Oczkoś: afera Zondacrypto zaczyna uderzać w środowisko pana Karola Nawrockiego
Gościem programu Jacka Nizinkiewicza #RZECZoPOLITYCE był Dr Mirosław Oczkoś, ekspert ds. wizerunku i marketingu politycznego, Szkoła Główna Handlowa.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
Uwierzyli w to, że są fachowcy do tego, no i zaczęli to wprowadzać w życie, bo jeżeli na początku tej afery Zonda Krypto, badania pokazują, że było około 80% przekonanych, że to jest afera prawicy, szeroko rozumianej, a po 10 dniach algorytmy pokazują, chociaż to się zaczęło zmieniać wczoraj, To jest afera 56-58% prawicy, ale resztę to być może rząd. Tam nie ma bezpośrednio, że to jest Tuska, bo to się nie przykleiło, ale udało się stępić ostrze dosyć konkretnie. Natomiast pamiętajmy o tym, że my cały czas poruszamy się w bańkach, czyli wśród wyznawców. U wyznawców jest tak, Że co by Jarosław Kaczyński nie zrobił, to i tak będą na niego głosować, przynajmniej na razie. Jemu bardziej może zaszkodzić narracja Morawieckiego ze swoim ugrupowaniem, ewentualnie Konfederacja, ale Konfederacja się pogubiła chyba przez Kraków, mi się wydaje, że nie bardzo wiedzą, co z tym robić.
Nawet widać po sondażach, że jego chyba wyborcy też nie rozumieją. Wychodzę, wchodzę, zostaję, siadam, stoję... Zostawmy Szymona Hołownię, ale... Nie przewiduję sukcesu, może tak. No to jeżeli na dziś nie widzę miejsca dla Szymona Hołowni w tym układzie, który jest, a przynajmniej tak jak on się opisuje. Minister do spraw bajkopisarstwa chyba jednak w królestwie Maciusia I by się znalazł, a nie tutaj. Zostawmy Szymona Hołownię, przejdźmy do wyborców, do sondażu. A jak pan wytłumaczy fakt, że kolejne sondaże, prognozy wyborcze pokazują, że Polacy bardziej oczekują i stawiają na koalicję prawej strony niż obecnie rządzącą po przyszłych wyborach? Dlatego, że to się nigdy tak nie sumuje, ale my tak na to patrzymy oczywiście, że są trzy konfederacje, plus PiS, plus Mateusz Morawiecki.
To jest standard. I oni wszyscy przechodzą próg. No powiedzmy na razie najsłabiej wychodzi Morawiecki, ale on przekraczał. Chyba nie widziałem w sondażu, że jeden, że nie przekraczał. I to daje pewien impakt. Daje też pewne wrażenie, i to jest ta strona liberalno-lewicowa, nie wiem, można tak to określić, która przegrywa po pierwsze w narracji, po drugie zgadza się z tym, że populizm jest w tej chwili popularny na świecie, może tak to użyję. To, że tam jest głównie ściema i zakłamanie, no to pokazały wybory w Saksonii Aholt. Gdzie AFD, no nie zostało, znaczy nie zostało samodzielnie, ale większość jednak zdobyło.
I może się okazać, że Sławomir Męcen jeszcze wykona trzy takie numery jak w Krakowie, gdzie nie zebrano podpisów na kandydata, co jest kompromitujące w ogóle. I nie będzie kandydata, że może się okazać, że pewnych rzeczy nie dowiezie. Ale teraz to jest wróżenie z fusów, bo wydaje się, że jedno wydarzenie nie zaistnieje. Natomiast to może być tak, że jak zaistnieje coś w świętokrzyskim albo w zachodniopomorskim, to będzie pączkowało. To musi dotyczyć nas bezpośrednio. Jeżeli Polacy się poczują zagrożeni na poziomie, nie wiem, zewnętrznego zagrożenia bądź wewnętrznego z jakiegoś powodu, to to zarządzanie strachem będzie kluczowe. Jeżeli chodzi o kwestie dotyczące Mateusza Morawieckiego, jak były premier dzisiaj się pozycjonuje?
Na ile jest silną kartą? Ponieważ wydaje się tak na chłodno, jeżeli przyjrzymy się jego wynikom, jego stowarzyszenia w sondażach, że to nie jest powalający wynik na starcie. Nie ma tutaj dwucyfrowego wyniku, jest nad progiem, no ale szału nie ma. Panie redaktorze, pytanie, Zawsze jest takie, o co ludzie walczą. I dla jednego, tak jak mówiliśmy o Grzegorzu Braunie, dla niego wejście, jego ugrupowanie do sejmu to jest zwycięstwo. Natomiast dla Mateusza Morawieckiego i jego ugrupowania, które za chwilę powstanie, bo zdaje się w październiku jest kongres założycielski partii. Matusza Morawieckiego. Zdobycie dziewięciu punktów procentowych, dziesięciu, siedmiu daje szansę na rozgrywanie kart.
Na tym polega nasza ordynacja wyborcza. Czyli Morawiecki walczy, żeby być języczkiem uwagi po wyborach parlamentarnych? To ma w ogóle sens. Po pierwsze Morawiecki walczy o to, żeby ludzie zapomnieli, że on był sześć lat premierem plus dwa tygodnie. Uda się? No jak widać w paru miejscach się udaje, ale pytanie jak będzie działała druga strona. Po drugie, zwróćmy uwagę kto wyszedł z PiSu z Morawieckim. Z całym szacunkiem dla wszystkich to raczej wyszli ci bardziej kreatywni, bardziej kumający politykę, sondaże, wpływy i tak dalej, a zostali, to jest trochę tak jakby obydwaj mieli pole, tylko że Kaczyński nie ma kim uprawiać tego pola.
Nie ma narzędzi po prostu i nie ma też ludzi. Oni zostali trochę w epoce takiego konia i tej skiby, która się tam wiąże. A Morawiecki wyjął wszystkich tych, którzy, czy wyszli z nim, którzy trochę więcej wiedzą o tym, jak kreować wizerunek, jak czytać sondaże, jak wpływać, organizować eventy, jak konstruować reklamówki polityczne. To jest ewidentne. To jest ewidentne. Zresztą to było widać po tym ostatnim spotkaniu. Pobudzenie to było, czy przebudzenie? Przebudzenie. Czyli prezentacja programu, zapowiedź programu Prawa i Sprawiedliwości. Tak, zapowiedź programu. Przebudzenie. No to wyglądało na taką popołudniową herbatkę u ukochanej cioci emerytki.
Kaczyński kiedyś marzył o tym po wyborze Pana Karola prawdopodobnie na prezydenta, że teraz to on po prostu będzie rozdawał karty, że on będzie dobierał koalicjantów ewentualnie albo nawet nie. A teraz Kaczyński musi się bardzo mocno zmierzyć z tym, że on będzie dobierany jako koalicjant. Bo jeżeli ktoś ma się z kimś dogadać na poziomie prawicowym, to dogada się Karol Nawrocki i jego otoczenie. Ja wiem, że nie biorą udziału w wyborach, ale mogą mocno Z Konfederacjami i Mateuszem Morawieckim. I wtedy powiedzą, no dobrze Jarku, możemy cię przyjąć na takich warunkach, jakich my ci proponujemy. I to jest ciekawe w tej rozgrywce i to jest też odpowiedź na pytanie pana redaktora a propos tego, czy Polacy wybierają prawicową koalicję. Na razie to trudno powiedzieć, bo sondaże się nie sumują i na tym to polega.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gościem programu Jacka Nizinkiewicza #RZECZoPOLITYCE był Dr Mirosław Oczkoś, ekspert ds. wizerunku i marketingu politycznego, Szkoła Główna Handlowa.
Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl