Wybór KRS i chaos proceduralny. Padają zarzuty o naruszenie prawa i RODO
Wybór członków Krajowej Rady Sądownictwa wchodzi w decydującą fazę, ale wokół procedury narasta poważny spór. Część środowiska sędziowskiego alarmuje, że organizowane w całej Polsce zgromadzenia opiniujące kandydatów nie mają żadnej podstawy prawnej, a dodatkowo mogą naruszać przepisy o ochronie danych osobowych. Komentarz b. wiceministra sprawiedliwości.
A niektórzy sędziowie, czy to należący do tych stowarzyszeń, czy to nienależący, jawnie pozwalają sobie na różnego rodzaju deklaracje, będąc orzekającymi sędziami. To na przykład różni znacząco sytuację pana sędziego Ulmana, który orzeka, czy moją, kiedy teraz orzekam. A na przykład pana sędziego Mazura czy pana sędziego Pałki, którzy będąc wiceministrami sprawiedliwości wykonują obowiązki gdzieś tam w bliskim otoczeniu politycznym i im wolno więcej, ale wtedy nie orzekają. A jeżeli sędzia orzeka, no to od polityki, od ostrych deklaracji światopoglądowych jednak powinien się wstrzymywać, bo
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Sędzia i doktor nauk prawnych Łukasz Piewiak omawia nowy wybór Krajowej Rady Sądownictwa i problemy związane z procedurą wyborczą.
Piewiak analizuje potencjalne naruszenia prawa i RODO związane z procesem wyboru KRS i opowiada o sprzeciwie sędziów.
Piewiak omawia postępowanie sędziego Mariusza Ullmana i jego uczestnictwo w procesie wyboru KRS.
Piewiak omawia konsekwencje postępowania dyscyplinarnego dla sędziów i problem z rozmontowanym sądownictwem dyscyplinarnym.
Piewiak podziękowuje za rozmowę i podkreśla konieczność przywrócenia normalnych zasad postępowania dyscyplinarnego dla sędziów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wybór członków Krajowej Rady Sądownictwa wchodzi w decydującą fazę, ale wokół procedury narasta poważny spór. Część środowiska sędziowskiego alarmuje, że organizowane w całej Polsce zgromadzenia opiniujące kandydatów nie mają żadnej podstawy prawnej, a dodatkowo mogą naruszać przepisy o ochronie danych osobowych. Komentarz b. wiceministra sprawiedliwości.