Jesień pod presją | Energia do zmiany
Jesień przyniesie energetyce nowe regulacje, miliardowe inwestycje i coraz silniejszą presję polityczną. Rząd chce domknąć kluczowe projekty przed rozpoczęciem właściwej kampanii wyborczej, ale musi jednocześnie mierzyć się z wetami prezydenta, wysokimi cenami energii i gazu oraz rosnącymi kosztami transformacji.Julia Cydejko i Dominik Brodacki opowiadają, jakie zmiany czekają rynek energii, gazu i OZE, kto może zapłacić za wsparcie przemysłu energochłonnego i dlaczego przyszły rok może przynieść podwyżki rachunków. Mówią też o negocjacjach dotyczących pierwszej elektrowni jądrowej, rozwoju offshore, przyszłości górnictwa, planach Orlenu i PGE.Rozmowę prowadzi Karol Tokarczyk.Zapraszamy!
Natomiast cały sektor energetyczny czeka też na nieco mniej spektakularne regulacje, ale również bardzo ważne. Ministerstwo Energii kończy pracę nad rozporządzeniem taryfowym, nad rozporządzeniem systemowym. Cały czas prowadzone są prace nad tak zwaną mapą rynku energii, którą przygotowują polskie sieci elektroenergetyczne, która pokaże prawdopodobnie w grudniu tego roku, jaka jest intencja operatora systemu przesyłowego w procesie rozwoju usług elastyczności, usług systemowych, kolejnych zmian w rynku bilansującym. No to są już takie, że tak powiem, hardkorowo-energetyczne tematy, ale dla szerszego sektora bardzo ważne. I tak grupując wszystkie te regulacje, które wymieniliśmy, jak widzisz Karolu, jest tego mnóstwo. Nie wiem, czy to można nazwać ofensywą, tylko to po prostu jest taki moment dziejowy, że rzeczywiście tych projektów nazbierało się bardzo dużo, a te kolejne miesiące będą początkiem okresu, w którym rząd będzie chciał właśnie domknąć jak najwięcej tych prac.
Natomiast podnosząc trochę te rozważania na taki trochę wyższy poziom, mi się wydaje, że Wszystko będzie wypadkową kilku takich nakładających się na siebie procesów. To znaczy oczywiście woli prezydenta i jego otoczenia dotyczącej tego, czy poprzej daną regulację, czy nie. Rząd na pewno będzie bardzo mocno balansował pomiędzy potrzebą obniżenia kosztów szczególnie energii działalności przemysłowej, Pobudzenie jakiejś konkurencyjności to jest coś, z czym się dzisiaj przemysł bardzo mocno zmaga, szczególnie w kontekście wysokich cen paliw, wysokich cen gazu. Stąd na przykład rozporządzenie taryfowe, o którym powiedziała Julia, a które jest bardzo istotne, bo ma na przykład obniżyć składniki stawek sieciowych, zarówno stałego, jak i zmiennego, prowadzić strefy czasowe w rozliczeniach opłaty jakościowej. To są takie rozwiązania, które dla dużego biznesu mają dosyć istotne znaczenie, bo mają po prostu obniżyć opłaty za dystrybucję.
To jest bardzo ciekawe z tymi synergiami, jeśli chodzi o synergie sektora energetycznego i obronności. Taki temat, który jeszcze kilka lat temu był dla nas dosyć egzotyczny, teraz już sobie tak naprawdę nie możemy pozwolić na przesuwanie go na jakąś ławkę rezerwowych tematów czy na dalszy Dzień dobry. Dzień dobry. Krytycznej sieciowej IW, jeśli chodzi o energię elektryczną i jeśli chodzi o gaz i paliwa jest coraz ważniejsza. Gdzieś tam cały czas toczą się chociażby prace nad rozbudową sieci paliwociągów NATO w kierunku wschodniej flanki.
Natomiast odpowiadając na twoje pytanie, Te najbliższe miesiące upłyną, tak jak poprzednie, pod znakiem szukania płynności dodatkowej gotówki w spółkach węglowych, przede wszystkim w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, w Polskiej Grupie Górniczej. Po drugie, zmniejszanie kosztów, to już się udaje zrobić. Koszty w górnictwie spadają, także w związku z odejściami pracowników. I tego procesu dalej się spodziewam, to znaczy przede wszystkim pod kątem ograniczenia wydatków Na zatrudnienie, choć z kolei tradycyjnie w grudniu te wypłaty będą większe. Barbórka premieroczne to może nieco zaburzyć wyniki, ale trend jest raczej stały, zobaczymy na ile będzie skuteczny. Taki duży znak zapytania, który ja w swoich rozważaniach stawiam, to znaczy prace nad systemowymi zmianami w sektorze.
W maju nieoficjalnie Ministerstwo Aktywów Państwowych zapowiadało, że jak już uparamy się z problemami z płynnością na ten rok, to pomyślimy nad dalej idącymi przekształceniami, nawet podmiotowymi. Chodzi o to, żeby w jakiś sposób tak kierunkowo oddzielić kopalnie rentowne od nierentownych. Ostatnie miesiące zdaje się nie przyniosły jakichś istotnych postępów w pracach koncepcyjnych. Zobaczymy, co się wydarzy jesienią. Natomiast ja także z uwagi na okres przedwyborczy, który już się zaczyna No nie spodziewam się wdrożenia jakichś dalej idących rozwiązań w tym zakresie, także z uwagi na taką wrażliwość społeczną materii, o której rozmawiamy. Czasami bawimy się w zgadywankę, otóż to. Nawet wrzuciłem wam listę tych pytań, ale szybko usunąłem, żebyście jednak nie widzieli.
Ten okres niepewności co najmniej się utrzyma. To też widać w rynku, szczególnie gazu i w cenach kontraktów na miesiące zimowe, nawet wiosenne. I jednakże te warunki do zarabiania pieniędzy przez taką grupę jak Orlen będą jeszcze długo, długo się utrzymywać. Mam na myśli horyzont miesięcy. Ale ja też nie wierzę w Orlen w tarapatach. To znaczy to jest spółka z taką dywersyfikacją działalności multienergetyczne, z wieloma źródłami przychodów. Natomiast patrząc nawet na to, jak dzisiaj wyceniany jest chociażby gaz, to znaczy my nie mówimy wyłącznie o wzroście wynikającym z wahań podaży i popytu. Zmieniły się fundamenty rynku, których szczególnie na tle tej sytuacji, którą mieliśmy pół roku temu, kiedy wybuchała wojna na Bliskim Wschodzie, już nawet nie cofam się do wcześniejszego okresu i dzisiaj rynek jednak wycenia bardzo mocno tą
I to będzie jeden z gorętszych dyskusji jesienią w energetyce. To znaczy z jednej strony, żeby uniknąć Taryf po 600 złotych na przykład, a zarazem, żeby też firmy miały pokryte koszty uzasadnione. Nie wykluczałbym wzrostu większego niż mały, to na pewno. Natomiast też nie oczekiwałbym od rządu, że będzie tutaj wywierał jakąś presję na regulatora czy na spółki energetyczne po to, żeby celowo zaniżały wysokość taryf, szkodząc swojemu rachunkowi ekonomicznemu, bądź też pozycji ustrojowej. Ceny energii dla gospodarstw domowych wzrosną z całą pewnością. Nie da się uniknąć jakiegoś choćby małego wzrostu cen, ponieważ już taryfy, które zostały uzgodnione na 2026 rok uderzyły w spółki obrotu, nie pokrywają ich kosztów, a w międzyczasie koszty profilowania odnawialnych źródeł dodatkowo wzrosły.
Już kontraktować, rezerwować miejsca w fabrykach. Już jesienią są duże miliardy złotych do wydania. A to ja cię dopytam, do kiedy musi umowa zostać podpisana, żeby termin 2028 na pierwszy baton był rzeczywiście realny? Jest takie powiedzenie w branży jądrowej, że miesiąc opóźnienia teraz to jest rok na końcu. Myślę, że jeżeli to się wydarzy po nowym roku, to znaczy mam na myśli początek 2027 roku, to jeszcze jest to opóźnienie, które jesteśmy w stanie gdzieś rozmasować na poszczególnych etapach procesu inwestycyjnego. Natomiast jeżeli te rozmowy zaczną się przedłużać i wejdą w taki klincz, którego nie życzę oczywiście projektowi, no to wówczas będziemy mieli ten harmonogram pod bardzo dużą presją. Już dzisiaj inwestycja w Chodczywie jest na tak zwanej ścieżce krytycznej i nie ma marginesu błędu w zakresie, na przykład właśnie w zakresie negocjacji umowy EPC, a przypomnę, że pierwotny termin na podpisanie umowy to połowa tego roku.
Która już minęła, więc obydwie strony zdają sobie sprawę z tego, natomiast z jednej strony jest harmonogram, z drugiej nasz własny komfort Polski, rządu, ale też osób, które będą się koniec końców podpisywać pod tym dokumentem, że to, co my podpisujemy, to jest to, co my chcemy podpisać. Więc wydaje mi się, że też takie przywiązanie się na sztywno do harmonogramu niekoniecznie musi być tym czynnikiem, który powinien rzutować na dynamikę tych rozmów. I ostatnia teza, tudzież hipoteza. Wakacyjna medialna ofensywa Michała Sołowowa sprawi, że prace nad SMR-ami przyspieszą. Tak czy nie? Ja bym nie wiązał dynamiki prac nad SMR-ami z aktywnością medialną Michała Sołowowa, podobnie jak dotyczy to aktywności każdego innego inwestora.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jesień przyniesie energetyce nowe regulacje, miliardowe inwestycje i coraz silniejszą presję polityczną. Rząd chce domknąć kluczowe projekty przed rozpoczęciem właściwej kampanii wyborczej, ale musi jednocześnie mierzyć się z wetami prezydenta, wysokimi cenami energii i gazu oraz rosnącymi kosztami transformacji.
Julia Cydejko i Dominik Brodacki opowiadają, jakie zmiany czekają rynek energii, gazu i OZE, kto może zapłacić za wsparcie przemysłu energochłonnego i dlaczego przyszły rok może przynieść podwyżki rachunków. Mówią też o negocjacjach dotyczących pierwszej elektrowni jądrowej, rozwoju offshore, przyszłości górnictwa, planach Orlenu i PGE.
Rozmowę prowadzi Karol Tokarczyk.
Zapraszamy!