Polska szuka broni dalekiego zasięgu
Dalekie i precyzyjne uderzenia, tanie systemy przechwytujące, drony współpracujące z samolotami i technologie podwójnego zastosowania - kolejne MSPO pokazało, jak szybko zmienia się rynek zbrojeniowy.Marek Świerczyński przechodzi przez kieleckie targi i rozmawia z przedstawicielami polskich i zagranicznych firm o tym, czego dziś szukają armie i jak na wojnę w Ukrainie odpowiada przemysł. Sprawdza też, czy Polska może projektować, produkować i sprzedawać uzbrojenie, a nie tylko je importować.Zapraszamy!
Jest czwartek, 17 września. W specjalnym wydaniu podcastu Polityki Insight wita Marek Świerczyński. Mija tydzień od rekordowych targów obronnych w Kielcach. 34. Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego pokazał wiele nowych i podtrzymał część istniejących trendów w zbrojeniach, których częściowo dotyczyła moja rozmowa z prezesem PGZ Adamem Leszkiewiczem opublikowana w zeszłym tygodniu. Teraz proponuję przejść się po wystawie w poszukiwaniu tego, co ważne i ciekawe. Nie w formie globalnego raportu, a rozmów, które ilustrują rynkowe przemiany. Na początek mocne, precyzyjne i dalekie uderzenie, bo zdolności DPS były na tegorocznym MSPO zarówno poszukiwane, jak i wyeksponowane.
Ja szczerze mówiąc przyjechałem tutaj, żeby szukać polskiego deep strike'u i trochę się nie spodziewałem, że spotkam go tak szybko po wejściu do hali PGZ, bo stoimy przed latającym skrzydłem, które jest polskim dronem uderzeniowym dużego zasięgu. Tak, zgadza się. Jest to współpraca Polskiej Grupy Zbrojeniowej, Wojskowej Zakładów Lotniczej i firmy prywatnej FlyFocus. Firma prywatna FlyFocus opracowała tą konstrukcję, oblatała, sprawdziła na Ukrainie. Ten dron został sprawdzony na Ukrainie pod Kijowem, wykonywał swoje loty testowe. Latał również w Polsce. I przy współpracy Polskiej Grupy Zbrojeniowej i WZL-2, poprzez adoptowanie wyrzutni hydraulicznej z drona zwiadowczego Orlik, nawiązaliśmy tutaj współpracę z firmą Fly Focus. Będziemy się starać razem wypromować ten produkt tak, żeby znalazł swoje miejsce w naszej armii.
Names mentioned To jest super ciekawe, co Pan opowiada na temat tej współpracy, która odbywa się nie na poziomie centralnym, nie kierowana, ale oczywiście za zgodą, wręcz z zachętą centrali PGZ-u, ale na poziomie regionów, poszczególnych miast, poszczególnych jakby takich hubów technologiczno-przemysłowych. Wojskowe Zakłady Lotnicze z bardzo dużą współpracą z PGZ-u staramy się zarówno rozwijać własne produkty, czego przykładem jest i ten Interceptor, i te drony FPV, które obserwujemy, i systemy, które już mamy w swoich liniach, takie jak wizjer, który tutaj rozwijamy przy współpracy z Instytutem Technicznym Wojsk Lotniczych.
Oczywiście, również alokowanie produkcji tych dronów w spółkach z ramieniem PGZ. Zależy nam na tym i tak te rozmowy są prowadzone z tymi firmami. Adam Suplicki, Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 z Bydgoszczy. Bardzo panu dziękuję za to rozmowę. Bardzo panu dziękuję. W czasie targów resort obrony ogłosił testy poligonowe polskich dronów Deep Strike, co jest interesującą, choć owianą tajemnicą nowością. Lista uczestników oficjalnie niejawna, choć niektórzy zainteresowani poufnie dzielili się nie zawsze pochlebnymi opiniami co do trybu organizacji testów.
No i co tu dużo mówić, jest skonstruowany właśnie w pełni w ramach tak zwanego fizycznego stealth, czyli zawiera te cechy konstrukcyjne utrudnionej czy też obniżonej wykrywalności. To są cechy, które my już mieliśmy, inaczej nie podejmowaliśmy tego rodzaju wyzwania. Proszę zauważyć, jak to się wszystko składa, jeżeli chodzi na przykład o silniki rakietowe czy rozwijanie rakiet. My nie dość, że współtworzymy z naszym partnerem koreańskim rakiety do naszych wyrzutni rakiet, czyli do Homara-K, my rozwijamy wspólnie z Wojskowym Instytutem Technicznym Uzbrojenia system MOSKIT, czyli system pocisków przeciwpancernych kierowanych, ale nie tylko, bo łącząc się z grupą WB można się domyślić, że my też myślimy o jakiejś wymianie danych z tym związanych. Więc baza tego i ten przyspieszać rakietowy, również tworzony z VIT-u, pokazuje, że te wszystkie klocki składają się na jeden duży obraz, zwiększający znowu kompetencje nasze, krok po kroku, owszem, bo tak to budujemy, ale to jest kwestia też zamówień, to znaczy my część tych kompetencji już mamy, już nimi dysponujemy, natomiast nie rozwijamy czasami, no bo jesteśmy prywatnym podmiotem, który żyje z tego, co dostarczy, czyli żyje z zamówień.
Polska aktywnie zabiega o pogłębienie współpracy obronnej z USA, rozszerzając zbrojeniowe kontakty i kontrakty. Po politycznych deklaracjach otwierających rynek na niskokosztowe pociski manewrujące Barracuda i podjęciu starań o ich produkcję w PGZ, sukces na horyzoncie widzi Brian Moran z Andurila. Jesteście świadomi, że w czerwcu pan przewodniczący zaproponował współpracę z PGZ w trakcie przenoszenia Barracuda do Polski. Od tamtej pory jesteśmy w Polsce, każdą tygodnią, współpracując z klientem, ale również z PGZ. Polska szuka broni dalekiego zasięgu.
Ale wciąż to jest coś, co PGZ, WZL-2, nigdy nie produkowało, nigdy. Mianowicie, zarówno w sensie, jaka jest możliwość, jaką możliwość daje to wojennikowi, tak samo jak w trakcie zrozumienia technologicznej kompleksy, czy to jest odpowiednie słowo? Bo mówisz o tym, Najpierw opowiem o WZL2 i swoim liderowaniu. Spędziłem trochę czasu w BitGosh, kiedy można utrzymywać F-16, C-130 i wiele innych produktów. Mam wrażenie, że masz bardzo wysoką ilość wiedzy, która jest istotna w WZL2. To nie są amatury, to są profesjonalistki i jesteśmy bardzo zaskoczeni tym, co widzimy. Ale tak, piękna sprawa jest to, że mamy Andorę, która będzie pracowała rękawicznie z PGZ, a w tym przypadku z WZL2 w Bydgoszcie, żeby pokazać im sposoby i sposoby produkcji barakudy tutaj w Polsce.
We're actively testing the other two modes of lug launch off of a fighter jet, as an example, and the palletized, the drop out of a C-130, for example, or a KC-390 in the future. Trzy mode, trzy dystansy, bardzo wyjątkowe. W Polsce zaangażowaliśmy się z rządem i PGZ i robimy niesamowity progres. Mówisz o trzech modach. Jesteś w dyskusjach z polskim rządem o tych trzech modach? Ponieważ w Polsce C-130 są w serwisie. Mówi się o zakupie większych transportowych samochodów A400Ms, które mają też system dyspersyjny. Zdecydujemy, że rząd i klient tutaj opowiadają o całym systemie broni, a także o różnych sposobach wywołania broni.
To znaczy, można to po prostu pozyskać na rynku, mało tego, można u siebie zacząć budować. Ten silniczek, jakbyśmy tak go wyjęli, to pewnie zmieściłby się do mojego plecaka tutaj. Myślę, że by się zmieścił i też przez ostatnie kilka dni tutaj na MSPO Nie zliczę ile firm przychodziło mówiąc, że właśnie rozkręcają produkcję, że rok temu produkowali 20-miesięcznie, teraz już produkują 200-miesięcznie i że mają zamiar to skalować jeszcze bardziej w górę. Właśnie silników odrzutowych, tak? Zminiaturyzowanych silników odrzutowych, tak. Ale przejdźmy o półkę wyżej, tak? Bo ten problem dotyczący zagrożeń z powietrza, no nie da się wszystkich strącić tego rodzaju, przepraszam za słowo, latadłem, tak? Urządzeniem latającym. No bo czasem jest potrzebna po prostu rakieta. No i tutaj też jest rakieta. I też wygląda tanio.
Licząc się... Setki, miesięcznie. Setki, miesięcznie. Przy półce cenowej trochę wyższej niż SkyHammer, ale o wiele, wiele poziomów niżej niż to, co jest obecnie na rynku. Czyli to ma być efektor szoradowy albo wiszoradowy, gdzieś pomiędzy, tak? To będzie miało zasięg około 20 kilometrów przy prędkościach Mach 2 i wzwyż. Więc to nie jest WiSzorat, raczej ten Szorat, ale nie Emrad. No i jak daleko jest od tej makiety, którą tutaj widzimy, do produkcji? W tej chwili trwają prace walidacyjne poszczególnych komponentów, stickera, głowicy, silnika, napędu i tak dalej. Pierwsze loty, kiedy to wszystko będzie połączone w jedną całość, będą na przełomie roku. Czyli mówimy pewnie o jakimś TRL-u czwartym, coś takiego na ten moment, ale no prace idą bardzo duże.
Oczywiście, jeśli chodzi o ochronę infrastruktury kolejowej, jak najbardziej. Ale też to przedsięwzięcie ma posłużyć też temu, żeby móc, tak jak dobieramy na przykład charakterystykę trakcyjną pojazdów kolejowych, żebyśmy mogli też dobrać charakterystykę tego pojazdu, tego bezzabłowego statku powietrznego, I nie tylko szkolić się w jakimś wirtualnym poligonie, przy jakiejś wirtualnej fabryce, przy jakimś wirtualnym obkręgu przemysłowym, tylko u nas ten statek powietrzny, czy to jest bezzałogowiec o charakterze obserwatora, czy to jest bezzałogowiec, z którego misją jest nadzór, ochrona, czy też jak gdyby są to drony samobójcze, Możemy latać nad tym konkretnym obszarem, który nas interesuje. Nad odwzorowaniem faktycznych budynków, stacji itd. Nad faktycznym odwzorowaniem, jak chcemy.
Dziękuję bardzo. Na koniec trzecie hasło, które dominowało na MSPO. SAFE. Akronim tego Europejskiego Funduszu Pożyczkowego stuprocentowo kojarzy się z bezpieczeństwem i jest wygodną promocją. Dla Polskiej Grupy Zbrojeniowej i innych firm obronnych oznacza kilkuletnią pewność zamówień i ich zwiększenie. Ale pada pytanie co dalej? Z którym zwróciłem się do Jana Grabowskiego z zarządu PGZ. Trudno mi się wypowiadać za polityków zarówno z Warszawy, jak i przede wszystkim z Brukseli, bo to Bruksela decyduje o tym, czy będzie Sejf 1 i 2, a może Sejf 2 i 3. Natomiast rzeczywiście ten Sejf 2 pojawił się w ogóle w pierwszych rozmowach w Brukseli. Już w roku ubiegłym, ja pamiętam, byłem udział w panelu w Brukseli i tam wtedy jeden z dyrektorów dyrekcji generalnej DG Defiz wspomniał, że może będzie nawet Sejf 2, bo Sejf 1 może być niewystarczający, ale nie wybiegajmy tak daleko w przyszłość.
Więc w tych nowoczesnych technologiach również znajdujemy swoje miejsce. A co do wyjazdów sejfowskich, w których miałem przyjemność brać udział wspólnie z moimi kolegami z Polskiej Grupy Zbrojeniowej, kiedy towarzyszyliśmy ministrowi Gołocie i przede wszystkim pani minister Sobkowiak-Czarneckiej, no to dzisiaj na targach i wczoraj na targach i jeszcze dwa dni temu na targach kontynuowaliśmy rozmowy z niektórymi krajami, w których byliśmy. Z Grecją, z Hiszpanią, z Bułgarią rozmawiamy o tych systemach, którymi te kraje byłyby zainteresowane w formacie safe, jeżeli chodzi o tzw. common procurement. I mówimy o polskich produktach z PGZ, które miałyby wejść na wyposażenie sił zbrojnych naszych sojuszników z Europy. Czy z tych rozmów wyłania się coś w rodzaju mapy?
Ale nie takim, że to u nas będzie umiejscowiona produkcja, tylko że nasi partnerzy chcą kupować nasze uzbrojenie, bo to uzbrojenie jest równie dobre, a nawet lepsze niż naszych partnerów w zachodniej Europie. To jeszcze się przy tych partnerstwach zatrzymajmy na moment, no bo jest kilka takich programów realizowanych już w tej chwili, które po pierwsze od początku zakładały bardzo duży udział zarówno tego właśnie dostarczyciela technologii głównie z zachodniej Europy czy ze Stanów Zjednoczonych i silne zakorzenienie tutaj u nas lokalne. Dowodem chociażby z ostatnich dni jest otwarcie przez MBDA zakładu poświęconego wyrzutniom do systemu obrony powietrznej. W którym MBDA UK jest głównym naszym partnerem, ale takich połączeń można wymienić wiele również w tej domenie morskiej, za którą odpowiadasz w zarządzie, bo przecież miecznik, program budowy fregat wielozadaniowych, to jest bodaj najbardziej zeuropeizowany, najbardziej europejski program, który kiedykolwiek Polska Grupa Zbrojeniowa podjęła.
Miecznik rzeczywiście jest bardzo dobrym przykładem tej wiary w to, jak polski przemysł może wyglądać. Ja to mówię od samego początku, że gdyby nie decyzja z 2017 roku o przejęciu, dokapitalizowaniu Polskiej Grupy Zbrojeniowej w celu przejęcia stoczni marynarki wojennej w upadłości likwidacyjnej i to trzeba podkreślać, że to była upadła stocznia, gdzie był wyprzedawany majątek, żeby zaspokoić wierzycieli i pani Syndyk robiła to z ogromną skrupulatnością. Dzisiaj mamy PGZ Stocznię Wojenną, która dzięki kontraktowi podpisanemu w 2021 roku buduje trzy fregaty. Buduje okręty, których dane są podzielone, ale ja będę stał przy swoim stanowisku, nigdy nie budowała tego typu okrętów tak silnie uzbrojonych jednostek i buduje je stocznia, tak jak mówimy, która 9 lat temu jeszcze była w upadłości likwidacyjnej.
Była masa kontrowersji, tak? Ale rozumiem, że jest to wersja pierwsza tego systemu. To jest system pokazany przez firmę Konsberg jako dowód tego, co firma Konsberg potrafi, nasz partner, co Konsberg potrafi i jak potrafi zrobić. Jest to pierwsza wersja bardzo demonstracyjna, bardzo taka bazowa. Natomiast już widać zalążek tego systemu, że od słów przechodzimy do czynów. Pamiętajmy też o jednej rzeczy bardzo ważnej. Systemy obronne nie muszą być najbardziej estetyczne. Systemy obronne mają być skuteczne. Plus powstają w czasem trudnym procesie prób i błędów. Nic dodać, nic ująć. Jan Grabowski, PGZ, członek zarządu. Dziękuję ci bardzo. Dziękuję bardzo.
Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Marek Świerczyński przedstawia dron Striker z produkcji FlyFocus i Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
Opis interceptora z produkcji Wojskowych Zakładów Lotniczych i dronów FPV.
Marek Świerczyński omawia współpracę Polskiej Grupy Zbrojeniowej z lokalnymi firmami technologicznymi.
Rozmowa o współpracy z WB i nowości Gladius, systemie uderzeniowym Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
Opis systemów uderzeniowych MBDA i europejskich inicjatyw w zakresie systemów dalekiego zasięgu.
Rozmowa o pociskach manewrujących i systemach antybalistycznych MBDA, w tym Aster.
Opis współpracy z Anduril i potencjalnej produkcji pocisków Barracuda w Polsce.
Rozmowa o potencjalnych nowych rozwiązaniach i firmach na rynku obronnym, takich jak Shield AI i SkyHammer. Dyskusja na temat zasięgu i kosztów tych rozwiązań.
Opis symulatora dronów Simfaktora SA, który jest symulatorem bezzałogowych statków powietrznych i ma zastosowanie w szkoleniu operatorów dronów.
Rozmowa skupia się na specyfice odbiorców cywilnych i wojskowych, technologii dual use oraz roli Polskiej Grupy Zbrojeniowej w branży kosmicznej i przemysł obronny. Wyjaśniono, że przejście z sektora cywilnego do wojskowego jest trudniejsze, ale Polska Grupa Zbrojeniowa postępuje w tym kierunku.
Dyskusja na temat roli Polskiej Grupy Zbrojeniowej w branży obronnej, jej postępy w produkcji ciężkich pojazdów bojowych, systemów obronnych i nowoczesnych technologii bezzałogowych. Podkreśla się, że Polska Grupa Zbrojeniowa staje się globalnym partnerem w branży obronnej.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dalekie i precyzyjne uderzenia, tanie systemy przechwytujące, drony współpracujące z samolotami i technologie podwójnego zastosowania - kolejne MSPO pokazało, jak szybko zmienia się rynek zbrojeniowy.
Marek Świerczyński przechodzi przez kieleckie targi i rozmawia z przedstawicielami polskich i zagranicznych firm o tym, czego dziś szukają armie i jak na wojnę w Ukrainie odpowiada przemysł. Sprawdza też, czy Polska może projektować, produkować i sprzedawać uzbrojenie, a nie tylko je importować.
Zapraszamy!