Ile jest w nas Putina? | Bartosz Rydliński, Roland Zarzycki
Jak bardzo jesteśmy podatni na rosyjską propagandę? W siódmym odcinku podcastu „Rozmawiamy” Roland Zarzycki rozmawia z dr. Bartoszem Rydlińskim o wynikach nowego badania przeprowadzonego przez ABR SESTA dla Instytutu Narutowicza. Raport analizuje obecność narracji Kremla w polskiej przestrzeni publicznej oraz ich wpływ na opinię publiczną.Dr Bartosz Rydliński – politolog, adiunkt w Instytucie Nauk o Polityce i Administracji UKSW, współzałożyciel Centrum im. Ignacego Daszyńskiego, członek ZNP, stypendysta Carnegie Endowment for International Peace – przedstawia najważniejsze wnioski z badania. Rozmowa dotyczy m.in. mechanizmów wpływu propagandy, społecznej podatności na konkretne narracje oraz skutecznych sposobów przeciwdziałania dezinformacji.
I tu może pytanie, czy jakoś byś to skomentował. To są ludzie left behind. To są osoby, które są postawione same sobie. To są osoby, które nie są beneficjentami zmian, transformacji systemowej, jak i zglobalizowanej gospodarki. Podobne rzeczy powychodziły w badaniu, które też realizowałem, socjaldemokracja bez ludu, prawda, czy tam separacja, czy rozwód o socjaldemokracji bez ludu, kiedy no właśnie grupa najbardziej niechętna względem treści socjaldemokratycznych była klasa ludowa z małych i średnich miast. I wtedy, kiedy badaliśmy, i tu jest podobieństwo właśnie, jeżeli chodzi o tą grupę docelową, tak, czy osoby, które powszechnie mają przeświadczenie, że są oszukiwane, wyzyskiwane, osoby, które nie mają swojej reprezentacji politycznej, tak, osoby wykazujące się największą niechęcią względem establishmentu, szeroko pojętego, prawda, od Platformy Obywatelskiej i tam, nie wiem, Nowej Lewicy i PSL, po nawet Prawo i Sprawiedliwość z Mateuszem Morawieckim włącznie.
Niezgody niż zgody, ale są takie momenty, w których nawet wiedząc, że powiedział to Władimir Putin, to nawet wyborczynie koalicji obywatelskiej powiedzieli, no w zasadzie to ja się zgadzam z takim zdaniem. I dałem do przykładu taki cytat Władimira Putina o historii, wygłoszony 16 stycznia 2024 roku. Władimirowicz Putin. Oczywiście musimy pamiętać o przeszłości, pielęgnować ją, chronić historię. To jest nasz fundament do pójścia naprzód, do zbudowania na tym fundamencie solidnego gmachu państwowości. I w tym cytacie można powiedzieć, że gdyby równie dobrze w miejsce Władimira Putina wstawić któregoś z polskich patriotów. Osoby historycznie zasłużone na odbudowę niepodległości państwa polskiego w 1918 roku, albo nawet nałożyć bardziej współczesnych polityków Jarosława Kaczyńskiego, Donalda Tuska, to widzimy, że to nie byłoby jakiejś kakofonii.
No to ciężko na tej platformie prowadzić jakąś kontrakcję. No tak, to jest oczywiście trudne. Z perspektywy funkcjonowania państwa, na ile państwo powinno rozwiązywać swoje problemy samodzielnie, czyli protest żółtych kamizelek powinien być protestem francuskim rozwiązywanym we Francji, a na ile Grupy czy aktorzy międzynarodowi mają prawo się w to włączać. Oczywiście ci międzynarodowi aktorzy będą mogli to wykorzystywać instrumentalnie. Nie po to, żeby pomóc Francji rozwiązać jej wewnętrzne problemy, tylko po to, żeby w ogóle zakwestionować zasadność polityki na przykład francuskiej. Trudne zagadnienia. Ja bym chciał nas jednak cofnąć jeszcze na chwilę do naszego raportu, bo pewnie będziemy musieli niedługo kończyć naszą rozmowę, ale
Ja powiem od siebie to, na co ja zwróciłem uwagę, że jednak wśród na przykład wyborców Konfederacji ci respondenci byli bardziej spójni. To znaczy, jeżeli przyznawali, że zgadzają się z jakimś cytatem, a potem dowiadywali się, że ten cytat pochodzi od Putina, Okej, no dobrze, pochodzi od Putina i co dalej, co z tego niby wynika. I dla mnie to jest, powiedziałbym, no jednak bardziej taka przekonująca postawa, niż taka postawa, w której zgadzam się z czymś, potem dowiaduję się, że to powiedział Putin, mówię, a nie, to jednak się nie zgadzam. To jest dla mnie jednak troszeczkę politycznie niepoważne. Tak, no ale to chyba świadczy dobrze, może jakiś właśnie, nie wiem, pedagogicznym celu tego badania, że nagle być może część wyborczyń, wyborczyń, wyborców trzeciej drogi, która jeszcze wtedy istniała, Nowej Lewicy czy Koalicji Obywatelskiej, no jednak, no właśnie, pomimo tego, że była też lwia część, chciałem tu powiedzieć, że to nie jest tak, że ta cofka była stuprocentowa, nie no.
Wydaje się, że znowu tutaj, gdzieś tam na początku, przed tym przeprowadzeniem badania, zastanawialiśmy się, czy będą różnice między, nie wiem, Platformą, Lewicą, między Platformą i PiS-em, ale tutaj we wszystkich tych kontekstach najbardziej wyraźna była różnica pomiędzy Konfederacją i wszystkimi innymi. No tak, no bo można powiedzieć, że tutaj, jeżeli chodzi o telewizję, radio, tak patrzę, szybko te wyniki, portale informacyjne, no właśnie takie treści dziennikarzy w podcastach, no to widzimy, że tutaj... No jest pewna różnica, że jednakże wyborcy Konfederacji to są wyborcy szukujący poza mainstreamem. To są tacy, którzy tam krążą albo są dość sceptyczni względem tradycyjnych nośników informacji.
Ja nie stawiam równości między Konfederacją a partią Razem. Znaczy ja nie uważam Razem za jakąś skrajnie niedemokratyczną albo populistyczną siłę. Nie, uważam w ogóle, że Razem na tle nawet polskiej socjaldemokracji, czy europejskiej, to jest taka, można powiedzieć, normalna socjaldemokratyczna formacja. Ale był duży przepływ. Wyborców między Mencenem a Zandbergiem w ostatnich 10 dniach kampanii wyborczej. Co samo w sobie jest. Tak, ale nie, bo jest tzw. teoria Podkowy, Hejwuda. Oczywiście. Tak, więc można powiedzieć, że tutaj ta forma, aktywność razem pokazało, że można te zbłąkane duszyczki przeciągnąć od Konfederatów do razem. Ja bym chciał, żeby Platforma Obywatelska, Koalicja Obywatelska, PSL, Trzecia Droga, Prawo i Sprawiedliwość, Nowa Lewica, żeby potrafili te zbłąkane duszyczki przejmować.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jak bardzo jesteśmy podatni na rosyjską propagandę? W siódmym odcinku podcastu „Rozmawiamy” Roland Zarzycki rozmawia z dr. Bartoszem Rydlińskim o wynikach nowego badania przeprowadzonego przez ABR SESTA dla Instytutu Narutowicza. Raport analizuje obecność narracji Kremla w polskiej przestrzeni publicznej oraz ich wpływ na opinię publiczną.Dr Bartosz Rydliński – politolog, adiunkt w Instytucie Nauk o Polityce i Administracji UKSW, współzałożyciel Centrum im. Ignacego Daszyńskiego, członek ZNP, stypendysta Carnegie Endowment for International Peace – przedstawia najważniejsze wnioski z badania. Rozmowa dotyczy m.in. mechanizmów wpływu propagandy, społecznej podatności na konkretne narracje oraz skutecznych sposobów przeciwdziałania dezinformacji.