RZ#27 Julia, Juliette, Julie | Podcast kryminalny
Czyż to nie jest piękny kraj, w którym za jeżdżenie rowerem do pracy dostajesz 35 centów za przejechany kilometr? Holendrzy - którzy kochaja rowery - może nazywaja się skąpymi, ale Belgowie też nie pogardzą takim groszem. Ziarnko do ziarnka a uzbiera sie miarka, jak to mówia, a kto nie lubi zarobić za to, że się w ogóle pojawi w pracy. A do tego ten poranny orzezwiający deszczyk... kto mógłby sie temu oprzeć? Ale nie o tym mowa. W dzisiejszej historii owszem, przewinie nam się jedna z części roweru, ale do tego dojdzie jeszcze pewne miasto portowe oraz pewna młoda kobieta. I okaże się niestety, że ta kombinacja wcale nie była ani najzdrowsza, ani najbardziej opłacalna. Tylko tak jak w przypadku większości spraw kryminalnych, po prostu smutna. A na miejscu bohaterki historii mogła być każda z nas, niezależnie od tego, jak mamy na imię, ani w jakim kraju mieszkamy. Ja nazywam sie Magdalena – moje imie akurat brzmi tak samo w prawie każdym sprawdzonym przeze mnie języku- i zapraszam was na kolejny odcinek podcastu RZ. I będąc kobietą mogę jeszcze tylko raz dobitnie powtórzyc, że taka historia może przydarzyć się niestety każdej z nas, a jedyną realną szansą na zapobieganie takim sytuacjom, jest po prostu nasza własna prywatna ostrożność. Jeśli my się same nie obronimy, to kto to za nas zrobi? Prawo? Chyba nie, jak się zresztą zaraz sami przekonacie. ----------------------------------------------------------------- *i dziadek przybrany, nie przyrodni :-D ----------------------------------------------------------------- #rekonstrukcjazdarzen #TrueCrime #podkast kryminalny #belgia #kryminalne historie #kryminał #rz #kryminalna Belgia ----------------------------------------------------------------- Uwaga❗️ Podcast może zawierać drastyczne opisy zdarzeń. ---------------------------------------------------------------- 00:00 Wstęp 2:44 Intro 3:21 Główne zdarzenie 6:42 Śledztwo 11:00 Bio sprawcy 27:58 Proces 30:48 Wyrok 33:15 Po procesie -------------------------------------------------------- ⏹️ Sprawa jest rozwiązana. Miejsce: Antwerpia, BE Ofiara: Julie van Espen Sprawca: Steve Bakelmans Przedstawiony materiał ma charakter informacyjny i opiera się na danych z ogólnodostępnych żródeł. -------------------------------------------------------- ✅ Music: https://www.purple-planet.com ✅ Sound Effect from Pixabay ✅ Źródła: https://artesgroup.be/nieuws/offici%C3%ABle-inhuldiging-van-de-nieuwe-theunisbrug-in-merksem-op-11-juli https://tinyurl.com/mewwkk27 https://tinyurl.com/3apuav8k https://tinyurl.com/44zhek57 https://tinyurl.com/4fxd9uey https://tinyurl.com/yc6a3mdm https://tinyurl.com/35a7ypar https://tinyurl.com/bd9mekh8 https://tinyurl.com/2aubsby5 https://tinyurl.com/mrysv9rk https://tinyurl.com/429wamtj https://tinyurl.com/33cesnvt https://tinyurl.com/mrysv9rk https://tinyurl.com/3wnt4k5s https://tinyurl.com/3wnt4k5s https://tinyurl.com/43t8zzbu https://tinyurl.com/32r3wzrr https://tinyurl.com/ych7fncc https://tinyurl.com/4mfvrmkc https://tinyurl.com/43t8zzbu https://tinyurl.com/ydywjb7p ----------------------------------------------------------- ✅ Spotify: https://open.spotify.com/show/6sAAzUNU3TmlwYFtkOSEMG ✅ Youtube: www.youtube.com/@RekonstrukcjaZdarzen ✅ Apple podcast: podcasts.apple.com/us/podcast/rekonstrukcja-zdarzen/id1719445310 ✅ Kontakt: [email protected]
6 maja w poniedziałek. W wodach kanału imienia Alberta, notabene nazwanych po królu belgijskim Albercie I, nurkowie nadal szukają poszukiwanej kobiety, aż w końcu znajdują coś, czego być może się już spodziewali, ale na pewno liczyli na inny finał, taki bardziej pozytywny. Ciało zostaje zlokalizowane w wodach rzeki niedaleko od miejsca, gdzie po raz ostatni sygnał z telefonu Julie został zarejestrowany przez jeden z masztów. W trakcie poszukiwań ruch na kanale zostaje wstrzymany. Wcześniej tego dnia na stacji kolejowej w mieście Leuven, oddalonym o około 50 km od Antwerpii, o godzinie 11 rano został przez policję zatrzymany mężczyzna ze zdjęcia. Steve Backelmans, bo tak się nazywa, opowiada, że Julie stawiała opór, kiedy próbowała ją wykorzystać.
To dlatego postanowiła ją udusić. Przyznaje także, że ciało kobiety zostało już sobotniego wieczora wrzucone do rzeki. Dokładnie w tym miejscu, w którym przedtem kobieta zmarła. Steve Buckleman urodził się w roku 1980, a młodość spędził głównie u rodziców swojej matki zastępczej. Kiedy miał 10 lat, w domu zaczęło się robić niebezpiecznie, a Steve doznał traumy po tym, jakiego dziadek przyrodni go zaczął wykorzystywać. W późniejszym czasie zostaje na dziadka złożona skarga, ale nikt z tym niestety nic nie zrobi. Dziadek na starość wyjedzie do Hiszpanii, gdzie delektować się będzie resztą życia, a gdzie w końcu też umrze. Nasz Steve zaczął sprawiać problemy i ondował w różnych ośrodkach wychowawczych. Od czasu do czasu padała teoria, że może mieć borderline.
W wieku 19 lat po raz pierwszy wchodzi w konflikt z prawem i zapoznaje się z życiem więziennym. Zarzuty jakie na nim ciążył to kradzież 22 aut i próba ich sprzedaży. Dostał wtedy 12 miesięcy, ale okazało się, że wyjście po 8 tygodniach też było możliwe. W roku 2001 Steve zostaje ponownie ukarany. Tym razem jest to 18 miesięcy od siatki, z których przesiaduje tylko 9. Tym razem powodem jest nie tylko kradzież pojazdu, ale również spowodowanie wypadku i ucieczka z miejsca zdarzenia. Trzy lata później, uzależniony już od pewnych tabletek na literę X, mężczyzna zamieszkuje ulicę Antwerpii, gdzie jego dziennym zajęciem jest żebranie. Pewnego dnia spotyka podczas rutynowego zbieractwa gotówki pewną 58-letnią kobietę, która daje mu swoje dane kontaktowe na wypadek, gdyby Steve chciał się do niej zgłosić po pomoc.
Kiedy 23-letni ówczas Steve pojawia się u niej w domu i poczęstowany zostaje kanapkami, w ramach podziękowania wykorzystuje kobietę i okrada ją z jej portfela. Według Bucklemanza to kobieta była sama sobie winna, bo flirtowała z nim, a on, że akurat nie miał partnerki, zgodził się na jej awanse. Niestety, gdy już było po wszystkim, to kobieta nagle odwołała swoją propozycję. Tak się nasz Steve tłumaczył. Od roku 2004 do 2008 Buckleman odsiaduje 4,5 roku za popełnione czyny. Podczas odsiadki dostaje przypustki, ale nie respektuje umówionego czasu wyjścia. W roku 2004 znika na cały tydzień, gdzie miał wejściówkę na 8 godzin.
W roku 2006 znika już na 7 miesięcy. Wraca do więzienia, a na następnej przypustce znika na 2 miesiące. Pod koniec roku 2008 Buckleman skończy odsiadkę i może opuścić więzienie. Nie zostaje na niego nałożona żadna kontrola organów wyższych. Po wyjściu z zamknięcia Steve wraca do dawnego życia, czyli do żebrania i bycia bezdomnym. Jedzenie zdobywa przeszukując śmietniki sklepów spożywczych. Wie dokładnie, który sklep o której godzinie się zamyka i wtedy wybiera się na łowy. Zaradny chłopak, ale bardzo nielubiany. Jak wspomni potem jego kolega po fachu, Anuar Abdellati, Steve kradł wszystko i od wszystkich, a tam, gdzie się pojawił, tam zostawiał też chaos.
Bucklemans nie miał i nadal nie miał dobrych kontaktów ze swoją rodziną. Jedyną osobą, na którą mógł liczyć jest jego wujek Jean-Pierre Bucklemans, który latami wspiera chłopaka i jest mu szczerze szkoda problematycznego członka rodziny. Załatwia mu nawet pracę, ale Steve po ostrej kłótni zostaje z niej wyrzucony. Wujek zaczyna po iluś tam razach rozumieć, że wykorzystywanie Steve'a, opuszczenie go przez własną matkę oraz zły kontakt z ojcem są powodem frustracji Bacalmasa, a on jako postronna osoba nie może z tym za wiele zrobić. W roku 2011 Steve poznaje panią Es i rozpoczynają wspólną relację. Steve wprowadza się do niej, a rok później rodzi im się syn. Po czterech latach kobieta wyrzuca jednak Bucklemansa za drzwi.
Powodem są kłótnie, nadużywanie nielegalnych środków oraz jego agresja. W roku 2014 Buckleman zostaje oskarżony przez inną byłą partnerkę o wykorzystanie i próbę uduszenia. Niestety sprawa zostaje oddalona. W roku 2016, czyli dwa lata później, Steve łamuje się do domu pani Elle, kolejnej były partnerki, którą nie tylko ukrada, ale także niestety wykorzystuje, używając przy tym brutalnej agresji. Parę dni po fakcie Steve sam zgłasza się na policję. Jego tłumaczenie opiera się na tym, że śniło mu się, iż kobieta go zdradza i że chce wyjść za mąż dla kogoś innego. To też właśnie było powodem jego frustracji. Steve siedzi 2,5 miesiąca w areszcie, a pod koniec roku 2017 zostaje skazany na 4 lata.
Jednak w oczekiwaniu na proces Steve zostaje przez prokuraturę uznany za niegroźnego i spędza ten czas na wolności. Dziwne, ale nikt nic nie wiedział o tym, że w trakcie poprzedniej odsiadki trzy razy uciekał na przepustkach. Tego niestety nikt w jego aktach nie podkreślił na czerwono. Prokuratura chce jego natychmiastowego zatrzymania, ale sąd nie może tego zrobić, bo według niego nie ma powodów do twierdzenia, że Steve mógłby być niebezpieczny i chciałby im uciec. No a jeśli nie chce, no to po co go zamykać? Steve w ogóle nie zgadza się z wyrokiem i składa apelację. Dlatego podczas trwania rozpatrzenia nie musi być zamknięty w celi i chodzi sobie na wolności. W tym czasie wujek Stevena postanawia opłacić psychiatrę, do którego Steve ma się udać po poradę.
Pomimo małych szans wujek ma cichą nadzieję, że ktoś jemu w końcu pomoże. Psychiatra stwierdza, że mężczyzna jest w sumie okej, nie wykazuje zbyt dużej agresji i że nawet wyjdzie na ludzi, ale potrzeba czasu. To brzmi zupełnie inaczej niż diagnoza psychiatra sądowego, który stwierdził, że Buckleman jest niebezpieczny, musi brać leki, bo bez nich jest tykającą bombą, która bez odpowiedniego wsparcia kiedyś wybuchnie. Sam wujek widzi jak jest, bo Steve potrafi w jego własnym domu czasami wybuchnąć i pokłócić się z jego partnerką. Wtedy jednak wujek uspokaja Steve'a, a ten łagodniej jak potulny baranek. Wujek jest chyba jedyną osobą, do której Steve czuje jakikolwiek respekt. Przez cały ten czas procedura apelacyjna nadal trwa i dopiero po dwóch latach zapada decyzja czy Steve powinien zostać skazany.
Okazuje się, że ma iść do więzienia, a na dodatek podwyższono mu karę z czterech na pięć lat i dodano mu dodatkowe piętnaście derbeschickingstelling, co oznacza, że po wyjściu na wolność jeszcze przez tyle właśnie lat będzie dokładnie kontrolowany, a każde jego najmniejsze potknięcie może doprowadzić do ponownego osadzenia w areszcie. Niestety, Steve w tym właśnie czasie zaprzestaje też używania przepisanych mu leków, a zanim zdążę go ponownie posadzić, zrobię jeszcze to, na co już od dłuższego czasu miał ochotę. Jest rok 2019, a Steve nie zmienia swojego nastawienia do kobiet i dalej myśli o tym, jak i gdzie którą skrzywdzić. Akurat 4 maja, w ten sobotni wieczór, który spędzał pod mostem Gabriela Tunisa, miał zamarł kogoś wykorzystać.
Nie miał konkretnego celu, było mu to obojętne, kto napataczy się na jego drogę. Trochę po godzinie 19 zauważa jadącą w oddali na rowerze kobietę. Kiedy ta przejeżdża obok niego, zostaje zepchnięta z roweru. Pojazd ląduje w rzece, a kobieta zostaje parę razy uderzona mocno w twarz. Prawie nieprzytomna, zostaje przeciągnięta na miejsce, które Steve traktuje jako swoje łóżko. Kiedy kobieta próbuje się oprzeć atakowi, mężczyzna zostaje ponownie uderzona, a następnie pozbawiona życia poprzez ściśnięcie gołych rąk bakalmasa wokół jej szyi. Je ciało zostaje ukryte za słupem mostu, a Buckleman siedzi jeszcze chwilę i pilnuje, czy Julie na pewno zostanie tam, gdzie ją położył. Około 19.30 Steve postanawia udać się na przechadzkę.
Zabiera ze sobą torbę i koszyk kobiety oraz swój plecak, w którym ma koc, który służył mu za przykrycie, gdy rozkładał się do snu na jednej z miejskich ławeczek. Bucklemans idzie do oddalanego o około 5 minut drogi sportowego kompleksu drużyny antwerpskich gigantów. Ubrania Julie lądują na porośniętym trawą z boczu mostu, a resztę Steve przegląda sobie siedząc na ławeczce w pobliżu hali sportowej. Osobiste rzeczy kobiety i koszyk z jej roweru lądują w śmietniku. Steve nie ukrywa się ze swoimi przeszukiwaniami rzeczy, ani nie chowa twarzy. Prawdopodobnie w ogóle nie zwrócił uwagi na kamery, które całą tą sytuację filmowały. Po pozbyciu się rzeczy Bucklemas idzie na przystanek tramwajowy i wyrusza na stację centralną Antwerpen Central.
Kręci się tam trochę koło Starbucksa, a następnie wychodzi i przemieszcza się jeszcze jakieś 200 metrów za stację kolejową na plac Kibitplein, gdzie za schodami pozostawia swój koc do spania. Jest on zakrwawiony, a Steven nie chce, żeby ktoś uznał to za jakiś mający obciążać jego osobę dowód popełnienia zbrodni. Plecaka również się pozbywa, chowając go w jednej z wieżyczek w pobliżu torów kolejowych. Kiedy policja w tym czasie wyrusza już na poszukiwania zaginionej źli, Steve z powrotem wsiada do tramwaju i wraca na miejsce zdarzenia. Około 22.30 widzi, jak auto policyjne przyjeżdża wolno po oddalonej od niego o jakieś 60 metrów drodze po drugiej stronie kanałmu. Jest jednak ciemno i nie zostaje on przez nich zauważony.
Kiedy auto znika z widoku, Buckleman idzie za słup. I spycha ciało do wody. Najpierw jednak owija je w folii i obciąża workiem piasku. Chyba właśnie wtedy sen zmarza bakalmansa, więc ten wybiera się na oddalony o niecałe 3 km plac św. Jana, położony w dzielnicy Seathood, gdzie spokojnym synem zasypia na jednej z ławeczek. Następnego poranka wybiera się do swojego syna, a o czwartej po południu jedzie autobusem do miasta Mechelen. Stamtąd ostatnim autobusem jedzie dalej do Leuven, a celem jego wizyty jest jego psychiatra. Backelmans oczywiście nie odwiedzi go w nocy, bo to nie wypada. Najpierw prześpi się na stacji kolejowej, a potem odwiedzi specjalistę.
Jednak plan się zmienia, mózg w nocy pracuje, a szare komórki kalkulują ryzyko i wychodzi, że zamiast psychiatry Steve odwiedzi kolejne miasto, Hank. Steve jeszcze tego nie wie, ale jego wujek już go rozpoznał na zdjęciu, przekazał tą nowinę policji, a ona właśnie namierza telefon, który Steve ma w swojej kieszeni. Buckleman jednak dalej szuka celu i z Hanku ponownie wraca do Leuven. Na miejscu czeka jednak na niego reprezentacja funkcjonariuszy, którzy go w końcu aresztują. Kiedy Steve siedzi w antwerskim areszcie, policja prowadzi przeszukiwania także w domu matki Bucklemansa. Natomiast rodzina Julie zbiera się w jadalni na hali sportowej gigantów. Tam właśnie usłyszą, że odnaleziono ciało ich córki i siostry.
Julie zostaje przetransportowana do szpitala uniwersyteckiego, gdzie pani doktor Diona Dont przeprowadza autopsję. Przesłuchiwany w tym samym czasie Buckleman stwierdza tylko, że gdyby wziął te swoje leki, to go by tutaj teraz nie było. Trzy dni po śmierci Julie wpływa ze wszystkich stron krytyka na ministra sprawiedliwości Kuna Hinza, na antwierskiego burmistrza Bartha de Wevera i na federalny rządowy dział sprawiedliwości FOD Justitie. W odpowiedzi na zarzuty burmistrz de Wever przyznaje się do winy, ale dodaje, że Hinz ma także brud za uszami. Za to minister Chin zwala winę na niezależnego sędziego, na którego wybór co do wcześniejszego wypuszczenia Steve'a podczas oczekiwania na proces, on jako minister no niestety wpływu nie miał żadnego.
Zaznaczył jednak, że jest gotowy do zmian w prawie, które miałoby nakazywać, że sędzia zarządza natychmiastowe zatrzymanie podejrzanego, jeśli istnieje ryzyko recydywy. Muszę powiedzieć, że Hinz ma łeb do interesów, bo już tego samego dnia rozpoczyna kampanię internetową ze sloganem Dzięki Hinzowi przemoc seksualna zostanie ciężej karana. Ulubiona partia Belgów, czyli Flams Belang jako jedyna zgłasza, że Hinz to chyba powinien podać się do dymisji. Ale Flams Belang też nie jest głupi i umie w politykę, bo dzięki swojej postawie chce oczywiście zdobyć głosy zbliżające się niedługo w wyborach federalnych. W międzyczasie Buckleman przyznaje się do morderstwa i sędzia śledczy zatrzymuje go w areszcie za popełnione czyny.
Steve może jest bezdomnym, ale ma też takie rzeczy jak normalni ludzie. Kto dziś nie ma twarza książki, nieprawdaż? Steve też ją miał, ale po tysiącach nieprzychylnych komentarzy, które wpłynęły na jego konto do dnia 7 maja jego strona zostaje usunięta. 8 maja DNA Backelmannsa znalezione na ciele Julie zostaje przepadane, aby ustalić czy człowiek ten nie był przypadkiem odpowiedzialny za jakieś inne sprawy kryminalne, które już od lat zalegają na zakurzonych półkach. Chyba jednak takich faktów nie potwierdzono, bo nigdzie media nic o tym nie piszą. Na czyny Backelmannsa odpowiedziało też 30 tysięcy ludzi, którzy podpisali petycję o przywróceniu kary śmierci w Belgii. Jednak już tego samego dnia została ona ściągnięta z internetu.
Przywołują fakt, że gwałt jest lżej karany niż podrabianie dokumentów. Przerażające nie powiem, zwłaszcza że od fałszowania podpisów chyba mniej ludzi umiera niż od użycia siły na bezbronnej ofiarze. No ale może się mylę. W każdym bądź razie już następnego dnia, 9 maja, prokuratura ogłasza dumnie, że sprawdziła 77 spraw, które miały podobny przebieg do sprawy Bucklemansa. 77, o zgrozo. No i prokuratura nie znalazła ani jednej osoby, która obecnie miałaby przebywać na wolności, a która popełniłaby podobne czyny jak Bucklemans i tworzyłaby tym samym potencjalne ryzyko dla społeczeństwa. Notabene bardzo szybko i dokładnie to w ciągu 24 godzin sobie sprawdzili.
Na miejscu pojawia się nie tylko Bucklemans, ale także rodzina Julie oraz adwokaci obu stron. Rodzina Julie siedzi w aucie policyjnym i stamtąd obserwuje wydarzenia. Pod koniec maja 2021 roku, czyli dwa lata po śmierci Julie, rozpoczynają się działania przygotowawcze do procesu. Adwokat Julie, czy też jej rodziny, John Maes, prosi o prowadzenie posiedzeń za zamkniętymi drzwiami, na co sąd się zgadza, ale nie zgadza się flamandzkie zgromadzenie dziennikarzy. Przemowy obrony i strony oskarżającej oraz wyrok ogłaszany przez gławę przysięgłych będą więc już ogłaszane przy udziale publiki. Większość mecenasów belgijskich niezwiązanych z procesem jest pewna, tak jak rodzina Julie, że śmierć kobiety nie doszłaby do skutku, gdyby sąd we wcześniejszych sprawach po prostu Backelmannsa zatrzymał w areszcie, co zresztą jest, jak się teraz publicznie okazuje, niemalże standardową procedurą.
Podejrzewam, że z powodu przepełnień więzień, bo przecież nie z powodu niedociągnięć w systemie prawnym. I takie zdanie o Backelmannsie ma większość społeczeństwa, co oczywiście rzutuje na cały proces. W środę 8 grudnia o 2 po południu zostaje ogłoszony skład ławy przysięgnych. Osiem kobiet i czterech mężczyzn, a proces rozpocznie się w poniedziałek 13 grudnia o 9 rano. Na sali sądowej pojawi się 61 świadków, w tym kobieta wykorzystana przez Maclemansa w roku 2004. Ta pani bardzo wstydziła się tego, co jej się przydarzyło i nawet jej rodzina nie wiedziała o tej historii. Podczas procesu zostaje przywołany fakt, że Steve nie podjął żadnej inicjatywy, aby samemu oddać się w ręce organów ścigania, a do tego pozbył się materiału dowodowego.
Poza tym już po aresztowaniu kontaktował się telefonicznie ze swoim kuzynem, któremu całą zaistniałą sytuację przedstawiał niemalże humorystycznie i minimalizował swoją winę. Według prokuratury Bucklemans jest niebezpiecznym człowiekiem. Kłamie, wkręca się w rolę ofiary i winy zrzuca na innych. Ma też swoją miłą stronę, ale kiedy ona się pojawi ciężko jest przewidzieć. Czego nie można mu zarzucić? To, że jest dla syna swojego bardzo dobrym ojcem. Według psychiatrów jest przeciętnie inteligentny, ale potrafi manipulować i kieruje się głównie egoizmem. Adwokat Bacalmansa mecenas Dimitri de Bicoux podkreśla jednak, że trzeba wziąć pod uwagę ciężkie dzieciństwo aresztowanego.
W tym jego dziadka lepkie rączki, kary cielesne ze strony rodziców oraz uzależnienie matki od narkotyków. Steve według niego zasługuje co najwyżej na 30 lat. To, że jest określany przez psychiatrów jako psychopata bez empatii jest właśnie powodem jego wychowania. Niczego innego. Jednak adwokat rodziny Julie przywołuje fakt, że siostra Bacalmansa wychowała się w takich samych warunkach, a jej już jakość na sali dzisiaj nie oceniamy. Po ośmiu dniach procesu zapada wyrok. Po pięciu godzinach obrad większość dwunastu członków ławy przysięgłych oznajmia, że uznaje Bacalmansa za winnego zarzucanych mu czynów. Raport lekarza sądowego niezaprzeczalnie potwierdza, że Steve użył siły wobec ofiary.
Dało się to zobaczyć po intensywności ran zadanych kobiecie. Jego celem było zabicie, co widać po tym, że opuścił miejsce zbrodni dopiero po tym, jak upewnił się, że Julie już nie daje znaku życia. Na nagraniu z kamery przy hali sportowej nie widać też, żeby Steve Buckleman był spanikowany, co oznaczało dla osądzających, że raczej mógł logicznie myśleć, zastanowić się nad swoimi czynami i na czas zaprzestać ich wykonywania. Nie ma więc powodów, aby uznać go za niepoczytalnego. Poza tym ma naganną przeszłość, a nieraz dostawał szansę od systemu na poprawę swojego życia. Zostaje więc uznany za bardzo niebezpiecznego, a na jego zachowanie nie ma żadnego usprawiedliwienia ani sytuacji łagodzących.
Nie jest nią nawet trudne dzieciństwo. Buckleman zostaje uznany za winnego morderstwa z premedytacją oraz wykorzystanie Julie van Espen. Dzień później oskarżonemu zostaje przedstawiony wyrok dożywotniego więzienia plus dodatkowy okres 15 lat, podczas którego oskarżony będzie jeszcze pod nadzorem sądu. Ten okres rozpocznie się po tym, jak Buckleman wyjdzie z więzienia, co być może się przydarzy, jeśli zostaną spełnione pewne warunki. Wszyscy przecież wiemy, jak nieludzkie jest przetrzymywanie osób, które po długim okresie w zamknięciu więziennym na pewno miały szansę się zresocjalizować i stać się zupełnie bezpieczne dla społeczeństwa. Tak twierdzi Europejski Trybunał Praw Człowieka. który w roku 23 oskarżył Belgię o zbyt traktowanie Frediego Oriona z podcastu nr 11 i nakazał Belgii przeniesienie go do ośrodka o łagodniejszym profilu pomimo tego, że również tak jak Backelmans dostał do żywocie.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnicy rowerzy w Belgii otrzymują 35 centów za przejechany kilometr, ale wielu z nich korzysta z samochodów do przejechania ostatniego kilometra.
Julia, studentka Uniwersytetu Antwerpińskiego, zniknęła po drodze do centrum miasta na swoim rowerze.
Policja przeszukuje tereny wokół Sport Palace, gdzie na trawie znajdowane są ubrania Julie i jej koszyk.
Steve Backelmans jest aresztowany na podstawie nagranej kamer i jego historia przeszłości jest opowiedziana.
Proces trwa 8 dni, Buckleman jest uznany za winnego morderstwa z premedytacją i wykorzystania Julie van Espen.
Po śmierci Julie zmienia się prawo dotyczące przemocy seksualnej, zwiększane są środki bezpieczeństwa dla rowerzystów i zwiększane są fundusze na pomoc ofiarom.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czyż to nie jest piękny kraj, w którym za jeżdżenie rowerem do pracy dostajesz 35 centów za przejechany kilometr? Holendrzy - którzy kochaja rowery - może nazywaja się skąpymi, ale Belgowie też nie pogardzą takim groszem. Ziarnko do ziarnka a uzbiera sie miarka, jak to mówia, a kto nie lubi zarobić za to, że się w ogóle pojawi w pracy. A do tego ten poranny orzezwiający deszczyk... kto mógłby sie temu oprzeć? Ale nie o tym mowa. W dzisiejszej historii owszem, przewinie nam się jedna z części roweru, ale do tego dojdzie jeszcze pewne miasto portowe oraz pewna młoda kobieta. I okaże się niestety, że ta kombinacja wcale nie była ani najzdrowsza, ani najbardziej opłacalna. Tylko tak jak w przypadku większości spraw kryminalnych, po prostu smutna. A na miejscu bohaterki historii mogła być każda z nas, niezależnie od tego, jak mamy na imię, ani w jakim kraju mieszkamy. Ja nazywam sie Magdalena – moje imie akurat brzmi tak samo w prawie każdym sprawdzonym przeze mnie języku- i zapraszam was na kolejny odcinek podcastu RZ. I będąc kobietą mogę jeszcze tylko raz dobitnie powtórzyc, że taka historia może przydarzyć się niestety każdej z nas, a jedyną realną szansą na zapobieganie takim sytuacjom, jest po prostu nasza własna prywatna ostrożność. Jeśli my się same nie obronimy, to kto to za nas zrobi? Prawo? Chyba nie, jak się zresztą zaraz sami przekonacie. ----------------------------------------------------------------- *i dziadek przybrany, nie przyrodni :-D ----------------------------------------------------------------- #rekonstrukcjazdarzen #TrueCrime #podkast kryminalny #belgia #kryminalne historie #kryminał #rz #kryminalna Belgia ----------------------------------------------------------------- Uwaga❗️ Podcast może zawierać drastyczne opisy zdarzeń. ---------------------------------------------------------------- Wstęp Intro Główne zdarzenie Śledztwo Bio sprawcy Proces Wyrok Po procesie -------------------------------------------------------- ⏹️ Sprawa jest rozwiązana. Miejsce: Antwerpia, BE Ofiara: Julie van Espen Sprawca: Steve Bakelmans Przedstawiony materiał ma charakter informacyjny i opiera się na danych z ogólnodostępnych żródeł. -------------------------------------------------------- ✅ Music: https://www.purple-planet.com ✅ Sound Effect from Pixabay ✅ Źródła: https://artesgroup.be/nieuws/offici%C3%ABle-inhuldiging-van-de-nieuwe-theunisbrug-in-merksem-op-11-juli https://tinyurl.com/mewwkk27 https://tinyurl.com/3apuav8k https://tinyurl.com/44zhek57 https://tinyurl.com/4fxd9uey https://tinyurl.com/yc6a3mdm https://tinyurl.com/35a7ypar https://tinyurl.com/bd9mekh8 https://tinyurl.com/2aubsby5 https://tinyurl.com/mrysv9rk https://tinyurl.com/429wamtj https://tinyurl.com/33cesnvt https://tinyurl.com/mrysv9rk https://tinyurl.com/3wnt4k5s https://tinyurl.com/3wnt4k5s https://tinyurl.com/43t8zzbu https://tinyurl.com/32r3wzrr https://tinyurl.com/ych7fncc https://tinyurl.com/4mfvrmkc https://tinyurl.com/43t8zzbu https://tinyurl.com/ydywjb7p ----------------------------------------------------------- ✅ Spotify: https://open.spotify.com/show/6sAAzUNU3TmlwYFtkOSEMG ✅ Youtube: www.youtube.com/@RekonstrukcjaZdarzen ✅ Apple podcast: podcasts.apple.com/us/podcast/rekonstrukcja-zdarzen/id1719445310 ✅ Kontakt: [email protected]