Atomowy elementarz Alberta Świdzińskiego - z Bogdanem Zalewskim stworzony
Nam marzyć zakazano. O atomie - broni. Ale jest Świdziński. Albert Świdziński z think tanku "Strategy & Future". W końcu ktoś podjął temat. Jedyny, realny, zasadniczy. Nie polityk, więc wolno mu wolności więcej niż inni żądać dla Polski. Ja jeszcze bardziej nikim jestem, więc mogę bezkarnie snuć tu bardziej radykalne, nuklearne scenariusze. My się nigdy, proszę państwa Polacy, nie uchronimy przed kolejną totalną podległością, a jeśli niepokorni znowu będziemy z bezsensowną brawurą, bezdenną durnotą, to i przed nową narodową hekatombą. Choć pisząc "naród" dzisiaj o duchowych miesz(k)ańcach Polski z lekka się uśmiecham. Życzliwie rzecz jasna. W pokojowych czasach. A takie mamy. Mamy? Jeszcze. No więc: atom. Dwoisty jak podwójna garda. 1. Atom polski w energetycznej wersji na przekór naszym niemieckim przyjaciołom gospodarczym. 2 Atom polski w wersji militarnej na pohybel naszym rosyjskim towarzyszom politycznym. Reszta to szczegóły. I o nich, o konkretach, jest moja rozmowa. A raczej monolog alfabetyczny Alberta Świdzińskiego, autora książki "Nasza bomba. Czy Polska potrzebuje strategii jądrowej?" Albowiem Bardzo Cenny Dialog Erudycyjny Fascynata Gawędziarza, Hipotetyzującego Intuicyjnie Jako Kibic Leksykonowy Łamańców Metodologicznych Obytego Politologa, Radykalne Stawiającego Tezy, Udostępniam Wam Yako Zadanie Życiowe
Nawet w Japonii pojawiają się sugestie wewnątrz tamtejszego kierownictwa politycznego, że Japonia może rozważyć posiadanie broni jądrowej. Dlaczego? Z tego samego powodu, dla którego pojawiają się takie wątki w dyskusji publicznej w Polsce. Po prostu Amerykanie przestają dawać bezpieczeństwo państwom na świecie, a jak Amerykanie nie dają bezpieczeństwa, to państwo zaczynają szukać bezpieczeństwa na własną rękę. A najoczywistszą sytuacją, najoczywistszą odpowiedzią jest broń jądrowa. Teraz litera K. Krysza. Proliferacja pod kryszą. Tak, to jest kolejny zupełnie kluczowy termin w książce, zupełnie kluczowy fenomen. Opisywane przed nami na podstawie tego, co powiedzieli inni, co powiedzieli Amerykanie piszący na ten temat.
Krysza to jest sposób proliferacji broni jądrowej, czyli programu zdobycia broni jądrowej, który wybrały trzy państwa do tej pory w historii. To była Korea Północna, to był Izrael i to był Pakistan. I warto zwrócić uwagę, że wszystkie trzy państwa zdobyły broń jądrową. To jest rzadkie, bo zasadniczo 19 państw prowadziło programy broni jądrowej aktywne, z czego 10 się udało. To też swoją drogą nie jest 2% skuteczności, ale nie tak wysokie jak w przypadku kryszy. Krysza to jest optymalny sposób proliferacji, jeżeli jest dostępna i on polega trochę na tym, o czym mówiłem wcześniej, na teatrzyku Kabuki, gdzie Amerykanie udają, że nie dostrzegają prób proliferacji przez jakieś państwo, ponieważ to obsługuje jakiś ważniejszy cel Ameryki.
Krysza, jeżeli byłaby dla Polski dostępna, byłaby najlepszym sposobem na zdobycie broni jądrowej, natomiast Warto zwrócić uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze, Krysza to nie jest wybór, który należy tylko do państwa, które chce zdobyć broń jądrową. To musi zajść pewna zewnętrzna okoliczność, może przy literce P jak Pakistan będziemy mogli o tym powiedzieć szerzej. A po drugie rozwój programu broni jądrowej pod Kryszą jest możliwy tylko wtedy, moim zdaniem, kiedy nie ma formalnego sojuszu ze Stanami, czyli Stany nie są naszym formalnym traktatowym sojusznikiem. To są pewne słabości, ważne założenia tej strategii proliferacji. To litera L teraz następuje w alfabecie atomowym.
I tak będzie dalej. Bywają wyjątki, to sytuacja takiej proliferacji pod Kryszą jest odstępstwem od tej reguły, ale zasadniczo Stany Zjednoczone i w ogóle państwa, które już mają broń nuklearną, nie chcą dopuścić do dalszej nuklearyzacji. Jeżeli tylko mogą coś z tym zrobić. Chcą, żeby ten klub był elitarny po prostu, prawda? No i w związku z tym jeszcze jedno pytanie takie dodatkowe i też jakby element tego naszego leksykonu. P jak polityka zagraniczna, tak sobie to zapisałem, pomiędzy Europą a Ameryką, Francją i Niemcami, a USA? Gdzie my się pozycjonujemy w tym momencie? Jak powinniśmy się pozycjonować? Panie redaktorze, obawiam się. Na poziomie ambicjonalnym to trochę mnie razi, wie pan, że za każdym razem jak Polska myśli o sobie, to myśli o sobie jako...
To nie sądzę, żeby to wpłynęło zasadniczo na... znaczy wpłynęło, bo oczywiście na naszą sytuację bezpieczeństwa, ale nie byłoby to fundamentalna zmiana naszego położenia międzynarodowego. To teraz takie bardzo konkretne hasło, termin SPRINT. S jak SPRINT. Czym jest? Sprint, tak jest. Sprint to, bo jak... jak wcześniej mówił pan redaktor o kryszy. Krysza to była jedną ze strategii proliferacji, czyli tego, jak państwa budują sobie bombę. Sprint jest drugą i jest jeszcze trzecia, czyli ukrycie. Sprint polega na tym, że państwo, które postanawia, że musi mieć broń jądrową, bo to jest odpowiedzią na jego wyzwania bezpieczeństwa, dąży do niej tak szybko, jak się da, czyli nie specjalnie próbuje ukrywać swoje ambicje, mylić tropy, po prostu stwierdza, że chce mieć broń jądrową, nie przejmuje się tym, jak zareaguje wspólnota międzynarodowa i do tej broni jądrowej dąży tak szybko, jak to możliwe.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.