Wybór KRS i chaos proceduralny. Padają zarzuty o naruszenie prawa i RODO
Wybór członków Krajowej Rady Sądownictwa wchodzi w decydującą fazę, ale wokół procedury narasta poważny spór. Część środowiska sędziowskiego alarmuje, że organizowane w całej Polsce zgromadzenia opiniujące kandydatów nie mają żadnej podstawy prawnej, a dodatkowo mogą naruszać przepisy o ochronie danych osobowych. Komentarz b. wiceministra sprawiedliwości.
To, co Adam Bodnar zrobił, to było usiłowanie nieudolne. Chciał z sędziego Ulmana zrobić rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. W sytuacji, kiedy jest nim Piotr Schab i Piotr Schab żyje, ma się dobrze, kadencja mu się nie skończyła, nie umarł w związku z tym. Jest cały czas legalnym rzecznikiem dyscyplinarnym, sędziów sądów powszechnych. Pan Wolman był przez jakiś czas uzurpatorem. Wydał z siebie jakieś kilka komunikatów, takich pomruków, z których wynikało, że on się czuje legalny i będzie Padają zarzuty o naruszenie prawa i RODO. Names mentioned.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Sędzia i doktor nauk prawnych Łukasz Piewiak omawia nowy wybór Krajowej Rady Sądownictwa i problemy związane z procedurą wyborczą.
Piewiak analizuje potencjalne naruszenia prawa i RODO związane z procesem wyboru KRS i opowiada o sprzeciwie sędziów.
Piewiak omawia postępowanie sędziego Mariusza Ullmana i jego uczestnictwo w procesie wyboru KRS.
Piewiak omawia konsekwencje postępowania dyscyplinarnego dla sędziów i problem z rozmontowanym sądownictwem dyscyplinarnym.
Piewiak podziękowuje za rozmowę i podkreśla konieczność przywrócenia normalnych zasad postępowania dyscyplinarnego dla sędziów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wybór członków Krajowej Rady Sądownictwa wchodzi w decydującą fazę, ale wokół procedury narasta poważny spór. Część środowiska sędziowskiego alarmuje, że organizowane w całej Polsce zgromadzenia opiniujące kandydatów nie mają żadnej podstawy prawnej, a dodatkowo mogą naruszać przepisy o ochronie danych osobowych. Komentarz b. wiceministra sprawiedliwości.