Monika Malec "Autoportret z tajemnicą"
Na wystawie w Muzeum Narodowym w Lublinie można oglądać wystawę "Monachijczycy". Prezentowany jest tu między innymi obraz Olgi Boznańskiej przedstawiający jej pracownię. Artystka w Monachium zdobyła wykształcenie i uznanie. Jaką artystką była i co po niej pozostało? O tym w reportażu Moniki Malec „Autoportret z tajemnicą”.Fot. Autoportret Olgi Boznańskiej z kolekcji Krzysztofa Musiała (prezentowany przez Muzeum Narodowe w Lublinie na wystawie "Co babie do pędzla?!").
Z bardzo wielu rzeczy rezygnuje, ale dla niej po prostu najważniejszą rzeczą w życiu było bycie artystką i to swoje pragnienie zrealizowała, płacąc też za to cenę w różnych aspektach życiowych. Ale tutaj prezentuje się bardzo dumnie. Trzyma pędzle, też co jest istotne, nie jeden. I to trzeba powiedzieć, bo może mało kto się nad tym zastanawia, ale artystki od czasów renesansu jeszcze. Tych czasów, kiedy w ogóle powstawały pierwsze autoportrety artystek, czy Aguisoli, czy Lavigny Fontany, właśnie pokazywały kilka pędzli, co miało podkreślać wirtuozerię. Nie tylko talent, ale też to, że mają świetnie opanowany fach. I są zdolne do namalowania bardzo wielu rzeczy. Czyli te kilka pędzli też o czymś świadczy. To jest prestiż, to jest świetny warsztat.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Na wystawie w Muzeum Narodowym w Lublinie można oglądać wystawę "Monachijczycy". Prezentowany jest tu między innymi obraz Olgi Boznańskiej przedstawiający jej pracownię. Artystka w Monachium zdobyła wykształcenie i uznanie. Jaką artystką była i co po niej pozostało? O tym w reportażu Moniki Malec „Autoportret z tajemnicą”.
Fot. Autoportret Olgi Boznańskiej z kolekcji Krzysztofa Musiała (prezentowany przez Muzeum Narodowe w Lublinie na wystawie "Co babie do pędzla?!").