„Kasztanowa mowa” Stalina
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 🔶PATRONITE.PL🔶https://patronite.pl/PodcastwojennehistorieAlbo postawić nam symboliczną kawę w serwisie 🔷BUYCOFFEE.TO🔷https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie
Kilka dni wcześniej będzie miała miejsce umowa handlowa i że ten pakt o nieagresji będzie tak naprawdę nieformalnym sprzymierzem hitleryzmu, nazizmu i komunizmu. radzieckiego i będzie podziałem Europy Wschodniej. Przecież to w teorii ludziom kilka miesięcy wcześniej nie mieściło się w głowach. Niemcy, Hitlera i Związek Radziecki Stalina przecież to byli śmiertelni wrogowie. Niemcy krzyżowali broń z brygadami międzynarodowymi. z oficerami Armii Czerwonej w wojnie domowej w Hiszpanii. Stalin wspierał chiński opór wobec japońskiej agresji, a Japonia była coraz wyraźniej państwem sojuszniczym wobec Niemiec, bo przecież w roku 1936 oba te państwa zawarły pakt antykominternowski, do którego w roku 1937 dołączyły Włochy.
A zatem Włosi, Japończycy i Niemcy Byli traktowani jako śmiertelni wrogowie Związku Radzieckiego. Związek Radziecki bezpośrednio w potyczkach, bitwach granicznych mierzył się z Japończykami. W Hiszpanii walczono z tzw. blokiem faszystowskim. Niemcy i ZSRR... były państwami o wrogich wobec siebie zamiarach. A tu nagle, latem 1939 roku, to wszystko się odmieniło. Nagle Hitler dogadał się ze Stalinem, który przecież miał sojusz wojskowy z Francją. Ze Stalinem, który w roku 1938 utrzymywał...
że jeżeli Polska i Rumunia przepuszczą Armię Czerwoną do Czechosłowacji, to po tym jak oczywiście w pierwszej kolejności ruszą się Francuzi, to na pomoc Czechom ruszy również Rosja. Innymi słowy, z perspektywy 1936, 1937 czy 1938 roku wydawało się, że sojusz niemiecko-radziecki jest niemożliwy, że nie ma powrotu do czasów tzw. Republiki Weimarskiej, Do sojuszu radziecko-niemieckiego z lat 20. XX wieku, bo przecież Hitler ten sojusz zerwał, zanegował go. A tu nagle taka niespodzianka. Nagle w roku 1939 Hitler czasowo, taktycznie zmienił front i Stalin na to poszedł.
Dlaczego Stalin poszedł na współpracę z Hitlerem? Co kierowało radzieckim krwawym tyranem, tak zwanym Czerwonym Carem, że poszedł na współpracę z znienawidzonymi hitlerowcami? I można by odpowiedzieć, że Hitler zawsze gotowy był na takie rozwiązanie, chociaż docelowo na Związek Radziecki zamierzał napaść. Hitler rozważał od początku, że koniunkturalnie, krótkotrwale, czasowo, taktycznie może dogadać się nawet ze Stalinem. Często Churchillowi przypisuje się takie powiedzenie, że gdyby Hitler najechał piekło, to Churchill wypowiedziałby się pozytywnie o diable. Ale te słowa swego czasu wypowiedział również Hitler, że jeżeli sprzymierze z diabłem służyłoby jego celowi, to zawarłby takie przymierze.
A w takim razie, no to jakie motywacje stały za Stalinem godzącym się na sojusz z Hitlerem? Ta mowa kasztanowa z 10 marca 1939 roku jest w historiografii pokazywana jako wyjaśnienie. Otóż Stalin do przedstawicieli własnej partii. na zjeździe partii w Moskwie wygłasza referat. Referat, który jest zapowiedzią zmiany polityki zagranicznej Związku Radzieckiego. Jest publicznie wyrażoną wątpliwością co do wcześniej przyjętej strategii o charakterze antyniemieckim. Jest rodzajem decyzji Stalina, że Związek Radziecki w pierwszej fazie II wojny światowej zajmie pozycję wyczekującą.
że tak naprawdę zerwie porozumienie z Francją, które jest nieefektywne, że tak naprawdę odrzuci poszukiwania jakiegoś porozumienia z Zachodem na rzecz otwartości na wszelkie rozwiązania w pierwszej fazie wojny. To też wyraźnie podkreślmy. bo Hitler zamierzał oszukać Stalina, a Stalin zamierzał oszukać Hitlera. Natomiast Stalin tak naprawdę na początku 1939 roku otworzył coś w rodzaju licytacji. Kto da więcej? Kto pierwszemu państwu socjalistycznemu zaproponuje więcej? Po tej stronie staniemy do walki, ale niech nikt nie sądzi, że staniemy do walki pierwsi.
Stalin wcale nie mówi, będę przytaczał fragmenty owej mowy, Stalin tam wcale nie mówił, że jest gotowy na przymiarze z Hitlerem, ale nie mówił, że nie jest. Kto da więcej? Kto da więcej Związkowi Radzieckiemu świata? Po tej stronie Związek Radziecki się opowie. Ale nie wyprzedzajmy wypadków. Śledźmy ową mowę Józefa Stalina w jej najważniejszych fragmentach krok po kroku. 10 marca 1939 roku jest dniem szczególnym. Oto bowiem zbiera się na XVIII Zjeździe Partii owa komunistyczna partia bolszewików. I odbywa się to w niezwykłych okolicznościach.
Po wielkiej czystce lat 37-38, po klęsce układów międzynarodowych, katastrofie Czechosłowacji nastąpił rozbiór tego państwa, częściowy jeszcze. Stalin tego jeszcze nie wie, ale w trakcie XVIII zjazdu partii, który trwał kilkanaście dni, a zaczął się 10 marca, Hitler w ogóle zlikwiduje resztkę Czechosłowacji, utworzy państwo słowackie, wymusi na Litwinach odzyskanie Kłajpedy, postawi Polakom ultimatum. Ale zanim to wszystko się jeszcze wydarzyło... No to mamy dogasającą wojnę domową w Hiszpanii, którą Stalin przegrywa. Nie jest bezpośrednią stroną. Za pomoc wojskową Hiszpanie zapłacili złotem, ale jest to prestiżowa porażka międzynarodowego ruchu komunistycznego i socjalistycznego.
Ale Stalin potem mówi coś takiego. Cechą charakterystyczną nowej wojny imperialistycznej jest to, że nie stała się ona jeszcze wojną powszechną, światową. Wojnę prowadzą państwa agresorskie, naruszając w każdy sposób interesy państw nieagresywnych. Przede wszystkim Anglii, Francji i Stanów Zjednoczonych. A te państwa nieagresywne tylko się cofają i cofają, udzielając agresorom ustępstw za ustępstwami. A zatem cała polityka apismentu, cała polityka ugłaskiwania Hitlera jest w oczach Stalina, grą mocarstw zachodnich, których on nie obraża, które nazywa państwami nieagresywnymi, ale które postrzega jako takie same zagrożenie jak hitleryzm, jak faszyzm czy japoński imperializm.
Ale Stalin potrafi stwierdzić, że apisment i ogłaskiwanie Hitlera to dążenie do uniknięcia wojny kosztem państw małych i średnich. Po czym jednak Stalin dodaje, ale to nie jest obecnie jedyny, ani nawet główny powód owej słabości. I tu włącza się już Stalin paranoik, ponieważ mówi, głównym powodem jest niechęć większości państw nieagresywnych, a przede wszystkim Anglii i Francji do prowadzenia polityki zbiorowego oporu wobec agresorów i ich przyjście na pozycję nieinterwencji, pozycję neutralności. Formalnie politykę nieinterwencji można scharakteryzować następująco. Niech każdy kraj broni się sam przed agresorami, jak chce i jak może. Nasza sprawa jest kwestią poboczną, będziemy handlować zarówno z agresorami, jak i ich ofiarami.
Chcecie, żebyśmy my, komuniści, oni, faszyści, naziści, imperialiści pozabijali się nawzajem, a wy, kapitaliści, burżuje, będziecie się temu przyglądać z boku. To jest pogląd Józefa Stalina na nadchodzącą wojnę. I to tanio, i to tanio chcecie się temu przyglądać. To jest kluczowy element tej mowy, że tanio nie będzie, że Zachód, jeżeli chce powstrzymać państwa agresywne i zaangażować do tego Związek Radziecki, to po pierwsze nie w pierwszej fazie wojny, a po drugie tanio nie będzie. Czym Zachód zapłaci Związkowi Radzieckiemu za walkę z Japonią, Niemcami i Włochami? Stalin żyje w przeświadczeniu, że Zachód tuczy Hitlera, że budowa potęgi Niemiec jest po cichu wspierana przez zachodnie demokrację celem rzucenia się Hitlera na Stalina.
Stalin mówi tak. Charakterystyczne jest to, że niektórzy politycy i osobistości medialne w Europie Zachodniej i USA Straciwszy cierpliwość w oczekiwaniu na marsz Hitlera na radziecką Ukrainę, sami zaczynają ujawniać prawdziwe tło polityki nieinterwencji. Mówią i piszą czarno na białym, że Niemcy okrutnie ich zawiedli, bo zamiast ruszyć dalej na wschód przeciwko Związkowi Radzieckiemu, zwrócili się na zachód i zażądali kolonii dla siebie. Można by pomyśleć, że Niemcy otrzymali tereny Czechosłowacji. I Stalin dodaje.
Nie ma wątpliwości, że każda wojna, nawet niewielka, wywołana przez agresorów gdzieś w odległym zakątku świata, stanowi zagrożenie dla państw miłujących pokój. Jeszcze poważniejsze zagrożenie stanowi nowa wojna imperialistyczna, która zdołała już wciągnąć w swoją orbitę ponad pół miliarda ludzi w Azji, Afryce i Europie. W związku z tym nasz kraj, konsekwentnie realizując politykę pokoju, podjął jednocześnie najpoważniejsze prace nad wzmocnieniem gotowości bojowej Armii Czerwonej i floty wojennej. Czyli Stalin stwierdza, zbroją się wszyscy, ale polityka państw zachodnich sprawiła... że Związek Radziecki stracił zaufanie do państw zachodnich. Że polityka pismentu, że polityka ogłaskiwania Hitlera, że brak jasnej, twardej reakcji na inwazję Japonii na Chiny sugeruje, że państwa kapitalistyczne są niepewnym sojusznikiem.
W marcu 1936 roku Związek Radziecki zawarł z Mongolską Republiką Ludową traktat o wzajemnej pomocy. W sierpniu 1937 roku zawarto traktat o wzajemnej nieagresji między Związkiem Radzieckim a Republiką Chińską. W tych trudnych warunkach międzynarodowych Związek Radziecki prowadził politykę zagraniczną broniącą sprawy utrzymania pokoju. I oczywiście odłóżmy na bok te propagandowe hasełka o utrzymaniu pokoju, ale faktem jest, że Związek Radziecki w latach 30. XX wieku, zwłaszcza po dojściu Hitlera do władzy, zwłaszcza po przejęciu władzy w Japonii przez militarystów, szukał porozumienia z państwami zachodnimi przeciwko tzw. państwom agresywnym, czyli państwom aspirującym. Związek Radziecki rzeczywiście powrócił na łono Ligi Narodów, czy raczej został przyjęty do Ligi Narodów.
Tu Stalin popełnił błąd, ale jednocześnie uczynił państwo radzieckie tak zastroszonym wewnętrznie, tak skrwawionym, tak przerażonym, Tak bojącym się samego siebie, że organy bezpieczeństwa wewnętrznego były w stanie utrzymać kontrolę nad państwem w warunkach klęski czasu inwazji Hitlera. Takie niejednoznaczne dyskusyjne echo wielkiego terroru. Podsumowując mowę Stalina bardzo długą, przywlekłą, pełną cytatów o produkcji traktorów i kombajnów, o zbiorach zbóż i wielu innych statystykach. Najważniejszą tezą kasztanowej mowy Stalina było to, że Związek Radziecki przestaje aktywnie uczestniczyć w postrzymywaniu tzw. państw agresywnych.
Tak postrzegał przyszłość nowej wojny Józef Stalin w marcu 1939 roku. Stojąc na czele państwa totalitarnego i będąc okrutnym tyranem, postanowił wykorzystać tę sytuację do własnych celów i budowy własnej potęgi. Były dwa bloki i był ZSRR. Stalin był w tym momencie gotowy dogadać się z agresorami, z faszystowskimi bossami, ale nie celem budowy nowej rzeczywistości. Podobnie jak Hitler koniec końców uważał, że do wojny z Niemcami dojść musi, że Zachód... będzie potrzebował Związku Radzieckiego do wygrania nowej wojny imperialistycznej, czyli II wojny światowej, ale musi zapłacić odpowiednimi koneksjami, aby Związek Radziecki nasycił się, aby nie był w przyszłości państwem aspirującym, tylko jego aspiracje miały być zaspokojone i to nie tanio, nie tanio, cytując Stalina.
W związku z czym, ponieważ w pierwszym etapie wojny państwa agresywne miały mieć przewagę, a osłabnąć w drugim, Stalin uznał, że w pierwszym etapie wojny może dogadać się z Hitlerem, a uderzy na niego w drugim etapie. Że przewróci układankę w jego opinii przygotowaną przez zachodnie mocarstwa, które pchają Niemcy do wojny z ZSRR i chcą się przyglądać. W opinii Stalina niech Niemcy walczą z zachodnimi mocarstwami, a przyglądać się będzie Stalin. Niech Niemcy coś mu dadzą za tą bierność, a potem niech Zachód coś mu da za aktywność. Tu z perspektywy czasu nie trzeba scenogramów tajnych posiedzeń i spotkań Komitetu Centralnego czy Biura Politycznego. Tu mamy to czasem przedstawione otwartym tekstem, w mowie skierowanej do opinii publicznej.
A jak ta mowa została odebrana przez tych, do których Stalin kierował swoje słowa, czyli np. przez Hitlera? Hitler z początku nie zrozumiał tego przesłania. 1 kwietnia 1939 roku, w czasie wodowania pancernika Tyrpitz, wykrzykiwał Stalinowi w innej publicznej mowie, o co mu chodzi z tym Marokiem. Żadne wojska niemieckie w żadnym Maroku nie lądowały. I to Hitler powiedział o kasztanach wyciąganych z ognia, że ci, którzy chcą za mocarstwa zachodnie wyciągać kasztany z ognia, niech wiedzą, że sobie te ręce spalą. Czyli najpierw Stalin, a potem Hitler publicznie stwierdzili, że nie będą realizować swoich koncepcji strategicznych. według w ich mniemaniu zachodniej koncepcji zderzenia komunizmu z nazizmem i wypalenia tych ideologii w ramach wzajemnego konfliktu.
Że nawet śmiertelni wrogowie koniunkturalnie mogą się ze sobą dogadać, bo chwilowo leży to w ich interesie. I oczywiście mowa kasztanowa Stalina pełna jest obłudy, pełna jest kłamstw, pełna jest odrażających opowieści o szpiegach i sabotażystach idących w setkach tysięcy, których skazano na śmierć w ramach paranoi wielkiej czysty. Stalin wielokrotnie kłamie, Stalin wielokrotnie manipuluje, Stalin wielokrotnie obraża. Niemniej zasadnicza wykładnia strategiczna jest tu wyrażona bardzo precyzyjnie i bardzo poprawnie. To nie chodzi o to, że Zachód chciał pchnąć Niemcy przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Niemcy w rozumieniu Hitler i nazizm. Oni sami chcieli się na ten Związek Radziecki pchnąć w ramach budowy nowej przestrzeni życiowej dla Niemców aż po Ural.
Zachód traktował rzeczywiście Niemcy jako państwo, które mogło być stabilizatorem wielkich zbrojeń niemieckich, ale wraz z Hitlerem to się wszystko wyrwało spod jakiejkolwiek kontroli i porozumienia. Hitler był nieobliczalny. Francuzi dogadywali się ze Stalinem przeciwko Hitlerowi. Ale Wielka Brytania, prowadząc swoją chaotyczną politykę uniknięcia wojny, wzbudziła w Związku Radzieckim przeświadczenie, podbudziła to paranoiczne przeświadczenie, że Zachód pragnie pchnąć Niemcy do wojny z ZSRR i się przyglądać. Podczas gdy w rzeczywistości koniec końców Francuzi i Anglicy chcieli powstrzymać... Hitlera zbrojnie i chcieli, aby Związek Radziecki przyłączył się do tej wojny po ich stronie.
I to się koniec końców stało, ale dopiero w drugim etapie II wojny światowej, już bez udziału Francuzów, w ramach wielkiej koalicji antyhitlerowskiej Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Związku Radzieckiego. To, czego Stalin nie przewidział, to to, że jego porozumienie z Hitlerem da Hitlerowi całkowicie swobodną rękę w inwazji na Francję, że 1914 rok się nie powtórzy, że nie będzie ugrzęźnięcia na froncie zachodnim. Stalin nie przewidział, że dając całkowicie wolną rękę Hitlerowi, pozwoli temu Hitlerowi z racji przewag Niemiec nad Francją. zmiażdżyć Francuzów w kilka tygodni. A wraz z klęską Francji przed Hitlerem otworzyła się wymarzona droga na wschód. Mógł zacząć przygotowywać się do operacji Barbarossa.
A więc Stalin błędnie skalkulował. Jak każdy, kto próbował racjonalizować Hitlera i jak każdy... kto błędnie ocenił możliwości Niemiec w pierwszym etapie wojny. One w pierwszym etapie wojny były przeogromne i koniec końców omal nie pochłonęły Związku Radzieckiego. Ale ostatecznie stało się tak, jak wnioskował Stalin. Zachód okazał się silniejszy niż państwa osi. A Związek Radziecki jako sojusznik Zachodu i wyłącznie jako sojusznik Zachodu mógł stać się beneficjentem i zwycięzcą II wojny światowej. Samodzielnie ZSRR nigdy nie pokonałby Niemiec, ale w koalicji tak. I można by powiedzieć, że ten totalitarny, nieprzewidywalny charakter komunistycznej Rosji także ściągnął na Stalina, na bolszewików armię Hitlera w 1941 roku.
Bo gdyby to nie był Związek Radziecki, gdyby to nie był ludobójca Stalin, gdyby to nie byli bolszewicy, tylko to była stara Rosja, to przecież ona była naturalnym sojusznikiem państw zachodnich przeciwko Niemcom. Gdyby istniało jakiekolwiek wzajemne zaufanie Zachodu i bolszewików, to ten sojusz antyniemiecki zaistniałby w pełnej krasie zapewne znacznie wcześniej. Ale tak nie był możliwy. Aż do momentu, kiedy rzeczywiście żołnierze Hitlera i żołnierze Stalina zaczęli wzajemnie krzyżować broń i wtedy Stalin nie miał już żadnego wyboru, a jednocześnie stawał się wiarygodnym partnerem na Zachodzie. Bo Hitlera można było tylko zwyciężyć albo mu ulec. To był system zero-jedynkowy, nazizm oznaczał całkowity nihilizm.
A zatem Stalin wiedział, że pójdzie na tą wojnę z Hitlerem, koniec końców stał się wiarygodnym partnerem państw zachodnich, ale hasło Stalina z mowy kasztanowej, tanio nie będzie, obowiązywało. Tą ceną, jaką Zachód zapłacił Stalinowi, były nowe, szerokie wpływy w Europie, nawet na Dalekim Wschodzie, ale przede wszystkim w Europie. Nie potoczyła się II wojna światowa po pierwotnej myśli towarzysza Stalina. Ale koniec końców wyszedł on z niej zwycięsko. Tyle tylko, że Związek Radziecki był takim samym agresywnym państwem jak Niemcy, Japonia i Włochy. Tylko inaczej to wyrażał. No, Norbert, dziękuję ci ślicznie za ten odcinek, no i do usłyszenia w kolejnym. Dziękuję bardzo.
Pokazano wszystkie 24 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie 🔷BUYCOFFEE.TO🔷
https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie