Jesień pod presją | Energia do zmiany
Jesień przyniesie energetyce nowe regulacje, miliardowe inwestycje i coraz silniejszą presję polityczną. Rząd chce domknąć kluczowe projekty przed rozpoczęciem właściwej kampanii wyborczej, ale musi jednocześnie mierzyć się z wetami prezydenta, wysokimi cenami energii i gazu oraz rosnącymi kosztami transformacji.Julia Cydejko i Dominik Brodacki opowiadają, jakie zmiany czekają rynek energii, gazu i OZE, kto może zapłacić za wsparcie przemysłu energochłonnego i dlaczego przyszły rok może przynieść podwyżki rachunków. Mówią też o negocjacjach dotyczących pierwszej elektrowni jądrowej, rozwoju offshore, przyszłości górnictwa, planach Orlenu i PGE.Rozmowę prowadzi Karol Tokarczyk.Zapraszamy!
Mają o czym myśleć i co rozważać. My spróbujemy dziś przybliżyć część tych dylematów. A z pomocą przyjdą nam Julia Cydejko i Dominik Brodacki, czyli niemal cały dział energetyczny Polityki Insight. Karol Tokarczyk, zapraszam. Zacznijmy pewnie od regulacji, bo oczywiście jesteśmy na początku września, zaraz zaczyna się Sejm i pewnie w ciągu tych najbliższych tygodni ujrzymy część rozwiązań, które zdefiniują sektor energetyczny, czy gazowy, czy pokrewne w kolejnych kwartałach. Gdybyście mogli na początek powiedzieć, co nas czeka regulacyjnie, na czym zależy rządowi, na czym zależy prezydentowi, co waszym zdaniem tutaj zobaczymy w legislacji?
Natomiast podnosząc trochę te rozważania na taki trochę wyższy poziom, mi się wydaje, że Wszystko będzie wypadkową kilku takich nakładających się na siebie procesów. To znaczy oczywiście woli prezydenta i jego otoczenia dotyczącej tego, czy poprzej daną regulację, czy nie. Rząd na pewno będzie bardzo mocno balansował pomiędzy potrzebą obniżenia kosztów szczególnie energii działalności przemysłowej, Pobudzenie jakiejś konkurencyjności to jest coś, z czym się dzisiaj przemysł bardzo mocno zmaga, szczególnie w kontekście wysokich cen paliw, wysokich cen gazu. Stąd na przykład rozporządzenie taryfowe, o którym powiedziała Julia, a które jest bardzo istotne, bo ma na przykład obniżyć składniki stawek sieciowych, zarówno stałego, jak i zmiennego, prowadzić strefy czasowe w rozliczeniach opłaty jakościowej. To są takie rozwiązania, które dla dużego biznesu mają dosyć istotne znaczenie, bo mają po prostu obniżyć opłaty za dystrybucję.
Jeśli operatorów systemów dystrybucyjnych, którzy mają inwestować w rozbudowę sieci i modernizację sieci elektroenergetycznych, które muszą być gotowe zanim powstaną nowe źródła, a nie potem, Obciążamy dodatkowym podatkiem. Dla zobrazowania tego, o czym mówisz, przypomnijmy, że tylko w tym roku, w najbliższych miesiącach PSE planuje wydać ponad 5 miliardów złotych. To jest kwota na najbliższe kilkanaście miesięcy. A najwięksi operatorzy systemów dystrybucyjnych ponad 10 miliardów wszyscy razem. To nas prowadzi do ciekawego dosyć wątku i pewnie jeszcze do niego wrócimy na chwilę. Chciałbym was wyciągnąć ze strefy komfortu. Tej energetycznej i trochę przenieść się na styk energetyki i polityki. Julia sama wspomniała, że jesteśmy właściwie na początku tego roku przedwyborczego. Czy waszym zdaniem te najbliższe kilkanaście miesięcy właśnie sprawi, że rzeczy o których mówiliście przyspieszą?
Ja bym się chyba do końca z tobą nie zgodził, to znaczy trochę czepiając się tej spektakularności, mam wrażenie, że jednak w niektórych obszarach te zmiany są spektakularne. Powtarzamy, nie wiemy trochę co z nich wyjdzie, ale sam kierunek rozwiązań, który proponuje rząd, nad którym pracuje, no jednak jest bardzo istotny. I tu znowu odwołuję się do potencjalnych zmian w ustawie o zapasach ropy, gazu, o podatku CIT wyższym, o którym rozmawialiśmy. O CSIR, o którym wspominała Julia, to jest dosyć techniczna regulacja, ale bardzo istotna dla funkcjonowania, takiego bieżącego funkcjonowania rynku. Ja bym powiedział, że rzeczywiście jest tak, że dojrzeliśmy do momentu, w którym rząd ma już jakieś gotowe pomysły, rozwiązania. Mamy pierwszy rok funkcjonowania Ministerstwa Energii chociażby, więc już decydenci wiedzą, co chcą zrobić i wiedzą zarazem, że to jest ostatnia chwila, żeby to zrobić.
Kluczowe jest porozumienie Orlenu i Syntosu w sprawie zasad dalszej realizacji inwestycji, szczególności we Włocławku. Orlen nieoficjalnie sygnalizuje, że daje sobie czas do końca roku na sfinalizowanie tych rozmów. Później będzie musiał rozglądać się za alternatywami albo też wdrażać efekty kompromisu z Sołowowem. Myślę, że należy oczekiwać jednak kompromisu między stronami i tego, że te prace, ja nie wiem, czy one przyspieszą, ale gdzieś zostaną, wrócą być może na właściwe tory, czy zostanie uruchomione tzw. o ośka, czyli ocena oddziaływania na środowisko przedsięwzięcia. To jest zapowiadane od wielu, wielu miesięcy, to się do tej pory nie dzieje. Może tak, a może nie. Julia Cydejko, Dominik Brodacki. Dziękuję.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jesień przyniesie energetyce nowe regulacje, miliardowe inwestycje i coraz silniejszą presję polityczną. Rząd chce domknąć kluczowe projekty przed rozpoczęciem właściwej kampanii wyborczej, ale musi jednocześnie mierzyć się z wetami prezydenta, wysokimi cenami energii i gazu oraz rosnącymi kosztami transformacji.
Julia Cydejko i Dominik Brodacki opowiadają, jakie zmiany czekają rynek energii, gazu i OZE, kto może zapłacić za wsparcie przemysłu energochłonnego i dlaczego przyszły rok może przynieść podwyżki rachunków. Mówią też o negocjacjach dotyczących pierwszej elektrowni jądrowej, rozwoju offshore, przyszłości górnictwa, planach Orlenu i PGE.
Rozmowę prowadzi Karol Tokarczyk.
Zapraszamy!