Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Polacy boją się kryzysu. Nowe dane OGB

07.04.2026 ·23 min 3 s

 Prezes OGB Łukasz Pawłowski ostrzega przed rosnącym pesymizmem gospodarczym. Szczególnie widoczny jest on wśród wyborców niezdecydowanych.

To jeżeli jest tak, że ta gospodarka dominuje, to właśnie w którym aspekcie, bo też tylko będę powiedział, w którym segmencie wyborców i na ile jest tak, że kiedy liderzy w koalicji rządzącej, Donald Tusk, Woźnierz Czarzasty, Władysław Kośniak-Kamysz wezmą raport OGB, na przykład inny raport, ale też polecam, wezmą do ręki, przeczytają badania i powiedzą, nie jest dobrze, bo to dotyka kluczowej grupy wyborców. Dwa zwycięstwa. Cieszę się, że pan redaktor ma raport tysiąc. On trafia do tysiąca najważniejszych osób w państwie, więc pan redaktor jest tutaj w tysiącu. Nie ma to jak komplement za komplement, ale raport jest niezwykle ciekawy. Jeszcze jestem przed taką wnikliwą lekturą, ale już z pobieżnej jest naprawdę wejście w głąb polityki.

Czy to już można powiedzieć jak to rozrzucanie win? Bo dzisiaj mamy 39 dzień od tej agresji, więc to trochę czasu już minęło. PiS mówi drożyzna Tuska, Tusk mówi drożyzna Trumpa, czyli drożyzna de facto PiSu. Która narracja może być bardziej chwytliwa, która może przeważyć? Myślę, że dowiemy się jutro. Jutro publikujemy nasz sondaż. Nie wiem, jakie są jeszcze wyniki. Skończyliśmy to badanie tuż przed świętami, więc zobaczymy, jak to się przełoży na poparcie partyjne. Doświadczenie mówi, że za ceny na stacjach paliw odpowiada rząd i rządzący. Taka jest zawsze... Specyfikę rządzących odpowiadał rząd Morawieckiego, jak była inflacja, jak był covid i wszystkie te rzeczy związane z tymi. Po prostu oczekujemy od rządzących, żeby było dobrze.

Mówienie, a ten rząd Tuska to w ogóle nic nie robi i robi bardzo źle. Więc na pewno to ma duże konsekwencje na polską politykę. Moim zdaniem dużo większe niż te spory o Sejf, o których rozmawialiśmy ostatnio, bo one się bardzo tak, ta polaryzacja po prostu zjadła ten spór. Jedna strona była za własną opcją, druga strona była za własną opcją. W kwestii gospodarki przekraczają jednak pewne te granice i dotykają te kilka procent, które zmienia zdanie z jednej lub drugiej strony. Pytanie, na ile ta akcja dla Tuska będzie skuteczna, bo jak rozumiem, to trochę tak jest, że nie taką tezę Pan postawił w swoim nagraniu, że Nie wiem czy szybka, opozycja powie za wolna o kilka tygodni, tak powie Konfederacja, tak powie PiS, ale to rzeczywiście jest ponadstandardowe działanie, jak na logikę rządów Donalda Tuska, który jednak wierzy w wolny rynek, a tu nagle ceny maksymalne, czyli coś rodem z trochę innej skrzynki narzędziowej, raczej tej bardziej socjaldemokratycznej, czy bardziej interwencjonistycznej.

Tak mi się wydaje i tak przeglądając te dane doszliśmy do wniosku, że być może, znaczy na pewno, że rząd ma podobne dane, nawet dużo dokładniejsze, dużo częściej realizowane i też Donald Tusk ma doświadczenie polityczne, że co jak co, ale gospodarka i wpływ na portfel wpływają na politykę bardzo mocno, więc wydaje mi się, że te zdecydowane działania były podjęte właśnie dlatego, że te symptomy były już widać. A ten optymizm w gospodarce jest rządowi potrzebny do tego, żeby myśleć o tym, żeby uzyskać reelekcję. Tak było w 2019 roku. Te oceny rządu, ten optymizm gospodarczy był na tyle wysoki, że PiS wygrał kolejną kadencję, wygrał samodzielne rządy. Donald Tusk, żeby myśleć o tym, żeby zdobyć kolejne cztery lata, musi utrzymać ten optymizm gospodarczy.

Zresztą Donald Tusk bardzo często o tym mówi. Rok przełomu, będzie dobrze, idzie nam świetnie, dwudziesta gospodarka. Ta duża część komunikacji rządu była oparta o ten optymizm. I nagle, gdy się pojawia pesymizm, bo się dzieje coś złego za granicą, bo ceny paliw rosną, bo przez cenę paliw rosną też inne ceny, no to to mocno miesza w tej narracji rządu, bo tak naprawdę oprócz tego optymizmu rząd do Lada Tuska niewiele Niewieloma rzeczami może się pochwalić, choćby z tego względu, że jakieś kluczowe ustawy, które by rząd Duska chciał wprowadzić zawetuje prezydent Nawrocki. Tak więc ten optymizm gospodarczy moim zdaniem jest tutaj absolutnie top tematem politycznym teraz i będzie też tematem politycznym w 27 roku.

My takie badanie zresztą przeprowadzimy, bo kolejny raz pojawia się taka wrzutka i to nas mocno denerwuje z tego względu, że jest to absolutnie niewiarygodne. Więc zapytamy normalnie, tak jak zapytamy o partię Morawieckiego, zobaczymy jaki ten wynik będzie. A jeśli chodzi o ten nowy centrum, znaczy Partia Morawieckiego nie będzie partią centrum. Na Partię Morawieckiego mogą zagłosować wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. Kropka. Też nie wierzę w Partię Morawieckiego i PSN, bo są dwa różne elektoraty, o czym przekonał się też Szymon Hołownia, który próbował tutaj lawirować pomiędzy jedną i drugą stroną. Wyznacznikiem dla tych wyborców jest stosunek do Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego. I te dwie grupy, czyli potencjalnych wyborców Morawieckiego i potencjalnych wyborców PSL-u są zupełnie inne. Bo wyborcy PSL-u uważają, że Kaczyński jest zdrajcą, a Donald Tusk jest okej.

A wyborcy Morawieckiego mówią, Donald Tusk jest zdrajcą, a Jarosław Kaczyński jest okej. Znaczy to są zupełnie... nie da się złączyć tych grup. Ale to jest jakby kluczowe z punktu widzenia partii Mateusza Morawieckiego, że ci wyborcy, nie Konfederacji, no bo wyborcy Konfederacji nie znoszą Morawieckiego, nie wyborcy Brauna, no bo on jest zupełnie już po innej stronie, czyli te 30% partii, którzy dzisiaj głosują na partię Jarosława Kaczyńskiego, musieliby podjąć decyzję, żeby zdradzić Kaczyńskiego i zagłosować na Morawieckiego. I wiemy z historii, jak to się kończyło, na przykład przy Zbigniewie Ziobro. Zresztą ta kwestia lojalności do patrona politycznego jest w polskiej mentalności bardzo silne. I to się zawsze źle kończyło dla tych, którzy wychodzili z takiej partii. Bo jedno trzeba powiedzieć o Morawieckim.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.