Snobizm językowy
Czy „witam" to naprawdę grzech śmiertelny? Czy poprawność językowa ma granice – a może w ogóle nie istnieje? I co z tymi feminatywami? Z Maciejem Makselonem, redaktorem, językoznawcą, popularyzatorem wiedzy o polszczyźnie, rozmawiamy o języku jako narzędziu, ale też jako polu do budowania władzy, wykluczeń i… niepotrzebnych kompleksów.
Równocześnie jest tak, że faktycznie ja dużą wagę do tego przywiązuję, ale nie klasyfikowałbym z tego powodu ludzi. Co więcej, uważam, że są ludzie, którzy mają całą masę ciekawych rzeczy do powiedzenia. Nie muszą tego robić w sposób taki jak, no nie wiem, pan Janusz Gajos, który wspaniale mówi po prostu. To nie jest najważniejsze, ponieważ w komunikacji faktycznie najważniejsze są dwie rzeczy. Język nam służy przede wszystkim do opisywania rzeczywistości i do przekazywania sobie tych informacji, czyli komunikacji po prostu. Jeżeli jesteśmy w stanie opisać rzeczywistość w sposób dość precyzyjny i przekazać sobie te informacje, to znaczy, że główne funkcje komunikacji zostały spełnione.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy „witam" to naprawdę grzech śmiertelny? Czy poprawność językowa ma granice – a może w ogóle nie istnieje? I co z tymi feminatywami? Z Maciejem Makselonem, redaktorem, językoznawcą, popularyzatorem wiedzy o polszczyźnie, rozmawiamy o języku jako narzędziu, ale też jako polu do budowania władzy, wykluczeń i… niepotrzebnych kompleksów.