Nowy wybraniec prezesa. Katastrofa planu PiS
Stefan Kisielewski przekonywał kiedyś, że ustrój socjalistyczny bohatersko rozwiązuje problemy, które sam stwarza. Podobną logiką kieruje się Prawo i Sprawiedliwość, które zorganizowało w weekend protest przeciwko niekontrolowanej migracji - zjawisku będącego "dorobkiem" rządów Zjednoczonej Prawicy.
W czwartku i od razu w weekend informacja, że Polska będzie z tego paktu wyłączona. A druga, no to przecież wybrzmiało jasno na marszu, że to dzięki naciskom PiS udało się osiągnąć ten sukces. Czyli, że nie będziemy musieli przyjmować nielegalnych migrantów, ewentualnie płacić za nich do unijnego budżetu. Ale tak już będąc poważnym, Nie za bardzo wiedzieli politycy PiS jak to przetrawić. Oczywiście tam pojawiła się narracja i ona będzie teraz kolportowana, że ta nielegalna migracja to być może będziemy wyłączeni w 2026, być może w 2027, żeby tylko Tuzłów zdobył władzę, a jak już zdobędzie władzę to z powrotem ci nielegalni.
Migranci się u nas pojawią. Także trudno brać na poważnie to, co politycy PiS mówią, bo tak jak wspomniałeś, na tym marszu czego tam nie było? Nielegalna migracja, Mercosur, zły Tusk. Jeszcze tam tylko trzeba było wrzucić Zielony Ład i jeszcze ministra Żurka do tego wszystkiego i tak zamieszać w tym kotle i wtedy już wyjdzie nam... To jest jedna sprawa, natomiast druga sprawa to też frekwencja na tym zgromadzeniu, bo na początku zapowiadało się, że to ma być wielka manifestacja. Rozmawiałem jakiś czas temu, jakieś może dwa, trzy tygodnie wcześniej o tych planach PiSu z post.
A dla kogo ten wywiad, tak? Klasykiem trzeba by było polecieć. Także nawet niech to będzie te kilkanaście tysięcy osób i to nie jest jakaś liczba, która by powaliła. To jest jedna sprawa. Druga sprawa jest taka, że PiS, tak jak wspomniałem, miał większe plany i szersze miały być te większe. W ogóle to miał być chyba Marsz, tak? To miał być marsz, a skończyło się na zgromadzeniu. Pamiętam, że poseł, były minister Przemysław Czarnek mówił o kilkudziesięciu tysiącach ludzi. Później te szacunki tak coraz bardziej zmniejszano, zmniejszano, no i wyszła z tego taka manifestacyjka.
Oczywiście jak się dobrze tam skadrowało zdjęcia, to te białe flagi tam powiewały i można było mówić, że Kisielewski, Stefan, Prawo i Sprawiedliwość. 15 października ma zostać ogłoszona podobno oficjalnie przez rządzących, no to zasługa nacisków polityki PiSu, co brzmi rzeczywiście w ustach Mateusza Morawieckiego dość kuriozalnie. Inni politycy pytani o to mówili, że to zasługa Karola Nawrockiego, który właśnie ten list wysłał do Ursuli von der Leyen, ale Jarosław Kaczyński wyszedł na scenę i mówił
No PiS ma problem, bo ta sprawa nielegalnej migracji i patrząc na frekwencje i patrząc na te działania i patrząc na te niespójne komunikaty, no wydaje się być przegrana. Aczkolwiek pamiętajmy, że PiS te narracje dotyczące nielegalnej migracji podsyca już od lat. Ja pamiętam W 2016 roku, jak Przemysław Czarnek zostawał wojewodą lubelskim, to jedną z takich jego pierwszych decyzji było wyprowadzenie flagi unijnej ze swojego gabinetu. I on się wtedy tłumaczył tak, że to jest taka forma protestu, Kisielewski, Stefan, Prawo i Sprawiedliwość.
Wyrzuca z gabinetu swojego, a ono wróci dopiero jak te wszystkie sprawy będą pozałatwiane. No jak widać mamy, jesteśmy dziewięć lat później, zaraz będziemy dziesięć lat później i temat nielegalnej migracji jest żywy w tym, Policji PiS cały czas straszą nielegalnymi migrantami, z którymi my, trzeba powiedzieć jasno i wprost, większość z nas nie miała do czynienia. Oczywiście trzeba pamiętać o tym, że mamy wojnę hybrydową na granicy, Że Białorusi i Rosja dowożą tych nielegalnych migrantów i oni próbują się do Polski przedostać. Natomiast skala tego problemu nie jest taka, jak to by chcieli przedstawiać politycy PiSu, że tam hordy ludzi są na granicy.
Na taki krok się partia zdecyduje i myślę, że przysporzy jej wielu wyborców. Także no wszystko przed nami. Oczywiście CPK, no to wiadomo, rząd zawala, bo rząd PiSu by to zrobił wszystko dużo szybciej, lepiej. Już by wszystko stało. W zasadzie to byśmy byli na finiszu tych prac, a tutaj dopiero się wszystko rozpoczyna. No i dodajmy też, że to ostatnio premier Morawiecki mówił, że system tego rozprowadzania bagażu po lotnisku to nie trafi do polskiego wykonawcy, tylko będzie to wykonawca niemiecki, chyba czy tam jakiejś innej zagranicznej firmy. Oczywiście szybką kolej będą też budowały niepolskie firmy,
Więc zawsze myślę, że jeszcze jest dużo do zrobienia, no ale skoro rząd Donalda Tuska dąży do tego, żebyśmy byli niemiecką kolonią, no to chyba jakoś tam w tym kierunku powinna zmierzać. My sobie oczywiście śmieszkujemy, ale smutne jest to, że to działa cały czas. To znaczy, że przedstawianie rzeczywistości urojonej swojemu elektoratowi przynosi jednak oczekiwane rezultaty. Ludzie po prostu w to wierzą. Ale ja myślę, że to jest taki przekaz, pośmieszkowaliśmy tak jak wspomniałeś, ale myślę, że to jest taki przekaz też, który trafia do tego żelaznego elektoratu. On chyba do tego przekazu oczekuje. To jest tam jakieś te dwadzieścia parę, pewnie może do trzydziestu procent, które ma PiS, chociaż... Ale nie ma tam tej refleksji, że obiecywano, Prawo i Sprawiedliwość straszyło, że jak przyjdzie Tusk, zabierze 500+.
No nie będzie jakoś tak chętnie wchodziła z PiS-em w jakieś układy czy umowy, bo no podszczypuje też ich prezes Skaczyński cały czas, więc ja myślę, że to takie będzie też, będzie kalkulacja, czy im się to opłaci, czy się nie opłaci, pewnie jakiś tam handel stołkami, jeżeli by oczywiście Prawo i Sprawiedliwość zdobyło te opłaty. Kisielewski, Stefan, Prawo i Sprawiedliwość. Kiedy to lotnisko centralne, port komunikacyjny już stoi, działa, a politycy Prawa i Sprawiedliwości tak twierdzą, że niczego nie ma, że to tylko iluzja.
No to w ten sposób, nie wiem, Platforma mogłaby na przykład mówić, że jak PiS wróci do władzy, to wróci obowiązkowa kwarantanna, to zamknięte zostaną cmentarze, lasy. Tak, ale zwróć też uwagę na to, że cokolwiek by nie zrobił rząd Donalda Tuska, to zawsze się znajdzie coś, w czym uderzy Prawo i Sprawiedliwość. Teraz będzie mówiło o tym, że mamy ogromną dziurę budżetową, że za chwilę nasz budżet się wywróci, procedura nadmiernego deficytu itd. Skoro nie udało się z jednej strony, no to będzie próba podgrodzenia z drugiej strony. A propos seksualizacji, o której mówiłeś, no to przecież Przemysław Czarnek mówi, że minister Nowacka próbuje tamtym swoim, swoją edukacją zdrowotną to zrobić z dziećmi.
Jesteśmy państwem, które graniczy z Ukrainą. Duża część uchodźców została w Polsce, ukraińskich. I to był taki cały czas przekaz i cały czas zapewnienie ze strony premiera Tuska. W zasadzie pewnie zmaterializuje za chwilę, ale to myślę, że to nie będzie PiS-owi przeszkadzało w tym, żeby dalej z tym przekazem do tej części swoich wyborców iść i straszyć ich, że tutaj hordy uchodźców będą grasowały po ulicach. Regularnie takie wpisy i filmy przecież podają, czy Patryk Jaki, czy jego koledzy, politycy suwerennej Polski.
Ja myślę, że to pytanie, co zrobi z tym PiS. Czy będzie chciał to zrobić teraz, czy ewentualnie przesunie ten termin złożenia wniosku referendalnego na czas, Nie wiem, bliżej wyborów, bliżej kampanii wyborczej. Za chwilę będziemy mieli też tę konwencję programową PiSu i tam pewnie jakieś decyzje będą zapadały. Co dalej z tym wnioskiem? Czy profesor Wawrzyk będzie jednym z prelegentów? No nie wiem tego, ale zobaczymy, jak tam sobie to poukładają. Czas pokaże, czas pokaże. To jak już jesteśmy przy akcencie, to... Doskoczyłeś mnie tym pytaniem. Bardzo ciekawe akcenty kadrowe na tym proteście.
Tam Przemysław Czarnek, twój krajan, doskonale znana ci postać, został zapowiedziany przez samego prezesa Jarosława Kaczyńskiego i to chyba po raz pierwszy, że może zostać przyszłym premierem. Nawet w sumie dla nas dziennikarsko nie jest to jakoś mocna, zaskakująca informacja, no bo on w tych konfiguracjach to już od dawna był wymieniany jako jeden z kluczowych polityków PiSu. Czy jest w tym jakaś dalekosiężna taktyka Czarnek i Nawrocki filarami pojednania z Konfederacją? Ja myślę, że tę taktykę to tylko w swojej głowie zna prezes Kaczyński, bo on często lubi powiedzieć coś, a później za chwilę o tym nie pamiętać albo zmienić front.
To też dużo będzie zależało od tego, jak ta kampania się potoczy, jaka będzie konfiguracja, jakie partie wejdą do Sejmu, czy w ogóle PiS będzie miał szansę na stworzenie rządu, a jeżeli będzie miał, no to czy samodzielnie, no i wtedy powiedzmy rola i szanse Przemysława Czarnka wzrastają, czy... Czy z koalicjantem? A jak z koalicjantem, to ja nie wiem, czy ta konfederacja będzie taka chętna, aczkolwiek zawsze Przemysław Czarnek o konfederacji bardzo ciepło i przyjemnie. No może czasami tam kogoś upomni, ale raczej stara się mieć dobre kontakty z politykami konfederacji. Tutaj też chyba byłby łatwiejszy do zaakceptowania przez Konfederację niż chociażby Mateusz Morawiecki.
To są osoby, które gdzieś tam zawsze kogoś sprowokują, zawsze jest o nich głośno, podbijają zasięgi. Tak jak wspomniałeś, te filmiki wszystkie, które można znaleźć na YouTubach, na TikTokach, to jest to, czym żywi się część Prawa i Sprawiedliwości. No i Robert Bonkiewicz chyba tylko tutaj widziałbym go w takiej roli, takiego zademiarza politycznego. Na manifestację PiSu pojawiła się także delegacja Konfederacji, wspomnianej już tu wielokrotnie, no ale nie w celach pojednawczych, a z transparentem przypominającym, że, cytuję, rząd PiS wydał 366 tysięcy wiz dla imigrantów z Afryki i Azji, no i nazywając to marszem, czy manifestacją hipokryzji.
Ci wyborcy, którzy głosują na Konfederację są znudzeni czy zniesmaczeni tym duopolem, tą walką między PiS-em a Platformą. W związku z tym Konfederacja ma być takim Taką trzecią drogą, która będzie się odróżniała od obu tych partii i chyba takie podgryzanie to nic nowego i powinniśmy się na to przygotować do czasu wyborów. Raczej tam nie będzie żadnych deklaracji przyjaźni, sympatii z PiS-em, chociaż tak jak mówił To Sławomir Męcen bodajże. Taki pakt senacki PiSu i Konfederacji jest rozważany. Oczywiście nie pod zwierzchnictwem Jarosława Kaczyńskiego, tylko raczej Karola Nawrockiego.
Pytanie, czy prezydent będzie chciał się pod takim paktem senackim podpisać i go otoczyć swoją opieką. Ale to, że Konfederacja będzie atakowała PiS, to nie ma wątpliwości. Będzie atakowała PiS, będzie atakowała Platformę, będzie się próbowała odróżnić od obu tych partii, żeby jak najwięcej zyskać. No zresztą, tak jak widzimy po tym marszu, tam szału nie było, tłumów nie było i chyba jak jeszcze by doszedł do tego przekaz, że PiS tam pod rękę robi to z Konfederacją, która zresztą już swój marsz zrobiła. Podajże miesiąc wcześniej i tam też nie było jakichś tłumów.
Także wydaje mi się, że sprawa pokazywania odrębności, pokazywania swojego programu będzie trwała i to się nie zmieni do wyborów, a co po wyborach, no to wtedy się okaże. Jakie będą słupki, kto ile będzie miał mandatów, jakie będą Możliwe sojusze, alianse i koalicje i wtedy będzie się zastanawiała i Konfederacja i PiS, czy taki związek ze sobą zawrzeć. To zmieniając temat, także w weekend media społecznościowe zostały rozgrzane informacją pana Jakuba Wiecha. To jest redaktor naczelny serwisu Energetyka24. Bardzo kompetentnego człowieka, jeśli chodzi o tematykę energetyki i kwestii klimatycznych.
No i jak przekazał pan Jakub Wiech, po tym, gdy na zaproszenie Departamentu Stanu wyjechał na stypendium do Stanów Zjednoczonych, zaproszenie to zostało wycofane. No i dodał, że do odebrania mu stypendium doszło wskutek interwencji politycznej z polskiej strony, czyli mówiąc krótko, donosu z Polski. No i internauci lokalizują źródło tego donosu w środowisku osób zaprzyjaźnionych z Prawem i Sprawiedliwością. Tam nawet pada konkretne nazwisko, ale nie będziemy tego przytaczać, ponieważ nie wiemy, czy rzeczywiście tak jest. Jeśli by się to potwierdziło... To mamy kolejny przypadek donosicielstwa na Polskę z okolic PiSu.
Zadanie chyba ministra Żurka jest też takie, żeby doprowadzić do sytuacji, w której Unia Europejska i Trybunał Sprawiedliwości nie ma wątpliwości co do statusu sędziów i nie trzeba będzie płacić kar za to, co się w polskim wymiarze sprawiedliwości dzieje. No ale też chyba PiS dosyć jasno się wypowiada o wszystkich planach i propozycjach ministra Żurka. I ja nie widzę tutaj, żeby prezydent Nawrocki się skłonił ku temu, żeby taką ustawę podpisać. I to chyba będzie taka gra aż do samych wyborów na to, żeby przeczekać wszystkie projekty, które będą wychodziły z rządu i z ministerstwa, wyrzucać do kosza.
Natomiast pamiętajmy o tym, że że wprowadzając te wszystkie zmiany, o których dzisiaj mówimy, że były łamaniem praworządności, idea była taka, o której opowiadał i minister ówczesny Zbigniew Ziobro i cała prawica, że ideą będzie przyspieszenie procesów i to, że sądownictwo będzie działało sprawniej. Natomiast zakończyło się tak, że mieliśmy ręczne sterowanie no i wydłużenie wszystkich terminów. Kilkuletnie procesy to jest jakiś standard i mimo 8 lat rządów PiSu to się nie zmieniło. No i próba wymiany sędziów na tych, którzy mają wydawać orzeczenia zgodne ze słuszną linią.
Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.