Rozgrywka #273 – ŁEŁO ŁEŁO
Uwaga, uwaga! Od dziś wszyscy możecie zostać mecenasami sztuki, wspierając nas na Patronite! A poza tym to po staremu - gramy w gry, opowiadamy żenujące dowcipy i śmiejemy się do rozpuku, kompletnie nie zważając na konwenanse. Miłego słuchania! GRY: Console Edition (0:10:53) Party of Legends (0:34:58) Dead Island 2 (0:48:19) Everspace 2 (1:09:22) Rockay City (1:33:06) Elasto Mania Remastered (1:43:56) Sinners (1:57:53) ZOSTAŃ MECENASEM SZTUKI NA PATRONITE ODCINEK KOMENTUJECIE TUTAJ! Jesteśmy na Spotify! Tu znajdziecie naszego Discorda. Profil facebookowy: Bądź na bieżąco! Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami Chcecie napisać do nas maila? To piszcie tu: [email protected]! iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj Materiał reklamowy otrzymaliśmy od Ubisoft Polska, GOG.COM, Cenega, PLAION, Marchsreiter Communications. Otrzymane pozycje oznaczamy jako materiał reklamowy zgodnie z rekomendacjami UOKiK, ale nie ma to żadnego wpływu na nasze opinie.
I czasami łapałem się na tym, że są na przykład takie tutoriale czy wprowadzenia właśnie w internecie dotyczące wersji konsolowej, gdzie faktycznie mówią, tu klikasz w to, tutaj klikasz tam, tu do góry. Bo czasem jak ja na przykład wchodziłem na menu budynku, no dobra, widzę menu budynku i nie wiedziałem, że mogę się poruszać nie tylko prawo-lewo, tylko też góra-dół i że te niektóre jakby obrazki, które są na tle tej karty, która się otwiera, to są tak naprawdę elementy do klikania. Nie wiem, czy to jest w sumie wina bardziej tego interfejsu, czy Czy samego pada? Wydaje mi się, że może na PC jakbyś jeździł myszką, to od razu widzisz, że to coś jest do zaznaczenia i możesz w to kliknąć, a na padzie czasem nie wiesz. Ja rzeczywiście łapałem się na tym, że aha, no to to nie jest element grafiki, tylko to jest faktycznie funkcjonalny przycisk, który można wcisnąć, czy tam, którego można użyć.
I teraz też będziemy mówić o tytule chyba, który też jest remake'em, o ile mnie teraz pamięć nie myli. Ale on nie jest remake'em. Znaczy remake'em, no tutaj nowym wydaniem, czy powiedzmy, no już pierwotna wersja wyszła, wydaje mi się, na jakiś inny sprzęt, ale trzeba by to sprawdzić. Rabbids Party of Legends. I akurat ja grałem na Switchu i to jest chyba platforma stworzona pod tę grę, mimo że wydaje mi się, że ona też wyszła na przykład na Xboxa i w sumie nie wiem jak ona działa. Ona wyszła na wszystko chyba. No to ciekawe jak ona działa na przykład na, nie wiem, na PC-cie czy na Xboxie. Naprawdę mnie to zastanawia. To nie lepiej. Chyba, że niektóre aspekty tej gry po prostu tutaj zostały dodane w wersji Switchowej, a w wersji na inne konsole ich nie ma.
To może tak. To jest gra typu party na kilka osób, na cztery. To jest gra, która się sprawdzi idealnie w formie właśnie imprezowej. To jest gra, w którą można grać na trzeźwo i nie. To jest gra, w którą można grać z ludźmi, którzy nigdy nie grali w gry wideo i nie umieją obsługiwać za dobrze pada. Każdy może się przy niej świetnie bawić, nawet małe dziecko, więc to jest gra dla wszystkich. I to jest super, dlatego że ja bardzo lubię gry imprezowe i u mnie w domu one się doskonale sprawdzają i mam często okazję, żeby je wykorzystać. Też mam często okazję, żeby je wykorzystać. Oczywiście to są też gry, które się nie nadają kompletnie do grania w singlu.
Pomaga albo losuje poziomy i takie inne rzeczy, ale w każdym razie ja sobie tam parę rzeczy wynotowałem z tej gry, bo tak jak wam powiedziałem lubię gry imprezowe i często mam okazję w nie grać, więc klasykiem na Switchu jest Mario Party. Ostatnio druga edycja tej gry ukazała się. Ja traktuję w ogóle te gry w ten sposób, że nawet jeśli nie kupuję w pudełku, nie planuję ich kupować w pudełku, bo mi się nie chce później zmieniać z kartridży. Zwyczajnie mam je w wersji cyfrowej i tak samo sobie poczekałem na te kurliki aż stanieją i kupiłem je w wersji właśnie cyfrowej, żeby za każdym razem, w każdym momencie mieć możliwość odpalenia. Przecież nie będę bawił z kartridżami po jednym drinku, bo to wiadomo, może różnie być.
Więc sobie ten Switch siedzi w doku, a my sobie gramy. Oczywiście tutaj też jest ten motyw, że możecie podzielić sobie na dwa kontrolery jednego, znaczy zestaw Joy-Conów jako dwa kontrolery zrobić, to jest standard, czyli wystarczą wam dwa zestawy Joy-Conów, żeby mieć cztery kontrolery, to jest super sprawa też właśnie w Switchu. I to jest gra, która różni się nieco od Mario Party i różni się w kilku aspektach. To znaczy w Mario Party mieliśmy taką planszę, na którą losowaliśmy kostką. Kompletnie bez sensu tryb. Nie wiem kto w to lubi grać. Ja tam tylko cisnę w minigry. Ewentualnie jeszcze są tam inne tryby, ale tej planszy nie rozumiem do tej pory. Tutaj jest jakby taka historia.
W ogóle ta gra wyszła po polsku. To też spoko dla dzieci, bo Mario Party po polsku nie jest. Tutaj mamy wersję polską. Mamy tutaj historię, no taką całą opowieść jakby o podróżach tych kurlików. Nie ma ona sensu i w ogóle nie ma się co na niej skupiać. Najważniejsze są minigry. I od razu też trzeba powiedzieć, że to jest też kazus takich gier. I to nie jest dobra według mnie. No dokładnie. Że trzeba odblokowywać wszystkie minigry. Znaczy niektóre minigry trzeba. Żeby zrobić je wszystkie trzeba trochę pograć. I to jest słabe, no bo wiecie, kupujecie ten sprzęt, ten tytuł i chcecie pograć sobie i macie napisane na pudełku, że jest 40 różnych minigier. Nagle odpalacie i jest 20, a reszta od bloku jest super.
Ja do tej pory na przykład moje party chyba wszystkich nie odblokowałem, więc to dla mnie się mija z celem, tym bardziej, że bardzo dużo tych gier tutaj w tych rabicach do odblokowania jest zwyczajnie dobrych i szkoda, że nie można w nie pograć od samego początku. Ale czym to się tak różni mocno jeszcze od Mario Party? W Mario Party miałem wrażenie, że jednak bardzo często wykorzystuje się na Joyconie te przyciski takie boczne, te ala powiedzmy L1, R1, które są nieco problematyczne na tym kontrolerze. Tutaj rzadziej. Na pewno łatwiej jest operować w tych minigrach właśnie w rabicach niż w Mario Party. Czyli tym bardziej ta gra się nadaje też dla osób młodszych albo dla takich, które nie za bardzo obczajają pada.
No a reszta to są miniry. Oczywiście są niektóre bardzo zbliżone do tej serii Mario. Są też nieco inne, są troszeczkę z takim twistem. Ja sobie też pisałem kilka z nich i oczywiście to też zawsze domena gry imprezowej na Switcha. Domena dobrej gry imprezowej na Switch. Czyli ona... Jeżeli macie taką grę i jest ona dobra, To musi zawierać przynajmniej jedną taką minigrę, w której wyglądacie, jakbyście jakieś ruchy frykcyjne wykonywali, ewentualnie jakieś ruchy ręką takie niestosowne. No dokładnie, ale to musi takie coś być zawarte i oczywiście w tej grze jest, na przykład mamy taką wieżyczkę, czyli trzymamy Jaycona
Jakby pionowo. I tak musimy góra, dół machać. Im szybciej, tym lepiej, im szybciej, tym lepiej. Przekomisje to wygląda, jak się obserwuje znajomych, którzy to robią. Mamy na przykład takie twisty, bo to kugliki, czyli to musi być coś głupiego. Na przykład przepychacz, gdzie musimy w odpowiedniej sekundzie pociągnąć do góry i wtedy się odetka i kto jakby najpóźniej to zrobi, ale jeszcze w czasie, ten wygrywa. Mamy ala coś Dance Dance Revolution, czy tam Jazz Dance, czyli taniec w kilku odmianach, który też jest całkiem fajny i dobrze sczytuje ruchy kontrolera. Mamy na przykład rysowanie po ekranie, to jest ciekawe. Nie przypominam sobie teraz właśnie w Mario Party czegoś podobnego, że celujemy J-conem w ekran telewizora.
Jakiś 70 złotych w tych kwotach, 70-80. Także ja polecam, super zabawa na takie spotkanie towarzyskie. Z jednym zastrzeżeniem tylko, tych gier wcale nie ma tak dużo. I to jest problem. Pewnie kilkadziesiąt, może z 30, ale to cały czas nie jest dużo, tym bardziej, że niektóre z nich jakby mają tendencję, że są bardzo do siebie zbliżone. 30 to nie jest dużo, a są takie gry, które oferują więcej? No Mario Party ma na pewno więcej. Oczywiście, zresztą to nic trudnego też te pre-release mini-gry często są na 10 sekund. Bo to są takie bardzo proste gry, więc 30 się może wydawać, że jest dużo, a... Tak, to są takie proste, zresztą nawet mieliśmy, ty nawet nie wiesz o tym, ale jak tutaj mieliśmy spotkanie, to przecież oglądaliśmy chyba godzinę materiału, jak wyglądają minigry w Mario Party i tutaj Deusz z Maciem analizowali, jak prosto zrobić tę grę, ile ona tam, ile ona na pewno, że prawie w ogóle czasu nie kosztowała, grafika czy tam, tylko pomysł się liczy.
Tak to było. Tak, to ja się żegnam, więc na razie miłego nagrania. Pośpiejcie się trochę. Trzymaj się. Cześć, cześć. I do usłyszenia. No i ciekawe czy ten Lech wygra czy nie. Też jestem bardzo ciekaw tego bardzo. Możemy w trakcie nagrania sprawdzić wynik i ewentualnie się wtedy śmiać, że sobie na przykład poszedł Bóg nagrywać, a obejrzał i przegrali. Na przykład ja tam uważam, że Kaz wcale nie poszedł oglądać meczu, tylko on teraz poszedł robić listę zakupów, które zrobi po tym jak zaczniecie wpłacać na Patronite. On tam już pisze. Gumowa kaczka do wanny. Dreamcast. A nie, Dreamcast już mam. Dobra, to nie. To Deus dla Deusza. Game Boy. Klapki Kubota z logiem Mario.
Troszkę tak, jak było w starosienkim The Suffering. Nie wiem, czy pamiętacie The Suffering, takie TPP horror akcji, gdzie grało się takim więźniem. Więźniem? Tak, tak, tak. I tam było takie coś, że on psychicznie nagle dostawał szału, jemu się wydawało, że on się zmienia w takiego wielkiego potwora i takimi mackami wszystkich siekał. No to tutaj rzeczywiście nie tyle zmieniamy się w potwora, co dostajemy tej potwornej mocy i jesteśmy w stanie robić rip and tear niczym Dungaj i tych kolesi rwiemy na strzępy. Do tego dochodzą zdolności, które otrzymujemy w trakcie Rozwoju naszej postaci, no bo tutaj rośnie nam experience, dostajemy nowe karty, te karty jesteśmy też w stanie później modyfikować, one powodują na przykład, że przy udanym bloku dostajemy troszeczkę życia, albo przy udanej egzekucji, albo że jesteśmy w stanie wydać okrzyk wojenny niczym Berserker w Diablo, który coś tam nam doda jakiegoś buffa, albo jesteśmy w stanie przywalić w ziemię i wtedy wywrócić te zombiaki, wiecie.
Ale też tutaj reagując na prośbę słuchacza, żeby też wspomnieć o tej grze, że wyszła, to również wspominam. Oraz jak ktoś chce mieć na koncie historycznie przelew z karty na 21.27, to również może kupiciela Stomanie wspomnieć. No jest najlepszy powód. A już na wieki będzie miał w historii operacji. Na wieki wieków, amen. Na wieki wieków, amen, w historii operacji będzie miał taką kwotę wydaną. I nie blika do kolegi, tylko realny produkt za taką cenę ktoś kupi, także... Maciek się śmieje, bo już puścił PayPal'a, wiesz. Także rzeczywiście warto i to jest w sumie tyle, no bo tej gry się nie da zrecenzować. Ona jest tak charakterystyczna po latach, to w ogóle ona jest strasznie powolna.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Uwaga, uwaga! Od dziś wszyscy możecie zostać mecenasami sztuki, wspierając nas na Patronite! A poza tym to po staremu - gramy w gry, opowiadamy żenujące dowcipy i śmiejemy się do rozpuku, kompletnie nie zważając na konwenanse. Miłego słuchania!
GRY:
Console Edition () Party of Legends () Dead Island 2 () Everspace 2 () Rockay City () Elasto Mania Remastered () Sinners ()ZOSTAŃ MECENASEM SZTUKI NA PATRONITE
ODCINEK KOMENTUJECIE TUTAJ!
Jesteśmy na Spotify!
Tu znajdziecie naszego Discorda.
Profil facebookowy: Bądź na bieżąco!
Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami
Chcecie napisać do nas maila? To piszcie tu: [email protected]!
iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj
Materiał reklamowy otrzymaliśmy od Ubisoft Polska, GOG.COM, Cenega, PLAION, Marchsreiter Communications.
Otrzymane pozycje oznaczamy jako materiał reklamowy zgodnie z rekomendacjami UOKiK, ale nie ma to żadnego wpływu na nasze opinie.