Testament Chamberlaina
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 🔶PATRONITE.PL🔶Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie🔷BUYCOFFEE.TO🔷
Wtedy jesienią 1938 roku po hańbie monachium Chamberlain, zresztą powiedział, użył takiego bardzo niezręcznego, ale niezwykle wymownego określenia. Problem czechosłowacki nie doprowadził do wojny europejskiej. Nie problem niemiecki, bo to był problem niemiecki, tylko on określił to jako problem czechosłowacki. I potem Chamberlain w 1939 roku wypowiedział, znaczy Wielka Brytania, ale przede wszystkim kierowana przez rząd, ona wypowiedziała 3 września 1939 roku Niemcom wojnę. I Chamberlain zwrócił się do narodu, przemawiał i powiedział tego 3 września 1939 roku. To smutny dzień dla nas wszystkich, a dla mnie szczególnie bolesny.
Jeżeli w Gdańsku dominują Niemcy, Gdańsk powinien być niemiecki. Jeżeli w Katowicach byłoby więcej Niemców niż Polaków, Katowice powinny być niemieckie. Ale Poznań powinien być polski, a Praga powinna być czeska. Niemcy mogą dostać rekompensatę za traktat wersalski, mówi Chamberlain. Możemy im oddać Austrię, możemy im oddać kawałek Czechosłowacji, możemy im oddać kawałek Polski, etnicznie niemieckie. Ale nie oddamy im Warszawy, nie oddamy im Pragi. Nie pozwolimy im, aby wyrośli ponad określony poziom. Chcą równouprawnienia, to możemy im dać równouprawnienie, ale nie damy im pozycji dominującej. Nie pozwolimy, aby wyrośli ponad innych, tak jak nie pozwoliliśmy, aby Francuzi w 1919 roku przyłączyli Bonn i Kolonię do Francji.
Że Czechosłowacja w swoich granicach to błąd. Że Polska w swoich granicach to błąd. Że być może istnienie niepodległej Austrii to nie błąd, ale to jest państwo niemieckie i w ostateczności może należeć do Rzeszy. Pod warunkiem, że to zaspokoi żądania niemieckie. Możemy im dać palec, mówi Chamberlain, ale nigdy nie damy im ręki. I oczywiście z naszej polskiej perspektywy, jak się tego słucha, no to może się nóż w kieszeni otworzyć albo się może zebrać na wymioty. Że my walczymy o naszą państwowość. Że my także kształtujemy nasze granice z myślą o naszej długotrwałej strategii, O dobrobycie naszego państwa, że my potrzebujemy kopalni Śląska, że my potrzebujemy dostępu do morza. Może rzeczywiście nie potrzebowaliśmy bagien Prypeci do budowania silnej Polski. Może zbyt wielkie, a może nawet nie morze, tylko na pewno były nasze oczekiwania w roku 1920, ale chcieliśmy maksymalnie osłabić nienawistą nam Rosję.
Wy, Anglicy, decydujecie o polityce Zachodu. Dajcie mi wolną rękę na Wschodzie. Austria, Czechosłowacja, Polska, wreszcie Rosja. Dla Chamberlaina to jest nieakceptowalne. Brytyjczycy mogą oddać Sudety, ale nie oddadzą Pragi. Są granice, których Niemcy nie mogą przekroczyć. Dla Hitlera jest to po prostu odmowa. Chamberlain odmawia Hitlerowi. Chociaż robi to w sposób, który wtedy wydaje się obrzydliwy. Wielka Brytania zmusza tak naprawdę Francję do porzucenia czeskiego sojusznika. Czesi, którzy powierzają swój los państwom zachodnim, srogo się na Monachium przejechali. Wielka Brytania zgrozał, ale zaakceptowała Anschluss Austrii w marcu 1938 roku. Zawarto porozumienie we wrześniu 1938 roku, które, jak to powiedział potem Chamberlain obrzydliwie, rozwiązało problem Czechosłowacji.
Ale Chamberlain powiedział, rozwiązaliśmy problem Czechosłowacji, bo patrzcie, Czesi oddali terytoria Polakom, Węgrom i Niemcom, ale zachowali resztę niepodległości. Czesi nadal są u siebie w Pradze czy w Brnie, stracili mnóstwo terytorium, przestali się liczyć jako czynnik wojskowy w Europie, ale są niepodlegli. Przynajmniej tyle dla nich mogliśmy zrobić. W relacjach z Polską Chamberlain widzi bardzo podobnie. Niemcom Gdańsk się należy. Może nawet korytarz po morze, na północ od Bydgoszczy. Może jakaś korekta granicy na Górnym Śląsku. Wielka Brytania jest na to otwarta w relacjach z Niemcami. Ale do Warszawy Niemców nie wpuść. Z naszej perspektywy ta strategia może wydawać się i dziwna, i naiwna, i obrzydliwa, bo przecież Anglicy handlują z Niemcami obszarami innych państw, ale to jest imperium. Wielka Brytania jest przyzwyczajona do handlowania terytoriami innych państw, do wyznaczania granic innych państw, do tworzenia takich, a nie innych obszarów mandatowych.
Mam nadzieję, że dziś wieczorem, 17 marca, tu, w Birmingham, uda mi się to błędne przekonanie sprostować. I mówi do brytyjskiego narodu rodacy, po 15 marca nic już nie będzie takie same. No i dzisiaj mówimy, a pisment to był błąd. I wielu ludzi mówiło Chamberlainowi prosto w twarz to samo wtedy, więc 17 marca powiedział. Chciałbym jednak najpierw odnieść się do pewnego argumentu, który pojawił się w związku z tymi wydarzeniami, zarówno podczas wspomnianej debaty, jak i później na łamach prasy. Sugerowano mianowicie, że okupacja Czechosłowacji była bezpośrednim następstwem mojej wizyty w Niemczech jesienią ubiegłego roku, a skoro skutkiem tych wydarzeń stało się zerwanie porozumienia zawartego w Monachium, dowodzi to, iż okoliczności tamtych wizyt były błędne.
Mówi się, że skoro była to osobista polityka premiera, czyli moja, to odpowiedzialność za los Czechosłowacji musi spoczywać na jego, czyli moich barkach. I my tak dzisiaj patrzymy na Chamberlaina. Zdradziłeś, sprzedałeś Czechosłowację. I tak mówiły tysiące Anglików, tak mówiła brytyjska prasa, tak mówili brytyjscy opozycyjni politycy. A Chamberlain w publicznej debacie powiedział coś takiego. Jest to wniosek całkowicie nieuzasadniony. Dzisiejszy stan rzeczy nie może zmienić faktów, jakie miały miejsce w zeszłym wrześniu. Jeśli miałem wtedy rację, to mam ją również teraz. Są też tacy, którzy twierdzą, uważaliśmy, że we wrześniu się myliłeś, a teraz okazuje się, że mieliśmy rację. Czy rzeczywiście? Pyta retorycznie Chamberlain. I dodaje, przyjrzyjmy się temu jednak bliżej. Decydując się na wyjazd do Niemiec w zeszłym roku, nie spodziewałem się, że uniknę krytyki.
Bo rzeczywiście Chamberlain chciał oddać kawałek Czechosłowacji, mały kawałek Czechosłowacji, w zamian za zachowanie niepodległości reszty Czechosłowacji. Uważał bowiem, że wojna tak czy inaczej zniszczy Czechosłowację, a brak wojny uratuje chociaż kawałek Czechosłowacji. Ale tak naprawdę nie chodziło o Czechosłowację. Chodziło o Niemcy i relacje wzajemne z Wielką Brytanią. Chodziło o zaspokojenie Hitlera, aby uniknąć wojny. I koniec końców Chamberlain chciał oddać mały kawałek Czechosłowacji. A Hitler powiedział, daj całe Sudety. I Chamberlain się zgodził. I wtedy spadła na niego krytyka, bo Czechom zabrano za dużo. Wszyscy w Wielkiej Brytanii zgadzali się, że traktat wersalski był błędem i można skorygować czeską granicę na rzecz Niemiec. Ale dlaczego Niemcy wzięły tak wiele? Za wiele.
Za dużo. Dlaczego w granicach Niemiec znalazły się setki tysięcy Czechów? W tych nowych granicach. Dlaczego Hitler nie był skłonny do kompromisu? Dlaczego Chamberlain się ugiął? Ugiął się, bo uznał, że ofiara Czechosłowacji być może uratuje pokój. I potem Chamberlain mówił tak. Cóż, nigdy nie ukrywałem, że warunki, jakie udało mi się wynegocjować w Monachium, nie były tymi, których sam bym sobie życzył. Jednak, jak wówczas wyjaśniałem, nie miałem do czynienia z nowym problemem. Była to kwestia istniejąca od czasu Traktatu Wersalskiego. Problem, który powinien był zostać rozwiązany już dawno temu, gdyby tylko mężowie stanu minionych 20 lat podeszli do swoich obowiązków w sposób bardziej dalekowzroczny i oświecony. A więc Chamberlain, jak Hitler, mówi Traktat Wersalski był błędem, bo z perspektywy Wielkiej Brytanii Traktat Wersalski był błędem.
Niemcy zostały upokorzone za bardzo. Polska dostała za dużo. Czechosłowacja dostała za dużo. Francuzi chcieli za dużo, chociaż oni tego nie dostali. I dalej Chamberlain opisuje traktat wersalski. Sytuacja ta przypominała chorobę, którą zbyt długo zaniedbywano, przez to konieczna stała się operacja chirurgiczna, by uratować życie pacjenta. Wszakże główny i najbardziej bezpośredni cel mojej wizyty został osiągnięty. Pokój w Europie ocalał. Gdyby nie tamte wizyty, setki tysięcy rodzin pogrążone byłyby już dziś w żałobie po kwiecie europejskiej młodzieży męskiej. Chciałbym jeszcze raz wyrazić wdzięczność wszystkim korespondentom z całego świata, którzy pisali do mnie, by podziękować i wyrazić wówczas uznanie dla moich ówczesnych działań oraz starań podejmowanych w późniejszym okresie. W istocie nie muszę bronić moich wizyt w Niemczech z zeszłej jesieni, wszak jakie było inne wyjście?
Żadne nasze działania ani też kroki podjęte przez Francję czy Rosję nie mogłyby uchronić Czechosłowacji przed inwazją i zniszczeniem. Nawet gdybyśmy później przystąpili do wojny, by ukarać Niemcy za ich czyny i nawet gdybyśmy, po poniesieniu straszliwych strat, jakie dotknęłyby wszystkich uczestników konfliktu, ostatecznie odnieśli zwycięstwo. Nigdy nie zdołalibyśmy odbudować Czechosłowacji w kształcie, jaki nadał jej traktat wersalski. Chamberlain mówi, nie zdołalibyśmy, bo miliony Czechów po prostu by nie przeżyło. Bo Praga zostałaby zrównana z ziemią, jak i dziesiątki innych czeskich miast. Chamberlain mówi, traktat wersalski był błędem. Ja ten błąd chciałem naprawić. Dlatego nasza dyplomacja, czy to był Baldwin, czy to byłem ja, czy to byli inni brytyjscy premierzy, graliśmy na powrót Niemiec do roli mocarstwa.
Nie wiedział, czy rzeczywiście Hitler jest na tyle szalony, że nie ma żadnych hamulców, że nie ma żadnych granic, że jest jednym wielkim oszustwem, że realizuje swój z góry założony, diaboliczny plan. Chamberlain zakładał, że Niemcy może i są agresywni, może i są okrutni, ale nie są szaleni, że może im wystarczy to, co dostali. Jeżeli nie, układem monachijskim kupi się po prostu czas. Na więcej Spitfire'ów, na wprowadzenie nowych pancerników, na rozwinięcie sieci radarowej. Europie to nie pomoże, ale z perspektywy wojny wieloletniej pozwoli przetrwać Wielkiej Brytanii. Jeżeli to jest blef Hitlera, Chamberlain Czechosłowacją kupi sobie czas. Ale jeżeli to nie jest blef, kupi pokój. Kosztem państw małych i średnich. Nie pierwszy, nie drugi i nie dziesiąty raz w historii brytyjskiej dyplomacji.
Nie ma takiej ceny w rozumieniu, którą mogą zapłacić państwa małe i średnie swoim terytorium, której nie można ponieść, aby uratować pokój, ale do pewnej granicy, o czym za chwilę. I Chamberlain w swojej przemowie do Anglików z 17 marca mówił dalej tak. Cóż, w świetle tych wielokrotnych zapewnień, złożonych mi dobrowolnie przez Herr Hitlera, uznałem za uzasadnioną nadzieję, że gdy tylko kwestia czechosłowacka zostanie uregulowana, a w Monachium wydawało się, że tak właśnie się stanie, możliwe będzie dalsze realizowanie wspomnianej przeze mnie polityki uspokajania. Mimo to nie byłem gotów zrezygnować ze środków ostrożności. Dopóki nie nabrałem pewności, że polityka ta zostanie utrwalona i zaakceptowana przez innych. Dlatego też po Monachium nasz program zbrojeniowy został wręcz przyspieszony i rozszerzony, aby zaradzić pewnym słabościom, które ujawniły się w trakcie kryzysu monachijskiego.
Co stało się z zapewnieniem, że Niemcy nie chcą żadnych Czechów w Rzeszy? Jak uszanowano tu zasadę samostanowienia, o którą pan Hitler spierał się ze mną tak zaciekle w Berchtesgaden, domagając się oderwania kraju sudeckiego od Czechosłowacji i włączenia do Rzeszy? Teraz dowiadujemy się, że zajęcie tego terytorium było konieczne ze względu na niepokoje w Czechosłowacji. Niemcy mówią nam, że proklamowanie tego nowego niemieckiego protektoratu wbrew woli jego mieszkańców stało się nieuniknione wskutek niepokojów zagrażających pokojowi i bezpieczeństwu potężnego sąsiada. Jeśli zaś do takich niepokojów dochodziło, to czyż nie były one podsycane z zewnątrz? I czy ktokolwiek spoza Niemiec może traktować poważnie twierdzenie, jakoby mogły one stanowić zagrożenie dla tak wielkiego kraju lub jakiekolwiek uzasadnienie dla tego, co się wydarzyło?
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast zaczyna się od przedstawięia gości i nagłówka odcinka. Autor omawia negatywną opinię o Neville Chamberlainie po II wojnie światowej i analizuje jego rolę w historii.
Autor omawia postawy brytyjskich polityków wobec Niemiec, w tym roli Winstona Churchilla i Neville'a Chamberlaina, przedstawiając ich przemowy i strategie.
Autor opisuje historię upadku imperium brytyjskiego, w tym wpływy Ameryki i Rzeszy Niemieckiej, a także role brytyjskich polityków w tym procesie.
Autor omawia strategię uniknięcia wojny przez Neville'a Chamberlaina, w tym jego podejście do problemu Czechosłowacji i rozmowy z Hitlerem.
Autor analizuje konsekwencje polityki Chamberlaina, w tym jego przemowa z 17 marca 1939 roku i zmianę podejścia do sytuacji.
Autor omawia koncepcję polityki unikania wojny, w tym jej zastosowanie przez brytyjskich polityków i konsekwencje dla Europy.
Podsumowanie i refleksje na temat polityki unikania wojny, a także jej konsekwencje dla brytyjskiego imperium i Europy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie
🔷BUYCOFFEE.TO🔷