Mentionsy Mentionsy
Ślady Zbrodni
Ślady Zbrodni

Ultimo: Beata Pasik zbadana wariografem

09.10.2024 ·1 godz 48 min

Głośna sprawa - butik Ultimo w Warszawie. Zobaczcie historię tego wydarzenia z punktu widzenia Anny Jaźwińskiej i Beaty Pasik. Tylko u nas - po raz pierwszy Beata Pasik zbadana wariografem. https://nordvpn.com/sladyDzisiejszy odcinek powstał we współpracy z NordVPN. Skorzystaj z mojego linku, dzięki któremu przy zakupie dwu letniego planu otrzymasz cztery miesiące za darmo. Dzięki gwarancji 30 dniowego terminu zwrotu, niczym nie ryzykujesz!

Dbajcie o swoje bezpieczeństwo, także to w sieci i wejdźcie pod adres nordvpn.com ukośnik ślady, aby uzyskać dostęp do specjalnej oferty. Link znajdziecie w opisie filmu. Tymczasem razem z NordVPN zapraszamy Was na reportaż. 16 grudnia 1997 roku doszło do zbrodni, która do dziś dzieli Polaków. W godzinach wieczornych w butiku Ultimo na warszawskim Nowym Świecie miała miejsce strzelanina, w której zginął Daniel Jaźwiński, a jego żona Anna, kierowniczka sklepu, cudem uniknęła śmierci.

W grudniu 1997 roku późnym wieczorem doszło tam do makabrycznej zbrodni. Zastrzelono 27-letniego Daniela Jeźwińskiego, męża Anny. Ona sama została ciężko ranna. Cudem przeżyła. Dzisiaj jest jedynym świadkiem tych tragicznych wypadków. Od początku główną podejrzaną w sprawie była Beata Pasik. Była pracownica butiku, która została uznana winną dopiero w trzecim procesie sądowym. Skazana na 25 lat więzienia. Wyszła na zwolnienie warunkowe po odbyciu 18 lat kary. Beata Pasik. Nigdy jednak nie przyznała się do winy i dziś, gdy jest już na wolności, stara się walczyć o swoje dobre imię. Z kolei Anna Jaźwińska, jedyny naoczny świadek strzelaniny, nigdy nie przestała wskazywać na Beatę Pasik jako jedynego sprawcę i nadal podtrzymuje swoje zdanie.

Zgłębienie jej stało się dla mnie jednym z najważniejszych zadań, ale nie zamierzam dawać Wam prostych odpowiedzi. Chciałabym, żebyście wnikliwie obejrzeli ślady zbrodni i nie poddawali się pokusie prostych osądów. One tylko utrudniają dojście do tego, co najważniejsze – do prawdy. A prawda Beaty Pasiek i Anny Jaźwińskiej to dwie różne wersje, których nie da się pogodzić. Pani Beato, czy po tym wszystkim, co Panią spotkało, czy Pani wierzy jeszcze w sprawiedliwość? Nie wiem, czy wierzę w sprawiedliwość. Ale wierzę, że w końcu doczekamy się tej prawdy i spojrzenia na tę sprawę takim chłodnym, ale innym okiem.

Od tej pory robi wszystko co w jej mocy, aby oczyścić swoje imię. Ma po swojej stronie ludzi, którzy w 2018 roku doprowadzili do uniewinnienia Tomasza Komendy. W mediach publikowane są materiały, które podnoszą liczne wątpliwości co do winy Beaty i wskazują na inne tropy, którymi od początku powinno podążyć śledztwo. Podzieleni są także internauci, którzy często zapominają, że mówimy o ludzkim dramacie. Stają albo po stronie rzekomo niesłusznie skazanej, której zabrano najlepsze lata życia, albo po stronie Anny Jaźwińskiej, która straciła męża i ojca swojego dziecka, a sama ledwo uszła z życiem. Rzecznikiem Beaty Pasik jest adwokat, mecenas Sylwia Kamińska, natomiast wsparciem Anny jest jej obecny mąż, Michał.

Także ja nie byłam jakimś wyjątkiem, że akurat szczególnie mnie zaprosiła. Po prostu wszyscy pracownicy. Zarówno Anna, jak i Beata wcześniej wychodzą za mąż, ale tylko jedna z nich ma szczęście w miłości. Anna wychodzi za Daniela Jaźwińskiego, który pracuje w branży ochroniarskiej. Żyją skromnie, ale razem, a owocem ich miłości jest ich mała córeczka. Z kolei Beata, która po swoim mężu nosi nazwisko Kamińska, nie ma tyle szczęścia. Ostatecznie jej małżeństwo przestaje istnieć, bo mąż zdradza ją z koleżanką z butiku, z którą później bierze ślub. Zrozpaczona Beata popełnia wówczas błąd niezwiązany z interesującą nas sprawą, ale często podnoszony później jako wyraz jej rzekomo spaczonej psychiki.

który po prostu zradził mnie z moją koleżanką. Nie mogłam w tych warunkach pracować, patrząc na to wszystko. Doszliśmy do wniosku z panem szefem, że po prostu zrezygnuję i odejdę z tej pracy. Przychodzi feralny wieczór 16 grudnia 1997 roku. Po zamknięciu butiku przy Nowym Świecie 36, którego kierowniczką jest Anna, jak zwykle liczony jest utarg. Annie towarzyszy dzisiaj mąż Daniel, ich córeczka jest pod opieką rodziny. W okolicach godziny 20, już po zamknięciu sklepu, jaźwińscy wpuszczają kogoś do butiku, a to oznacza, że osoba ta musiała być im znana.

Po chwili okazuje się, że gościem tym jest uzbrojony napastnik. Strzela cztery razy. Jaźwińscy dostają po dwie kule, a z kasetki z utargiem znikają pieniądze. Niestety Daniel umiera na miejscu, a Anna na całe szczęście cudem przeżywa. przechodzi skomplikowaną operację, po której jednak lekarze nie dają jej wielkich szans. Dzieje się jednak cud. Anna nie tylko budzi się, ale też po przebudzeniu relacjonuje kto był strzelcem i oznajmia, że była to Beata Pasik-Kamińska, a motywem miał być udział Anny w zwolnieniu sprawczyni z pracy. Śledczy mają najważniejszy dowód i nad ranem 18 grudnia antyterroryści zatrzymują Beatę i Piotra.

Świadka dla oskarżonej nie sadza się na ławie oskarżonej. Śledczy nie znajdują dowodów na obecność Beaty Pasik w butiku przy Nowym Świecie 36 w dniu 16 grudnia 1997 roku. Jedynym śladem jest ślad zapachowy na kasetce z pieniędzmi, wskazujący na byłą pracownicę Ultimo, ale nie zostaje on dopuszczony przez sąd. Brak jest broni, śladów prochu na rękach czy ubraniu Beaty Pasik, nie ma odcisków palców czy śladów DNA. To proces oparty przede wszystkim na zeznaniach Anny Jaźwińskiej, jedynego świadka strzelaniny. Zapach był w kasetce.

Wspomagają ją w tym jej prawnicy i niektórzy dziennikarze, którzy także wytykają szereg nieprawidłowości w działaniu policji, prokuratury i sądu. Anna Jaźwińska musi bronić swoich zeznań, choć dla niej i dla jej męża Michała sprawa jest zakończona. Przecież mamy do czynienia z prawomocnym wyrokiem sądu, który wskazał winną śmierci Daniela Jaźwińskiego i postrzelenia jego żony. Ogromnym sukcesem jest to, że pani Beata Pasik przebywa obecnie na warunkowym przedterminowym zwolnieniu już od 7 września 2021 roku. Udało się to dopiero za trzecim razem, więc ta droga też nie była prosta. Finalnie takie orzeczenie zapadło, więc w tej chwili już będąc na wolności,

Po prostu gdzieś cały czas w głowie trzymałam to, także musiałam skorzystać z psychologa. I to pomogło? Tak, oczywiście. Jak wygląda dzisiaj życie Beaty Pasik? Próbuję, cały czas dążę do tego, szukam bez przerwy, nie wiem z jakim to skutkiem, ale cały czas szukam jakiegoś sposobu na to, żeby udowodnić swoją niewinność. A to życie codzienne? Ma Pani jakąś pracę? Tak, pracuję w restauracji cateringowej, zajmuję się domem, spotykam się z rodziną, z najbliższymi. Anna Jaźwińska i jej mąż Michał mają pretensje do części mediów, szczególnie do jakości artykułów ukazujących się na najbardziej poczytnym polskim portalu internetowym, z których wyłania się dość jasny obraz Beaty Pasik jako osoby niewinnej.

Często podnoszoną kwestią są tzw. fałszywe wspomnienia, które według obrońców Beaty Pasik miała wytworzyć w swojej pamięci Anna Jaźwińska na skutek szoku i traumy. Jednak biegli nie stwierdzili, aby w tym przypadku pojawił się taki mechanizm. Brat Jaźwińskiego, który zeznawał, opowiadał, jak wyglądała Jaźwińska po dwóch dniach czy trzech od całego zderzenia, że ona w ogóle miała tak głowę spuchniętą i cały ten, że ona nawet nie było z nią rozmowy. A policja napisała prosto po pół wszystko, że to Jaźwińska zeznała dokładnie, a nawet pamiętała... Czyli pani zdaniem nie była w stanie po prostu zeznać, ani logicznie...

Natomiast ta wersja nie znajdowała poparcia w innym materiale dowodowym, obiektywnym materiale dowodowym. Stąd też właśnie zapadły te wyroki uniewinniające. Może pojawia się jakieś fałszywe wspomnienie, że może na skutek urazu lub sugestii zapamiętała całą sytuację inaczej niż było to naprawdę. To bardzo ciekawe, bo w ostatnim wywiadzie twierdziła, że Ania boi się, że ludzie dowiedzą się, że cały czas kłamała. I wprost sugeruje, że Ania świadomie kłamała, że świadomie skazała niewinną osobę na więzienie. Poza tym tutaj jeszcze jeden cytat. Na pytanie redaktora, czy chce się spotkać z Anną Jadźwińską?

Czy z treści tej wypowiedzi wynika, że Beata Pasik nie uważa, aby Ania kłamała świadomie. Może nadejdzie taki dzień, że pani Jaźwińska powie całej Polsce, wszystkim powie, że to nie ja zrobiłam, to ktoś inny.

Czy można wywnioskować z jakiej broni zabito Daniela Jaźwińskiego i postrzelono Annę Jaźwińską? Jeśli tak, to z jakiej? A jeśli się tego nie da zrobić, to dlaczego? czy wywnioskować. Da się sprecyzować, co do rodzaju kalibru broni, no bo taką identyfikację się przeprowadza. Z tych akt, które tam widziałem zdjęcie, na pewno był to kaliber 3.57 Magnum, bo tylko akurat w tym kalibrze 9 mm, to jest 9x33, czyli takie techniczne dane tego kalibru. Nigdy ta amunicja półpłaszczowa nie występowała w kalibrze 38, więc definicja jest tu jedna. Co nie wyklucza jednej rzeczy, robiąc jakieś tam różnego rodzaju badania, że możliwe, że był to samoruba, czyli samoopał tak zwany.

W ostatnich latach w przestrzeni medialnej pojawiły się liczne sugestie dotyczące powiązań ofiary Daniela Jaźwińskiego z przestępczym półświadkiem Warszawy lat 90. Wskazuje się na trop fałszywych banknotów i tego, że Jaźwiński pracował w branży ochroniarskiej. To stosunkowo atrakcyjna koncepcja, biorąc pod uwagę, że w tamtych latach polska przestępczość zorganizowana była na ulicach Warszawy wszechobecna, a mafijne porachunki co chwila skutkowały ofiarami śmiertelnymi. Dzisiaj po tych latach pani myśli, że dlaczego zginął mąż pani Anny wtedy tamtego dnia i dlaczego ona została ciężko ranna? Kto chciał zrobić im krzywdę?

udział w zarzucanym jej czynie. Celem dzisiejszego naszego spotkania jest ustalenie czy właśnie w pani pamięci są lub nie są zarejestrowane te ślady pamięciowe związane z udziałem w dokonaniu zabójstwa Daniela Jaźwińskiego i postrzelenia jego żony w sklepie odzieżowym Ultimo na Nowym Świecie 36 w dniu 16 grudnia 1997 roku. Z tego, co uzyskałem od pani mecenas, Pani od samego początku do dnia dzisiejszego zaprzecza, aby brała udział w tej zbrodni na jakimkolwiek etapie.

Mata, rida, szczytowego napięcia. Badanie trwało łącznie dwie i pół godziny. Czy masz na imię Beata? Tak. Czy boisz się, że zadam Ci pytanie, którego nie omówiliśmy w teście? Nie. Czy w sprawie zabójstwa Daniela Jaźwińskiego i usiłowania pozbawienia życia jego żony będziesz odpowiadała na każde pytanie zgodnie z prawdą? Tak. Czy zanim ujawniono zwłoki Daniela Jaźwińskiego i ciężko ranną jego żonę w wyniku postrzelenia z broni palnej, wiedziałaś już, że to się wydarzyło?

Nie. Czy w czasie, kiedy dokonano zabójstwa Daniela Jaźwińskiego i poszlenia jego żony Anny, byłaś przy tym obecna i widziałaś przebieg tego zdarzenia? Nie. Czy wiesz, gdzie ukryto broń palną, którą posługiwał się sprawca tej zbrodni? Nie. W pierwszej próbie zmodyfikowanego testu MATA, tak zwanego SKG, u Beaty Pasik zarejestrowano najsilniejsze zmiany w ret i oddechu. Przy odpowiedzi nie na pytanie krytyczne numer 4, czy zanim ujawniono zwłoki Daniela Jaźwińskiego i ciężko ranną jego żonę w wyniku postrzelenia z broni palnej, wiedziałaś już, że to się wydarzyło i D1, czy wiesz, gdzie ukryto broń palną, którą posługiwał się sprawca tej zbrodni?

Nie Czy liczysz, że uda Ci się oszukać to urządzenie? Nie Czy przez 16 grudnia 1997 brałaś jakikolwiek udział w rozboju dotąd niewykryty z użyciem broni palnej? Nie. W teście POT B2, czy uczestniczyłaś w zabójstwie Daniela Jaźwińskiego i postrzelenia jego żony Anny na którymkolwiek przestępczym etapie, u wyżej wymienionej niezwykle silne i czytelne zmiany, głównie w ciśnieniu i tętnie krwi, zarejestrowano przy pytaniach numer 1 – Planowania dokonania kradzieży pieniędzy z utargu, doborze osób mających brać udział w tej kradzieży, udziału w bezpośrednim napadzie, uzgodnieniu zeznań w przypadku wpadki, podział zysków pochodzących z tej kradzieży, ukryciu użytej broni na jeszcze innym skrywanym etapie niewymienionym w teście.

No ja i tak będę wracać. Wiem. To nie jest tak, że ja po prostu zostawię to. Po kilku dniach otrzymałam raport z pełnymi wynikami badania. Nie mam zamiaru opisywać ich swoimi słowami. Zacytuję wnioski eksperta Jacka Binkuńskiego. Przeprowadzone badanie poligraficzne i zarejestrowane reakcje dają podstawy do przyjęcia wysokiego stopnia prawdopodobieństwa, że Beata Pasik posiada rzeczywisty... i bezpośredni związek przestępczy z zabójstwem Daniela Jaźwińskiego i postrzeleniem jego żony Anny w dniu 16 grudnia 1997 roku na terenie sklepu odzieżowego Ultimo w Warszawie przy ulicy Nowy Świat 36.

Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.