Mentionsy Mentionsy
Program Nocny
Program Nocny

07. O głupocie

28.08.2026 ·49 min 38 s · 5 rozdziałów · 1 sponsor

Głupota jest jak trąd - nie działa żaden lek. Tak śpiewała formacja Budka Suflera w piosence “Kiedy rozum śpi” z wydanej w 2000 r. płyty “Bal wszystkich świętych”.Symptomatyczne - głupota pleni się niczym chwast, walka z nią - jak ze złośliwym sumakiem ogrodowym - nie ma sensu. Ostatecznie i tak zwycięży i wyssa z nas wszelkie siły życiowe, triumfując w swojej całej okazałości, odcinając dostęp do życiodajnego słońca tym posiadającym większe skrupuły.W kolejnym, siódmym odcinku Programu nocnego przyjrzymy się temu, jak głupota - przez wieki postrzegana bądź to jako brak wiedzy, bądź jako deficyt intelektualny, niesie swój zwycięski sztandar w kolejną (cyfrową) epokę, kształtując relacje społeczne, dyskurs publiczny, mechanikę sprawowania władzy, a także - w pewnym sensie - życie każdego i każdej z nas.Zachęcam do wsparcia ⁠⁠Okruchów Kultury⁠⁠ na Patronite:⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://patronite.pl/okruchykultury⁠⁠⁠⁠⁠⁠oraz do zapisów na newsletter:⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://okruchykultury.substack.com⁠⁠Spotkajmy się w mediach społecznościowych:⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://instagram.com/okruchykultury⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://facebook.com/okruchykultury⁠⁠⁠⁠⁠⁠Montaż: Mateusz Ciupka (⁠⁠⁠⁠⁠⁠Szafa Melomana⁠⁠⁠⁠⁠⁠)Muzyka w tle: J.S. Bach, "Nun komm der Heiden Heiland" BWV 659, James Kibbie (org.)

2:21 · Głupota w historii i jej wpływ na społeczeństwo 4

Dzisiaj byśmy powiedzieli, że jest to iluzja kompetencji, która pochodzi ze ślepego zaufania do zewnętrznych źródeł informacji. Na przykład do tego, co nam wypluwają chatboty. Tyle przeglądu literatury, która jest moim zdaniem absolutnie doskonałym zwierciadłem naszej historii i stanu intelektualnego. Na przełomie XIX i XX wieku namysł nad głupotą dostał świeże paliwo w postaci rozwoju raczkujących jednak, ale już masowych mediów. Wiedeński satyryk Karl Kraus, który swoją drogą urodził się w czeskim Jicinie, uważał, że dziennikarstwo bulwarowe to główny bakcyl odpowiedzialny za epidemię społecznej, powszechnej głupoty.

Ówcześni dziennikarze i publicyści, wyposażeni w nic innego niż puste głowy, nie mieli zdaniem Krausa żadnej ochoty na rzetelne opisywanie rzeczywistości, co powinno być ich głównym zajęciem, Ale działali wyłącznie po to, żeby sztucznie sterować opinią publiczną i ujednolicać myślenie czytelników. Gazety mają mniej więcej taki sam stosunek do życia jak wróżki do metafizyki, mówił z pogardą Krauss. Twierdził ponadto, że zasada rządzenia światem, a jednocześnie geneza wojen, ma swoje źródło w tym, że dyplomaci kłamią w rozmowach z dziennikarzami, ci rewelacje te drukują w gazetach, a potem ci sami dyplomaci dają wiarę w to, co w tych gazetach wyczytali. Słowem, błędne koło albo wąż uroboros pożerający samego siebie.

Zdaniem Krausa naganne jest przenikanie form literackich do publicystyki. Felietoizm to ślepa uliczka. Jak podkreślał, prowadzi to do zniekształcenia zarówno języka literackiego, jak i zaburzenia zdolności do rzetelnego relacjonowania faktów, czyli kluczowej jakości dziennikarstwa. Media masowe dewaluują język publiczny. Z dzisiejszej perspektywy trudno się z nim nie zgodzić. Krauss wiedział, że dzięki nim język ten stanie się wyłącznie narzędziem taniej rozrywki i politycznej manipulacji i z perspektywy, jakie to wielkie szczęście, że nie dożył on spełnienia swoich prognoz choćby w postaci utraty jakiegokolwiek krytycznego dystansu odbiorców do konsumowanych treści czy też dogmatycznego traktowania wszystkiego, co wypływa z wysoko zasięgowych profili w mediach społecznościowych.

W ogóle, jak sądzę, internet by Krausa przeraził, a jego forma związana z istnieniem Instagrama i Facebooka byłaby absolutnie śmiertelnym dla niego ciosem. Zawsze bardzo do mnie przemawiała koncepcja głupoty jako blizny na rozumie, którą przedstawiają w słynnej dialektyce oświecenia Teodor Adorno i Max Horkheimer. Ich zdaniem głupota to rezultat samozniszczenia dialektycznego całego oświeceniowego projektu, do którego doprowadziła ślepa wiara w pragmatyzm, w racjonalność instrumentalną i technologiczną. To przez to właśnie ludzkość osunęła się w instytucjonalizowane barbarzyństwo, którego przejawem jest przemysł kulturowy generujący masowe otępienie.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.