#282 Lektury na czas chaosu: dr Jan Hlebowicz
W najnowszej odsłonie „Skądinąd” inaugurujemy cykl „Lektury na czas chaosu”, który odtąd będzie pojawiał się na falach podcastu regularnie. W cyklu „Lektury na czas chaosu” goście najpierw opowiadają o swoich ukochanych książkach, najważniejszych lekturach i czytelniczych fascynacjach, a potem rekomendują książki, które, ich zdaniem, wszyscy powinni znać, żeby lepiej rozumieć dzisiejszą rzeczywistość. W tej odsłonie „Skądinąd” swoimi rekomendacjami dzieli się dr Jan Hlebowicz, historyk i publicysta, związany z gdańskim oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej, autor m.in. książek „Polityka na ambonie” i „Z widokiem na stocznię”. A rozmawiamy o książkach życia Jana Hlebowicza, a także lekturach, które poleca na czas chaosu: trylogii „Maddaddam” Margaret Atwood, „Możliwości wyspy” Michela Houellebecq’a oraz „Wojnie końca świata” Mario Vargasa Llosy. Owocnego słuchania i czytania!
Ja jestem po tej stronie jednak tych ludzi, którzy twierdzą, że premat literatury powieściowej jest tutaj największy. A jeśli chodzi o te moje rekomendacje na czas chaosu, to wybrałem trzy. Pierwsza to trylogia Matt Adam Margaret Atwood. Nie wiem, czy miałeś okazję czytać, czy na pewno część słuchaczy. Ojej, to ci bardzo to polecam. Uważam, że po przeczytaniu będziesz usatysfakcjonowany. Więc to jest po pierwsze świetnie napisane, a po drugie jest to rodzaj takiej profetycznej trylogii, dlatego że Margaret Atwood napisała ostatni tom w 2013 roku, czyli ile?
I ten świat przed apokalipsą, określony przez Atwood, bo to jest z jednej strony świat przed apokalipsą i także po apokalipsie, w zależności od jakiej części trylogii mówimy. I to jest, ja przynajmniej to tak odczytuję, jako swojego rodzaju taka ostateczna wersja tego, co Shoshana Zubow nazywa kapitalizmem inwigilacji, czyli to jest rzeczywistość, gdzie godność życia w każdym wymiarze jest przeliczana na materialny zysk. To jest jakby jeden aspekt, a drugi aspekt tego świata przedapokaliptycznego to jest z kolei apoteoza inżynierii genetycznej, tak na marginesie, która prowadzi do stworzenia świnionów. To są takie super inteligentne świnie transgeniczne, hodowane jako nosicielki ludzkich organów, które można transplantować, ale super inteligentne właśnie, co jest ważne.
czyli to są genetycznie wygenerowani, perfekcyjni pod pewnymi względami właśnie nowi ludzie, stworzeni wcześniej w tajnych eksperymentach naukowych. Drugi tom trylogii to z kolei historia opowiadana przez trzy kobiety, które przed upadkiem świata muszą walczyć o przetrwanie, dlatego że ten świat przedstawiony przez Margaret Atwood jest głęboko rozwarstwiony I to też wydaje mi się jest ciekawe i dlatego wybrałem też tą lekturę, bo możemy się z niej czegoś nauczyć albo jest to pewna przestroga. Dlaczego piszę o tym głębokim rozwarstwieniu? Bo w tym świecie przedstawionym przez Atut widzimy taką tendencję, z którą mam wrażenie mamy do czynienia współcześnie, czyli rosną w nim dwie grupy społeczne, bardzo zamożnych.
I to jest opowieść, ta trzecia część, o rodzącej się, można powiedzieć, o koegzystencji tych nielicznych, którzy przetrwają apokalipsę ludzi z tymi nowymi. I ta nowa koegzystencja wymaga stworzenia nowego mitu, nowej opowieści, nowego języka. No i tutaj postawię kropkę, żeby też za dużo nie mówić. No i może tylko na końcu jeszcze powiem tak, że do tej apokalipsy doprowadza właśnie ten śmiertelnie groźny wirus, dlatego też pisałem, że jest to w jakiś sposób książka w jakiejś mierze profetyczna. Trylogia Madadam Margaret Atwood, to jest pierwsza twoja rekomendacja. Tak, tak, tak, tak, tak, dokładnie. To tylko ostatnie zdanie, że to tylko jest pewien pretekst w moim przekonaniu do opowieści o świecie naszym tu i teraz.
I taka literacka i intelektualna próba diagnozy na samych naszych trudnych wyborów w najbliższych latach to także analiza różnego rodzaju ekstremizmów. No i w końcu, mówiąc trochę patetycznie, ale jednak pytanie po prostu o kondycję współczesnego człowieka. No i myślę, że tyle. Może powiem tak trochę odwołując się do Zbigniewa Baumana, że życia społecznego nie da się, jak pisał Bauman, w pełni zrozumieć bez uwzględnienia właśnie ogromnej roli, jaką odgrywa w nim utopia. I właśnie ta utopijna, czy dystopijna trylogia Atwood wprowadza nas, czyli mam na myśli wszystkich czytelników, w takie myślenie utopijne, a to z kolei, mam wrażenie, ma szansę doprowadzić nas
do jakichś zmian społecznych, mniejszych lub większych tu i teraz. Tam jest dużo po prostu przestrug, moim zdaniem, dużo ciekawych tendencji z takiego socjologicznego punktu widzenia rozpisanych, dlatego ją polecam jako lekturę na czas chaosu, zdecydowanie. Nie wiem, czy cię jakoś zachęciłem do tego, że... Będę czytał za moment. Zaskoczyłeś mnie. Jeśli byś znalazł czas, jakiś czas, podzielić, co uważasz o tej trylogii, to będę wdzięczny i słuchaczom naprawdę polecam. To jest, uważam, kawał świetnej lektury i tutaj Atwood, ona moim zdaniem świetnie niuansuje różne rzeczy. Ona w ogóle nie opowiada się po żadnej ze stron jakiegoś, moim zdaniem, po żadnej ze stron ideologicznego sporu.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
podziękować wszystkim, którzy podcast wspierają finansowo na Patronite
zachęcam, dołączajcie do grona patronek i patronów. Są określone benefity, z których ten wymieniony, czyli rabaty na moje książki, to jest jeden z, naturalnie
Rozmowa kontynuuje omówienie lektur dorastania i opowieści o zakończeniach w książkach, koncentrując się na Kingu i Kubricku. Autorzy wspominają o zakończeniach ich ulubionych książek i ich wpływie na postrzeganie świata.
Autorzy kontynuują rozmowę o lekturach fantasy, omawiając wątek Le Guin i jej cykl Ziemi Morze, a także porównując ją z Tolkienem.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„podziękować wszystkim, którzy podcast wspierają finansowo na Patronite"
„zachęcam, dołączajcie do grona patronek i patronów. Są określone benefity, z których ten wymieniony, czyli rabaty na moje książki, to jest jeden z, naturalnie"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W najnowszej odsłonie „Skądinąd” inaugurujemy cykl „Lektury na czas chaosu”, który odtąd będzie pojawiał się na falach podcastu regularnie.
W cyklu „Lektury na czas chaosu” goście najpierw opowiadają o swoich ukochanych książkach, najważniejszych lekturach i czytelniczych fascynacjach, a potem rekomendują książki, które, ich zdaniem, wszyscy powinni znać, żeby lepiej rozumieć dzisiejszą rzeczywistość.
W tej odsłonie „Skądinąd” swoimi rekomendacjami dzieli się dr Jan Hlebowicz, historyk i publicysta, związany z gdańskim oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej, autor m.in. książek „Polityka na ambonie” i „Z widokiem na stocznię”.
A rozmawiamy o książkach życia Jana Hlebowicza, a także lekturach, które poleca na czas chaosu: trylogii „Maddaddam” Margaret Atwood, „Możliwości wyspy” Michela Houellebecq’a oraz „Wojnie końca świata” Mario Vargasa Llosy.
Owocnego słuchania i czytania!