Mentionsy Mentionsy
Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast

Jesień pod presją | Energia do zmiany

01.09.2026 ·42 min 51 s

Jesień przyniesie energetyce nowe regulacje, miliardowe inwestycje i coraz silniejszą presję polityczną. Rząd chce domknąć kluczowe projekty przed rozpoczęciem właściwej kampanii wyborczej, ale musi jednocześnie mierzyć się z wetami prezydenta, wysokimi cenami energii i gazu oraz rosnącymi kosztami transformacji.Julia Cydejko i Dominik Brodacki opowiadają, jakie zmiany czekają rynek energii, gazu i OZE, kto może zapłacić za wsparcie przemysłu energochłonnego i dlaczego przyszły rok może przynieść podwyżki rachunków. Mówią też o negocjacjach dotyczących pierwszej elektrowni jądrowej, rozwoju offshore, przyszłości górnictwa, planach Orlenu i PGE.Rozmowę prowadzi Karol Tokarczyk.Zapraszamy!

Dzień dobry! Słuchacie Państwo podcastu Polityki Insight – Energia do zmiany. W naszej audycji opowiadamy o najważniejszych wiadomościach sektora energetycznego, omawiamy zmiany regulacyjne i najnowsze trendy technologiczne. Z naszymi gośćmi dyskutujemy o konwencjonalnych i odnawialnych źródłach energii oraz o polityce polskiej i europejskiej. Mierzymy się też z tematem zmian klimatycznych i tego, jak wpłyną one na nasze życie. Nazywam się Dominik Brodacki i zapraszam na dzisiejszą audycję. Nowe przepisy, nowe inwestycje, ale także stare problemy i stare wyzwania. Tegoroczna jesień w sektorze energetycznym zapowiada się intensywnie. Na rok przed wyborami zarówno Ministerstwo Energii i Regulator Rynku Energetycznego, jak i spółki energetyczne czy operator systemu przesyłowego

Ja jestem pesymistką. Jest szereg krajów Unii Europejskiej, które zdążyły już wdrożyć dopłaty do kosztów energii dla odbiorców energochłonnych. My mamy ich dużo i są w trudnej sytuacji. Ich konkurencyjność jest zagrożona, a nie mają do tych dopłat dostępu. Co więcej, pomysł rządu na regulację wdrażającą te dopłaty jest obciążony dużym ryzykiem politycznym właśnie ze względu na powiązanie z podwyżką podatku CIT od sektora ...energetycznego, dlatego nie można przesądzać, czy przed wyborami uda się te dopłaty wdrożyć, a to jeszcze bardziej pogłębi ten rozdźwięk między konkurencyjnością polskiej gospodarki, a chociażby gospodarki niemieckiej, która też ma bardzo poważne problemy, ale te interwencje, które mają łagodzić wspomniane problemy, przeprowadza jednak nieco szybciej.

Będziemy powoli zbliżać się, mam nadzieję, że będziemy powoli zbliżać się do przyjęcia przez obie strony ostatecznych stanowisk, które pozwolą na rozpoczęcie trilogów. Im krócej ten okres będzie trwał, tym krócej będzie trwała niepewność regulacyjna, tym krócej będą Trwały jakieś takie wahania cen uprawnień do emisji, które emitentom utrudniają hedżowanie tych kosztów. No i dostaniemy też jakąś odpowiedź na to, jak będą wyglądały kolejne lata w sektorach przemysłu cechujących się dużą emisyjnością. Pod koniec roku Komisja Europejska pokaże też pakiet energetyczny na lata po 2030 roku, czyli taki nowy pakiet Fit for 55, tym razem Fit for 85 tak naprawdę. Regulacje, które będą przybliżać nas do realizacji celu klimatycznego na 2040 rok.

Rewizja systemu ETS będzie niewielka, ale politycy będą komunikowali sukces. Co to znaczy niewielka? Nie, rewizja systemu ETS będzie wielka. Dlaczego? W jakim sensie? Jak duża? Zostanie wydłużony czas dostępności jakichkolwiek uprawnień na rynku, takich po prostu do kupienia. Zostanie też wydłużony dostęp do darmowych uprawnień dla przemysłu. Praktycznie cała Unia Europejska na to naciska. Komisja Europejska jednoznacznie sygnalizuje, że jest na to otwarta. Pytanie na jakich warunkach? Następna rewizja ETS jest zaplanowana na 2033 rok, więc to tak naprawdę jest może nie lada moment, ale nie negocjujemy teraz kształtu systemu handlu emisjami na 20 lat, tylko tak naprawdę na 5. Zgadzam się, że ta rewizja będzie wielka, a nawet oczami wyobraźni.

Braku możliwości zniesienia czy nawet zawieszenia czasowego systemu ETS byłoby to ze szkodą dla przemysłu, który inwestuje w dekarbonizację, a nawet jeśli nie inwestuje, to w swoich strategiach, czy w swoich planach, czy w swoich modelach biznesowych uwzględnia te opłaty. Tak powalna destabilizacja jak zawieszenie opłat za emisję na poziomie całej Unii byłaby niemożliwa do obrony. Rok wyborczy sprawi, że ceny energii nie wzrosną. Nie chciałbym tego tak kategorycznie ujmować. Kilka lat temu byłoby to dla mnie znacznie łatwiejsze. Dzisiaj zakładać się nie będę. Spodziewam się pewnego wzrostu, nie jakiegoś radykalnego. Mówimy tu oczywiście o bardzo wstępnych projekcjach. Jednak wysokie ceny gazu, które obserwujemy, będą stwarzały dużą presję na taryfy dla odbiorców domowych, bo rozumiem, że do nich odwołuje się twoje pytanie.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.