Mentionsy Mentionsy
Rzecz o polityce
Rzecz o polityce

Oczkoś: afera Zondacrypto zaczyna uderzać w środowisko pana Karola Nawrockiego

09.09.2026 ·1 godz 10 min

Gościem programu Jacka Nizinkiewicza #RZECZoPOLITYCE był Dr Mirosław Oczkoś, ekspert ds. wizerunku i marketingu politycznego, Szkoła Główna Handlowa.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl

W kogo uderzy afera zonda krypto i czy dla Donalda Tuska ta sprawa to polityczne złoto? O tym między innymi dzisiaj w programie Rzecz o polityce. Jacek Dziadzienkiewicz, zapraszam. A państwo i moim gościem jest dr Mirosław Oczkoś, specjalista do spraw wizerunku i marketingu politycznego Szkoła Główna Handlowa. Dzień dobry. Dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry państwu. Czy afera zonda krypto to polityczne złoto dla Donalda Tuska? Na stan obecny przepłukiwania tego w tej rzece polskiej polityki tak, to wygląda, że tak. Natomiast wiemy, że golączka złota polega na tym, że bardzo często się wydaje, że jest tam jakaś żyła złota i wszyscy pędzą z tymi przesiewowymi sitami, próbują to znaleźć, a później się okazuje, że jest mało złota albo coś tam jeszcze.

Na dziś to wygląda, że jest to polityczne złoto. Mało tego, że jednak to złoże jest większe niż by się wydawało i to co do tej pory znaleziono na pewno nie jest tą bakiem, bo czasami tak jest, że to się zapowiada, zapowiada, zapowiada, a tutaj różne rzeczy zaczynają ze sobą pasować, no i wychodzą z tego różne takie kwiatuszki złote. W kogo może uderzyć Afera Zonda Krypto? Jest dosyć duża paleta na tej tarczy, bo na pewno uderza wpis na już. To jest jasne, chociażby z tego powodu, że Zbigniew Ziobro został zmuszony do wzięcia, jak powiedziała pani Zalewska, pół miliona

Uwierzyli w to, że są fachowcy do tego, no i zaczęli to wprowadzać w życie, bo jeżeli na początku tej afery Zonda Krypto, badania pokazują, że było około 80% przekonanych, że to jest afera prawicy, szeroko rozumianej, a po 10 dniach algorytmy pokazują, chociaż to się zaczęło zmieniać wczoraj, To jest afera 56-58% prawicy, ale resztę to być może rząd. Tam nie ma bezpośrednio, że to jest Tuska, bo to się nie przykleiło, ale udało się stępić ostrze dosyć konkretnie. Natomiast pamiętajmy o tym, że my cały czas poruszamy się w bańkach, czyli wśród wyznawców. U wyznawców jest tak, Że co by Jarosław Kaczyński nie zrobił, to i tak będą na niego głosować, przynajmniej na razie. Jemu bardziej może zaszkodzić narracja Morawieckiego ze swoim ugrupowaniem, ewentualnie Konfederacja, ale Konfederacja się pogubiła chyba przez Kraków, mi się wydaje, że nie bardzo wiedzą, co z tym robić.

Natomiast ci, co mieli dostać informację, to dostali, bo na początku nie dostali. Jak dostali informację, że to nie my, to Tusk, to mówią, aha, uspokoiliśmy się. Natomiast nie o to idzie gra. Gra idzie o ten środek tak zwany, niezdecydowany czy wahający się. Pytanie, czy to jest ten koliber, który przeważy, że ten huragan się rozpocznie, bo to niekoniecznie tak musi być. Tych afer było tyle, natomiast jedna rzecz wychodzi ewidentnie, że jest dosyć duża grupa wyznawców drugiej strony, Która oczekiwała rozliczeń. Dla nich to jest taka, właśnie ten zwiastun, że o, proszę bardzo, zaczynają się rozliczenia, dotarło do złodzieje, a tu wpadli na ządzie krypto, a kradli już wcześniej. To jest taka narracja.

Czyli są dwie kontrnarracje, ale już to nie jest tak, jak było kiedyś, że mamy dwa obozy i one się ze sobą tam spotykają w boju śmiertelnym. Nie. Jest bardzo dużo pobocznych różnych wojsk, które grają na dwie strony ewidentnie. Na ile ta sprawa może zaszkodzić Karolowi Nawrockiemu? Może zaszkodzić. Pytanie na ile? No to jest pytanie oczywiście do wróżki trochę. Znaczy można się zwrócić, bo pan Karol zawetował ustawę o szarlatanach i można cały czas do szeptuchy pójść na jakieś wróżby. Natomiast widać, że uderza w otoczenie. Bo tak jak próbuje się przykleić, że Donald Tusk wziął koszulkę z Zonda Krypto, bo mu tam młodzież dała,

To tak samo można spokojnie przykleić, nawet bardziej, że SIPAK był finansowany ewidentnie przez Zonda Krypto. Mało tego, tam był Andrzej Sebastian Duda, ówczesny prezydent i tu był kandydat pan Karol Nawrocki na prezydenta. I jeszcze jest jeden element, który jest moim zdaniem niedoceniony, a on wybuchnie, a mianowicie rola Republiki Telewizji, czyli R2D, I pana Sakiewicza jako takiego, bo tam widać, że jest, to widać też po narracjach, po paskach, że jest dosyć wysoki stan paniki, bo wypłynęła umowa przedstępna czy jakiś taki list intencyjny. O tym nie zapominajmy. My teraz tutaj skupiliśmy się, bo to jest oczywiste, że na wystąpieniu Donalda Tuska, który w Sejmie pojechał mocno po kratach, zresztą to jest ten paradoks polityki, panie redaktorze, że politycy uchwalają jakieś prawo, myślą, że je dla siebie uchwalają.

Tu naprawdę powinien powstać zespół, jeżeli chcieliby z tego skorzystać, do spraw informacji na temat Zonda Krypto czy kryptowalut. Bo to jest szeroko. Tym można strzelać do końca kampanii, która się już zaczęła oczywiście, czyli do października 2027 roku, czyli do wyborów. W dzisiejszej Rzeczpospolitej zwracamy uwagę na to, że Polacy w większości jednak, nieznacznie, ale chcą komisjić raczej w sprawie zonda krypto. Sondaż Iblis pokazuje wyniki, że 46,6 jest. Za taką komisją, a 43,3%. Przeciwko 10 punktów procentowych to są ci, którzy zdania nie mają. To ewidentnie, jeżeli chodzi o sondaże, to jest taki remis sondażowy.

Panie doktorze, jeżeli chodzi o kwestie jeszcze zonda krypto, na ile tutaj kolejne rewelacje mogą również Konfederację dotknąć, bo wiemy, że sam Przemysław Wippler był mocno zainteresowany, też łączy lobbying z byciem parlamentarzystą. Tutaj jednym ze słabszych elementów tej układanki jest pan Przemysław Wippler rzeczywiście, ponieważ też pobrał kwotę, tam zdaje się 300 tysięcy złotych, jeżeli dobrze przelicza i był jednym z tych gardłujących bardzo mocno w Sejmie za połączeniem chociażby z M-Obywatelem, żebyśmy mogli się logować i tak dalej i tak dalej. I to na kilometr brzydko pachnie.

Bo lobbying, sensowny lobbying, uznany lobbying jest jak najbardziej wskazany. To nie jest tak, że nie. Tak samo jak reklama sensowna, nie przekraczająca jakiś tam norm i tak dalej. Natomiast tutaj to wygląda trochę narympał. To znaczy wygląda tak, że coś się dzieje w internecie, no to uznano on i też Janusz Kowalski ewidentnie, Że w internecie to te dziadki się nie połapią. Co oni wiedzą o internecie? W internecie, czyli nigdzie. Zresztą to widać po Jarosławie Kaczyńskim, który chciałby zakazać Zonda Krypto. Czyli de facto co by chciał zakazać? Internetu by chciał zakazać. No bo to... A chyba jeszcze nikt mu nie powiedział, że internetu się nie da zgrać na dyskietkę. W związku z tym to jest walka z wiatrakami. To jest tak jak walka z AI-em teraz. To trzeba po prostu oswoić.

Raz, że pieniądze, że bezczelność. Nie wiem, nazwanie budynku olimpijskiego im. Anapała II Zonda Krypto. Czyli takie rzeczy bezczelne. W tym wszystkim pojawia się Zbigniew Ziobro, który przytulił pół miliona. To też jest konkretna twarz. Pojawia się pan Moskal, to jest konkretna twarz. Jest pan Kowalski, pan Wipler, to są konkretne rzeczy. I my możemy się utożsamić z bohaterem. W sensie, że nie, że się zgadzamy, ale że wiemy konkretnie. Nie, że to jest jakaś afera, tak jak Pegasus jest abstrakcyjny. Do tej pory nic się nie wyjaśniło, co jest według mnie skandalem, bo to była największa afera. Podsłuchiwanie opozycji w trakcie wyborów to jest po prostu unieważnienie wyborów. No ale, natomiast, przepraszam bardzo, że powiem, ale nie wiem, Siedlce, Legnica czy Zakopane, kogo to obchodzi?

I to jest kłopot. To może być kłopotem dla Kaczyńskiego, bo wydaje się, że pan prezes Jarosław Kaczyński, jak się wypowiada na temat Zonda Krypto, To ja mam takie wrażenie, że on do końca nie wie, o czym on mówi. Bo jasne, ja się w ogóle nie znam na kryptowalutach, w związku z tym jestem w takiej sytuacji. Natomiast ja nie mam wpływu na rządzenie państwem, nie mam wpływu na swoich ludzi, jakichś polityków i tak dalej, nie mam wpływu na ustawy, nie mam wpływu na wiele rzeczy. Natomiast on ma. Jeżeli on się wypowiada, że Zbyszek popełnił błąd, to znaczy, że chyba się nie słyszy, co mówi. Bo Zbigniew Ziobro wziął kasę przez swego brata i Fundację Solidarnej czy tam Suwerennej Polski od nie wiadomo jakiego biznesu. I teraz te tłumaczenia, że on do końca nie sprawdził, że on nie wie, że to był błąd, to nie jest przedszkole, że Jasiu, idź przeproś Małgosię, bo ją pociągnęli za warkoczyk.

Naprawdę, nawet Przemysław Czarnek miał na potencjometrze 80 minus do tego, co miał wcześniej. Kogo miał to przekonać? I Kaczyński... To była zapowiedź czegoś, co będzie miało narzucić debatę i ewentualnie przykryć inne tematy, bo politycy Prawa i Sprawiedliwości tak to sobie wymyślili, że rozmawiałem z nimi, że kiedy my będziemy ich pytać o Zondę Krypto i o bieżące informacje, oni będą mówili, a my tutaj przedstawiliśmy program, a my zaprezentowaliśmy nowe rozwiązania dla ochrony zdrowia, a państwo się tym nie interesują. Jest kilka punktów, które, znaczy, jeżeli byśmy mieli podyskutować o takim wizerunkowym, jedno zdanie powiem, to trochę przypomina to ten dowcip o tym, jak uciekły żółwie i ślimaki.

No, to są takie game changer, game changer. I może tutaj PiS nad tym się powinien zastanowić, tylko że PiS jest słabiutki w Warszawie. PiS nie ma tutaj kim zagrać, bo wtedy takie coś... O, widzi pan, panie redaktorze? Referendum i grzanie Trzaskowskiego przeciwko Zonda Krypto, to to wtedy jest pojedynek tytanów. A w tej chwili, jeżeli pojawiają się nowe rzeczy w krypto-aferze, pojawiają się nowe zatrzymania, pojawiają się nowe informacje i ten pseudonim Drwal Żurek będzie to, o co chodzi, tylko że Żurek będzie się przesiąść w Harwestera rzeczywiście, a nie z siekierą biegać i z piłą, bo to jest za mało, to wtedy PiS-owi już nic nie pomoże. W sensie takim, żeby walczyć o to.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.