Pegasus, wybory samorządowe i protest rolników. Odcinek specjalny SEDNO SPRAWY PLUS
W odcinku specjalnym SEDNO SPRAWY PLUS rozmawiamy m.in. o komisji do spraw Pegasusa, kampanii samorządowej oraz o proteście rolników. Gośćmi Jacka Prusinowskiego są Mariusz Gosek (SP), Witold Zembaczyński (KO), Marcin Fijołek (Polsat News) i Karol Plewa (Super Express).
Kolejny odcinek. W tym zakresie trzeba porozmawiać przede wszystkim z komisarzem Dąbrowskisem, czyli osobą odpowiedzialną za TSŁA. Ja wiem, że tutaj za chwilę usłyszę zapewne, że komisarzem do spraw rolników jest pan Janusz Wojciowski. Ja, szczerze powiem, jestem tutaj sceptyczny co do polityki prowadzonej przez pana komisarza Janusza... Tak jak prezes PiS.
Oczywiście nikt nikogo za rękę poza tym przypadkiem nie złapał, ale ja pamiętam już rozmowy od 2015 roku, kiedy tak naprawdę internet wszedł do gry na poważnie w kampaniach wyborczych i ludzie, którzy zajmowali się tymi kampaniami w internecie No tylko uśmiechali się, kiedy ja pytałem, no ale słuchajcie, to jest tak, że wszyscy tam są takimi zwolennikami, tylko z czystych emocji i poglądów piszą tweety pozytywne i negatywne. No i wtedy usłyszałem zawsze, że to następnym razem ci o tym opowiem, albo to nie jest do końca historia na... Czyżby to chodziło o uśmiech Pawła Szefernackera, wtedy odpowiedzialny za media społecznościowe? Wtedy rzeczywiście po stronie PiSu był odpowiedzialny za to Paweł Szefernacker, za kampanię w internecie, tylko tak jak mówię... Za udaną, prawda, kampanię w internecie?
Ja myślę, że idea, która stała za tym systemem, który wtedy postulował Ludwik Dorn, nie była taka zła, bo ja sobie nie wyobrażam sytuacji, w której liderzy partyjni wiszą na klamkach u polskich oligarchów, czy u osób, które są po prostu zamożne i... A u swoich wyborców jak wiszą, no to już nie jest to takie głupie. No przecież masa biznesów się opiera na zbiórkach, prawda? No teraz można... To prawda. To prawda. Nawet na media patrzymy. To jest kluczowe pytanie, które zadałeś, mówiące o celowości wydawania tych środków. Środki unijne oczywiście zależy od kraju. Akurat Polska tutaj i zarządów Platformy i zarządów PiS wydawała te środki dość dobrze, ale bywały takie kraje jak zwłaszcza na południu Europy, gdzie Europejski Trybunał Obrachunkowy raz po raz wykazywał, że na jedno euro to połowa tego euro została wydawana gdzieś tam w nieodpowiedni sposób dla krewnych i znajomych królika, więc to też nie zawsze da się wszystko sprawdzić.
Myślę sobie głośno, że na koniec Rejestr urola mediów, dlatego jakby cała chwała wirtualnej Polsce, że taką rzecz opisała. No i cóż, trzeba to lustrować. Też tutaj dwa dobre słowa na temat Pawła Kukiza, który lobbował w poprzedniej kadencji ile tylko mógł, żeby wszystkie umowy, jakie partie zawierają, były jawne, by ten rejestr był publiczny. No i także dzięki takiemu uporowi wtedy Kukiza, który miał taki pakiet większościowy trochę w Zjednoczonej Prawicy, bo od niego zależało to, Czy PIS ma na sali większość, czy nie? Udało się wyszarpać zmianę tej ustawy. Dzięki temu możemy sobie grzebać, prześwietlać te wszystkie umowy. No i też dodajmy, bo z tego co widziałem w tym tekście, no to trochę Platforma była postawiona też pod ścianą, jeśli chodzi o ujawnienie tych umów, bo już tam... Po wielu miesiącach, tak, już sąd.
Oczywiście on ma pewnie swoje zaniedbanie i grzechy na sumieniu polityczne, ale też między wierszami czy jak się wyłączy dyktafony i kamery, to nawet politycy dzisiaj rządzący przyznają, że Wojciechowski potrafił wynegocjować pewne rzeczy, które osłabiły na przykład to ostrze Zielonego Ładu czy te wyśrubowane standardy Zielonego Ładu Odcinek specjalny SEDNO SPRAWY PLUS. Names mentioned. Odcinek specjalny SEDNO SPRAWY PLUS. Niestety obawiam się, że rząd ma tutaj ograniczone pole manewru. Może postawić tę sprawę bardzo ostro w relacjach z Kijowem. To próbował robić rząd PiS pod koniec swojej kadencji.
To już ostatnia odsłona naszego dzisiejszego spotkania o Prawie i Sprawiedliwości. Mieliśmy rozmawiać i tak też będzie. Profesor Ryszard Legutko nie jest już szefem delegacji tej formacji w Parlamencie Europejskim. To Dominik Tarczyński, o którym można powiedzieć chyba, że jest kontrowersyjnym dość politykiem, albo przynajmniej jeżeli nie on sam jest kontrowersyjny, to wiele z jego wypowiedzi Taki właśnie jest. Czy to świadczy o jakiejś zmianie kursu Prawa i Sprawiedliwości? O tym, że prezes Jarosław Kaczyński doszedł do wniosku, że na tym odcinku europejskim partia nie potrafi wykorzystać może wielu okazji do zdobycia politycznych punktów. Marcin Fijołek, jak należy rozumieć te ruchy? To jest próba szarpnięcia cuglami przez prezesa PiS, ale nie mam przekonania, że to jest takie szarpnięcie bardzo świadome i mające przynieść konkretny skutek.
Bo rzeczywiście Prawo i Sprawiedliwość ma problem w Europie. Ma problem z tym, by pokazać się jako partia skuteczna. Jest w tej grupie, czy w rodzinie partii politycznych mocno gdzieś na marginesie. Pamiętam kilka lat temu Rysarda Czarneckiego, który rzucił pomysł na to, by spróbował dołączyć do IPP, do Europejskiej Partii Ludowej i tym samym... No wejść do tego głównego nurtu dzisiaj, czy ten nurt się PiS-owi podoba, czy nie, to inna rzecz, ale móc go kreować, móc go zmieniać, móc go, móc szarpać się o swoje. Można było to tłumaczyć wtedy obecnością Orbana w IPP, prawda? Dokładnie, dokładnie. Później to oczywiście wszystko bruchnęło. BBP już nie ma Orbana. Jest też inny Europarlament. Może to jest próba jakiegoś przygotowania gruntu pod nowe eurowybory i nową układankę w Parlamencie Europejskim.
Natomiast problem PiS nie dotyczy tylko Europy. Mało tego, ja uważam, że to jest najmniejszy problem dzisiaj. Nowogrodzkie i toczy delegacji przewodniczy Dominik Tarczyński czy pan profesor Ryszard Legutko, bo ich możliwości są po prostu ograniczone w Brukseli i Strasburgu. Natomiast główny dzisiaj problem PiSu dotyczy braku sprawności, braku przekonania wśród działaczy, ale i wyborców, że ...że Jarosław Kaczyński jest w stanie odświeżyć, odnowić PiS i poprowadzić tę partię do zwycięstw. Problem PiS-u dotyczy braku zdolności koalicyjnej, która pozwoliłoby w ogóle myśleć przy wygranych wyborach o stworzeniu większości.
Jeżeli chodzi o Europę, jak czytasz te zmiany? Wielu politologów, analityków politycznych porównuje tę sytuację obecną Prawa i Sprawiedliwości do sytuacji Platformy Obywatelskiej z 2015 roku, więc Prawo i Sprawiedliwość takie nieporadne, takie niewiedzące co ze sobą zrobić. No i faktycznie to jest jakaś nowa koncepcja, nie jakaś tylko to jest nowa koncepcja Jarosława Kaczyńskiego prezesa PiS. Tylko też nie wiem, czy to jest do końca przemyślane, czy po prostu musimy coś zrobić, bo widzimy, że źle się dzieje. Ja mogę tylko zacytować jednego ze swoich ostatnich gości w Super Expressie, Jan Maria Jackowski, dzisiaj analityk polityczny, a kiedyś Część środowiska Prawa i Sprawiedliwości, ktoś to doskonale poznał, te doniesienia teraz też na temat Pegasusa i te pogłoski, że mógł być podsłuchiwany nawet premier Mateusz Morawiecki, to świadczy o tym, że Prawo i Sprawiedliwość jest partią opartą na nieufności, a to, że te doniesienia wypływają powoduje jeszcze większą nieufność w szeregach Prawa i Sprawiedliwości.
Zawsze w demokracji, w takich ugrupowaniach powinno paść poważnie postawione pytanie o to, czy lider partii jest w stanie poprowadzić to ugrupowanie jeszcze do zwycięstw. Do zwycięstw może i tak, bo jeśli frekwencja wyborcza nie będzie powtórzona na tak wysokim poziomie jak w październiku, to tego twardego elektoratu PiSu jest na tyle dużo, że w słupkach procentowych przy wyborach samorządowych, czy przy wyborach europejskich, czy nawet przy wyborach parlamentarnych może być wystarczająco, by ogłosić kolejny z rzędu zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości. Zdolności koalicyjnej jest czymś absolutnie, co zabija dzisiaj PiS, bo PiS tej zdolności koalicyjnej nie ma. Nie ma ani po prawej stronie z Konfederacją, ani w centrum z PSL-em czy Polską 2050, o Platformie czy Lewicy nie wspominając.
I te każde kolejne zwycięstwa, jeśli w ogóle do nich dojdzie, bo to nie jest wcale takie pewne, patrząc na ostatnie sondaże, mogą być po prostu periusowe. Już dzisiaj w PiS-ie pojawiają się pytania, czy prezes PiS, Za chwilę będzie miał 75 lat. Jest w stanie poprowadzić te partie jeszcze do kolejnych zwycięstw właśnie w takim modelu jaki stworzył te głosy Jana Krzysztofa Ardanowskiego, profesora Andrzeja Nowaka, czyli wielu młodych polityków PiS, którzy mówią to gdzieś tam jeszcze bez włączonych dyktafonów. Pokazują, że w PiS-ie jest oczekiwanie na zmianę. Nie wiem czy zmianę lidera, na pewno zmianę czy modelu funkcjonowania partii, Czy twarzy, które pociągną te partie przynajmniej w tym pierwszym szeregu. No i to jest pytanie o kandydata na wyborach prezydenckich, bo te wybory samorządowe europejskie można trochę sprzedać w cudzysłowie jako sukces, nawet jeśli tego sukcesu nie będzie i będzie stracony każdy kolejny sejmik.
Ale przy wyborach prezydenckich to to będzie takie być albo nie być. PiS-u o to, czy są w stanie jeszcze być partią, która wraca do władzy, ma horyzont powrotu do władzy, czy na przykład wypadnie poza drugą turę wyborów prezydenckich, a to oznaczałoby też pewien koniec duopolu. No i jeszcze na koniec jedno zdanie. Bardzo ważny element, bardzo pragmatyczny element, o którym Jarosław Kaczyński mówił w piątek w Opocznie. Pieniądze. PiS dzisiaj nie ma tylu pieniędzy, ile sobie założyło. Prezes mówił, że szykowane są kolejne manifestacje w stylu tego protestu wolnych Polaków, jak ochrzcili manifestację grudniową na ulicach Warszawy, ale mówił, no na to potrzeba. Pieniądze, pieniądze i apelował o wsparcie choćby dziesięcioma, dwudziestoma złotymi, żeby budżet PiSu był pełny.
No bo dotychczas trochę to się opierało oczywiście o mniej lub bardziej wymuszone wpłaty ludzi, którzy byli umieszczeni w spółkach Skarbu Państwa. Ten mechanizm jest znany od lat. To a propos jeszcze zamykając trochę klamrą kompozycyjną nasz wątek. Z pierwszej części rozmowy o tym, jak pieniądze są w partiach doszusowywane. Więc jeśli Jarosław Kaczyński tego nie poukłada, to być może czeka nas taki scenariusz, o którym też słyszałem w kuluarach od momentu przegranych wyborów. Bardzo było o tym głośno w kuluarach w grudniu, potem ucichło. Moment, czyli o scenariuszu pęknięcia PiSu na dwie partie. To znaczy pierwsza, która miałaby pójść w kierunku radykalnego zawalczenia o prawą flankę ostrego kursu wobec Brukseli, wobec Unii Europejskiej, być może nawet z jakimś horyzontem polexitu.
No a druga flanka, jak rozumiem, w stylu bardziej Premiera Morawieckiego miałby to być taki technokratyczny PiS skierowany ku odbiciu wyborców trzeciej drogi PSL-u Polski 2053 Platformy. Jarosław Kaczyński bardzo przestrzegał przed tym scenariuszem, bo bał się takiego rozpadu PiSu na dwa mniejsze ugrupowania. No ale kto wie, czy rok 2025 po prostu nie wymusi tego rodzaju scenariuszy. I Karol Plewa? Ja tylko jedno zdanie. To jest, panowie i nasi słuchacze, jedna wielka niewiadoma, czy Prawo i Sprawiedliwość pod władzą Jarosława Kaczyńskiego jest w stanie wygrywać kolejne wybory, ale myślę, jest jeszcze jedna większa niewiadoma, czy na horyzoncie politycznym Prawo i Sprawiedliwość jest ktokolwiek poza Jarosławem Kaczyńskim, kto tym bardziej jest w stanie poprowadzić Prawo i Sprawiedliwość do kolejnych zwycięstw.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.