Mentionsy Mentionsy
Polskość, czyli nie-normalność
Polskość, czyli nie-normalność

Wieszanie

20.11.2025 ·1 godz 5 min · 10 rozdziałów

Tam, gdzie wspólnota, tam i możliwość zdrady. Spoglądać na nią można od strony subiektywnej - snując przypuszczenia na temat intencji i motywów osoby o zdradę podejrzewanej. Można też przyglądać się zdradzie od strony wspólnotowej. Ukaże się wówczas historycznie i kulturowo zmienny obraz tego, co w danej zbiorowości uznaje się za przeniewierstwo. Pokażcie mi swoich zdrajców, a powiem wam kim jesteście. O zdradzie w kulturze staropolskiej rozmawiamy z Lidią Zielińską - emerytowaną profesor Wydziału Historii Uniwersytetu Warszawskiego i prof. Wojciechem Kaliszewskim z Instytutu Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk

9:06 · Zdawnicze zdrady i rewolucja 2

I tu chciałbym dodać, że wcześniej już właśnie to słowo zdrada, ono się pojawia, ono się pojawiało bardzo wyraźnie i było artykułowane bardzo dobitnie w 1763 roku, po śmierci Augusta III, no kiedy trwała Trwały też takie napięcia związane z wyborem nowego króla. Kto będzie królem? Jeśli można, to ja bym tutaj się odwołał do takiego maleńkiego fragmentu. Właśnie z tych czasów, to znaczy z czasów elekcji Stanisława Augusta Późniejszego i z takiego tekstu rozmowa ojczyzny z statystą nad teraźniejszym stanem polskim 1763 roku.

I tutaj ojczyzna, to jest personifikacja, to bardzo taki typowy chwyt Retoryczny w tego typu dialogach, ojczyzna powiada, jeżelić w ojcowskie wstąpi ślady ciołek, może się spodziewać, że pójdzie na kołek. Bo ojciec Polaków w Stanisławie zdradził, a Niemca osadził. No tutaj chodzi o ojca przyszłego króla Stanisława Poniatowskiego, który sprzyjał Augustowi III. I tutaj ten kołek, prawda, tutaj już ten cień Tego wieszania, powiedzmy, jest wyraźny.

14:12 · Zdrada w polskiej historii 2

No to ten człowiek ma być symbolem polskiego patriotyzmu przeciwko zdrajcy Poniatowskiemu na Lipan. To żarty. O teraz ta zdrada. Pan profesor czytał tutaj wierszy, który nie jest bardzo szeroko rozpowszechniany. No i by trzeba tak, jak jestem historykiem, stwierdzić, że Stanisław Poniatowski, senior, nie był jednak zdrajcą, bo przeciwnie, gdy Karol XII, któremu służył jak wielu Polaków, zmarł, to on się zgłosił do Augusta II i był odtąd wiernym poddanym Augusta II, któremu Twórcą tej, współtwórcą tej formacji, która rozpoczęła wtedy reformę Rzeczypospolitej, czyli familii. Za Augusta III był owszem przy dworze, w czasach kiedy familia była przy dworze, do 1752 roku, znowu próbując Polskę zmodernizować.

Tak, zwany kurkiem na kościele przecież Maciek Dobrzyński, no bo obracał się raz w jedną stronę, raz w drugą, tak. No dobrze, ale w takim razie spojrzyjmy na to, jak to teraz wygląda. Jeśli się wejdzie do internetu, no to Stanisław August jest na czele zdrajców. Tik Toki, rozmaite plebiscyty, no właściwie to jest jednoznaczne. Niestety dla nauczycieli często produkowane. August zdradził. Ale teraz po pierwsze, dlaczego tak się stało? A drugie pytanie. Jeśli był zdrajcą, to czego? Czy był zdrajcą tradycji szlacheckiej, wiary? Czy był zdrajcą ojczyzny? Czy był zdrajcą wspólnoty? Co zdradził Stanisław August? Nie ulega kwestii, że tron dostał dlatego, że wsparła go Rosja i że o tronie polskim po 1733 roku, kiedy 12,5 tysiąca elektorów wybrało Stanisława Leszczyńskiego, a weszło 35 tysięcy Wojska Rosyjskiego i wyrzuciło go z kraju pokonawszy Polskie Pospolite Ruszenie.

18:58 · Zdawa zdrady i rewolucja 4

Że po tej dacie było jasne dla całej Europy, a Fryderyk II to napisał, że następny król polski także będzie elektem z łaski rosyjskiej. Więc w tym sensie przeciwnicy tej elekcji i przeciwnicy familii, którzy później zresztą znaleźli się w dużej mierze w barze, mogli go uważać za zdrajcę, ale to nie ma żadnego uzasadnienia z punktu widzenia Historii i tamtejszych realiów. Natomiast ten kolosalny rozdziew, taki mur czy wielki wykop między tym, co nauka pisze o Stanisławie Augustie, ostatnim królu Rzeczypospolitej, i to od lat 70 co najmniej, odkąd archiwalia królewskie stały się dostępne, a tym, co wciąż pokutuje w społeczeństwie, on trwa.

I jak go pokonać, nie mam zielonego pojęcia. Był ostatni, więc chyba jest... Tu jest pies pogrzebany. Na pewno nie jest winien ani rozbiorów, ani upadku siły państwa, ani upadku państwowości. A zatrzymajmy się chwilkę. Wróćmy do 1794, od którego wyszliśmy. Bo tutaj jest głośna sprawa pieniędzy, która wypływa, sprawa pieniędzy, które miał przyjmować od ambasadora rosyjskiego król Stanisław August. Krąży taka opowieść, że od jego powieszenia, od powieszenia króla ratował autorytet Kościuszki. To możemy pochylić się nad tym problemem.

A poza tym pod koniec powstania zdawali sobie sprawę, że to król będzie musiał rozmawiać z wycięzcami rosyjskimi, no bo tamci nie będą z nikim innym rozmawiać. I było to wygodne po prostu. No ale realne też. Po prostu innej możliwości nie było. A jakie były, czy możemy powiedzieć coś o kryteriach zdrady w XVIII wieku, czy pod koniec XVIII wieku? Kryterium podstawowe to jest spiskowanie z wrogami, czy współdziałanie z wrogami przeciwko własnemu państwu i własnemu narodowi. To jest kryterium podstawowe. Ono potem było uszczegóławiane w czasach Stanisława Augusta.

Ale pozostało od XVI wieku, od czasów Zygmunta III, kiedy zostało sformułowane jako konstytucję, jako prawo, pozostało w swojej istocie tożsame. Potem dodano za Stanisława Augusta branie pensji zagranicznych. I potem dodano w czasie sejmu czteroletniego, że kto występuje przeciwko ustawie rządowej 3 maja, ten jest zdrajcą. To nawet mogę przeczytać, bo mam ze sobą konstytucję. To jest wprost powiedziane, czyli kto występuje przeciwko ustawie uosabiającej wielki wysiłek narodu ku własnemu ocaleniu. I to nas chyba prowadzi ku kolejnemu pytaniu. Tak, Targowica.

24:57 · Targowica i zdrada 10

Tutaj był katechizm, a w czasach Konfederacji modne były pacierze. Pacierze i tutaj właśnie pacierz konfederacki przeciwko królowi. I w tej pierwszej strofie, którą tutaj chciałem przytoczyć, jest odpowiedź na te pytania, które tutaj padły wcześniej o przyczynę tych oskarżeń wysuwanych pod adresem króla. Więc taki pacierz konfederacki właśnie. Bezboga cnoty ciołku Stanisławie. Brodzisz po uszy w sromotnej niesławie. Same nieszczególnie Lutry i Kalwiny mówią do ciebie, bo są twoje syny. No właśnie, zdrada wiary, która była bardzo ważna.

Targowica, czyli zdrada. To jest to. No ale sięgimy do anonimu. Rok 1794, być może, mniej więcej. Z kraju ciemności bożka piekła opowiadanie o rozmowie Stanisława Szczęsnego-Potockiego z Franciszkiem Xawerem Branickim i innymi. No i tak Stanisław Szczęsny-Potocki mówi. Patrzcie, jaki straszny wymiar mego przeznaczenia. Niech go pomną na wieki przyszłe pokolenia. Niech nas klną na trzy części ziomki rozerwane. Że z kwitnących narodów liczby wymazane, niech cnotliwe nas dzieci i wnukowie łają. Kiedy Targowica stała się takim symbolem apostazji narodowej i co literatura na ten temat mówi? Literatura już w czasach.

Zaakceptuje rozbiory, a potem Sejm in pleno będzie to musiał tylko ratyfikować. Uratowano państwo przed dalszym rozbiorem, prawda? I to był ten wzór, który no trzeba. Przegraliśmy wojnę w 92 roku. De facto ona była przecież przegrana. Dubienka to nie było żadne zwycięstwo, jak mówią autorzy traktatu o ustanowieniu i upadku Konstytucji Polskiej 3 maja. Przegrywamy wojnę, nie mamy czym walczyć i Rosja grozi, że jeśli natychmiast król nie przystąpi do Targowicy, nie wyprze się tego swojego wielkiego dzieła i dzieła narodu, to rozbiór. I król w dramatycznych okolicznościach skapitulował, to znaczy, tam oczywiście większość była w tym posiedzeniu Rady Wojennej za tym, ale decyzję podjął niewątpliwie Stanisław August.

I on chciał walczyć do końca, a Stanisław August wiedział, że walka do końca, kontynuacja tej walki To będzie koniec państwa, no bo to było zagrożenie bardzo wyraźne. Tu nie zgadzam się z kolegami, którzy nagle teraz piszą, że trzeba było jeszcze trochę walczyć, może by się z Katarzyną wynegocjowało lepsze warunki. Żadnych lepszych warunków sobie nie można wyobrazić. Ta rosyjska elita dyszała chęcią Nachapania się w Polsce. Proszę wybaczyć takie trywialne słowo, ale innego się tu nie bardzo da użyć, bo to tak wyglądało i zresztą wiemy, jak to potem było. Więc zupełnie inne odpowiedzialności i oczywiście byłoby nam... Wracam jednak do tematu.

No przecież mogli 10 razy go zamordować, aż szli powoli, a dawali znać, a chcieli, żeby on uciekł, prawda? No Jarosław Marek Rymkiewicz też napisał na ten temat taki obszerny esej, gdzie też wykłada, no myśmy nie mieli tej tradycji mordowania królobójców. No według Rymkiewicza to jest może jakaś ułomność, która sprawiła, że nie powywieszaliśmy tych wszystkich zdrajców. Nasze społeczeństwo nie narodziło się, nie ma tego chrztu krwi nowoczesnego. Zatrzymajmy się na moment i przybliżmy to słuchaczom. Rynkiewicz tu w Wieszaniu jeszcze pisze w ten sposób. Z wszystkich korzyści, które można tu sobie wyobrazić, korzyścią najważniejszą byłoby powieszenie Stanisława Augusta Poniatowskiego.

Tylko przy założeniu, Że to państwo po 93 roku i tak się nie jest w stanie utrzymać. To było realistyczne założenie. Katarzyna to pisała wprost, wiedzieliśmy to. Stanisław August uważał, że nawet szczątek państwa, taki jak pozostał po drugim rozbiorze, lepiej, żeby pozostał, bo Europa się zmienia. No, jesteśmy właśnie w czasie rewolucji i być może to coś Polsce przyniesie. No, ale... To jest założenie także oczywiście iluzoryczne, bo ta Polska nie miała szans tej, jak się okazało. Król to wiedział tak naprawdę, jak trzeźwo myślał. Natomiast powstanie, czy ono zmyło hańbę?

Inaczej te relacje wewnątrzspołeczne będą przebiegały. To jest też ciekawe, czy to w jakiś sposób działało, prawda? To, co przychodziło do Europy stamtąd, a oni byli świadkami tego przecież, no. I Pułaski, i Kościuszko przede wszystkim. A zarazem wychodziła z tej Europy, wychodziła z Polski i gdzieś znajdowało realną recepcję, prawda? Tak, tak sobie myślę, że jeszcze chciałabym powiedzieć, że jeśli mówimy o zdradzie, bo to jest nasz temat, to bardzo bym przestrzegała przed używaniem wobec Stanisława Augusta pojęcia zdrajca, bo to deprecjonuje też wielki wysiłek społeczeństwa, które pod wodzą króla go dokonało.

Można różnie oceniać akces dotrzeć do Targowicy. Trzeba znać okoliczności tego, ale jednak na jednym poziomie stawać Stanisława Augusta i jego najbliższych współpracowników i tych targowiczan, to wtedy zatracamy proporcje. No właśnie, ale skoro mówimy tutaj o mitach takich formatywnych, o zmianie i o nowoczesności, czy jednak to królobójstwo, no zostawmy tego Stanisława Augusta, ale króla cara, czy to by nie spowodowało, że przenieślibyśmy się właśnie do tej nowoczesności, nie otworzyłoby ją, jak Rymkiewicz sugeruje, nie sprawiłoby, że stalibyśmy się zupełnie innym, właśnie nowoczesnym narodem? Mi się wydaje zupełnie księżycowe to, że powieszenie króla miałoby stanowić mit założycielski dla nowego narodu, podczas gdy, to ważne, Lelewel w pierwszym rysie historii Polski bardzo pozytywnie oceniał króla.

Puki miał bezpośredni kontakt z ludźmi z elity wokół Stanisława Augusta znajdującej się, która wiedziała jak wyglądała ta rzeczywistość. On dopiero w latach trzydziestych poszedł za tą legendą, że wszystko Król zdradził swój naród, więc będzie zabity i to król jest przyczyną upadku państwa i tak dalej. Ale póki realia tego XVIII wieku utrzymywały się w świadomości społeczeństwa, to tak nie było. A co w takim razie z takimi osobami, które później, działając już w czasie zaborów, starały się robić coś dobrego, a jednocześnie kolaborowały? Jak ich traktować?

To są zdrajcy, czy nie? No takiej wielopolskiej chociażby. No, ale to tutaj mamy pojęcie, które się pojawia wtedy, pojęcie walenorodyzmu. Przecież, prawda, którego... Nie było wcześniej w praktyce politycznej takich postaw. To się rodzi właśnie i tutaj Nowickiewicz jest tym, który to wprowadza. Czy Stanisław August nie byłby w takim razie pierwszym walenym rodem? Myślę, że nie. Myślę dla nich, że XIX wiek to jest takie trochę rozpoznanie bojem, że Wielopolski mógł sobie znakomicie wyobrażać, że racjonalne jakieś do pewnego stopnia koncesje Rosji na rzecz budowy prorosyjskich postaw społeczeństwa mogą wchodzić w grę.

Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.