Mentionsy Mentionsy
Rozgrywka
Rozgrywka

Rozgrywka #273 – ŁEŁO ŁEŁO

21.04.2023 ·2 godz 46 min

Uwaga, uwaga! Od dziś wszyscy możecie zostać mecenasami sztuki, wspierając nas na Patronite! A poza tym to po staremu - gramy w gry, opowiadamy żenujące dowcipy i śmiejemy się do rozpuku, kompletnie nie zważając na konwenanse. Miłego słuchania! GRY: Console Edition (0:10:53) Party of Legends (0:34:58) Dead Island 2 (0:48:19) Everspace 2 (1:09:22) Rockay City (1:33:06) Elasto Mania Remastered (1:43:56) Sinners (1:57:53) ZOSTAŃ MECENASEM SZTUKI NA PATRONITE ODCINEK KOMENTUJECIE TUTAJ! Jesteśmy na Spotify! Tu znajdziecie naszego Discorda. Profil facebookowy: Bądź na bieżąco! Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami Chcecie napisać do nas maila? To piszcie tu: [email protected]! iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj Materiał reklamowy otrzymaliśmy od Ubisoft Polska, GOG.COM, Cenega, PLAION, Marchsreiter Communications. Otrzymane pozycje oznaczamy jako materiał reklamowy zgodnie z rekomendacjami UOKiK, ale nie ma to żadnego wpływu na nasze opinie.

No dobrze kochani, to kolejny, dzisiaj tak naprawdę premierowy tytuł. Gra się ukazała jakiś czas temu, ale to jest świeżynka z ostatniego miesiąca. Wielki hit, w cudzysłowie, czyli Crime Boss Roque City. I to jest gra, która gruchnęła ni z gruchy, ni z pietruchy pod koniec zeszłego roku i zapowiedziano ją hucznie jako exclusive na Epic Games Store, reklamowany twarzami Michaela Madsena, Chucka Norrisa, Michaela Rookera, danego Trejo, Kim Basinger, a nawet danego Glovera i Vanilla Ice'a, czyli już same nazwiska. To jak skład z Death Jam Vendetta. Tak, tak, tak.

Nikt o tym nie mówi dlatego, że to jest bardzo, bardzo przeciętna gra. Otwiera się świetnie w ogóle, bo okazuje się, że jest to taka gra typu Payday, gdzie my z ekipą innych bandziorów robimy napady na sklepy jubilerskie, supermarkety i banki. Gra otwiera się takim wielkim momentem, kiedy na dachu budynku, który właśnie okradliśmy, czyli praktycznie kopia Missy's Payday, bronimy się my, jako Travis Baker, w którego wciela się aktor Michael Madsen, przed nawałem policjantów, w rytm muzyki Body Count, więc masz takie Wow, Michael Madsen, body count, wow. I nagle w ogóle przyjeżdża szeryf Norris, w którego wciela się, uwaga, uwaga, Chuck Norris. Jako macie, szeryf Norris, nie?

I nasz kumpel Michael Rooker, który jako jedyny chyba aktor poza Kim Basinger, chociaż trochę się przyłożył, Chociaż trochę w ogóle Michael Rooker jest super, gdyby ktoś nie wiedział, to jest Mary Poppins, y'all, z Guardians of the Galaxy. I kurczę, ta gra jest rogalikiem. Ona jest rogalikiem i polega na tym, że my w miarę postępu, robiąc kolejne misje i przejmując kolejne terytoria w mieście, jesteśmy w stanie zginąć. Jeżeli zginie nasz bandzior, którego wynajęliśmy, w którego się możemy wcielić w trakcie misji i przełączać się pomiędzy tymi bandziorami, grając od jednego do czterech bandziorów naraz, bo oczywiście w grze jest też kooperacja, To wtedy nic się nie dzieje, tracimy tego bandziora, może to być o tyle stratne, że ci bandziorowie, bandziorowie, dobrze powiedziałem doktorze Deusz?

Bandziorowie. Ewentualnie bandziorstwo albo bandziórstwo, albo bandziorzystwo. Czyli te złole, oni mogą levelować. Możemy im kupić lepszy sprzęt. Znaczy, przepraszam, leveluje tylko Travis Baker. Chociaż teraz już nie pamiętam. To jest nieistotne. Czy Travis Baker to nie jest perkusista Blink-180? Jest perkusista, dlatego ja się zdziwiłem, że główny bohater tej gry nazywa się Travis Baker i w ogóle jest nim Michael Madsen. W każdym razie chodzi o to, czemu to jest rogalik. Dlatego, że w niektórych misjach musimy grać Travisem. Jeżeli Travis zginie, to gra się resytuje i zaczynamy od początku. Więc bardzo ważne jest, żeby tak dobrać sobie ekipę, żeby na przykład jeżeli Travis będzie w tym gangu, to żeby po prostu odpowiednio go chronić, czy też najlepiej grać nim, bo też jest tak, że mamy odpowiednią ilość powaleń.

Nasi towarzysze mogą nas podnieść, my możemy podnosić naszych towarzyszy, ale jeżeli ta liczba powaleń nam spadnie, to dana postać umiera. No i wtedy jeżeli to będzie Travis, to zaczynamy od nowa. Same misje to jest trochę taki Payday, tylko że nawet uboższy niż Payday, bo kojarzycie Payday i Payday 2, tą kooperacyjną, czteroosobową grę, gdzie wcielaliśmy się w bandytów, którzy niczym w filmie Gorączka Michaela Mena robili różne napady na banki, na sklepy i tak dalej. No i w sumie mechaniki tego Rock A.C.T. są wzięte stamtąd. I to takie uczucie bezsensownej, nierealistycznej walki z hordami policji czy też hordami bandziorów jest też stamtąd wzięte. Dlatego ja Payday grałem, nawet dużo, bo on swego czasu był takim nowum, ale on mnie nigdy do siebie nie przekonał tym klimatem i pomysłem na siebie, bo np. wiecie, mamy misję, gdzie

Do tego wiesz, to mówiłem bodycount na początku, potem gdzieś tam leci Bon Jovi, w ogóle licencjonowana muzyka. Twarze aktorskie najlepszą częścią tej gry i to widać, że w to poszedł największy budżet, to są wszystkie przerywniki filmowe zrobione czy to na silniku gry, czy też już normalne videosy, gdzie widać jak te postacie ze sobą rozmawiają i mimika twarzy tych postaci, to jak one wyglądają, to jak one się poruszają jest w ogóle top notch, jest naprawdę świetne, tylko że to nie wystarczy, żeby gra była dobra. Do tego, no niestety, ale Michael Madsen gra jakiegoś takiego 40, może 45-letniego Travisa Bakera, a Michael Madsen ma w tej chwili 150 lat i już tak przechlany i przepalony głos, że mówi tak, wiesz, nie?

I on tam mówi... Po prostu tego się słuchać nie da, bo on chce być taki cool, trochę taki rześki, ale słychać, że on nawet z fotela nie wstał w trakcie nagrywania tych voice-overów. Jeszcze gorszy jest, kurwa, Chuck Norris. Chuck Norris jest tragiczny, bo on już mówi takim zdziadziałem głosikiem zupełnie bez siły. Teraz się wami zajmę, przestępcy. Jakby leżał już w łóżku, bo Michael Madsen siedział na fotelu, nie? A Chuck Norris nagrywając już po prostu leżał w łóżku podłączonym do kroplówki. I mam takie ej, ale to strasznie wybija z rytmu, jakby fajnie, że to są znane nazwiska Hollywoodu, czy tam też mniej znane nazwiska, bo nie oszukujmy się, to nie są gwiazdy pierwszej ligi, ale, no ale kurczę, oni fatalnie zagrali. Kim Basinger spoko nawet, ona ma dalej piękny głos, fajnie nim moduluje, jest taką femme fatale, która pomaga nam w naszym tutaj gangu.

Michael Rooker jak zawsze się postarał, widać, że on to lubi, tak? I to czuć w nim tę energię. Nawet Vanilla Ice wypada lepiej niż kurczę tych dwóch ananasów, którzy mają grać pierwsze skrzypce. No więc ogólnie ja totalnie tej gry nie polecam. Może być jako ciekawostka, może jak Epic wypuści to za rok za darmo i wtedy zagrać z kolegami w kooperacji to może ma to jakiś sens. Ale tak poza tym to... To średnio. No średnio, bardzo średnio. No to ja nie zagram. Czyli trzeba czekać. No to już przy takich kolejkach gier to już na pewno ja nie zagram. Tak, tak, to w ogóle szkoda czasu na tę grę, po prostu, nie? Chyba, że jako ciekawostkę zobaczyć, jak oni się męczą, kurwa, ci te dziadki tam, wiesz.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.