Mentionsy Mentionsy
Rekonstrukcja Zdarzeń
Rekonstrukcja Zdarzeń

RZ#27 Julia, Juliette, Julie | Podcast kryminalny

13.07.2024 ·39 min 13 s · 6 rozdziałów

Czyż to nie jest piękny kraj, w którym za jeżdżenie rowerem do pracy dostajesz 35 centów za przejechany kilometr? Holendrzy - którzy kochaja rowery - może nazywaja się skąpymi, ale Belgowie też nie pogardzą takim groszem. Ziarnko do ziarnka a uzbiera sie miarka, jak to mówia, a kto nie lubi zarobić za to, że się w ogóle pojawi w pracy. A do tego ten poranny orzezwiający deszczyk... kto mógłby sie temu oprzeć? Ale nie o tym mowa. W dzisiejszej historii owszem, przewinie nam się jedna z części roweru, ale do tego dojdzie jeszcze pewne miasto portowe oraz pewna młoda kobieta. I okaże się niestety, że ta kombinacja wcale nie była ani najzdrowsza, ani najbardziej opłacalna. Tylko tak jak w przypadku większości spraw kryminalnych, po prostu smutna. A na miejscu bohaterki historii mogła być każda z nas, niezależnie od tego, jak mamy na imię, ani w jakim kraju mieszkamy. Ja nazywam sie Magdalena – moje imie akurat brzmi tak samo w prawie każdym sprawdzonym przeze mnie języku- i zapraszam was na kolejny odcinek podcastu RZ. I będąc kobietą mogę jeszcze tylko raz dobitnie powtórzyc, że taka historia może przydarzyć się niestety każdej z nas, a jedyną realną szansą na zapobieganie takim sytuacjom, jest po prostu nasza własna prywatna ostrożność. Jeśli my się same nie obronimy, to kto to za nas zrobi? Prawo? Chyba nie, jak się zresztą zaraz sami przekonacie. ----------------------------------------------------------------- *i dziadek przybrany, nie przyrodni :-D ----------------------------------------------------------------- #rekonstrukcjazdarzen #TrueCrime #podkast kryminalny #belgia #kryminalne historie #kryminał #rz #kryminalna Belgia ----------------------------------------------------------------- Uwaga❗️ Podcast może zawierać drastyczne opisy zdarzeń. ---------------------------------------------------------------- 00:00 Wstęp 2:44 Intro 3:21 Główne zdarzenie 6:42 Śledztwo 11:00 Bio sprawcy 27:58 Proces 30:48 Wyrok 33:15 Po procesie -------------------------------------------------------- ⏹️ Sprawa jest rozwiązana. Miejsce: Antwerpia, BE Ofiara: Julie van Espen Sprawca: Steve Bakelmans Przedstawiony materiał ma charakter informacyjny i opiera się na danych z ogólnodostępnych żródeł. -------------------------------------------------------- ✅ Music: https://www.purple-planet.com ✅ Sound Effect from Pixabay ✅ Źródła: https://artesgroup.be/nieuws/offici%C3%ABle-inhuldiging-van-de-nieuwe-theunisbrug-in-merksem-op-11-juli https://tinyurl.com/mewwkk27 https://tinyurl.com/3apuav8k https://tinyurl.com/44zhek57 https://tinyurl.com/4fxd9uey https://tinyurl.com/yc6a3mdm https://tinyurl.com/35a7ypar https://tinyurl.com/bd9mekh8 https://tinyurl.com/2aubsby5 https://tinyurl.com/mrysv9rk https://tinyurl.com/429wamtj https://tinyurl.com/33cesnvt https://tinyurl.com/mrysv9rk https://tinyurl.com/3wnt4k5s https://tinyurl.com/3wnt4k5s https://tinyurl.com/43t8zzbu https://tinyurl.com/32r3wzrr https://tinyurl.com/ych7fncc https://tinyurl.com/4mfvrmkc https://tinyurl.com/43t8zzbu https://tinyurl.com/ydywjb7p ----------------------------------------------------------- ✅ Spotify: https://open.spotify.com/show/6sAAzUNU3TmlwYFtkOSEMG ✅ Youtube: www.youtube.com/@RekonstrukcjaZdarzen ✅ Apple podcast: podcasts.apple.com/us/podcast/rekonstrukcja-zdarzen/id1719445310 ✅ Kontakt: [email protected]

10:00 · Poszukiwania i znalezienie ciała 8

To dlatego postanowiła ją udusić. Przyznaje także, że ciało kobiety zostało już sobotniego wieczora wrzucone do rzeki. Dokładnie w tym miejscu, w którym przedtem kobieta zmarła. Steve Buckleman urodził się w roku 1980, a młodość spędził głównie u rodziców swojej matki zastępczej. Kiedy miał 10 lat, w domu zaczęło się robić niebezpiecznie, a Steve doznał traumy po tym, jakiego dziadek przyrodni go zaczął wykorzystywać. W późniejszym czasie zostaje na dziadka złożona skarga, ale nikt z tym niestety nic nie zrobi. Dziadek na starość wyjedzie do Hiszpanii, gdzie delektować się będzie resztą życia, a gdzie w końcu też umrze. Nasz Steve zaczął sprawiać problemy i ondował w różnych ośrodkach wychowawczych. Od czasu do czasu padała teoria, że może mieć borderline.

Kiedy 23-letni ówczas Steve pojawia się u niej w domu i poczęstowany zostaje kanapkami, w ramach podziękowania wykorzystuje kobietę i okrada ją z jej portfela. Według Bucklemanza to kobieta była sama sobie winna, bo flirtowała z nim, a on, że akurat nie miał partnerki, zgodził się na jej awanse. Niestety, gdy już było po wszystkim, to kobieta nagle odwołała swoją propozycję. Tak się nasz Steve tłumaczył. Od roku 2004 do 2008 Buckleman odsiaduje 4,5 roku za popełnione czyny. Podczas odsiadki dostaje przypustki, ale nie respektuje umówionego czasu wyjścia. W roku 2004 znika na cały tydzień, gdzie miał wejściówkę na 8 godzin.

W roku 2006 znika już na 7 miesięcy. Wraca do więzienia, a na następnej przypustce znika na 2 miesiące. Pod koniec roku 2008 Buckleman skończy odsiadkę i może opuścić więzienie. Nie zostaje na niego nałożona żadna kontrola organów wyższych. Po wyjściu z zamknięcia Steve wraca do dawnego życia, czyli do żebrania i bycia bezdomnym. Jedzenie zdobywa przeszukując śmietniki sklepów spożywczych. Wie dokładnie, który sklep o której godzinie się zamyka i wtedy wybiera się na łowy. Zaradny chłopak, ale bardzo nielubiany. Jak wspomni potem jego kolega po fachu, Anuar Abdellati, Steve kradł wszystko i od wszystkich, a tam, gdzie się pojawił, tam zostawiał też chaos.

Bucklemans nie miał i nadal nie miał dobrych kontaktów ze swoją rodziną. Jedyną osobą, na którą mógł liczyć jest jego wujek Jean-Pierre Bucklemans, który latami wspiera chłopaka i jest mu szczerze szkoda problematycznego członka rodziny. Załatwia mu nawet pracę, ale Steve po ostrej kłótni zostaje z niej wyrzucony. Wujek zaczyna po iluś tam razach rozumieć, że wykorzystywanie Steve'a, opuszczenie go przez własną matkę oraz zły kontakt z ojcem są powodem frustracji Bacalmasa, a on jako postronna osoba nie może z tym za wiele zrobić. W roku 2011 Steve poznaje panią Es i rozpoczynają wspólną relację. Steve wprowadza się do niej, a rok później rodzi im się syn. Po czterech latach kobieta wyrzuca jednak Bucklemansa za drzwi.

Powodem są kłótnie, nadużywanie nielegalnych środków oraz jego agresja. W roku 2014 Buckleman zostaje oskarżony przez inną byłą partnerkę o wykorzystanie i próbę uduszenia. Niestety sprawa zostaje oddalona. W roku 2016, czyli dwa lata później, Steve łamuje się do domu pani Elle, kolejnej były partnerki, którą nie tylko ukrada, ale także niestety wykorzystuje, używając przy tym brutalnej agresji. Parę dni po fakcie Steve sam zgłasza się na policję. Jego tłumaczenie opiera się na tym, że śniło mu się, iż kobieta go zdradza i że chce wyjść za mąż dla kogoś innego. To też właśnie było powodem jego frustracji. Steve siedzi 2,5 miesiąca w areszcie, a pod koniec roku 2017 zostaje skazany na 4 lata.

Pomimo małych szans wujek ma cichą nadzieję, że ktoś jemu w końcu pomoże. Psychiatra stwierdza, że mężczyzna jest w sumie okej, nie wykazuje zbyt dużej agresji i że nawet wyjdzie na ludzi, ale potrzeba czasu. To brzmi zupełnie inaczej niż diagnoza psychiatra sądowego, który stwierdził, że Buckleman jest niebezpieczny, musi brać leki, bo bez nich jest tykającą bombą, która bez odpowiedniego wsparcia kiedyś wybuchnie. Sam wujek widzi jak jest, bo Steve potrafi w jego własnym domu czasami wybuchnąć i pokłócić się z jego partnerką. Wtedy jednak wujek uspokaja Steve'a, a ten łagodniej jak potulny baranek. Wujek jest chyba jedyną osobą, do której Steve czuje jakikolwiek respekt. Przez cały ten czas procedura apelacyjna nadal trwa i dopiero po dwóch latach zapada decyzja czy Steve powinien zostać skazany.

Nie miał konkretnego celu, było mu to obojętne, kto napataczy się na jego drogę. Trochę po godzinie 19 zauważa jadącą w oddali na rowerze kobietę. Kiedy ta przejeżdża obok niego, zostaje zepchnięta z roweru. Pojazd ląduje w rzece, a kobieta zostaje parę razy uderzona mocno w twarz. Prawie nieprzytomna, zostaje przeciągnięta na miejsce, które Steve traktuje jako swoje łóżko. Kiedy kobieta próbuje się oprzeć atakowi, mężczyzna zostaje ponownie uderzona, a następnie pozbawiona życia poprzez ściśnięcie gołych rąk bakalmasa wokół jej szyi. Je ciało zostaje ukryte za słupem mostu, a Buckleman siedzi jeszcze chwilę i pilnuje, czy Julie na pewno zostanie tam, gdzie ją położył. Około 19.30 Steve postanawia udać się na przechadzkę.

Zabiera ze sobą torbę i koszyk kobiety oraz swój plecak, w którym ma koc, który służył mu za przykrycie, gdy rozkładał się do snu na jednej z miejskich ławeczek. Bucklemans idzie do oddalanego o około 5 minut drogi sportowego kompleksu drużyny antwerpskich gigantów. Ubrania Julie lądują na porośniętym trawą z boczu mostu, a resztę Steve przegląda sobie siedząc na ławeczce w pobliżu hali sportowej. Osobiste rzeczy kobiety i koszyk z jej roweru lądują w śmietniku. Steve nie ukrywa się ze swoimi przeszukiwaniami rzeczy, ani nie chowa twarzy. Prawdopodobnie w ogóle nie zwrócił uwagi na kamery, które całą tą sytuację filmowały. Po pozbyciu się rzeczy Bucklemas idzie na przystanek tramwajowy i wyrusza na stację centralną Antwerpen Central.

20:00 · Arrest Steve'a Backelmannsa 7

Kiedy auto znika z widoku, Buckleman idzie za słup. I spycha ciało do wody. Najpierw jednak owija je w folii i obciąża workiem piasku. Chyba właśnie wtedy sen zmarza bakalmansa, więc ten wybiera się na oddalony o niecałe 3 km plac św. Jana, położony w dzielnicy Seathood, gdzie spokojnym synem zasypia na jednej z ławeczek. Następnego poranka wybiera się do swojego syna, a o czwartej po południu jedzie autobusem do miasta Mechelen. Stamtąd ostatnim autobusem jedzie dalej do Leuven, a celem jego wizyty jest jego psychiatra. Backelmans oczywiście nie odwiedzi go w nocy, bo to nie wypada. Najpierw prześpi się na stacji kolejowej, a potem odwiedzi specjalistę.

Jednak plan się zmienia, mózg w nocy pracuje, a szare komórki kalkulują ryzyko i wychodzi, że zamiast psychiatry Steve odwiedzi kolejne miasto, Hank. Steve jeszcze tego nie wie, ale jego wujek już go rozpoznał na zdjęciu, przekazał tą nowinę policji, a ona właśnie namierza telefon, który Steve ma w swojej kieszeni. Buckleman jednak dalej szuka celu i z Hanku ponownie wraca do Leuven. Na miejscu czeka jednak na niego reprezentacja funkcjonariuszy, którzy go w końcu aresztują. Kiedy Steve siedzi w antwerskim areszcie, policja prowadzi przeszukiwania także w domu matki Bucklemansa. Natomiast rodzina Julie zbiera się w jadalni na hali sportowej gigantów. Tam właśnie usłyszą, że odnaleziono ciało ich córki i siostry.

Julie zostaje przetransportowana do szpitala uniwersyteckiego, gdzie pani doktor Diona Dont przeprowadza autopsję. Przesłuchiwany w tym samym czasie Buckleman stwierdza tylko, że gdyby wziął te swoje leki, to go by tutaj teraz nie było. Trzy dni po śmierci Julie wpływa ze wszystkich stron krytyka na ministra sprawiedliwości Kuna Hinza, na antwierskiego burmistrza Bartha de Wevera i na federalny rządowy dział sprawiedliwości FOD Justitie. W odpowiedzi na zarzuty burmistrz de Wever przyznaje się do winy, ale dodaje, że Hinz ma także brud za uszami. Za to minister Chin zwala winę na niezależnego sędziego, na którego wybór co do wcześniejszego wypuszczenia Steve'a podczas oczekiwania na proces, on jako minister no niestety wpływu nie miał żadnego.

Zaznaczył jednak, że jest gotowy do zmian w prawie, które miałoby nakazywać, że sędzia zarządza natychmiastowe zatrzymanie podejrzanego, jeśli istnieje ryzyko recydywy. Muszę powiedzieć, że Hinz ma łeb do interesów, bo już tego samego dnia rozpoczyna kampanię internetową ze sloganem Dzięki Hinzowi przemoc seksualna zostanie ciężej karana. Ulubiona partia Belgów, czyli Flams Belang jako jedyna zgłasza, że Hinz to chyba powinien podać się do dymisji. Ale Flams Belang też nie jest głupi i umie w politykę, bo dzięki swojej postawie chce oczywiście zdobyć głosy zbliżające się niedługo w wyborach federalnych. W międzyczasie Buckleman przyznaje się do morderstwa i sędzia śledczy zatrzymuje go w areszcie za popełnione czyny.

Przywołują fakt, że gwałt jest lżej karany niż podrabianie dokumentów. Przerażające nie powiem, zwłaszcza że od fałszowania podpisów chyba mniej ludzi umiera niż od użycia siły na bezbronnej ofiarze. No ale może się mylę. W każdym bądź razie już następnego dnia, 9 maja, prokuratura ogłasza dumnie, że sprawdziła 77 spraw, które miały podobny przebieg do sprawy Bucklemansa. 77, o zgrozo. No i prokuratura nie znalazła ani jednej osoby, która obecnie miałaby przebywać na wolności, a która popełniłaby podobne czyny jak Bucklemans i tworzyłaby tym samym potencjalne ryzyko dla społeczeństwa. Notabene bardzo szybko i dokładnie to w ciągu 24 godzin sobie sprawdzili.

Na miejscu pojawia się nie tylko Bucklemans, ale także rodzina Julie oraz adwokaci obu stron. Rodzina Julie siedzi w aucie policyjnym i stamtąd obserwuje wydarzenia. Pod koniec maja 2021 roku, czyli dwa lata po śmierci Julie, rozpoczynają się działania przygotowawcze do procesu. Adwokat Julie, czy też jej rodziny, John Maes, prosi o prowadzenie posiedzeń za zamkniętymi drzwiami, na co sąd się zgadza, ale nie zgadza się flamandzkie zgromadzenie dziennikarzy. Przemowy obrony i strony oskarżającej oraz wyrok ogłaszany przez gławę przysięgłych będą więc już ogłaszane przy udziale publiki. Większość mecenasów belgijskich niezwiązanych z procesem jest pewna, tak jak rodzina Julie, że śmierć kobiety nie doszłaby do skutku, gdyby sąd we wcześniejszych sprawach po prostu Backelmannsa zatrzymał w areszcie, co zresztą jest, jak się teraz publicznie okazuje, niemalże standardową procedurą.

Poza tym już po aresztowaniu kontaktował się telefonicznie ze swoim kuzynem, któremu całą zaistniałą sytuację przedstawiał niemalże humorystycznie i minimalizował swoją winę. Według prokuratury Bucklemans jest niebezpiecznym człowiekiem. Kłamie, wkręca się w rolę ofiary i winy zrzuca na innych. Ma też swoją miłą stronę, ale kiedy ona się pojawi ciężko jest przewidzieć. Czego nie można mu zarzucić? To, że jest dla syna swojego bardzo dobrym ojcem. Według psychiatrów jest przeciętnie inteligentny, ale potrafi manipulować i kieruje się głównie egoizmem. Adwokat Bacalmansa mecenas Dimitri de Bicoux podkreśla jednak, że trzeba wziąć pod uwagę ciężkie dzieciństwo aresztowanego.

30:00 · Proces i wyrok 3

Dało się to zobaczyć po intensywności ran zadanych kobiecie. Jego celem było zabicie, co widać po tym, że opuścił miejsce zbrodni dopiero po tym, jak upewnił się, że Julie już nie daje znaku życia. Na nagraniu z kamery przy hali sportowej nie widać też, żeby Steve Buckleman był spanikowany, co oznaczało dla osądzających, że raczej mógł logicznie myśleć, zastanowić się nad swoimi czynami i na czas zaprzestać ich wykonywania. Nie ma więc powodów, aby uznać go za niepoczytalnego. Poza tym ma naganną przeszłość, a nieraz dostawał szansę od systemu na poprawę swojego życia. Zostaje więc uznany za bardzo niebezpiecznego, a na jego zachowanie nie ma żadnego usprawiedliwienia ani sytuacji łagodzących.

Nie jest nią nawet trudne dzieciństwo. Buckleman zostaje uznany za winnego morderstwa z premedytacją oraz wykorzystanie Julie van Espen. Dzień później oskarżonemu zostaje przedstawiony wyrok dożywotniego więzienia plus dodatkowy okres 15 lat, podczas którego oskarżony będzie jeszcze pod nadzorem sądu. Ten okres rozpocznie się po tym, jak Buckleman wyjdzie z więzienia, co być może się przydarzy, jeśli zostaną spełnione pewne warunki. Wszyscy przecież wiemy, jak nieludzkie jest przetrzymywanie osób, które po długim okresie w zamknięciu więziennym na pewno miały szansę się zresocjalizować i stać się zupełnie bezpieczne dla społeczeństwa. Tak twierdzi Europejski Trybunał Praw Człowieka. który w roku 23 oskarżył Belgię o zbyt traktowanie Frediego Oriona z podcastu nr 11 i nakazał Belgii przeniesienie go do ośrodka o łagodniejszym profilu pomimo tego, że również tak jak Backelmans dostał do żywocie.

Dożywocie jest w Belgii oczywiście teoretyczne, bo już po 15 latach skazany może starać się o wypuszczenie z ośrodka. Dla Bucklemansa zrobiono jednak wyjątek i będzie on miał taką szansę dopiero po latach 20. Steve Bucklemans nie zgłasza sprzeciwu na swój wyrok i tym samym jego kara staje się prawomocna. Po procesie cała Belgia, na różnych poziomach społeczeństwa, próbuje zmienić podejście do zapobiegania i obcowania z przemocą seksualną. Zmienia się prawo dotyczące niechcianych stosunków, do którego dorzuca się adnotację, że jeśli wykorzystany nie da swojego zaswolenia na takie czyny, to wtedy będą one podlegały pod paragraf. Zmienia się także prawo zezwalające sędziemu na wydanie nakazu natychmiastowego zatrzymania podejrzanego w areszcie, jeśli tylko będzie istniało ryzyko, że stwarza on niebezpieczeństwo dla społeczeństwa.

35:00 · Zmiany w Belgii 1

Tacy faceci przecież są. Tak kiedyś tłumaczono tę sytuację, niestety. A kiedyś nie istniały nawet niebieskie karty, tylko delikwent był wypuszczony z dołka i wracał z łapkami z powrotem do domu, do codziennej rutyny. W lipcu 2019 roku niedługo po śmierci Julie zainstalowano na lotnisku Brussels Airport kamery z funkcją rozpoznawania twarzy. Okazało się bowiem, że taka właśnie kamera sfilmowała Steve 2 Bucklemansa, a to niesamowicie ułatwiło policji i świadkom rozpoznanie podejrzanego. Wydarzenia z maja sprawiły też, że dużo więcej prywatnych osób postanowiło założyć kamery przy swoich domostwach. A co w polityce? Nowy minister sprawiedliwości Van Quyckenborne, następca Hindsa, sprawił także, że ośrodki pomocy dla ofiar mogą same interweniować w sprawach nadużyć seksualnych, w wyniku czego niektóre ze spraw mogły być priorytetowo przedkładane sądowi, jako takie, które stoją wysoko w hierarchii spraw niebezpiecznych.

Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.