Maciej Maciak w ogniu pytań. ABW, FSB, "chiński dobrobyt"
Kim pan jest? - pytał naszego gościa podczas słynnej debaty prezydenckiej w Końskich Krzysztof Stanowski, a niektórzy zaczęli nawet sugerować, że kandydatem powinna zainteresować się ABW.
Jak panu udało się zebrać tyle tych podpisów, poparcia? Przejrzałem pański kanał na YouTubie, no i tam pan ma sporo wyświetleń, po kilkadziesiąt tysięcy, tak trzydzieści, czterdzieści, pięćdziesiąt czasem się nawet zdarza, no ale zebrać ponad sto tysięcy to jednak sztuka i to takie wyzwanie naprawdę. Z wysokiej półki, a okazuje się, że też przed tym końcowym terminem złożenia do PKW podpisów też panu sporo brakowało, bo pan mówił, że ma pan 70, czyli te 30 panu brakowało. No kto panu w tym pomógł? Tak, tak. To jest wytłumaczalne w bardzo prosty sposób. Poprzednie moje kanały nie miały tylu subskrypcji, tylko miały znacznie więcej. Tu mówię o kanale CW24 TV, który był też kanałem telewizji, której byłem właścicielem, byłem nadawcą Krajowej Rady Radyfonii i Telewizji.
No dura lex sed lex, twarde prawo, ale prawo, no trzeba przestrzegać. Ja bym chciał żyć w kraju, w którym wszystko rośnie. Moja przyszłość i moich dzieci jawi się świetlana kosztem na przykład tego, że ja nie mogę namalować wolnościowo na murze jakiegoś hasła politycznego przeciwko partii rządzącej. Chyba każdemu nam się marzy. No dobrze panowie, a ta nasza demokracja tutaj, która ustami wicepremiera pana Kosiniaka-Kamysza Robi nagonkę na moją osobę, żeby się mną zajęła PKW czy inne może agencje. I to jest ta wolność, tak? Czyli pan kosztem tych pewnych swobód obywatelskich byłby w stanie zaakceptować to, że w kraju mamy dobrobyt, tak?
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.