Polacy boją się kryzysu. Nowe dane OGB
Prezes OGB Łukasz Pawłowski ostrzega przed rosnącym pesymizmem gospodarczym. Szczególnie widoczny jest on wśród wyborców niezdecydowanych.
To się rzadko zdarza w polskiej debacie. Bardzo cię cieszę. A wracając do badań, bo jedną z takich grup, takich symptomów, które mogłoby zainteresować polityków i ich zaniepokoić, jest grupa osób, które deklarują w poglądach politycznych nie wiem. To znaczy, to są ludzie, którzy nie identyfikują się ani z prawicą, ani z lewicą. Nie są zaangażowani za bardzo politycznie. Ta grupa zawsze w każdych wyborach głosuje na coś innego. Kiedyś głosowała na Kukiza, kiedyś głosowała na Szymona Hołownię. To jest mniej więcej w badaniach około 10% deklaruje, że nie wie jakie ma poglądy, jakby nie interesuje się bardzo polityką. I w tej grupie ten pesymizm gospodarczy rośnie. I to jest bardzo ważne, bo te 10%, które nie jest zaangażowane po jednej, drugiej stronie, albo nie są kibicami Kaczyńskiego, albo kibicami Tuska, tylko po prostu troszeczkę siedzą z boku od tej polityki, obserwują i w zależności od tego, o czym są te wybory,
Czy to już można powiedzieć jak to rozrzucanie win? Bo dzisiaj mamy 39 dzień od tej agresji, więc to trochę czasu już minęło. PiS mówi drożyzna Tuska, Tusk mówi drożyzna Trumpa, czyli drożyzna de facto PiSu. Która narracja może być bardziej chwytliwa, która może przeważyć? Myślę, że dowiemy się jutro. Jutro publikujemy nasz sondaż. Nie wiem, jakie są jeszcze wyniki. Skończyliśmy to badanie tuż przed świętami, więc zobaczymy, jak to się przełoży na poparcie partyjne. Doświadczenie mówi, że za ceny na stacjach paliw odpowiada rząd i rządzący. Taka jest zawsze... Specyfikę rządzących odpowiadał rząd Morawieckiego, jak była inflacja, jak był covid i wszystkie te rzeczy związane z tymi. Po prostu oczekujemy od rządzących, żeby było dobrze.
Mówienie, a ten rząd Tuska to w ogóle nic nie robi i robi bardzo źle. Więc na pewno to ma duże konsekwencje na polską politykę. Moim zdaniem dużo większe niż te spory o Sejf, o których rozmawialiśmy ostatnio, bo one się bardzo tak, ta polaryzacja po prostu zjadła ten spór. Jedna strona była za własną opcją, druga strona była za własną opcją. W kwestii gospodarki przekraczają jednak pewne te granice i dotykają te kilka procent, które zmienia zdanie z jednej lub drugiej strony. Pytanie, na ile ta akcja dla Tuska będzie skuteczna, bo jak rozumiem, to trochę tak jest, że nie taką tezę Pan postawił w swoim nagraniu, że Nie wiem czy szybka, opozycja powie za wolna o kilka tygodni, tak powie Konfederacja, tak powie PiS, ale to rzeczywiście jest ponadstandardowe działanie, jak na logikę rządów Donalda Tuska, który jednak wierzy w wolny rynek, a tu nagle ceny maksymalne, czyli coś rodem z trochę innej skrzynki narzędziowej, raczej tej bardziej socjaldemokratycznej, czy bardziej interwencjonistycznej.
Zresztą Donald Tusk bardzo często o tym mówi. Rok przełomu, będzie dobrze, idzie nam świetnie, dwudziesta gospodarka. Ta duża część komunikacji rządu była oparta o ten optymizm. I nagle, gdy się pojawia pesymizm, bo się dzieje coś złego za granicą, bo ceny paliw rosną, bo przez cenę paliw rosną też inne ceny, no to to mocno miesza w tej narracji rządu, bo tak naprawdę oprócz tego optymizmu rząd do Lada Tuska niewiele Niewieloma rzeczami może się pochwalić, choćby z tego względu, że jakieś kluczowe ustawy, które by rząd Duska chciał wprowadzić zawetuje prezydent Nawrocki. Tak więc ten optymizm gospodarczy moim zdaniem jest tutaj absolutnie top tematem politycznym teraz i będzie też tematem politycznym w 27 roku.
Czyli nie o kwestie małżeństw jednopłciowych, nie o kwestie aborcji, nawet nie o kwestie Trumpa albo przeciwników Trumpa, czy kwestie o Trybunał Konstytucyjny. Następna kampania będzie tylko o to, ile Polacy mają w portfelu. Koniec końców to jest ta dominująca w wyborach emocja, która przeważa na jedną lub drugą szalę zwycięstwo. Tak samo było w 2023 roku przy dużo wyższych emocjach dotyczących czy aborcji, czy sądów, czy afer itd. I tak tematem nr 1 była sytuacja gospodarcza, a zadaniem dla rządu nr 1 było odblokowanie pieniędzy z KPO. Polacy głosują portfelem i to nie tylko Polacy, na całym świecie często tak jest. Znaczy wydaje mi się, że też wyborcy Koalicji Obywatelskiej czy wyborcy Lewicy są w stanie rządowi Tuska wybaczyć brak właśnie ustawy o związkach partnerskich, brak zmian ustawowych jeśli chodzi o aborcję,
Ale nie zaakceptują tego i nie pogodzą się z tym, że im się po prostu będzie gorzej żyło, że będą mieć mniej w portfelu. To jest absolutnie kluczowy argument zawsze. I mówię, wydaje mi się, że to jest jedyna rzecz, która rządowi Tuska została, ten optimizm. Ta gospodarka sobie działa sama. Specjaliści mówią, że im mniej rząd w to ingeruje, tym lepiej dla gospodarki. Faktycznie było tak, że ta gospodarka się rozwijała i ten optymizm rósł do momentu, właśnie do marca, kiedy wybuchł ten konflikt. I teraz zobaczymy, jak długo on potrwa, jaki duży będzie mieć wpływ na polską gospodarkę. Ale na pewno to problemów rządowi Tuska przydało. To jeszcze dwa tematy bym poruszył w naszej rozmowie. Trochę od tego badania odbiegające.
My takie badanie zresztą przeprowadzimy, bo kolejny raz pojawia się taka wrzutka i to nas mocno denerwuje z tego względu, że jest to absolutnie niewiarygodne. Więc zapytamy normalnie, tak jak zapytamy o partię Morawieckiego, zobaczymy jaki ten wynik będzie. A jeśli chodzi o ten nowy centrum, znaczy Partia Morawieckiego nie będzie partią centrum. Na Partię Morawieckiego mogą zagłosować wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. Kropka. Też nie wierzę w Partię Morawieckiego i PSN, bo są dwa różne elektoraty, o czym przekonał się też Szymon Hołownia, który próbował tutaj lawirować pomiędzy jedną i drugą stroną. Wyznacznikiem dla tych wyborców jest stosunek do Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego. I te dwie grupy, czyli potencjalnych wyborców Morawieckiego i potencjalnych wyborców PSL-u są zupełnie inne. Bo wyborcy PSL-u uważają, że Kaczyński jest zdrajcą, a Donald Tusk jest okej.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Prezes OGB Łukasz Pawłowski ostrzega przed rosnącym pesymizmem gospodarczym. Szczególnie widoczny jest on wśród wyborców niezdecydowanych.