Mentionsy Mentionsy
Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast

Małe gry dużego pałacu | Nasłuch

20.05.2026 ·39 min 51 s · 9 rozdziałów

Karol Nawrocki wetuje kolejne ustawy, powołuje rady, chce przeprowadzać referenda. A to wszystko, by pokazać sprawczość, osłabiać rząd i poszerzać swoje uprawnienia. Wojciech Szacki i Andrzej Bobiński zastanawiają się, czy prezydent wykonuje jedynie zlecenie Nowogrodzkiej, czy może ma własną strategię i cel.A jutro zapraszamy na jubileuszowe #studionasłuch. Zaczynamy o 19:00 w warszawskim Barze Studio. Dyskusja jak zawsze będzie porywająca, do tego konkurs i dużo dobrej zabawy.

0:00 · Wprowadzenie i omówienie strategii prezydenta Nawrockiego 1

Wydaje mi się, że nie ma tutaj jakiegoś wielkiego sporu między nami, bo... A to jeszcze zobaczymy. A to zobaczymy, ale w każdym razie ta polemika, którą zgrubnie zarysowałeś we wstępie, moim zdaniem tak naprawdę nie jest jakimś wielkim sporem. Prezydent niewątpliwie jest wykorzystywany przez PiS do celów stawianych sobie przez Jarosława Kaczyńskiego i tę rolę dość pokornie wykonuje i nie ma tutaj większych zgrzytów na linii Nowogrodzka-Pałac Prezydencki. Ani Bobiński-Szacki. To zobaczymy, ale przy okazji odgrywanie tej roli. jest zużywające politycznie prezydenta i w związku z tym Karol Nawrocki stara się również wykonywać różne gesty, które by ten proces spowolniały.

6:39 · Rady prezydenta i ich funkcja 2

I to jest trochę też przyzwyczajenie ludzi do takiej roli prezydenta, który nie jest tylko strażnikiem konstytucji, który w przypadkach... Bo te weta wcześniejsze to były na przykład, mówię o poprzednich prezydentach, to były jakieś kwestie ustrojowe albo Aleksander Kwaśniewski blokował lustrację i powołanie Instytutu Pamięci Narodowej. To były takie tożsamościowe, ale jednak punktowe sprawy. Karol Nawrocki dość nieoczekiwanie potrafi zawetować w zasadzie dowolną ustawę, właśnie powołując się na kwestie jakichś poszczególnych przepisów i że bez tych przepisów to on by taką ustawę podpisał. Oczywiście nie rezygnuje również z tych innych wet, bo na przykład jedna z ostatnich zawetowanych ustaw to było prawo likwidujące CBA, czyli też taki centralny z punktu widzenia PiS symbol dziedzictwa tej partii, więc tutaj myślisz,

Ich działalność pewnie trochę zależy od tego, kto się w nich znajduje i jedni pewnie przewodniczący tych radców bardziej prężni i chcieliby się jakoś odznaczyć, inni pewnie trochę mniej. Ale na etapie powoływania ma to pokazać, że prezydent słucha różnych ludzi, spotyka się z różnymi środowiskami, jest takim mądrym gospodarzem państwa, który ma właśnie wielu światłych doradców. Jak się pogrzebie w składzie tych rad, no to się okazuje, że to są jednak przeważnie, nie wiem, byli wiceministrowie z rządów PiSu, byli europosłowie, posłowie, przewodniczącym Rady do Spraw Wsi jest, zdaje się, Jan Krzysztof Ardanowski, czyli był minister w rządzie PiSu, obecnie poseł wybrany z list PiSu, ale spoza klubu PiS-owskiego.

13:01 · Referendum jako narzędzie polityczne 2

Jest to pytanie w sposób oczywisty, zadane z tezą, bez nadziei, że Senat się zgodzi na takie referendum. W Senacie większość ma koalicja rządowa. Jest to zarazem niewątpliwie element polityki PiSu i słyszę zresztą, że to otoczenie pisowskiej prezydenta stoi zarówno tym pomysłem, jak i kształtem tego pytania. To jest element walki na prawicy o tych antyunijnych wyborców, których... dzieli między sobą Jarosław Kaczyński, Grzegorz Braun i pewnie trochę Konfederacja. I tutaj Karol Nawrocki przychodzi w sukurs PiS-owi, a przy okazji też pokazuje, że ma kolejne uprawnienie, choć nie jest to uprawnienie mocne, bo wymaga zgody Senatu. Więc znowu, mamy do czynienia z narzędziem, które rozumiem, że w założeniu miało służyć temu, żeby Polacy wypowiedzieli się, wypowiedzieli swoją wolę i żeby

żeby robić politykę, mówiąc wprost i brzydko. To znaczy mam takie poczucie, że coś, co my z jednej strony postrzegamy jako próbę wykazania sprawczości i wyjścia poza te prerogatywy prezydenckie i zmianę ustroju, też równolegle, a może nawet niekiedy bardziej, jest elementem po prostu, ordynarnej gry politycznej, tak? Nie jest to zresztą pierwszy taki przypadek, bo Bronisław Komorowski uciekał przed porażką wyborczą w 2015 roku i sięgnął po instytucję referendum z marnym skutkiem, a później Andrzej Duda próbował się budować poprzez referendum i nawet PiS-owski Senat tego nie kupił. A patrząc na to z większej wysokości, to wydaje mi się, że ta prezentura zaczyna mi przypominać prezenturę Lecha Wałęsy.

21:16 · Struktura polityki prezydenta i jej wpływ na poparcie 3

I w tę grę gra też Nawrocki, który Mówi, że trzeba przemodelować ustrój i przedstawia obecny konflikt jako nie kwestię polityczną, nie kwestię sporu z nielubianym przez siebie rządem, tylko jako kwestię ustrojową do uleczenia, bo jak się zmieni konstytucja, to już wszystko będzie dobrze, w domyśle Nawrocki będzie o tym decydował. Ale czy to działa? To jest pytanie, które ma różne podpytania w sobie. Czy to działa na przykład na korzyść PiSu przed kampanią, która nas czeka w przyszłym roku? Pewnie do jakiegoś stopnia tak. Jeśli po swojej stronie masz prezydenta, który wciąż jest w miarę niezgrany, świeży, to zapewne PiS będzie na tym skierowany. Z drugiej strony Karol Nawrocki nie jest chyba wciąż, a być może nigdy nie będzie liderem obozu prawicowego w Polsce.

Konferacja jeszcze nie głośno, ale po cichu myśli o nim jako po prostu o działaczu PiSu. Spróbuje go rozgrywać również, stąd Mencen na przykład proponuje ten pakt senacki z udziałem Konfederacji Korony i PiSu, do czego PiS się nie pali, w związku z czym i prezydent się nie pali. bo ja generalnie podzielam tę intuicję konfederatów, że Nawrocki, jego podstawowym celem jest doprowadzenie do zwycięstwa PiS-u w najbliższych wyborach, a wewnątrz już obozu PiS-u prawdopodobnie Nawrocki chciałby mieć coś do powiedzenia, a może nawet bardzo dużo do powiedzenia w kwestii obsady PiS-u. Rządu przyszłego, który by tworzył PiS i wskazania na przykład przyszłego premiera i wtedy to byłby kolejny krok już w innych realiach politycznych, ale idący w tę samą stronę, czyli wzmocnienia roli prezydenta na razie jeszcze bez zmiany konstytucji.

Myślę sobie tak, przy okazji sejfu, tego weta do ustawy o sejf, dużo rozmawialiśmy o tym, że Karol Nawrocki powinien grać w inną grę niż PiS, to znaczy Karol Nawrocki powinien grać w grę 50 plus 1, a nie 30 plus 1, tak? To znaczy, że PiSowi zależy na tym, żeby wrócić mniej więcej do tych notowań, no powiedzmy z 25, a w idealnym świecie z 23 przekroczyć te 30% i mieć wyjściowo silną pozycję w momencie formowania się następnego rządu. Karol Nawrocki teoretycznie powinien tak nawigować i tak budować swoją drogę polityczną, żeby w momencie, kiedy będzie dochodziło do reelekcji mieć dużą szansę na otrzymanie ponad 50% głosu w Polsce, co teoretycznie powinno inaczej ustawiać ich, w sensie Karola Nowrockiego i PiS, do spraw bieżących, bo inaczej się mówi do tych 30% najbardziej zagorzałych zwolenników Prawa i Sprawiedliwości, inaczej się mówi do połowy Polaków, którzy mają na ciebie zagłosować.

28:17 · Plan Karola Nawrockiego do 2027 roku 5

Jeżeli to będzie jakiś inny prawicowy rząd, też nie najgorzej. A może nawet lepiej. A może nawet lepiej. Więc to jest ten pierwszy etap. Zresztą, sorry, że się wtrącę, ale tutaj Sławomir Cenckiewicz w swoim pożegnalnym długim wpisie nie napisał nic o samodzielnych rządach PiSu, tylko że życzy sobie w Polsce rządów PiSu i Konfederacji. Myślę, że drugi element tego wszystkiego to jest wykazanie i nawet nie wiem, czy on jest istotniejszy i myślę, że on jest długofalowy, to jest właśnie to, o czym rozmawialiśmy, to jest wykazanie niewydolności ustroju, w którym żyjemy. Pokazanie, że to państwo nie działa, że to państwo jest słabe, że to państwo wymaga sanacji, gruntownej przebudowy. Myślę, że tutaj odzywa się Karol Nowrocki historyk i ludzie wokół niego, którzy czują, że on jest tą osobą, która powinna stanąć na czele tej zmiany ustrojowej.

I nie wiem, czy to tak naprawdę nie jest nadrzędny cel względem tych wyborów w 27. A trzecia rzecz to jest stanięcie na czele tego obozu patriotyczno-prawicowego. I to są trochę z trzech porządków, trzy cele, które tak naprawdę przyświecają Karolowi Nawrockiemu. I wydaje mi się, że jak tak się ustawi... tak, wszystko zgoda, tylko, że tutaj nie tylko chodzi o różne piętra, ale też różne perspektywy czasowe, bo jeden cel prowadzi do spełnienia drugiego. Znaczy, żeby się stało tak, jak mówisz, to PiS musi wygrać wybory, potem prezydent musi doprowadzić do powołania rządu, który będzie traktowany jako jego rząd, a nie rząd Jarosława Kaczyńskiego na przykład. I wtedy już pewnie będzie ta różnica perspektyw z PiS wyraźniejsza.

Czy uda mu się narzucić... Może nie większości Polaków, ale na tyle dużej grupie, żeby to zapewniło sukces wyborczy, że Karol Nawrocki z politykami PiSu na jego zapleczu demolują w istocie ustrój państwa i czy znajdą się ludzie, którzy będą gotowi bronić tego ustroju? głosując na koalicję rządzącą. To będzie jedna ze stawek chyba po prostu tych wyborów i jeśli rozmawialiśmy wcześniej, że to będą wybory o bezpieczeństwie, o trochę też polityce zagranicznej, trochę o ekonomii i stanie gospodarki, no to ten komponent ustrojowy myślę stanie się też ważnym elementem tej kampanii. I będzie z jednej strony głos Donalda Tuska, który może krytykować Karola Nawrockiego jako polityka niedojrzałego, jako człowieka, który nie jest głową państwa, tylko jest wysłannikiem nowogrodzkiej, żeby właśnie psuć to państwo i utrudniać życie demokratycznie wybranemu rządowi.

A z drugiej strony jest taka potrzeba jednak, żeby jakoś to się wszystko ułożyło, żeby tej awantury było mniej, żeby jakoś po prostu rzeczy się działy i funkcjonowały i żeby politycy i polityka nie psuła naszej codzienności i rzeczywistości. Wydaje mi się, że to jest gdzieś tam jakiś taki... Takie głębokie emocje, o których mało będziemy rozmawiać, ale wydaje mi się, że warto odnotować na tym etapie i może je zapamiętać na przyszłość. Natomiast kończąc naszą rozmowę i wracając do Karola Nawrockiego i roli, którą on odgrywa, wydaje mi się, że jeżeli ta matryca celów, którą sobie nakresiliśmy jest prawdziwa, to do 27 roku strategia i podejście Karola Nawrockiego jest dosyć prosta i oczywista. Znaczy on będzie wykazywał, gdzie państwo nie działa, tudzież je psuł, będzie oporował i przeszkadzał na tyle, na ile to jest możliwe, będzie próbował wykazać swoją własną sprawczość i próbował pokazać, jak on by to państwo zorganizował i tym samym osłabiał rząd i próbował doprowadzić do wygranej PiSu.

Ludzie, którzy będą rządzili partią, niekoniecznie będą chcieli wyzbyć się władzy, jaką mają rządząc partią na rzecz prezydenta, który będzie o wszystkim decydował. Ale mocno pogalupowaliśmy do przodu. To prawda, ale wydaje mi się, że to pytanie jest zasadne. Jak najbardziej zasadne, to to prowadzi troszeczkę przy wszystkich różnicach między tymi politykami do Andrzeja Dudy i rządów PiSu. Zawsze będzie przy tej konstytucji pokusa sporu między prezydentem a rządem i tutaj kostiumy mogą się zmieniać, narzędzia mogą się zmieniać, ale ta walka o władzę i tak pozostanie, nawet jeśli będzie trzy stopnie chłodniej albo trzy stopnie cieplej w tych relacjach. Więc podsumowując, jeżeli taki jest plan Karola Nawrockiego, to ten plan dzisiaj na papierze moim zdaniem wcale nie wygląda głupio.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.