Mentionsy Mentionsy
REPORTAŻ W RADIU KIELCE
REPORTAŻ W RADIU KIELCE

Stanowiliśmy jedno - dokument w rocznice 40-lecia Solidarności

20.12.2024 ·25 min 8 s · 8 rozdziałów
11:26 · Internowanie 2

Ja trzynastego nie byłam internowana, ponieważ byłam szeregowym członkiem Solidarności. Poszliśmy do rodziców, tam już oczywiście u rodziców było pozostałe rodzeństwo i ustaliliśmy co, no trzeba jakoś walczyć z tą komuną. Pierwsze ulotki zaczęliśmy pisać. Solidarność żyje precz z komuną, flamastrem na kartkach papieru, jakie tam były u dziadków w domu. No i żeby to rozrzucać, więc po klatkach schodowych postanowiliśmy właśnie z grupką przyjaciół założyć takie pismo. To się nazywało Komitet Oporu Społecznego, edycja kielecka. Ja uważam, że wolne słowo nie zna granic, nie zna murów, nie zna krat. Dziś mamy internet, także dziś inaczej na to patrzymy. Wtedy jedyną alternatywą były gazetki, te nielegalne oczywiście, były ulotki.

Był taki moment, że nie możemy być bierni. No ale co można w więzieniu zrobić? No co można zrobić w więzieniu, oprócz tego, że śpiewać jakieś czasami na prędce ułożone piosenki typu Zielona Wrona, czasem patriotyczne piosenki, w zależności od sytuacji jaka była. Czyli panowie nasi byli internowani w tym dużym budynku. Jak zaczęli śpiewać Zieloną Bronę czy Nie Chcemy Komuny, to oczywiście darłyśmy się jeszcze silniej z naszego pokoiku. Z tym, że codziennie byłam wzywana na przesłuchanie. Przychodzili ubecy. Ja mogę mówić, co ja odpowiadałam, że nie pamiętam nic takiego, o niczym takim nie wiem. Były też konfrontacje. Właściwie prawie ze wszystkimi osobami byłam konfrontowana. Ja odpowiadałam, nie znam, nie wiem, jak byłam u Ludwickich.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.