był on pęknięty od góry do dołu. Kruki i wrony wyfruwały z otwartych szczelin, a wielkie bulldogi, które wyglądały tak, jakby miały połknąć człowieka, skakały wysoko do góry. Ale nie szczekały. Zimowe opowieści. KRÓLOWA ŚNIEGU.

Kiedy Gerda ogrzała się, najadła się i napiła, Laponka napisała na wysuszonym dorszu parę słów. Kazała Gerdzie dobrze tego pilnować. Przywiązała ją znowu do Rena, który popędził razem z nią. Zabrzmiało wysoko w powietrzu. Przez całą noc płonęła najpiękniejsza niebieska zorza polarna i potem przyjechali do Finnmarku. I zapukali do komina Finki, bo w chacie nie było nawet drzwi wyjściowych. Wewnątrz był tak straszny upał, że Finka sama chodziła prawie zupełnie nago. Była mała i bardzo brudna. Zaraz rozebrała małą Gerdę, zdjęła z niej rękawice i buciki, aby nie było jej za gorąco.

Zaciągnęła Rena w kąt pokoju i szeptała coś, kładąc mu na głowę świeży lód. Mały Kai jest co prawda u Królowej Śniegu. Ma tam wszystko, czego tylko dusza zapragnie. I jest pewien, że to najlepsze miejsce na świecie. Ale dzieje się to dlatego, że ma w sercu mały odłamek szkła i okruszynkę szkła w oku. Trzeba mu to wyjąć, inaczej nie stanie się nigdy prawdziwym człowiekiem i Królowa Śniegu zachowa nad nim swą moc. Ale czy nie mogłabyś dać małej Gerdzie czegoś takiego, żeby stała się mocniejsza od wszystkich? Nie mogę jej użyczyć większej mocy od tej, którą posiada. Czyż nie widzisz, jaka jest potężna?

Aniołki gładziły jej nogi i ręce, wtedy nie czuła wcale zimna i szła prędko naprzód do Pałacu Królowej Śniegu. A teraz zobaczymy, co się działo z Kajem. Nie myślał on wprawdzie o Małej Gerdzie, a już najmniej o tym, że stała na dworze przed Pałacem. Opowiadanie siódme. Co się działo w Pałacu Królowej Śniegu i co się później stało? Ściany pałacu były zrobione ze śnieżnej zawiei, a okna i drzwi z ostrych wiatrów. Było tam przeszło sto sal, zależnie od tego, jak zawiał śnieg.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.