Mentionsy Mentionsy
Podcast BEZ SENSU
Podcast BEZ SENSU

Robimy kebaba na kolonii

28.07.2025 ·37 min 22 s

Dzisiaj są ze mną Elvis i Tobajasz, którzy opowiedzą wam o różnych przypałach z mojej kolonii.

Tak, bo sos w Biedronce kosztował 22 zł i ja mam takie what the fuck, to kosztuje więcej niż mięso i użyjemy tylko kilka kropel tego sosu i to wyrzucimy. No co, ja nie będę tego brać do domu. No i stwierdziliśmy, że zrobimy sos z keczupu, cytryny. I papryki. I papryki. Ale był dobry. No bo taki ten, ale nawaliliśmy za dużo sałaty. O Boże! No i... Tam było tyle tej sałaty. Tak, i Elvis przyszedł do mnie do pokoju i jadł tego kebaba i ma takie, Jezu, za dużo tej sałaty. I wywalił za okno i spadło na jakiś samochód. Nie wiedziałam, że spadnie. Ja mam zdjęcie tego. Bo po prostu wyrzuciłam za okno, myślałam, że to jest trawa na dole, zasieję, nie wiem. Sałaty, tak, no będę dobra. Bo ognieśliśmy, zasieli też drzewo, ale nie wyszło. No dobrze, że nie zaparkowałam pod oknami, bo chciałam zaparkować pod oknami, bo tam jest więcej cienia i myślałam, że nie będzie mi tak nagrzewało samochodów w środku, ale teraz tak się cieszę.

I to jest największy żart tego roku i Ty chyba tego nie słyszałaś. Ale to było tak, bo u mnie żadna z dziewczyn nie jechała do Energylandii, tylko ja jechałam i pokój obok, bo my ogólnie chodzimy do siebie balkonami, bo jest dziura w balkonie. W ogóle jakieś dziewczynki chciały się do Ciebie przebić, chciały rozbić te szyby, żeby dojść do Twojego balkonu. Ale z naszej kolonii? Tak. O Jezus Maria. No i ja stwierdziłam, że pójdę do pokoju obok. Zapytałam się pani kierownik. A my nie dokończyliśmy o tym rapie. Dobra, to zaraz dokończymy o rapie. No i stwierdziłyśmy z panią Juleczką, że zrobimy żart. Że ja będę spać u dziewczyn w pokoju, w tym drugim. I że zrobimy taką scenkę, że... Bo ja dzień przed zaprosiłam jakieś dziewczynki z Olimpu po ciszy nocnej, żeby one do nas przyszły.

Czemu od razu przenosi spokoju? Wiem, ale nie powiem. I on taki, Jezu, ona jest taka cudowna przecież. Ona tak na nią gadała, ale potem się dowiedziała. Znaczy w sumie to nie wiem, czy ona się dowiedziała o tym. One chyba nie wiedzą. Nie wiedzą, bo Dora The Explorer ogólnie była w tym pokoju trzyosobowym, ale dzisiaj był w nocy, była jakaś biegunka i wszyscy rzygali. Biegunka i wszyscy rzygali. Roba wirus na kolonii. Bo to ponoć karate przyniosło. Tak. W ogóle też o karate. Trzymaj to, gadaj o biegunce. Jak się przeniosłaś. O, no właśnie. No to mów. No o rapie. No i rano wymyśliliśmy o wszystkich rap, po prostu zwrotkę o wszystkich.

I po prostu się przeniosłam do pokoju 216, do Elvisa i właśnie, bo dziewczyny jeszcze wtedy nie wiedziały, że Ty jednak tam u nich mieszkasz i one do mnie takie, że no, że dzisiaj lepiej się nie wprowadzaj, bo to będzie kolejny powód, żebyś został w tamtym pokoju, a nie do niej mają takie... No kurde, ja chcę już teraz tam mieszkać, ale nie mogę im powiedzieć. I czekam po prostu, aż Ty wrócisz. No ale dobra, wracając do tych wymiotów. Jezu, i w ogóle była taka drama, bo jedna dziewczyna ma taką fobię, że się boi wymiotowania, chorób i ogólnie. Ja jej tak współczuję. I ona przyszła do naszego pokoju i była taka zapłakana. I co nie? I do niej takie, Jezu, nie ma się czego bać. Zmyjmy imię. Dobra, no to jeszcze raz. Do pani Michaliny. I tu pani Michalina przychodzi i mówi, no nie ma się czego bać, to jest choroba brudnych rączek.

No i kupiłam te okulary za 35. złotych. Nie, nie za 35 złotych. Za 35 złotych i Mittengrita z Elvisem. Tak, ale nie było tego Mittengrita. Przyszły tutaj i co wy chcecie? Ja tak powiem, co wy chcecie? Założyłam dla nich czapkę. No zdjęcie. No i zrobiłam sobie zdjęcie i sobie poszły. Aha, miało być Mittengrit, a ona już pojechała w ogóle. Tak, bo ona też rzygała chyba i stwierdziła, że nie chce siedzieć. Ja mam nadzieję, że nie będę żywać teraz. Jezu, ja też. Tak trzy razy mnie już tak lekko brzuch bolał, ale wydaje mi się, że ja po prostu to sobie wymówiłam i że po prostu połączyłam jakieś dziwne rzeczy na kolacji, no bo to był tylko taki mini, mini, lekki ból i od razu mi przechodziło. Ale czasem jak wiemy, że ktoś jest chory, to już zaczynamy sobie wyobrażać, że też jesteśmy.

No to, to już możesz, możesz do końca. Jak będzie coś, to można je kupić na stronie muza.com.pl. O, można? Znaczy, tych nowych jeszcze nie, ale pewnie jak puszczę ten podcast, to już będą. A dostaniemy je za darmo? Mamy iść, mamy iść. W ogóle do tej petycji jeszcze jest ta dziewczynka, była dobra. Jezu Boże! Dobra, nie ważne. No i zrobiliśmy tę kompetycję, żeby były te torby i podpunkty były, nie każdy chłopak jest gejem, nie każdy chłopak jest... Jezu, to jest taka tradycja, jak się nagrywa podcast, że akurat w tym konkretnym momencie jakiś wychowawca zacznie kogoś szukać i zacznie być drama, że kogoś nie ma. No i trzeci podpunkt. Mówiłaś już, że nie każdy... Nie każdy chłopak jest głównym bohaterem.

Ale one są naprawdę fajne, tylko nie są z książkowego. To jest minus. Znalazłaś przyjaciółkę. Tak, bo to było tak, ja pierwszego dnia miałam takie, ja pierdziele, na tamtej kolonii od razu kogoś poznałam, na przesiadce jakaś typiara do mnie podeszła, taka jedna i ona takie, boże nie, ja nie wiem czy to tak było, ale hej, ty chcesz być moją przyjaciółką? Ja mam zawsze takie, ja mam bekę, jak ktoś podchodzi, hej, chcesz być moją przyjaciółką? Bo to jest takie mocne słowo, przyjaciółka, to bardzo dużo znaczy, a po prostu, hej, chcesz być moją przyjaciółką? Znaczy pół sekundy, ale chcę być twoją przyjaciółką. No ale i nikt do mnie nie podszedł. Ja mam takie, Jezu, gdzie są ci wszyscy ludzie? Czemu oni do mnie nie podchodzą? Ja sama nie podejdę, bo ja się boję. Ja się boję strasznie ludzi. Ja po prostu tam tak stałam, patrzę na tych wszystkich ludzi.

Jakbym cię miała oceniać po tamtym roku, to bym miała takie, że ty jesteś taką osobą, co się tak wstydzi. Ale po tym roku, jak Cię widzę, to mam takie, nie, Ty jesteś zupełnie inną osobą. No, jak poznam takich, jakby, jak poczuję się komfortowo, no to ja bardzo dużo odwalam. Okej. No, i tak stoję, wybierają pokoje, ludzie. I w ogóle ja się umówiłam z takimi dziewczynami, że będę z nimi w pokoju, a potem zapomniałam o tym i nie wiedziałam, gdzie one są. One pisały do mnie na Instagramie. Dosłownie ta grupa jest taka dziwna. Oni się tam kłócą o motyw. Jezu, no. To jest takie, one tak, nie, ma być plusk. Nie, ale Pan Jasuś zrobił plusk do basenu. Nie, zachowujesz się niepoważnie do sytuacji, nie piszesz przecinków. Ja tych grup zazwyczaj unikam. Ja to mam wyciszone i po prostu... Ja też mam je wszystkie wyciszone i teraz je mam na Instagramie, bo zawsze je miałam na Messengerze.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.