Robimy kebaba na kolonii
Dzisiaj są ze mną Elvis i Tobajasz, którzy opowiedzą wam o różnych przypałach z mojej kolonii.
Musicie sobie sami coś zaprezentować. I stwierdziliśmy rano, że robimy rap. Tak, i to była prezentacja grup. Tak. Grupa miała coś tam zrobić. Tak, trzeba było coś prezentować. No i był rap. No i wymyśliliśmy rap o każdej osobie z naszej grupy. Tak. I pani Gozi i pani Juleczka, bo pani Juleczka to jest taka po prostu dobra. Ona jest cudowna. To prawda, ona jest taka super. Tak, weź potrzymaj, ja muszę sobie zapisać to. Pani Natalka. Nie, ona jest G. Tata, ona wygląda jak zakoń. Ja pierwszy tak patrzę na nią, ja mam takie, ja nie wiem, ona wygląda jak ktoś, ale nie wiem jak kto i ja się, trochę się jej boję, ale jest fajna nawet, bo o 23. Ona jest mega miła. No ona jest miła, bo o 23. To ona jest jakby mega miła. One wszystkie są miłe. No, no.
I to jest największy żart tego roku i Ty chyba tego nie słyszałaś. Ale to było tak, bo u mnie żadna z dziewczyn nie jechała do Energylandii, tylko ja jechałam i pokój obok, bo my ogólnie chodzimy do siebie balkonami, bo jest dziura w balkonie. W ogóle jakieś dziewczynki chciały się do Ciebie przebić, chciały rozbić te szyby, żeby dojść do Twojego balkonu. Ale z naszej kolonii? Tak. O Jezus Maria. No i ja stwierdziłam, że pójdę do pokoju obok. Zapytałam się pani kierownik. A my nie dokończyliśmy o tym rapie. Dobra, to zaraz dokończymy o rapie. No i stwierdziłyśmy z panią Juleczką, że zrobimy żart. Że ja będę spać u dziewczyn w pokoju, w tym drugim. I że zrobimy taką scenkę, że... Bo ja dzień przed zaprosiłam jakieś dziewczynki z Olimpu po ciszy nocnej, żeby one do nas przyszły.
To znaczy powiedziałam im tylko numer pokoju. Nie wiedziałam, że one się tepną tutaj. Bo one w dwie sekundy później przyszły do naszego pokoju. I przyszły, tak? I potem pani Juleczka przyszła, bo ona siedziała na korytarzu. No i stwierdziłyśmy, że zrobimy takiego pranka, że pani jest nadal na mnie wkurzona za to, że zaprosiłam tamtej dziewczyny i jestem zagrożeniem dla ludzkości, więc muszę przejść do pokoju obok z krześniejszymi dziewczynami, gdzie będę dobrze na nie wpływać, to znaczy one będą dobrze na mnie wpływać, a nie ja źle na tamte dziewczyny drugie. No i stwierdził się, że zrobił taki żart, ale to poszło za daleko, bo pani kazał mi się wyprowadzić i wziął normalnie swoje torby, tam przeniosłam. Dziewczyny z drugiego pokoju też nie wiedziały, tylko Dora wiedziała, bo jej powiedziałam. Po co nie jest jakaś dwudziesta druga, Elvis do mnie taki, i ziom, chodź na bok. I on tam coś mi gada, że no, że ja się nie wyprowadzam i ja mam takie, o, bo ja nie wiedziałam w ogóle o co chodzi i się potem dowiedziałam, że się Elvis przeprowadza.
Tak, no i... No i dziewczyny, to proszę za daleko, bo dziewczyny zaczęły płakać, zaczęły jakąś sektę robić na tą panią Juleczkę i zaczęły, kurde, wiersz mi napisały, jakiś list, że sorki, że śpię w twoim pokoju, ale ktoś tam w twoim łóżku, bo ktoś kazał mi tam spać, bo się bał sam i w ogóle, i zaczęły płakać i w ogóle wszystko i rozmawiały z panią i po prostu ja miałam takie, nie, one mnie zabiją. No i potem wróciłyśmy z tej Energylandii i powiedziałyśmy im to. I teraz mnie nie lubią. I mnie biją. Jedna mnie biła. I jej powiedziałam, proszę mnie nie bić. Ale nie wiem, nie lubią mnie chyba teraz. No i w ogóle u mnie w pokoju tam dziewczyny gadały, że ta pani Julka, to ona jest jakaś dziwna. Czemu ona się tak szybko obraża o to?
Polecam jednak oddać. No a mają problem, no znalezione, nie kradzione. No było w naszej bazie, tak? Wszystko, co w naszej bazie jest nasze. Tak, znalezione, nie kradzione, chyba, że ktoś znajdzie coś mojego, to wtedy już nie. Za darmo to uczciwa cena, chyba, że ja sprzedaję. I pani Juleczka zauważyła. I się goniłyśmy po korytarzu. I schowałam się do takiej młodziewczynki, ona ma tutaj taką... Taki czarny prostokąt ma na oczach i nie wiemy o co. Taki z górskiego miksera. Ona ma takie dziwne włosy, takie rozczuchrane mega. Ma takie okulary kosmetyczne. Jak nie chodzi na moje zajęcia, to ja nie będę wiedziała. I ma czarne takie pod powieką, takie krechy. A takie prostokąty.
To wygląda jakby miała rozmyty tusz. Ale ona to ma codziennie, jakby w tym spała. Ona ma takie same to. W sensie, są tu ludzie, którzy się nie myją po prostu. No i ja się po prostu uchowałam w ich szafie. No i tam siedziałam sobie. A potem wyszłam. No i już pani Juleczce się nie chciało biegać. No a tak a propos sprzedawania, jak powiedziałeś, że... Chciałam zobaczyć jakoś o to, ale nie wyszło. No to była impreza. O pasku Playboy'a musimy powiedzieć. Tak, ale dobra, to najpierw skończę i powiem... Dobra, to sobie zapiszę. Dobra, no to... Boże, nagrywa się. Jest pół godziny. Pół godziny, cichutko. Zróbmy tak 50 minut. Dobra, no i szybciutko.
Dobra. I macie zdjęcie na potwierdzenie i macie film na potwierdzenie. No właśnie, mam film. Macie film, tak, więc to nie jest fake. Not fake. I myślę, że dostaniecie. Opowiedzmy o naszym spacerze do Groszka. A, no i zrobiliśmy spacer do Groszka w samych butach. Co? W samych butach? W samych skarpetkach. Bo stwierdziliśmy, że będzie dzień bez butów. I bo my jesteśmy tacy trendsetter, bo... No. No bo jesteśmy. Łączymy się z naturą po prostu. Dokładnie. I stwierdziliśmy, że będzie... Jak wy coś robicie, to potem wszyscy zaczynamy. Tak, dokładnie. I stwierdziliśmy, że pójdziemy do Groszka bez skarpetek. No i poszłyśmy. I była jakaś kałuża, bo w ogóle padało. I stwierdziliśmy, że wejdziemy w tą kałużę. Znaczy najpierw pani Juleczka mnie przeniosła. Czyli poszłyście do Groszka w skarpetkach? Tak.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dzisiaj są ze mną Elvis i Tobajasz, którzy opowiedzą wam o różnych przypałach z mojej kolonii.