Maciej Maciak w ogniu pytań. ABW, FSB, "chiński dobrobyt"
Kim pan jest? - pytał naszego gościa podczas słynnej debaty prezydenckiej w Końskich Krzysztof Stanowski, a niektórzy zaczęli nawet sugerować, że kandydatem powinna zainteresować się ABW.
Podejrzani politycy. Na program zaprasza Błażej Makarewicz. Kim pan jest? Pytał naszego dzisiejszego gościa Krzysztof Stanowski podczas słynnej już debaty prezydenckiej w Końskich, a niektórzy zaczęli sugerować, że kandydatem powinna zainteresować się teraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dziś w Podejrzanych Politykach dużo pytań, no i kto wie, może uda nam się na to fundamentalne pytanie Dzień dobry. Na naszym gościem kandydat na prezydenta Rzeczypospolitej Maciej Maciak. Dzień dobry. Witam państwa serdecznie i panów redaktorów i bardzo dziękuję za zaproszenie.
W debacie miał pan krótką chwilkę na odpowiedź na pytanie, kim pan jest. Teraz tego czasu mamy więcej. Pytam zupełnie bez żadnej szydery, zupełnie na serio, bo wywołuje pan takie duże emocje, że tak, do Republiki pana nie chcieli wpuścić, nawet na imprezę do Stanowskiego, do kanału Zero. Kim pan jest, panie Macieju? No właśnie, tu trzeba się zastanowić kim ja jestem, że stwarzam taki problem dla organizatorów tych wszystkich wolnościowych imprez. No jestem po prostu dziennikarzem z prowincji. Tak uważam, że jest to odbierane i w związku z tym wy tutaj państwo w Warszawie pewnie przywykliście do tego stylu.
Pojawia się ktoś na salonie I to nie tylko dotyczy Polski, tak? I nie tylko tych czasów, ale to było od wieków. Kto to jest? Kto tu przyszedł, prawda? Kiedyś taką anegdotę usłyszałem, nie wiem na ile ona była prawdziwa. Zapytano Bonapartego, a właśnie z jakiego rodu jesteś? I on na to sprytnie odpowiedział, szanowny panie, ja jestem protoplastą własnego rodu. No, co to za dziennikarz tu w przypadku pana Stanowskiego, jak nie zrobił porządnego researchu? A przecież w tę minutę na odpowiedź, no trudno jest odpowiedzieć całe życiorys swojego... I dlaczego państwo powinni akurat mnie wybrać za przywódcę naszego kraju?
Żeby móc przejść przez treści, które ja propaguję, trzeba być rzeczywiście osobą zaangażowaną. I jeżeli tutaj pan Stanowski powątpiewa, bo on na początku pił chyba do pana Bartoszewicza zdaje się, a potem przerzucił tę nagonkę na mnie. Jeżeli on powątpiewa, mając tam milion czy dwa miliony subskrypcji, jak tu się udało takiemu Maciakowi Agencja Bezpieczeństwa Rosji. Agencja Bezpieczeństwa Rosji. Agencja Bezpieczeństwa Rosji.
Zechciał zrobić taki podstawowy research, który każdy dziennikarz powinien mieć w odruchu, to by zorientował się, że w minionych wyborach do parlamentu, gdzie jest 41 okręgów do sejmu RP, w jedenastu udało nam się przekroczyć poziom pięciu tysięcy podpisów poparć na listy. W wielu okręgach mieliśmy nawet i dziewięć. Pięć jest tylko minimalną liczbą wymaganą. W wielu okręgach mieliśmy nieco powyżej pięciu, ale po weryfikacji okazało się, że na przykład w jednym z okręgów, zdaje się bydgoskim, zabrakło 40 podpisów. Więc summa summarum w wyborach do parlamentu my zebraliśmy 200 tysięcy podpisów. Więc skąd to zdziwienie u pana Stanowskiego, jak nie stąd, że to jest tylko po prostu próba dostawienia.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.